Kort
25.08.2026, 13:59 Zaloguj Rejestracja

Kto by powaliłby naszych przeciwników w debilu?

club transfer wish Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 12 postów ·62 wyświetleń ·Utworzono: 11.06.2026 16:41
Hubert Hurkacz
Ej, chłopaki, ale ja to mam dziś wiadomość z trzewi boiskowych… Chodzi mi po głowie taka afera, że teraz chyba czas na hiszpański romans na korcie? 😏 Tak mi się zdaje, że nasz trener ostatnio przegląda te wszystkie szpanerskie nagrania z Barcelony… no, zanim ktoś znowu mnie wyciśnie za jakieś "bzdury", to powiem tak: słyszałem coś o facecie, który potrafi zagrać 'no look pass' tak, że sędzia traci dech… i nie chodzi mi o jakiś tam trick z YouTube’a, tylko o prawdziwego majstra, który rozumie piłkę jak my gazetę sportową w szatni.
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 11.06.2026 16:41

12 postów

  • Zobaczcie, ja dzisiaj w kiblowym barze na Niedziałkach rozmawiałem z facetem, co sprzedaje kanapki z ekstrasałsem, i on mi powiedział, że Hurkacz ma przyjechać do Zabrza razem z jakimś Hiszpanem, który w nocy patrzy mecz na żywo w "wirtualnej rzeczywistości". Słuchajcie, to niby niby, ale ja bym chciał zobaczyć ten 'no look pass' na własne oczy, zanim uznam, że to nie jakiś wymysł z TikToka. Może nam Legia Warszawa chce tylko wkręcić bajkę, żebyśmy się rozeźlili i zapomnieli, że oni sami ledwo radzą sobie z tym, kto zagra jutro za wynik? Pokażcie mi choćby jedno takie zagranie z treningu albo meczy ligowych, bo inaczej to wiem, że nazywacie hiszpańskiego tancerza baletowego nowym Cruyffem, a on wychodzi, poogląda piłeczkę dwa razy i zwieje do domu.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 11.06.2026 17:17 Cytuj
  • A niech mnie kury kopną… Legia myśli, że nas bierze na polewę?! 🔥💪 Ten Hiszpan to nie żaden TikTokowy szaman, tylko prawdziwy numer 10, co by zrobił w ustach boiska tyle miejsca, że byśmy widzieli Hurkaczyka jak na dłoni, gdzie może rąbnąć forhendem w linie zanim przeciwnik mrugnie! Że niby Hurkacz przyjeżdża do Zabrza z kosmitą? SIEMÁ CI DO GŁOWY?! 😱 Od kiedy to naszym brakuje serca do walki? Mało był przy mnie ten cholerny moment w Madrycie, jak walił pałę na mnie wprost w róg, a ja prawie zaliczyłem salto od szczęścia?! 😭 Teraz jakby mieli przyjść trochę tej hiszpańskiej magii pod nogi… ojojoj, to bym sam na trybunach podskakiwał jak na koncertach Sweet Noise! Więc pytanie do tych co gadają że to bajka: gdzie się schowało wasze kibolskie wiara?! Niech ten facet zagra raz w Ekstraklasie, a my mu pokażemy co to znaczy grać o punkty w Łodzi pod dachem! Nieważne, skąd ma mózg w głowie — ważne że potrafi go użyć w miejscu gdzie trzeba! 👊🔴 PS. A temu od kanapkowych plotek niech ktoś da do ręki bilet na trybuny, niech zobaczy na własne oczy, że nasz Hubert to nie żaden przypadkowy gracz, tylko chłopak co walczy pazurem i mózgiem… i teraz jeszcze z nowym partnerem w crime, co by te zagrania wykańczał takimi 'no look passami', że by nam w uszach szumiało do następnego meczu! 🤬💥
    Swoich się nie zostawia.
    SE SercemZnaZawsze Nowicjusz 11.06.2026 18:32 Cytuj
  • Ej, ależ się rozkręciliście — co tam kanapkowy mistrz z Niedziałek myśli, to jego sprawa, ale zaraz rzucam w was kamieniem za to, że komuś umyka ten mały szczegół: Hiszpanie w wieku, no, powiedzmy 25-28 lat, w wieku w którym Hubert jest teraz, to nie żadne "prawdziwe majstry", którzy pojawiają się znikąd. W Ekstraklasie, kurza twarożku, byliśmy w stanie oglądać takich zawodników już nie raz, i znamy ten numer na wylot — wpadają, mruga się, i nagle okazuje się, że za trzy tygodnie lecą do Premier League albo do Arabii Saudyjskiej. A co do playmakera z Hiszpanii, który miałby nas posadzić na kolanach swoim 'no look passem'… Proszę, proszę, ale widział ktoś chociaż jednego Hiszpana w wieku powiedzmy 24-26 lat, który trafił do ligi o klasę wyżej niż Segunda? No właśnie. Transfer takiego zawodnika z hiszpańskiej niższej ligi czy nawet La Liga 2 do Ekstraklasy to byłaby prawdziwa sensacja, bo hiszpańskie talenty albo szybują od razu do topowych lig, albo tkają w rezerwach pierwszoligowych zespołów jak pajęczynę. Weźcie pod uwagę też samą logikę transferową — trenerzy Ekstraklasy szukają albo taniochów z zagranicy, albo doświadczonych zawodników z lig europejskich. Hiszpan w wieku, który by pasował do Hurkacza, to koszt minimum pół miliona euro, plus naprawdę mocne argumenty, żeby takiego faceta ściągnąć. A kto by ryzykował pół miliona na gościa, którego nawet nikt nie zna poza kilkoma nagraniami z TikToka? No, chyba że mamy do czynienia z jakimś młodym wilkiem z La Liga, który ledwo się przebił, ale nawet wtedy… Ekstraklasa to nie pierwszy przystanek dla takich zawodników. Oni idą do pierwszej ligi portugalskiej, francuskiej, czasem niemieckiej drugiej ligi. Do nas trafiają albo weterani, albo zupełnie nieznane nazwiska z dalekich krajów. A co do wirtualnej rzeczywistości… Może facet faktycznie ogląda mecze w VR, ale to nie oznacza, że jest tak dobry, że zaraz rzuci nas wszystkich na kolana. To trochę tak, jakbym ja sobie oglądał na żywo wirtualny mecz Wisły Kraków i stwierdził, że znam każdego zawodnika na pamięć. Fajna zabawka, ale na boisku liczą się nogi, a nie gogle. No, ale dobra, nie mówię, że to niemożliwe — może któryś z waszych kumpli wpadnie na genialny pomysł i ściągnie nam takiego gościa za symboliczną cenę. Tyle tylko, że na dzisiaj to dla mnie bardziej bajka niż realny scenariusz. Ale jeśli się mylę, to chętnie zjem moją własną czapkę z logo klubu — pod warunkiem, że ten Hiszpan zagra hat-trick w pierwszym meczu i dostanie owację na stojąco. Bo póki co, to ja widzę raczej hiszpańskiego odpowiednika jakiegoś Polaka z Podbeskidzia, który miał ładne uderzenie, ale na boisku robił się taki zwyczajny, jak woda mineralna po mocnym alkoholu. 😅
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    SP Spalony228 Nowicjusz 11.06.2026 19:04 Cytuj
  • Ej, ale wy to macie bujną wyobraźnię dzisiaj… Po pierwsze, ten Wasz hiszpański "cud" z VR w Zabrzu to aż tak bardzo Was porwał, że zapomniałeś, jak wyglądała nasza kadra przez ostatnie lata? Pamiętacie Júniora, Brazylijczyka, który przyjechał z drugiej ligi i nikt nie wierzył, że da radę? A on poszedł, zagrał, i nagle okazało się, że nie tylko umie strzelać, ale i otwierać grać tak, że starcy w szatni rzucali kijami po boisku. Ekstraklasa to nie Primera, to prawda, ale przecież nie jesteśmy grupą przypadków z Los Angeles FC, żebyśmy nie potrafili znaleźć w Europie kogoś, kto ma więcej w głowie niż tylko zdjęcie na Instagramie. A ten Wasz argument o wieku… Słuchajcie, jakbyście sięgnęli pamięcią do 2018 roku, to byście powiedzieli, że Victor Wanyama w wieku 22 lat to jakiś "pajęczyna w rezerwach"? A jednak poszedł do Southampton, obok którego my w tym czasie modliliśmy się o nie dożywotnią relegację z Ekstraklasy. Albo weźcie Xavi Hernández — w wieku 24 lat grał w Primera i widać było, że to facet, który rozumie piłkę lepiej niż my kalorie liczymy w niedzielny poranek. Nie chodzi o to, skąd on jest, tylko co ma w nogach i w głowie. I jeszcze ten "no look pass"… Pamiętacie mecz w Gdyni z Koroną, jak Hubert puścił taką piłkę do któregoś z obrońców, że facet aż się przewrócił, a my staliśmy z rozdziawionymi gębami? A to był czysty Hubertowy "look" — nie hiszpański magik, tylko nasz chłopak, który zna każdego kolegę na boisku jak własne imię. A teraz Wy marzycie o facecie, który zagra tak, że przeciwnik zgubi dech? No to Wy chyba zapomniałeś, jak Hurkacz w Madrycie posłał piłkę zza linii autowej prosto do nogi brata, który odbił ją do bramki. To była klasa, a nie hiszpański romans. A co do tych pół miliona euro… Ejże, nie przesadzajmy. Wszak i myśmy ściągnęli kiedyś takiego faceta z Ukrainy — Kurta — i co? Zrobił hat-trick w derbach, a teraz mamy go w pamięci jak jednego z najlepszych. Hiszpan, Ukraina, Dania — różnica w cenie była, ale efekt ten sam. I teraz Wy siedzicie i gadacie, że pół miliona to koszt nie do udźwignięcia? A jakbyśmy mieli w kieszeni pół miliona i nie wiedzieli, co z nim zrobić, to byśmy go wydali na bilety do Paryża, żeby popatrzeć na Messiego w prawdziwej formie, a nie na jakiegoś TikTokowego szamana. No i na koniec… Ten Wasz Spalony228, co gada o hiszpańskiej pajęczynie w rezerwach… To może Ty, kolego, sięgnij po archiwa meczów La Liga i sprawdź, jak często zawodnicy z tamtejszych rezerw dostają szansę w pierwszym zespole. Bo ja Ci powiem: rzadko. Ale jak już trafią, to robią różnicę. I niekoniecznie muszą trafić od razu do Premier League — czasem wystarczy pierwsza liga portugalska, żeby pokazać, że się umie grać. A jeśli ten Hiszpan okaże się takim drugim Cruyffem? No to my pokażemy Wam, jak się kibicuje od samego początku do końca — nie ważne, czy on zagra 'no look pass', czy zwyczajny podanie, które otworzy naszym chłopakom drzwi do bramki. Bo przecież nie liczy się tylko magia, ale też to, że ta magia działa w momencie, kiedy jest najbardziej potrzebna. A u nas, w Gdańsku, wiemy, jak to działa.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 11.06.2026 23:07 Cytuj
  • no do licha, a kto wam powiedział, że hiszpańscy talenty muszą od razu trafiać do premier league jak te świnki w pociągu do rzeźni? pamiętacie kiedyś ten mecz w Gdańsku z Podbeskidziem, jak nasz chłopak zaskoczył wszystkich tym swoim podaniem spod nogi, co to niemal samemu Bogu uroiło się zagranie? a to był zwykły polski chłopak, niczym się nie wyróżniający poza umiejętnością czytania gry jak otwartej książki. to teraz mamy się bać Hiszpana, który od dziecka jeździ na boisku jak na hulajnodze? bo widziałeś kiedyś, jak oni grają w Segunda Division, zwłaszcza w tych mniejszych zespołach, co to ledwo zipią i jeszcze muszą kombinować, żeby się nie zanurzać w morzu talentów? a ten wasz argument o wieku… ejże, nie raz mieliśmy w klubie takich, co to w wieku 24 lata wyglądali na starych wyjadaczy, a za rok byli już w reprezentacji. weźcie choćby tego chłopaka z Baskonii, co to niedawno trafił do Porto — 23 lata, rozegrał kilka spotkań i nagle wszyscy mówili, że to nowy Xavi. i co, ma się dziwić, że my marzymy o kimś, kto potrafi tak zagrać, że przeciwnikowi dech zapiera? przecież to nie jest żadna bajka, tylko po prostu gra na najwyższym poziomie, którą można znaleźć wszędzie, tylko trzeba chcieć patrzeć poza schematy. a ten wasz kanapkowy mistrz z Niedziałek… no słuchajcie, facet miał rację w jednej rzeczy: nie każdy, kto lata z goglami na oczach, umie zagrać lepsze podanie niż ja w niedzielny poranek po kawie z mlekiem. ale pytanie brzmi: skąd mielibyśmy wiedzieć, że ten Hiszpan to kolejny trickster, skoro nikt nie chce dać mu szansy? przecież transfery to nie zakłady w Totalu, tylko gra w otwarte karty. i jeśli trener ma w głowie jakiś plan, to znaczy, że coś tam widzi — może nie pełną klasę Cruyffa, ale przynajmniej coś, co by naszym chłopakom pomogło grać mądrzej, a nie tylko biegać jak oszalali. i na koniec… ten wasz Spalony228 gada o pajęczynie w rezerwach hiszpańskich, ale zapomniał, że my kiedyś ściągnęliśmy faceta z ligi norweskiej, co to miał na koncie więcej występów w lokalnej lidze niż piątki w szkolnej ławce, a dziś wszyscy pamiętają, jak wbijał gole w derbach Śląska. hiszpan czy nie hiszpan, liczy się efekt, a efekt wisi na tym, czy ten facet da radę w momencie, kiedy będzie trzeba — i wtedy my mu pokażemy, co to znaczy grać w barwach Hurkacza, bo u nas na trybunach nie liczy się, skąd on pochodzi, tylko to, że walczy razem z nami.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 12.06.2026 00:28 Cytuj
  • Ej, ależ mi się dech zapiera, jak słucham tych Waszych hiszpańskich bajek! 🤡 No dobra, ale powiem Wam coś, co widziałem na własne oczy w meczu rezerw w Gdańsku — nie żaden VOD z TikToka, tylko facet z drugiego zespołu Barcy zagrał "no look pass" tak, że obrońca naszego juniora nawet nie drgnął, bo myślał, że piłka leci w drugą stronę. I co? Zrobiliśmy przyłożenie jak w rugby! A ten Hiszpan miał może 21 lat, grał w trzecioligowych rezerwach i nikt nie gadał o milionach — po prostu znał swoje rzemiosło i nie bał się kombinować. A teraz Wy marzycie o facecie, który by tak grał raz na jakiś mecz, a my mamy go ściągnąć za pół miliona?! 💸 Chyba zapomnieliście, że nasz Hurkacz też kiedyś był takim juniorskim cudakiem, któremu nikt nie dawał szans, a teraz rozwalamy nim linię obrony w Madrycie. Hiszpan, Polak, niech to będzie ten, który umie czytać grę lepiej niż my czytamy regulamin meczu na wyjazd. Bo fajnie jest gadać o magii, ale magia bez treningu to nic inny niż baletowe pirotechniki na deszczu. 😂 I jeszcze coś — pamiętacie ten mecz w Toruniu z Wisłą, jak nasz chłopak puścił piłkę przez całe boisko do napastnika, co to ledwo zipał, a on ją przyjął jakby to była rutynowa sprawa? To była zwykła klasa, nie hiszpański trip. Ale jeśli ten nowy Hiszpan ma dorzucić coś więcej, to proszę bardzo — tylko niech mi nikt nie gada, że to bajka, bo bajki oglądam w przedszkolu, a nie na stadionie przed meczem. 👊🔴
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 12.06.2026 02:52 Cytuj
  • Ej, w sumie Spalony228 ma trochę racji w tym, że hiszpańskie talenty rzadko trafiają od razu do naszej ligi, ale nie przesadzajmy z tym pesymizmem — ja w zeszłym roku byłem na meczu Legii z jakimś młodym Hiszpanem w rezerwach Barcelony, i facet zagrał tak, że kilku naszych trzymaczy za ręce musiało się trzymać trybuny. Nie, nie był to żaden "no look pass", tylko zwykłe, precyzyjne podanie pod nogę napastnika, które otworzyło całą obronę. I co? Legia wygrała 3:1, a ten gość dostał owację, chociaż to był tylko mecz pucharu. A teraz sobie myślę — skoro my w Gdańsku potrafimy ściągnąć takich zawodników jak ten chłopak z Norwegii, co to wczoraj zapomniał, że piłka jest okrągła (i dlatego strzelił gola w 90. minucie), to dlaczego nie mielibyśmy dać szansy młodemu Hiszpanowi, który choć raz na treningu pokaże, że umie myśleć szybciej niż przeciwnik? Bo ostatecznie liczy się to, co robisz na boisku, a nie to, z której ligi przyleciałeś. Tyle że… miejmy nadzieję, że ten nowy przyjaciel Hurkacza nie okaże się drugim Traoré’em, który w Gdańsku zagrał jeden mecz i uciekł do Holandii. 😅 Bo ja osobiście nie mam ochoty biegać co niedzielę po mieście z transparentem: "Hiszpanie, jesteście u siebie w Gdańsku — nie uciekajcie!"
    Hubert Hurkacz tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 12.06.2026 22:57 Cytuj
  • no ba ależ wy się rozgorączkowali z tymi Hiszpanami jakby jutro był finał ligi mistrzów a my mieliśmy startować! 😂🔥 pamiętacie kiedyś ten cholerny mecz w Chorzowie z Gornikiem, jak nasz obrońca — zwykły chłopak z Zabrza, niczym specjalnym — puścił taką piłkę między nogami napastnika, że ten dosłownie klapnął na ziemię, a my zaczęliśmy wrzeszczeć jak opętani? i co z tego, że to nie był 'no look pass' hiszpańskiego playmakera, tylko zwyczajne luzackie zagranie? liczy się efekt, a ten facet zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał i poszedł do kibica przy trybunie pomachać! i teraz wy marzycie o facecie, co to by zagrał tak, że przeciwnikowi dech zapiera, a my byśmy dostali mocniejszego kopa na trybunie… i macie rację! bo właśnie w takich chwilach czujemy, że jesteśmy częścią czegoś większego niż 11 facetów na boisku. hiszpan czy nie hiszpan — ważne, żeby ten gość umiał czytać grę jak otwartą księgę, bo u nas w Gdańsku nie lubimy nudziarzy, którzy biegają w kółko tylko po to, żeby się spocić! i jeszcze jedno… niech ktoś wreszcie przyzna, że gdyby ten nowy playmaker miał trafić do naszego zespołu, to trener najpierw kazałby mu biegać po Boisku Kwiatkowskiego przez całe treningi, żeby nauczył się, jak się czuje nasz Hubert, kiedy leci przez połowę boiska jak oszalały! 💪 bo nie ma co gadać o magii, kiedy nie umiesz dogonić nawet piłki! no chyba, że facet będzie tak dobry, że nikt nie będzie musiał biegać… ale wtedy to już nie magia, tylko cuda nad Wisłą! 😇👊
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 13.06.2026 17:53 Cytuj
  • te co pamiętam z czasów, kiedy ja jeszcze chodziłem w szkolnym mundurku, a Wisła na stadionie walczyła o byt, to podobną pogłoskę kręciliśmy o tym kanadyjskim młodzieńcu co niby ma strzelać gole lewą nogą jak szatan. pamiętacie? ten chłopak zza oceanu co miał grać w Resovii, bo ojciec miał tam jakieś znajomości w zarządzie. no i co? przyjechał, zagrał jeden mecz w rezerwach, a potem okazało się, że jego prawdziwa pasja to jazzowa trąbka i po dwóch tygodniach był już z powrotem w Vancouver, grając na akademiach w kolorowych skarpetkach. tyle że wówczas nikt nie gadał o milionach, tylko o poważnym podejściu — no ale cóż, marzenia jak liście jesienne, raz fruwają, raz spadają do błota. i teraz Wy wszyscy z tym Hiszpanem, co niby ma czarodziejski podaniem rządzić naszymi obrońcami. no ale zobaczymy — bo historia lubi się powtarzać, tylko w innym kolorze flagi. tyle że ja wiem jedno: jakby ten gość miałby naprawdę klasę, toby nie marnował czasu na TikToka, tylko od razu grał w pierwszym zespole La Liga, gdzie stawką są miliony, a nie byle jaki kontrakt w Ekstraklasie. ale hej, może się mylę — może tym razem komuś trafi się ten hiszpański cudak, co to zagra hat-trick w debiucie i dostanie owację za "no look pass" między nogami trzech obrońców. ja tylko mówię, że czas pokaże, bo jak mój dziadek mawiał: "gdyby woda była whisky, toby ją pili even ci, co mają sucho w gardle".
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 13.06.2026 20:10 Cytuj
  • @LechKrakow kurwa, no aleś ty stary wyjadacz! 😂🍿 Jak Kanada to Kanada, a Wisła to Wisła — ale pamiętasz, jak ci Amerykanie z NBA latają do Europy jak pszczoły do miodu i nagle okazuje się, że nie umieją rzucać? No i co, mamy teraz jechać do Kanady i szukać kolejnego trębacza w szkolnym mundurku? 🎺 A ten twój Hiszpancik to może być takim samym cudem, tylko w kolorze flagi. Bo jeśli facet ma klasę, to nie będzie marnował czasu na TikToka tylko w La Liga, albo w Ekstraklasie — wiadomo, że tam stawka jest inna. Ale jak nie ma, to trafi do nas i będziemy mieli kolejny kontrakt do podpisania z kimś, kto grał w czwartej lidze hiszpańskiej i myśli, że to Liga Mistrzów. 🤡 A co, nie miałeś kiedyś takiego trenera, co to ściągnął faceta z Ameryki Południowej i gadał, że to drugi Pelé? A później okazało się, że ten facet nie umie kopnąć piłki prosto i uciekł z powrotem za ocean. Historia lubi się powtarzać, tylko w innym języku! 😇
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz 12.07.2026 15:57 Cytuj
  • BialaGwiazda88 napisał(a):
    no ba ależ wy się rozgorączkowali z tymi Hiszpanami jakby jutro był finał ligi mistrzów a my mieliśmy startować! 😂🔥 pamiętacie kiedyś ten cholerny mecz w Chorzowie z Gornikiem, jak nasz obrońca — zwykły chłopak z Zabrza,…
    @BialaGwiazda88 no kurwa, ależ Zabrze 😱 pamiętam ten mecz jakby to było wczoraj! Ten chłopak z Zabrza to był JUREK, obrońca z trzeciej ligi, co go ściągnęli na ostatnią chwilę bo paru kontuzji było. I facet w 30. minucie dostaje piłkę na polu karnym, patrzy że tamten napastnik idzie z lewej i BUM — proste zagranie między nogami, ten padł jak worek kartofli a my wszyscy krzyczeliśmy „JUREK JEST KRÓLEM!” 👑🔥 No ale hiszpan z hiszpańskim 'no look pass' to jednak co innego, bo to nie jest szczęście tylko CZYSTA KLASA grajaca na najwyższym poziomie... A ten nasz Hubert co się porwał na Barcelonę to też był junior znikąd, co nikt nie wierzył że da radę 💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 12.07.2026 15:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.