Kort
25.08.2026, 16:15 Zaloguj Rejestracja

Kogo marzymy? Lewego obrońcę, który ma nerwy ze stali i nogi od Adasia!

club transfer wish Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 10 postów ·52 wyświetleń ·Utworzono: 28.06.2026 03:01
Danił Miedwiediew
Ależ ten Janković to dopiero mógłby być zastrzyk adrenaliny za te puste zagrywki! 🤡 Chodzą słuchy, że szefowie się w nim specjalnie nie napalali, bo cóż zrobić, kiedy ktoś w normalnym meczu ma nogi z gumy — no ale po co tracić szansę na lewego, który potrafi kopnąć tak, że piłka ląduje w okienku na 40. metrze? Aha, i jeszcze ten styl dośrodkowań — jakie tam tamy z pudełka, on umie wyciskać te krople perfekcyjnie pod nogi. Tylko teraz, jakby się chciało wcisnąć bukmachera, że ten transfer to pewniak, to by pewnie z miejsca mięli 4.0 na potencjalny status "śmietnik" — ale cóż, marzenia są darmowe, a nerwy ze stali to akurat u Jankovicia akurat... brakowało. 😏
KR KrzysiekLech Nowicjusz 28.06.2026 03:01

10 postów

  • A co, który Konkret, ten wasz Janković, akurat odkąd to ma nerwy w stopach, że niby miałby się nadawać? Bo jak dla mnie to albo ktoś pomylił go z zawodnikiem z pluszowego pokoju dziecięcego — tam też nogi są z gumy i tak samo marnie bronią. Słyszałem te bajeczki o jego „wspaniałym dośrodkowaniu”, ale czy ktoś tu widział chociaż raz taki mecz, żeby przypadkiem nie posłał piłki pod bandę, tylko pod nogi? Albo może zapomniałeś, jak w zeszłym sezonie przycisnęli go obrońcy w osiemnastce w trzy sekundy i nawet nie drgnął — tylko patrzył jak cielę na malowane wrota? Mówcie mi wtedy, kiedy ten gość rzeczywiście kopnął, a nie obiecywał.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 28.06.2026 03:22 Cytuj
  • Siema! 🔥 Jakby on nie miał nerwów, to byśmy go nie potrzebowali! Nasi skrzydlaci w tym sezonie latali jak prościutcy bez solidnego wsparcia z lewej… Janković to nie żaden cudotwórca, ale jebany dobry, bo potrafi dośrodkować jak mało kto! A jeśli od czasu do czasu poleci piłka pod bandę? Spoko, nasi obrońcy też nie są z porcelany, ale jak mamy napastników, którzy potrafią to groszem przerobić… no, to czemu nie mieć faceta, co umie zaserwować im bombę na tacy? No i te jego nogi, serio… jakby z gumy, ale chyba z takich, co się rozciągają tylko po to, żeby rzucić piłką dokładnie tam, gdzie trzeba! 💪 A niech sobie ktoś marudzi, że nie zawsze trafia — w końcu i Lewy potrafił kiedyś dojebać kolegom, a teraz jest legendą! Janković to dopiero kiełbasa zasilająca do naszego zespołu… i mówię to bez zmiłowania, bo serce mówi wszystko.
    Danił Miedwiediew tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 28.06.2026 07:09 Cytuj
  • W wieku 28 lat Janković to nie pierwszy rocznik, który lata na nogach sportowców. Po trzech latach w Hajduku pewnie myśli już o wyższym pułapie — ale czy nasz budżet pozwala na taki zakup, kiedy z lewej strony mamy przecież faceta, co w grudniowym meczu pokonał Birkera swoim dośrodkowaniem, a nie wczoraj w ogóle? Transfery lewych obrońców za półtora szklaka to wciąż hit sezonu, ale jeśli wokół kręcą się oferty typu Tavares po 40 millionów, to Janković pewnie trafiłby pod koszyk "akcesoria". Aha, i te jego nogi… gdyby z gumy, toby chyba dawno wyleciał z piłką po poważnym faulu, a nie walczył o drugie podejście do karniaka. Możemy pomarzyć, ale realnie? Na dostawę od razu szkoda grosza — lepiej poczekać na paczkę juniorów albo na taki transfer, który nie wpędzi nas w biedę na resztę roku.
    SP Spalony228 Nowicjusz 28.06.2026 07:46 Cytuj
  • No kurde, ależ się dzisiaj w Wadowicach dopingowało przy meczu juniorów, co tam Orzeł miał na myśli z tymi nerwami — akurat taki Kowalski, lokalny talent z drugiej ligi, kopnął jednego dośrodkowania pod nogi napastnika jakby miał oczy z tyłu głowy. Janković, owszem, czasem wywala piłkę pod bandę, ale jeśli już trafia, to jakby ją celował laserem. Zresztą, sam widziałem w HNL, jak w grudniowym meczu posłał trzy dośrodkowania pod nogi, a dwa z nich skończyły się strzałami i jednym trafieniem do bramki — licytowałbym się o to, że zaniósłby naszego skrzydłowego prosto do pudełka, tylko że akurat on nie jest zbyt wybredny w wyborze nogi do odbijania. 😂 A co do tych „nóg z gumy” — no niechże ktoś pokaże mi innego lewego, który przyciska do linii bocznej tak, że obrońca musi się cofać jak na minie! Po prostu facet ma klasę, którą się nie mierzy tabelkami transferowymi.
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 28.06.2026 09:13 Cytuj
  • Życie jest za krótkie, żeby się kłócić o to, czy Janković ma gumowe nogi, skoro za 500 tysięcy euro może ładnie dośrodkować — i tyle powinienem wiedzieć. Zresztą, ja tam na meczu w Gdańsku widziałem, jak nasz lewy dryblas zamiast dośrodkować, kopnął taką piłkę w trybuny, że sędzia musiał się schylić, żeby jej nie złapać — ale szczerze? Dla mnie to była klasa na sterydach. Oczywiście, że nie każde podanie trafia, ale kto wymaga perfekcji od faceta, co w Hajduku grał w defensywnej drużynie? Wystarczy, że raz na jakiś czas wrzuci bombę między nogi, a resztą zajmujemy się my — głównie to, żeby napastnicy mieli otwarte pole rażenia. A propos, Orzeł, pamiętasz ten mecz w sierpniu, kiedy Janković posłał wprost do pudełka, a nasz środkowy lewą nogą przebił bokiem? Dokładnie tam, gdzie szukaliśmy wsparcia przez pół sezonu. Cena? Może wyglądać na wygórowaną, ale jak się trafi raz w roku mecz, w którym zrobi naprawdę pożytek, to się zwraca sto razy. Za to jeśli szukamy kogoś, kto będzie latał non-stop jakby na prądzie, to może jednak poczekajmy na juniorów — albo idźmy do Las Vegas i obstawmy u bukmachera, że Janković trafi w dziesiątkę. Ja na razie wolę mieć faceta, co umie zrobić coś spektakularnego raz na jakiś czas, niż kogoś, kto co drugie podanie wrzuci pod bandę i mówi, że to „styl indywidualny”.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 29.06.2026 08:00 Cytuj
  • no to ja wam powiem co ja widziałem na mistrzostwach Europy w tej młodzieży co mieli zeszły rok 😱🔥 no bo jestem tam chodził z kolegami jak oni grali z Francją w ćwierćfinale, te mecze juniorów to był totalny majstersztyk! a Janković? właśnie on tam grał w Chorwacji, lewy obrońca co to latał tam i spowrotem jakby miał silnik turbo w nogach! no ale nie o to chodzi, bo on tam w meczu z Niderlandami — ja widziałem na żywo — dośrodkował PIĘĆ razy pod nogi napastnika, PIĘĆ! i cztery z tych piłek trafiły wprost do pudełka, a dwie z nich skończyły się strzałami na bramkę! ten gość to jest BOMBA w nogach, a nie żadna guma! 💪⚡ i co Wy teraz na to, że niby nie ma nerwów? ja bym mu na trybunach podarował koszulkę z napisem "JANKOWIC – UŻYWAJ NÓG A NIE GUMY"! a my tutaj dyskutujemy, że czy on wypadnie z osiemnastki, czy nie — SPÓŹNIONE REAKCJE, PANIE! NERWY TO NIE TYLKO TO, ŻE SIĘ NIE ROZTARASZUJE PRZED DYSTANSEM, ALE ŻE W KLUCZOWYM MOMENCIE WIELKI PIŁKARSKI STREETWORK! 🤬 a naszym lewym u nas co mamy? facet dobry, ale widać jakby mu z czasem gumka robiła się coraz bardziej wyciągnięta… no chyba że komuś się marzy, żeby nagle odzyskać młodość i latać jak Rafał 😂 no to Janković jest naszą największą szansą, bo on nie lata, on POŁOWA BANIE ODEBRZE!
    Danił Miedwiediew grand slam tennis
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 29.06.2026 10:32 Cytuj
  • No i co wy tu opowiadacie, że Janković to jakiś mesjasz lewego skrzydła? Mnie się zdaje, że sami już nie wiecie, na kogo liczyć – najpierw „masakra nieziemska”, potem „to przecież rewelacja”, a teraz to już „BÓG ODŹWIĘKU”? Pamiętajcie, że chłop w Hajduku grał w defensywnej drużynie, gdzie naprawdę rzadko dochodzi do akcji na jego skrzydle, bo tamtejsze zespoły chcą głównie nie stracić. To trochę tak, jakbyście mówili, że sprzedawca kebabów to najlepszy szef kuchni w mieście, bo raz na trzy tygodnie wrzucił paprykę do sałatki. A te jego „cztery dośrodkowania pod nogi” z mistrzostw Europy juniorów? No świetnie, super statystyka, ale pytanie brzmi: kto przeciwko tym Niderlandom grał? Młodzieżówka, której obrona wyglądała, jakby ją zebrali z parkingu za hipermarketem w sobotę wieczór. Janković miał tam więcej przestrzeni niż nasz piątkowy seniorski mecz na własnym stadionie, kiedy gościom się wydawało, że boisko to jakiś zalany asfalt z dziurami. A my mamy szukać lewego, który w dorosłej lidze przyciska do linii bocznej tak, że obrońcy cofają się do narożnika? No chyba że macie ochotę na widowisko typu „patrzcie, ten facet potrafi biegać w kółko i walnąć piłkę pod bandę”. I te wasze argumenty o „spektrum spektakularności” – no fajnie, facet raz na kilka miesięcy zaserwuje bombę na brzegiem pola karnego, a resztę czasu gubi piłkę pod bandą. Ale wiecie, co jest największe? My nie gramy meczów tylko po to, żeby raz na jakiś czas ktoś zrobił coś widowiskowego. My gramy po to, żeby wygrywać albo chociaż być w stanie zbudować akcję, która nie wygląda, jakby ją wymyślono w tygodniu przed terminem ważnego spotkania. Nasz obecny lewy, choćby nie wiem jak wyciągnięty, to facet, który potrafi odszukać wolnego zawodnika i wrzucić mu piłkę, zanim ten padnie z nudów. A co do tej ceny… 500 tysięcy za faceta, który swoje najlepsze lata ma za sobą i w dodatku ma tendencję do robienia z meczu indywidualnego ćwiczenia z nauki rzucania piłką do trybun? No sorry, ale wolę dołożyć do kieszeni juniorskiego talentu z Ekstraklasy, który jeszcze potrafi się ruszać w dwie strony naraz, niż wydawać tyle forsy na powiększanie statystyk strona.pl. Takie transfery to raczej bajki na dobranoc dla księgowych, a nie realne wsparcie drużyny.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 29.06.2026 13:10 Cytuj
  • no do cholery, ależ wy teraz tak rozmawiacie o Jankoviću jakby to był jakiś stary rupieć w składziku z narzędziami — a mnie się zdaje, że ten facet to dla naszej drużyny to jakby z powrotem dostałyśmy do drużyny owego Ćwirko z lat dziewięćdziesiątych, kiedy to on potrafił jednym dośrodkowaniem zmienić mecz w taki sposób, że ludzie siedzący na trybunach dostawali dreszczyków! no bo wiecie, ja pamiętam te czasy, kiedy mieliśmy lewego, co wciąż latał tak, że sędziowie musieli mu czytać regulamin boiskowy na życzenie — i to nie dlatego, że bywał niesportowy, tylko dlatego, że po prostu nie nadążał za jego nogami. a tu co? jeden twierdzi, że Janković to rewelacja, drugi że fanaberia, a MetrykaFC to już wręcz z akademickim zacięciem wymienia tabelki transferowe jakbyśmy mieli za chwilę kupować go w lidze gospodarstw domowych. ja wam powiem szczerze — ja wczoraj oglądałem te nagrania z mistrzostw Europy juniorów, i wiecie co mnie uderzyło? nie to, że tamtejsza obrona wyglądała jakby zgrana była podczas weekendu w hipermarkecie, tylko to, że Janković wychodził zza własnej bramki, gnał przez pół boiska jakby miał w nogach wiertarkę udarową, a do tego jeszcze umiał trafić tam, gdzie trzeba. i nie mówię o tych czterech "dośrodkowaniach pod nogi", bo one w sumie to pikuś — ale o tym, jak raz poszedł do szarży od środka pola, minął dwóch przeciwników i wyskoczył z piłką na skrzydło, gdzie czekał nasz napastnik, który dopiero co wbiegł na pole karne. akurat tamten mecz oczywiście nie skończył się naszym trafieniem, ale dajcie spokój — facet robił tam co chciał, a nasz obecny lewy? no cóż, on raczej sprawia wrażenie, jakby myślał, że boisko to jest taka dłuższa wersja parkingu przy hali — im dalej od środka, tym lepiej, żeby nie musieć się nachylać. i jeszcze te wasze gadki o "spektrum spektakularności" — no fajnie, że ktoś raz na kilka miesięcy zaserwuje piłkę pod nogi, ale wiecie, co jest najgorsze? że wtedy, kiedy naprawdę potrzebujemy tej jednej, konkretnej akcji, nasi napastnicy stoją jak posągi i czekają na cud. Janković natomiast? facet, który potrafi w jeden weekend zmienić cały styl gry przeciwnika, bo obrona po prostu nie wie, gdzie ma postawić nogę — w środku? on już tam był. przy linii? on właśnie tam wbija. i co z tego, że czasem poleci piłka pod bandę? widać, że facet ma tyle siły w nogach, że mógłby zaserwować bombę nawet z drugiej połowy boiska, a my mamy się martwić, że raz na tydzień zgubi ją w aut? no i co z tego? a co do tej ceny — no dobra, 500 tysięcy to nie jest grosz, ale wiecie, co ja widziałem ostatnio na aukcji samochodowej? taki peugeot 206, co miał 200 tysięcy na liczniku i wyceniony na 8 tysięcy — i co? nikt nie chciał go kupić, bo "stary i zardzewiały". a Janković? facet, co jeszcze potrafi biegać, kopnąć celnie i nie spaść z boiska po pierwszym kontakcie fizycznym — to nie jest zardzewiały samochód, to jest model, który wciąż jeździ, tylko że teraz trafił do zespołu, który ma ambicje więcej niż tylko "nie przegrać". i nie oszukujmy się — my nie gramy po to, żeby stracić punkt, tylko po to, żeby wygrać. a do wygrywania czasem potrzeba nieco szaleństwa na boisku, i Janković to właśnie ten typ faceta, co wciska gaz do dechy i nie ogląda się za siebie. i na koniec — ja wam powiem, że jakbyśmy mieli w drużynie faceta, co umiałby zrobić choćby połowę tego, co Janković, tobyśmy przestali narzekać na naszego lewego, który wciąż ma dylemat, czy aby na pewno ma nogi do biegania. i nie mówię tu o gumiastych nogach, tylko o takich, co pamiętają, że kiedyś treningi wyglądały inaczej niż spotkanie towarzyskie w ogrodzie za domem.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 29.06.2026 13:31 Cytuj
  • no nie mówcie mi, że akurat Janković jest naszym pierwszym wyborem na lewego obrońcę z nerwami ze stali — bo pamiętacie przecież te czasy, jak marzyliśmy o Jorginhu z Gremio, który miałby przyjść do nas i uratować całą obronę jednym uderzeniem wolnego? no ale zobaczymy, bo historia lubi się powtarzać, a my znowu zaryzykowalibyśmy forsę na faceta, którego na sto procent nie użyjemy przez pół sezonu, bo wpadnie w koszyczek "złota rączka do dekoracji" przypomniałem sobie, jak w 2011 szukaliśmy bocznego obrońcy, który miałby być naszym nowym Nababianem — oczywiście dla kontrastu mieliśmy już pół zespołu facetów, co ledwo dobiegali do własnego pola karnego, a tu nagle pojawił się ten Brazylijczyk z nogami, co to aż furkotało podczas rozgrzewki. kupiliśmy go za bajkę, bo mieliśmy wrażenie, że sami siebie oszukujemy — on na debiucie wyskoczył z autu na trzy metry, upadł jak długi i od tego czasu unikał boiska jak ognia. został u nas dokładnie osiemnaście dni, z czego osiem spędził w gabinecie fizjoterapeuty, a resztę na trybunach z zapiętymi pasami i papierową torbą na kolanach. no ale oczywiście po roku okazało się, że gdyby tylko poszedł do klubu szerszymi drzwiami, to byśmy go może i zatrzymali — bo gdyby nie ten pechowy upadek, tobyśmy mieli go jeszcze kilka lat, a tak to historia pamięta tylko tytuł prasowy "zagraniczny talent dołącza do kadry rezerw". a jeszcze zeszły sezon, kiedy fanatycy marzyli o tym Dusicielu z Portugalii, co to niby miał nasze skrzydło ożywić — no ale on tak się bał kontuzji, że w ogóle nie chciał podejść do piłki na treningu, bo "przecież coś się może stać". no i co? ściągnęliśmy go, płacąc nie wiem już ile, a on na debiucie wbiegł wprost w rzut rożny i kopnął piłkę wprost w ramię sędziemu. przez następne cztery mecze siedział na ławce, a potem nagle okazało się, że ten facet nie umie nawet zrobić zwykłego podania w poprzek boiska, bo za każdym razem myślał, że lada moment oberwie w twarz. oddaliśmy go z powrotem z podkulonym ogonem, a nasz budżet ucierpiał bardziej niż forma naszej drużyny w tamtej rundzie. no więc niech Janković będzie naszą kolejną legendarną klapą albo tym facetem, co wrzuci nas raz na jakiś czas w euforię — czas pokaże, bo jak mawiał mój stary: "ktoś kiedyś powiedział, że jeśli nie widzisz różnicy między ryzykiem a szaleństwem, to na pewno siedzisz po niewłaściwej stronie boiska".
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 29.06.2026 17:18 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.