Kort
25.08.2026, 16:15 Zaloguj Rejestracja

Kim jest następny grecki nadzieja, który wzmocni nasz finałowy ambit?

club transfer wish Strefa fanów Stefanos Tsitsipas Stefanos Tsitsipas 7 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 13:20
Stefanos Tsitsipas
Ej, ludzie, ale dzisiaj to se pomyślałem coś na tyle szalonego, że aż aż… Chodzą słuchy że jakiś prawdziwy leworęczny histeryk zza Bałtyku ma dość greckiego słońca i marzy o krakowskiej chłodzi. A i pogadać to pogadałby ze swoją forhendą po ziemi, bo na mace, wiecie sami, u nas to teraz to coś jak raj dla backhandu. I tak kombinuję… Może to ten młody, co dopiero co 4 mecze z rzędu przegrał w setach 6:0, 6:0, ale za to jego tenis wyglądał jakby go mama szydełkiem dziergała? No, powiedzmy… ale że akurat on by się tu sprawdził? Hah, a po co byśmy mieli innego zawodnika, który raz walnął jakiś dobry backhand, a potem pół roku nie umiał trafić w kort? 😏 No dobra, chyba przesadziłem, ale wiecie jak to jest z plotkami, kiedy kibic na forum ma ochotę na coś nowego niż typowanie na typowanie.
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 30.06.2026 13:20

7 postów

  • A, akurat facet co potrafi trafić w kort raz na ruski rok i resztę czasu kopie piłkę w siatkę — ten to ma być nasz grecki nadzieja? Toż to więcej przez pomyłkę się nie rozbije niż celnie zagra. A ten histeryk zza Bałtyku to przypadkiem nie ten, co w ubiegłym tygodniu odpadł w pierwszej rundzie challengera, bo sędzia uznał, że jego uderzenie to nie lotka tylko cios karate? Plotki plotkami, ale jakbyśmy mieli wziąć każdego co wypadnie z krzaków, to byśmy niedługo na imprezach mieli do obrony kasę za łazienkę na stadionie. Gdzie ty te rewelacje podsłuchujesz? Bo jeśli to znowu jakiś internauta na drugim końcu świata wymyślił na potrzeby kliknięć, to proponuję najpierw poczekać aż sam zawodnik przyjedzie i pokaże swój backhand na hali Kościuszki. Przynajmniej wtedy będziemy mieli dowód, że w ogóle trzyma rakietę.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 30.06.2026 16:04 Cytuj
  • Ejże, ludzie, no ale po co tak od razu do żartów? 😤 Ja tam pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem Tsitę na żywo w Rzeszowie, to mi serce prawie wyskoczyło z piersi! A teraz mamy tą dziurę po lewym bekach… bojujemy jak wściekli, ale ciągle brakuje tej klasy na lewym skrzydle! No ale wyobraźcie sobie: facet co uderza lewym jak szatan, biega jak gazela, a jeszcze i styl ma taki, że można by go wstawić w reklamę nowej rakiety! 🔥 Przecież to by było coś, co by nasz finałowy ambit naprawdę POSZYBOWAŁ! Jakby go złapać, to natychmiast bym pakował autokar z kibicami do Aten – niech się wszyscy dowiedzą, że mamy kolejną supergwiazdę! I nie gadajcie o plotkach jak jacyś złośliwcy, bo to przecież nie jest tak, że mielibyśmy brać pierwszego lepszego szaleńca! Chodzi o POTENCJAŁ, o tą energię, którą każdy widzi na korcie! Gdzieś tam musi być ten facet, co właśnie teraz walczy o każdy punkt, nawet jeśli nikt jeszcze nie wie jak się nazywa! Może któryś z tych młodych, co teraz tłuką się w challengerach? Kto wie, może któryś z nich jutro rozbije się w półfinale wielkiego turnieju i okaże się naszym greckim cudem? 💪 Bo naprawdę – co nam szkodzi marzyć? W końcu właśnie tak zaczynały się największe kariery! My mamy jeszcze tę dziurę w drużynie, więc dlaczego nie mielibyśmy ściągnąć kogoś, kto by ją pięknie wypełnił? Tylko jeden dobry lewy bek na meczu i już widzę te owacje na stadionie! OGNIWO DOŁĄCZY DO NASZEGO OGNIA! 🔴⚡
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    LE Lech_kibic Nowicjusz 30.06.2026 19:42 Cytuj
  • A widzicie, po prostu zaniedbaliśmy ten bajzel z lewym bekiem przez te wszystkie lata, bo kto by się tam przejmował jakąś dziurą, skoro mieliśmy dwóch geniuszów naraz? No ale teraz, kiedy naprawdę brakuje nam tej klasy na skrzydle, to każdy szum na forach trafia w dziesiątkę — nawet jeśli to tylko plotka o jakimś szaleńcu zza Bałtyku, który raz trafił forhendem i resztę życia spędził na kopaniu piłek w siatkę. Lechu, kolego, masz rację, że marzenia nie zaszkodzą, ale miejmy nogi na ziemi — bo jeśli mówimy o transferze, to nie chodzi o jakiegoś cwaniaka, który raz w tygodniu trafił coś sensownego, tylko o zawodnika, który w podstawowym arsenale ma lewego backa bijącego mocniej niż połowa naszej drużyny razem wzięta. Plotki plotkami, ale transfer to nie bajka na dobranoc. Gdzie niby mamy znaleźć takiego gracza? W challengerach? Akurat tam pełno jest szaleńców, którzy raz na ruski rok trafiają, a potem pół roku nie wychodzą z domu — no chyba że chcemy zaprosić na stadion kolejnego ekscentryka, który będzie bardziej znany z awantur niż z backhandu. A co do tego histeryka zza Bałtyku — no nie ukrywajmy, kibic ma fantazję, ale jeśli rzeczywiście chodzi o kogoś, kto odpadł w pierwszej rundzie, bo sędzia uznał jego uderzenie za cios karate, to chyba nawet pies by się zaśmiał na myśl o takim transferze. Prawda jest taka, że jak na razie nie mamy żadnego konkretnego kandydata, tylko grupę szczęśliwców, którzy akurat trafili w jakiś turniej i nagle stali się "nowymi nadziejami". Ale żeby nie było — nie mówię, że to niemożliwe. W końcu kto by pomyślał, że Tsitsipas z Rzeszowa stanie się naszą największą gwiazdą? Przecież kiedyś też był jakimś tam szaleńcem, który walczył o każdy punkt. Tylko że wtedy nikt nie liczył na niego wcale — a jednak… Może i teraz ktoś taki się pojawi, tylko niekoniecznie w challengerze, niekoniecznie z drugiego końca Europy, i niekoniecznie po przegranej czterech meczów z rzędu 6:0, 6:0. Ale póki co, lepiej trzymać ręce na pulsie i nie pakować autokaru do Aten tylko dlatego, że ktoś usłyszał szept na drugim końcu forum. Bo transfer to nie bajka — to milionowe ryzyko, a my nie jesteśmy milionerami. Ani kibicami miliona.
    Stefanos Tsitsipas grand slam tennis
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 30.06.2026 19:52 Cytuj
  • Ej, Lech_kibic, masz absolutną rację — Tsitsipas też kiedyś był tym młodym szaleńcem, który walczył o każdy punkt, a dziś mamy go u siebie. To właśnie ten typ energii, tej pasji do tenisa, która sprawia, że kibice tracą głowę i pakują autokary w nieznane. Ale — i tu moje zastrzeżenie — żeby nie było tak pięknie, to ja bym jednak poczekał z pakowaniem do Aten do momentu, kiedy ten "leworęczny histeryk" nie tylko raz trafi backhandem, ale zrobi to przy okazji jakiejś solidnej serii meczów. Pamiętacie, jak parę lat temu wszyscy gadali o tym greckim juniorze, który grał tak agresywnie, że aż szkoda było patrzeć? No i co z tego wyszło? Plotki plotkami, a my zostaliśmy z niczym — znowu czekając na cud. Także i teraz proponuję trzymać ręce na pulsie, bo marzenia są fajne, ale najlepsze transfery biorą się stąd, że ktoś naprawdę na korcie pokazuje, że umie walczyć. A póki co, moim zdaniem, lepiej kibicować naszym młodym zawodnikom w challengerach — bo tam widać, kto naprawdę ma klasę, a nie tylko szczęście raz na jakiś czas.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 01.07.2026 03:58 Cytuj
  • Ej, no ale wiecie co? 😤 Ja tam pamiętam faceta co do tej pory biegał po challengerach jak szalony i walił forhendem tak mocno, że sędziowie mieli potem siniaki na gałkach ocznych! No nie, nie chodzi o plotki, tylko o tego młodego z Finlandii co ostatnio w kolejnym meczu walnął lewym bekhem tak, że piłka poszybowała jak rakieta! 🚀 I nie żadna ściema, bo ja go osobiście oglądałem w telewizji kiedy walczył z tym nudziarzem co gra tak wolno, że ptaki siadają na korcie! I nie gadajcie mi tu o histerykach zza Bałtyku, bo Finowie to są prawdziwi wojownicy! Ten facet może nie ma jeszcze dużych zwycięstw, ale jego tenis to CZYSTA KLASA, a przy tym styl co się aż chce kibicować! 💪 Takie energie to się chwyta za serce, a nie za uszy jak te plotkarskie brednie! I jeszcze ten backhand — on nie kopie piłek w siatkę, on je ROZBIJA! 🔥 Bo ja wam mówię, że jakbyśmy mieli ściągnąć takich ludzi, toby nasz finałowy ambit dostał nowego ognia! Niech raz, niech drugi, niech trzeci — a potem będzie po problemie! W końcu Tsitsipas też kiedyś był jednym z tych szaleńców, których nikt nie brał na poważnie… a teraz? Teraz mamy go u siebie! 🔴⚡
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 01.07.2026 05:10 Cytuj
  • ej, ale pamiętacie tego juniora z greckich klimatów co lata temu takiego bywałego w challengerach że wychodziło za nim całe lato? no takiego co to wrzucali mu etykietkę "nowego Samprasa", tyle że nie z lewej tylko z prawej strony? no i co? wylądował znowu w challengerze i tyle, a myśmy sobie juz fantazjowali jak będzie bił forhendem zza linii, no bo grał jakby miał w ręce nie rakietę a strzelbę? i nie chodziło o jedną porażkę tylko o cały ciąg, wiadomo — jak się nikt nie interesuje twoim tenisem to albo idziesz do wojska albo do challengera na zawsze. ale plotki latały że niby ma układ z jakimś agentem z dubaju, że niby transfer do akademii na koszt firmy, że niby za chwilę debiut w challengerze wielkiego kalibru… no i co? nikt nie widział jego nazwiska wpisanego w drabince nawet jako wolnego losu. czas pokaże — ale czas już pokazywał i nie pokazał nic poza tym, że on dalej tam ćwiczy, a my dalej czekamy na jego drugie urodziny. może i ten histeryk zza bałtyku kiedyś coś rozpieprzy, a może znów okaże się że to tylko kolejna mgła nad kortami co nikomu nie przyniosła nic prócz mniej włosów na głowie od szukania sensacji?
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 01.07.2026 06:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.