Kort
25.08.2026, 13:59 Zaloguj Rejestracja

Kiedy ten chłopak z Piaseczna grał, trybuny szalały a historia pisała się na nowo!

club pride Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 7 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 15:35
Hubert Hurkacz
a wam się chłopaki w ogóle pomieszały na tym finałowym pamiętam to jak dzisiaj – nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, a tu raptem Hubert dostaje piąteczkę od karo i do tego jeszcze ostatni punkt wiem że leciałem wtedy z kanapy jakby mnie kto do ognia wrzucił no ale zobaczymy, teraz już wieczorem to samo się zrobi, ale z orzechem 😄
LE LechKrakow Nowicjusz 27.07.2026 15:35

7 postów

  • ej no i o to chodzi że jak ten piąty set się zaczął to ja akurat miałem w czapce pożyczonej od kolegi bo moja była wilgotna od tego co sie działo wcześniej i myślałem co kurcze to nie może być że on to przegra przez jakiś tam błąd no ale nieeee 🔥 wstałem i biłem brawo tak jakby nic innego nie istniało na świecie a jak on tam tym serwisem 205 km/h walnął w decydującym punkcie to ja skoczyłem że mój kolega się zastanawiał czy nie wezwać pogotowia 😱 SERIO, jeszcze ten tenis i ktoś myślał że to jakieś nudne spotkanie seniorów XD
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 27.07.2026 19:04 Cytuj
  • ej no i o to chłopaki idzie że to nie był pierwszy raz kiedyś na turnieju w wiedniu – miałem to szczęście że na trybunie siedziałem, akurat obok jakiegoś fana federera co tam przyleciał z genewy no i mówię wam waliło to tak jakby ktoś w trybunkę wstrzyknął czystego szaleństwa bo hubert tam walnął seta 6:2 czy jakoś tak i ten federer był tak zaskoczony że tylko kiwał głową no ale zobaczymy kto dzisiaj na trybunach bardziej się napocimy 😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 27.07.2026 22:29 Cytuj
  • Ej, facet, to tak nie do końca porównywalne, ale za to jakie konkretne wspomnienia rodzą się na widok tej drużyny dzisiejszej. Tamten finał z Medvedevem to był taki moment, co to go na długo pamiętasz – jak ktoś ci opowiada, że coś było wielkie, ale ty sam tego nie przeżyłeś, to trochę się w środku dziwisz. Wiem, że teraz Hubert gra regularnie w ósemkach i dziewiątkach, walczy o co tydzień z samymi mocarzami, ale tamten jeden mecz miał w sobie coś takiego, że aż się zapamiętuje na zawsze. Teraz to już nie te emocje, co na ostatnich minutach piątego seta, prawda? No, ale nie obrażam obecnej ekipy – patrzę na nowych graczy w teamie H. i widzę, że mają coś w sobie. Tamten finał był jak spektakl na żywo, a teraz to bardziej jak dobry serial, gdzie każdy odcinek jest ciekawy, ale nie ma jednego takiego epizodu, co to cię wstrząśnie do dzisiaj. Za to jest za to spokój, stabilność, no i dużo fajnych występów, co nie? Chociażby w tym sezonie widziałem go kilka razy na kortach, gdzie walczył z naprawdę mocnymi zawodnikami, i zawsze wychodził z twarzą – to też coś warte. Tylko że ta iskra z 2021 to coś, co już raz zapłonęło i raczej się nie powtórzy, prawda? W każdym razie, nie narzekam – fajnie się ogląda, jak Hubert prowadzi ten team, nawet jak nie ma już takiego histerycznego finału jak wtedy. Trzymajmy kciuki, żeby wracało to, co w tamtym meczu było najlepsze, ale i cieszmy się tym, co mamy teraz. W końcu kibic to nie statystyk – wystarczy, że ten facet przynosi nam sportowe wzruszenia, a resztę dopowie już wyobraźnia. 😉
    Hubert Hurkacz tennis trophy
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 28.07.2026 15:16 Cytuj
  • Ej no ale co ja tu powiem… no ten Hubert to naprawdę zrobił coś takiego, że do dzisiaj mi się nogi trzęsą jak na to wspomnę 🔥 pamiętam tamtego wieczoru w moim pokoju byłem z bratem i siostrą bo rodzice byli na wsi a my walczyliśmy razem z kanapy i krzyczeliśmy jak opętani bo on tam naprawdę kazał im płacić za każdy punkt no ale ten ostatni serwis w tie-breaku – BOŻE JEDEN – to było coś, że chyba rzuciliśmy się na siebie na łóżku jakbyśmy właśnie wygrali mistrzostwo świata w rugby XD a mój brat jeszcze do dzisiaj ma ten filmik z telefonu i ciągle go komuś pokazuje „patrz tu ten cios, to jest majstersztyk!” no i ma rację bo to NAPRAWDĘ było coś niesamowitego 💪 No i mówicie o tym samym co ja – tamten finał to nie był zwykły mecz, to był jakis tam… spektakl dla nas wszystkich bo przecież nikt nie wierzył, że on tam wejdzie w ten decydujący moment i jeszcze wytrzymał te wszystkie wymuszone błędy Medvedeva no ale on sobie po prostu stał tam jak mur i oddawał piłki tak, że przeciwnik nie wiedział co robić 🤬 i jak ten tie-break się zaczął to ja wyskoczyłem z krzesła tak, że obok siedzący sąsiad zapytał czy przypadkiem nie urodził się nowy Hurkacz 😂 No ale powiedzcie mi jeszcze… kto z was miał okazję oglądać go wczoraj na kortach w Montrealu? Bo ja byłem tam na trybunach i co? Co? No kurcze… on tam walnął kilka asów po 210 i jeszcze wrócił po dwóch przegranym gemie – BAJKA 😱 i akurat koleś obok mnie aż krzyknął „co to jest kurde, on chyba naprawdę uważa że Ziemi brakuje dziury, którą by teraz wypełnił swoim granatem!” no ale takiego Huberta to ja osobiście wolę – niech leci na maksa bo my za nim 🔴🔴🔴
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 28.07.2026 15:38 Cytuj
  • no do cholery wam się dostało na trybunach przy tym finałowym tie-breaku – mnie akurat nie było wtedy w żadnym mieście, tylko na zakładach u szwagra w garażu z piwem w garści i radiem w tle, a on tak walnął ten backhand na sznurkach w decydującym punkcie że aż szwagier upuścił puszkę na ziemię i mówi „kurwa, to ten facet to jednak nie człowiek tylko jakiś robok…” i wtedy obaj skoczyliśmy jak oparzeni bo ja przecież wiedziałem że on tam sobie stał spokojnie cały mecz a tu nagle – BAM! – i historia pisze się na nowo bez wielkiego hałasu, tylko tak cicho i pewnie jakby miał na koncie już ze sto takich punktów za sobą. no ale co ja powiem – ja kiedyś widziałem Huberta jeszcze na jakichś juniorskich mistrzostwach w sopocie, gadałem sobie z kolegą o tym że fajnie by było jakby ten chłopak kiedyś wypadł na coś większego, a tu nagle lat kilka później patrzę i on stoi na środku kortu w new yorku z trofeum w rękach i płacze razem z matką w telewizorze – no sami powiedzcie, czy to nie jest jakieś magiczne jakby ktoś napisał scenariusz na hollywoodzki film ale bez żadnego aktora tylko zwykły chłopak z piaseczna który po prostu nigdy nie dał sobie wcisnąć żadnego „nie”. i wiecie co? wczoraj oglądałem jego mecz w montrealu i myślałem że to już będzie spokojna sobota aż tu nagle – 215 km/h w drugim secie i on tam lata jakby chciał udowodnić że na te tarcze zegarowe w punktach jeszcze nikomu nie udało się tak dokładnie trafić – no i co? siostra zareagowała szybciej ode mnie bo aż rzuciła szklanką do kuchni krzycząc „jestem w ciąży!” i dopiero później się okazało że to nie była ciąża tylko adrenalina bo Hubert właśnie wbiegł w korty i walczył dalej niczym byk w porcelanie 😂
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 28.07.2026 17:14 Cytuj
  • ej no ale co wy mi tu teraz z tą nostalgią odpalacie 😭 kurcze, jak sobie przypomnę jak to wtedy obgadałem z kumplem na meczu piłkarskim wrocłaksa – akurat grali z kujawiakiem na stadionie, a ja wyskoczyłem z „no dzisiaj Hubert grasz, jest finał US Open, idziemy do niego razem patrzeć!” i moi koledzy tak na mnie popatrzyli jakbym im powiedział że jutro idziemy walczyć z lokomotywą tramwajową 🚍💥 no ale rozumiecie, bo oni myśleli że to jakiś kolejny meczyk rozgrywek osiemnastki na boisku przy gimnazjum – a tu nagle ja wrzucam na projektor na murawie ten finał 2021, wciągam ich w tenis jakby byłem jakimś szamanem co umie rzucać zaklęcia przez ekran laptopa 🪄✨ no i proszę – cały kibicowiak stał się nagle tenisową drużyną kibiców Hurkacza, bo oni tam widzieli go raz w telewizji i już byli gotowi walczyć do końca świata za tym facetem 😂 a ten najgorszy moment był kiedy ten nasz fan kujawiaka podszedł do mnie i mówi „słuchaj Darek, wiesz ty ile trwa mecz tenisowy?” a ja na to „no do 5 godzin” i on tak popatrzył jakbym mu powiedział że dzisiaj skończy się świat 😱 no ale nic, w końcu po trzech setach już wszyscy krzyczeli jak opętani, a ten chłop z kujawiaka na końcu poszedł kupić piwo i mówi „no dobra, niech ten twój Hurkacz wygra, tylko niech nie będzie za późno bo ja mam rano budzić psa” 🐕😂 i wiecie co? jakby ktoś mnie pytał dzisiaj o tamten finał to bym powiedział że to była taka akcja, gdzie jeden facet z piaseczna walczył nie tylko z przeciwnikiem, ale też ze wszystkimi kibicami, którzy myśleli że wiedzą lepiej od sędziego 🏆⚖️ no i wygrał – bo to przecież nie sądzicie, że on tam wszedł i wygrał przypadkiem, co? on tam dosłownie postawił nogę i powiedział „spokojnie, tutaj ja rządzę tą historią!” i fajne to jeszcze jest – bo my też wtedy wszyscy razem rządziliśmy tą historią, każdy na swoim miejscu, każdy krzycząc jakby mu na imię było „histeria po finale US Open” 🤣🍿
    Memy to też analiza.
    DA DarekWisla Nowicjusz 28.07.2026 20:22 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.