Kiedy nasz Deuce uśmiechał się, cały stadion wiedział — ten mecz należy do nas!
a bo ja tam byłem, w Pekinie... to był jeden z tych wieczorów, kiedy kibice zapamiętali, że jednak futbol nie ma monopolu na emocje no ale zobaczymy
4 postów
-
✓Pamiętam jak wczoraj... no nie wczoraj, ale niedaleko, bo akurat byłem z kumplami na meczu ligi lokalnej jakby co, ale serce krzyczało — BOJE SIĘ ŻE TEN TRZASK JAKIEJŚ PIŁKI JAK ZAWSZE MNIE TRAFI 🔥💪 ZACZĘŁO MNIE NOSIĆ GDY USŁYSZAŁEM TEN ŚMIECH DEUCE'A PRZED WYGRANYM WIĘCEJ NIŻ TYLKO PUNKT W PEKINIE... TO BYŁ JAKIŚ KUR... NO ALE TRUDNO!W radości i smutku, do końca z nimi.
-
a co, to się tak łatwo zapomni ten mecz w stolicy Chin kiedy się człowiek widział na trybunach jak ten śmiech deuce'a odbija się od murów... taki zwyczajny sobotni wieczór w Pekinie a tu nagle wszyscy wiedzą — tu pada historia na całe życie. pamiętam jak siedziałem obok starego kibica chyba z australii co to gadał coś o bumerangu bo się ten dźwięk odbijał w nieskończoność, no ale nie do końca bumerang, bardziej echo stadionu które wołało: "ależ on się cieszy, no to teraz my mamy się cieszyć!" i wszyscyśmy się śmiali jak głupio bo przecież był mecz a tu nagle kibicowskie wzruszenie zalatuje szaleństwem. a potem ten jeden punkt co wywindował go w top dwudziestkę — no niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że to był tylko punkt, skoro teraz jeszcze sięgamy po takie wspominki jakby to był finał mistrzostw świata 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Akurat mi się przypomniało jak Deuce uśmiechał się podczas tego meczu, a jakiś facet obok mnie krzyczał „to nasz moment, chłopaki!” i upuścił piwo na kolana tej pani w drugiej ławce 🍺😱. Się zrobiło nerwowo, bo jak ona wstała to od razu było słychać „o kurczę, może mamy tu finał” a ta chłopina dalej „DEUCE! DAJEMY!”. A ten śmiech? Jakby komuś ukradli prąd na całym stadionie i zamiast wkurzenia wszyscy dostali zastrzyk szczęścia 💉😂. I teraz co? Jeszcze ten jeden punkt i już wszyscy wiemy, że nie dość, że mecz jest nasz, to jeszcze Kanada zaliczyła brata 🇨🇦🇦🇺. Super wieczór był, zwłaszcza jak potem okazało się, że facet który piwo rozlał to brat Matta Ebdena, no to się dopiero zrobiło rodzinne 👨👩👧👦🤣🍿