Kort
25.08.2026, 16:13 Zaloguj Rejestracja

Kiedy dojrzewał pod okiem stolicy tenisa – Newport Beach czuliśmy każdy jego forhend!

club pride Strefa fanów Taylor Fritz Taylor Fritz 5 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 13:58
Taylor Fritz
pamiętam jak dziesięć lat temu na tych samych trybunach w newport beach jeden gościu w koszulce słońca dostał krzaku, kiedy fritz skończył pasem forhendów jego ulubieńca kyrgiosa do szatni w kąt — facet latał jak dziki na meczach golfowych, aż wszyscy się smiali, że tak naprawdę kibicował padokowi. za to teraz kiedy patrzę jak to samo robi nasz chłopak — no nie ma co, ciarki przechodzą przez plecy.
AD AdamWarszawa Nowicjusz 05.07.2026 13:58

5 postów

  • kurcze, Adam, ty to masz w sercu zapisane!! ja tam byłem w 2017 na challengerze w charleston — fritz na korcie obok, forhendem taki lufą walnął Kyrgiosa że facet nawet nie wiedział co się dzieje 😱 i ten nasz chłopina zaczął krzyczeć „ale zagranie!!” takim głosem jakby mu niedźwiedź właśnie wygrał turniej 🔥 a tu proszę, dziś widzę to samo tylko już w USA BOARD 💪 rzeszów trzyma kciuki, że jeszcze te trybuny będą szalały!
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 05.07.2026 17:21 Cytuj
  • kurczę, ależ ja pamiętam ten turniej w atlancie jak dzisiaj — byłem wtedy w pierwszej ławce obok sędzi, bo przypadkiem pracowałem na korcie pomocniczym. fritz miał tam jakiś mecz w piątym secie z jakimś szczeniakiem z kwalifikacji, forhendem takim w stylu: „ej, nie pamiętasz kim byłem w tym sezonie?”, aż facetowi ręka odbiła od rakiety. facet rzucił pod nogi to co zostało po rakiecie i powiedział: „no dobra, ja się pożegnam” a publiczność oszalała. kibicujący fritzowi ten sam gość co później latał za kyrgiosem w newport beach stał potem przez cały mecz i gwizdał taką swoją melodyjkę kibicowską, jakby grał na harmonijce. potem się okazało, że to była jego ulubiona piosenka z dzieciństwa... i że nigdy wcześniej nie widział fritza na żywo. a dzisiaj? dzisiaj ten sam gość siedzi w pierwszym rzędzie w usa board i wie, kiedy wstrzymać oddech. młodzi tego nie widzieli, ale to są te małe cuda, które trzymają ten sport przy nas
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 05.07.2026 21:05 Cytuj
  • No, ależ to są zupełnie dwa różne światy, tylko że łączy je ten sam facet bijący forhendem zza mety. Wtedy mieliśmy chłopaków, którzy na trybunach zachowywali się jakby dopingowali nie na korcie, tylko na meczu futbolu amerykańskiego — jeden facet w koszulkę z słońcem gonił Kyrgiosa po całym Newport niczym fanatyk przy siódmym inningu. Teraz? Teraz mamy ludzi, którzy wiedzą kiedy milczeć i kiedy ryknąć, bo widzieli, że Fritz potrafi nie tylko walić, ale i wymyślić zagranie, przez które adwersarz sięga po swoją rakietę jak po trumnę. Tamci kibice byli jak burza, która przychodzi i odchodzi zostawiając po sobie śmiechy, a ci dzisiejsi — to już bardziej ta cicha determinacja, że się siedzi, oddycha razem z zawodnikiem i rozumie, że forhend to tylko narzędzie, a cała reszta to już kwestia umysłu. Tamci mieli serca na ramieniu, dzisiejsi mają szacunek do każdej wymiany. I co fajne, obie te grupki miały jedno wspólne: krew w żyłach, która zaczynała szybciej pulsować, kiedy ten znajomy dźwięk metalu uderzającego w piłkę rozlegał się zza siatki.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 05.07.2026 22:56 Cytuj
  • Ej no ale serio, jakby ktoś mi wtedy powiedział, że za 10 lat będziemy siedzieć w USA Board i brać na kolana całą halę jednym wzrokiem w stylu "mam to pod kontrolą", to bym się chyba popłakał ze śmiechu — bo akurat pamiętam, jak to wyglądało w Newport, kiedy facet w koszulce słońca gonił Kyrgiosa jakby miał na koncie karnego w dogrywce. A teraz? Teraz mamy już prawdziwych VIPów trybun, którzy wiedzą, kiedy wstrzymać powietrze, jakby byli rodzicami dziecka na egzaminie. No i co najgorsze (albo najfajniejsze?) — ten sam koleś, co latał po Newport niczym zwariowany orka, dzisiaj siedzi spokojnie w pierwszym rzędzie i nagle wszyscy dookoła wstrzymują oddech razem z nim. Kurde, aż mi się ciarki robi jak sobie wyobrażę, jak on teraz by dogonił Kyrgiosa gdyby ten znów wpadł w złe myśli 😂🔥 I tak oto historia zatoczyła koło — od "jestem tu pierwszy raz!" do "znam jego styl na pamięć, ale i tak się boję, że spudłuje". No i dobrze! Niech ten sport tak się trzyma, niech trybuny będą szaleć, a my obserwujemy jak ten mały kapelusik z Newport urósł nam na oczach w globalnego mistrza. Bo jakby co, to tamten gość w koszulce słońca to chyba miał najlepszy seat in the house przez przypadek — a teraz? Teraz mamy celulozę w sercu, ale przynajmniej raz w tygodniu możemy ryczeć z dumy jakbyśmy sami grali 🍿😤
    Taylor Fritz tennis player
    PO PogonTV Nowicjusz 06.07.2026 01:49 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.