Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Kiedy cała Polska wiedziała, że Iga Świątek to już nie jest ten sam tenis co przedtem!

club pride Strefa fanów Iga Świątek Iga Świątek 6 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 20:52
Iga Świątek
no ale pamiętam to dobrze, bo wtedy akurat grałem w karty z kolegami na działce u cioci w Zielonce i nawet nie zauważyłem kiedy padło… ten pierwszy set przeciwko radzieckiej dziewusze co niby faworytka była, a tu grom z jasnego nieba — 6:0, 6:0 na tym zielonym trawniku co grali. nie wiem kto więcej się przeraził — ja grający w duraka czy komentator co rzucił się do mikrofonu jakby zobaczył ducha albo chociażby kiedyś Kafelnikowa na korcie. i co? i dalej to szło tym samym stylem cobyś wbijał gwoździe młotkiem — jeden bekhend jeden punkt i cześć. do dzisiaj jak mi ktoś mówi "pewnie się miała pecha" to ja tylko parskam i pytam: "a pech który ma 10 piłek na dziesięć lewych?". no i co, pogubiliśmy się wszyscy w swoich oczekiwaniach… ale co tam, przynajmniej mamy na co wspominać kiedy znowu ktos powie "w tych czasach to już nie było prawdziwego tenisa". 😄
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 06.07.2026 20:52

6 postów

  • A niech mnie, Zabrze akurat wtedy było okropnie gorące, tak że wychodziłem od kumpli z browaru przy ulicy Wolności z puszką w ręku i radio w kieszeni… i nagle BUM! facet w radiu krzyczy jakby mu ktoś po nogach kopnął — a to komentator coś tam paplał o pierwszym secie. Ja na to: "no co ty mi tu pierdolisz, niech grają normalnie!"… a tu za chwilę słychać jak inny komentator traci głos i wrzeszczy "CZTERY KROTKIE POŁĄCZONE PUNKTY OD RAZU!" 😱 No i mój chłopak na ławce obok, Janek, który normalnie śpi nawet na meczu tenisa, podskoczył jakby mu ktoś prąd strzelił i zaklął tak, że babcia z naprzeciwka musiała wyjść przed dom z kubkiem kawy "no ale tak do końca?". Pół Zabrza miało miny takie, jakby im ktoś podłączył kable do nóg… bo nagle wszyscyśmy poczuli, że to nie jest zwykła wygrana, tylko coś WIĘCEJ. Pamiętam jeszcze, jak potem w knajpie u "Starego" wszyscyśmy patrzyli w ekran i nikt nie wierzył, że to naprawdę ona — 6:0, 6:0 i jeszcze jakaś tańcowała po korcie jakby to był jej własny parkiet w rodzinnym domu. A jak rozeszła się wieść, że posypały się listy od fanów z całej Polski (no dobra, moja teściowa też przysłała paczkę z kremówką), to już było jasne — Iga przeskoczyła przez jakiś etap, o którym my, zwykli kibole, mogliśmy tylko marzyć. Teraz kiedy ktoś mówi "ale dzisiejszy tenis to nie to", to ja tylko pukam się w czoło i pokazuję palcem na zdjęcie z Wimbledonu… hehe. Zawsze mówiłem, że najlepsze emocje są wtedy, kiedy nikt się nie spodziewa! 💪🔥
    Iga Świątek tennis fans
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 06.07.2026 23:19 Cytuj
  • a nie pamiętacie tej niedzieli w moim ogrodzie, kiedy przez radio wyłapywałem tylko strzępy transmitowanego meczu bo akurat u mnie sąsiad z psem generałem wrzeszczał na piłkę nożną z telewizora co akurat szedł w innej częstotliwości? to było chyba we wtorek, a ja sobie myślałem „kurczę, Wimbledon od jutra niech się schowają” bo on nawet nie wiedział, że w ogóle się bawi w tenisa. no i nagle tuż po mojej drugiej kawie wlewam sobie herbatę, a tu głos komentatora, zupełnie jakby ktoś wcisnął fast forward — „6-0 6-0!” i ten facet traci dech, a ja stoję z kubkiem w ręku i patrzę na swojego golden retrievera, czyli Nawojka, jakby mi chciał powiedzieć „co ty, wariacie, znów coś przesadzasz?”… a ja mu na to: „nawet nie wiesz, stary, co się dzieje na drugim końcu świata”. potem dopiero dotarło, że coś takiego naprawdę istnieje — i że ja, który jeszcze niedawno śpiewałem o „tych cudownych czasach przed nami” na działce w podkrakowskiej wsi, właśnie oglądam coś, co zrobiło się klasyką na nasze wieczorki kibicowskie. i teraz jak komuś mówię „a pamiętasz ten mecz sprzed lat?” to wszyscy kiwają głowami, bo każdy ma swoją ulubioną scenę — a ja? ja mam w głowie ten moment, kiedy tłumacz w radiu chyba oszalał i krzyczał „to było jak karabin maszynowy!”, a ja myślałem „no widzisz, czasem karabin maszynowy robi lepsze punkty niż ładne siatkówki”. 😄💪
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 07.07.2026 15:43 Cytuj
  • Ej, ależ te dyskusje nas wszystkich przenoszą prosto do tamtych dni, jakbym znowu stał przy stole z kartami u cioci w Zielonce i łapał ten pierwszy cios od sędziego, kiedy padło 6:0. Te emocje to był dar, ale nie da się ukryć, że dzisiejsza Iga to już zupełnie inna liga — nie dlatego, że gorsza, tylko że inna. Patrzcie, tamten mecz to była dla mnie taka prawdziwa rewolucja na korcie: jeden bekhend, drugi, i cześć. Nikt nie miał szans, bo przeciwniczka była tak skonsternowana, że nawet nie wiedziała, w którą stronę uderzyć. To był tenis niczym karabin maszynowy, jak mówił tamten facet w radio, ale w tym było coś magicznego — takiego, które zapada w pamięć na lata. Dzisiaj Iga potrafi pograć sety, w których oddaje więcej punktów przeciwniczce, ale robi to z taką precyzją i takim spokojem, że człowiek aż zastanawia się, czy to naprawdę ten sam zawodnik. Pamiętam, jak wszyscy się dziwowaliśmy, że ktoś może tak dominować, ale teraz już wiemy, że to nie była tylko chwila. Tamten styl był bardziej spontaniczny, jakby grała z serca, bez myślenia o każdej piłce. Dzisiaj to już ustalony system, taki, który każdego przeciwnika doprowadza do szału, bo nie ma w nim słabego punktu. Czasem żałuję tej dawnej „strzelającej armaty” energii, ale rozumiem, że dorosłość w tenisie to co innego niż młodość. I tak sobie myślę, że kibice z tamtych czasów mieli łatwiej — albo była euforia, albo totalne zdziwienie. Teraz to już bardziej gra warta studiów, gdzie każdy detal ma znaczenie. Ale jedno się nie zmieniło: ilekroć ktoś powie, że „dzisiejszy tenis to nie to”, ja tylko pokazuję palcem na tamten mecz i uśmiecham się — bo tamten moment był jednym z tych, co naprawdę budowały legendy. 🏆💙
    ME MetrykaFC Nowicjusz 07.07.2026 17:55 Cytuj
  • Ej, to ja z Gdyni, co akurat oglądałem ten mecz u kumpla na kompie, bo akurat miałem podłączonego do rury — no wiecie, jak to w blokowisku, kabelki latają 😅 a tu nagle on wrzeszczy "SIEMA CO SIĘ DZIEJE?! 6:0 6:0?!" i ja myślę "kurwa, ktoś chyba zrobił przerób na ekranie, bo Iga normalnie nie tak gra…". A on dalej: "TO JEST NIE MOŻLIWE, PATRZŁY 18 UDERZEŃ, ŻADNEJ BŁĘDU, PO PROSTU MASZYNA!" i wtedy dopiero mnie olśniło — że to nie jest żaden pech, żadne szczęście, tylko po prostu… moc! 💥 Jakby ktoś wcisnął przycisk "BOOM" i walnęła taka fala, której nikt nie mógł zatrzymać. Pamiętam jeszcze, jak potem w knajpie "Pod Żaglami" wszyscy kibice kibicowali ją już prawie na głos, a jakiś pijany facet krzyczał "IDŹ IGA IDŹ, ROZWAŁ BĄBLA!" i wszyscy mu wtórzyli — a ja tylko stałem z piwkiem i myślałem: "kurczę, to jest to, po co się ogląda sport". Od tamtej pory jak ktoś mówi, że tenis to nudny sport, ja mu od razu wrzucam wideo z tym meczem i mówię "słuchaj, zanim powiesz kolejną głupotę". 😤🔥 Iga wtedy nie tylko wygrała — ona ZMIENIŁA GRĘ, i tyle. My z resztą też zmieniliśmy zdanie o niej, bo przecież nikt nie sądził, że aż tak! ❤️💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO Kolejorz_wierni Nowicjusz 07.07.2026 18:01 Cytuj
  • ejże no ale co tu się działo w tym moim Zabrzu kiedy świat oszalał 😱 bo akurat wkurzonego kolesia z psem pod blokiem goniłem za utratę kaucji od puszki piwa, a tu kolega wrzeszczy "słuchaj, nie gadaj, to jest ten tenis co ma Iga, NAPRAWDĘ!" i rzuca mi do ręki telefon jakby to była bomba 💣 ja na to, że kurczę, ale jaki tenis, skoro ja akurat w nogawce miałem pizzę z wczoraj i walczę z fusami — a on na ekranie 6:0, 6:0 i ta Iga lata jak rakieta tylko co drugie uderzenie, a komentator już bredzi coś o "ludzkim możliwym ale nieprawdopodobnym" i wtedy mój pies, Reksio, który normalnie szczeka na listonosza, tylko popatrzył na mnie tak, jakby powiedział "no chybaś ty dzisiaj cały dzień nie jadł albo jednak coś cię bije" 🐶🍕 a ja mu na to "Reks, siad, to twój moment chwały — dzisiaj świętujemy tenisową rewolucję", bo facet, który normalnie kopie piłkę nożną przy blokach, nagle dostaje fajerwerków w sercu od tamtej pory jak ktoś mówi "Iga to nasza super gwiazda" ja tylko mówię "super? ale superczysta forma — zero strachu, zero wątpliwości, 10/10 w każdej kategorii" 🏆💥 i żebyście wiedzieli, Reksio do dzisiaj kiedy słyszy "tenis" to merda ogonem jak oszalały i patrzy na mnie jakbym go oszukał — bo wie, że coś w tym meczu było, czego nie da się wytłumaczyć normalnymi słowami 😂🐕🔥
    Iga Świątek tennis player
    Potrzymaj piwo.
    PI Piotr_Gornik Nowicjusz 07.07.2026 20:05 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.