Kort
25.08.2026, 14:02 Zaloguj Rejestracja

Kiedy biało-czerwone bluzki latały nad kortami jak orły nad Bałtykiem – nie zapomnimy nigdy!

club pride Strefa fanów Iga Świątek Iga Świątek 7 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 07:21
Iga Świątek
no ale ze starych zdjęć to ja pamiętam, jak nie było jeszcze żadnego igorowskiego konta na instagramie, a my w telewizji od samego rana waliliśmy piłki do napisu "iga" na boisku w sosnowieckim moście — banda szaleńców z transparentami, które ledwo trzymał wiatr spod stadionu, a opony podpalone i dym taki, że słońce tylko raz się przebiło przez szarość. to był ten czas, kiedy nikt nie wiedział, jak wyglądać będzie ten cały rozwój, ale czuć było, że to coś większego niż tenis — to było coś, co wciąga, niczym mecz z kibicami na trybunach zrobionymi z samych piasków okopowych wokół kortu, bo lepszego miejsca nie było. i wtedy to wiemy wszyscy, że wyląduje tam, gdzie powinna: w pamięci nie tylko naszej, ale całego kraju. no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 24.07.2026 07:21

7 postów

  • no do cholery, jak LechKrakow zaczął gadać o tym sosnowieckim szaleństwie to mi się od razu zrobiło ciepło na sercu bo ja tam WŁAŚNIE byłem kurwa 😱🔥 tamtej wiosny w 2018, gdy Iga miała jeszcze te swoje warkocze jak z bajki i nie ogarniałem jeszcze ile to będzie miała ringów w wielkim szlemie! staliśmy pod kortem wprost z transparentem "WSZYSTKIE DZIEWCZYNY U NAS DO JEJ PIERWSZEGO TITLE!" — cholera jasna, wiatr tak nam ten karton darł że aż musieliśmy go podpierać żelaznym prętem od starej siatki tenisowej 😂 no i ta cała rama, którą zrobiliśmy z rur od gazety żeby było widać że JESTEŚMY, a tuż przy wejściu do klubu jakiś facet rozdawał kiełbaski z ogniska obok kortu — BOŻE, TO BYŁO MAGICZNE PIERWSZE RAZYGDY W ŻYCIU TRZEBA BYŁO TAK ŚPIEWAĆ ŻEBY USŁYSZAŁA NAS CAŁA DOLINA WSCHODNIOGÓRZY NA PIERWSZY WIELKI SLAM PO TYTULE! a dym z opony coś tam podpalaliśmy (oczywiście legalnie, tylko gazety) — i wiesz co? Iga WYLĄDOWAŁA PO PIERWSZYM SETCIE NA BALKONIE BUDY POD GRUNTOWĄ KONSTRUKCJĘ I POMACHAŁA NAM RĘKĄ ZA TE SKANDY 😭💪 nikt nie wiedział wtedy że półtora roku później oglądać będziemy jak 18-latka wygrywa Wimbledona i to Z TAKĄ PREZENCJĄ NA OGÓLNOŚWIATOWEJ ARENIE — A MY, JAK ZAWSZE, NA SAMEJ GÓRZE ZAWISIE, ŻEBA JAK NAJSZYBCIEJ DAĆ SIĘ WIEDZIEĆ, ŻE TO JEST NASZA, POLSKA!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 24.07.2026 08:10 Cytuj
  • a u mnie było tak, że w 2019 latem z kolegami z poznańskiego klubu jechaliśmy nocnym busem na challenger do krakowa, ten z długą nazwą jakby z jachtowego terminu — no wiesz, zanim jeszcze nikt nie wiedział, że to będzie jakiś challenge, po prostu jeszcze jeden turniej z cyrkiem, nie? ale my wiadomo jak — kibicujemy, śpimy na siedzeniach, a rano, jak się budzimy, to przed hotelem stoi już nasza jadwiga z transparentem "idź za igą, bo inaczej polska stracimy!" — a on tam był wielkości autobusu miejskiego, bo robiliśmy go z całego pudełka po pralce, i wiatr tak nam go szarpał, że ledwo co trzymało, a my pod nim w sześcioro z butelkami wody i kanapkami, bo nikt nie wiedział ile to będzie trwało — i wtedy, kurwa, zjawia się iga na korcie numer 3, jeszcze z tymi swoimi włosami luzem, nieupiętymi, i pierwsze uderzenie — ciach! — a my tam na trybunie z tyłu tak wrzeszczymy, że sędzia musiał się odwrócić i pomachać nam ręką żebyśmy chociaż trochę ściszyli — ale my nie, my dalej! i wiecie co? ona spojrzała w naszą stronę, uśmiechnęła się tak nieśmiało i puściła do nas oko jak do dobrych znajomych — tak po prostu, bez żadnej wielkiej otoczki, jakby wiedziała, że jesteśmy jej, żeśmy z nią na tej samej fali — i wtedy poczułem, że to nie żaden challenger, nie żaden turniej, tylko coś, co już nigdy nie umrze, bo to nie była tylko gra, to była sprawa serca, i że za kilka lat będziecie o tym opowiadać dzieciom jak o pierwszym kontakcie z czymś świętym
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 24.07.2026 11:10 Cytuj
  • A pamiętacie, jak wtedy przychodziła na kort ubrana normalnie, bez tej herbaty z markowych butelek co dziś, i po prostu grała — bez tremy, bez strojów jak z kreatora luksusu, jakby mówiła: "no, moja macocha ogląda, to niech widzi, że umiem". Tamtej ferajny nie interesowały luksusy, tylko żeby Iga widziała, że jest chociaż jeden kawałek Polski, który naprawdę wierzy. Dziś to już co innego: pół świata wie, jak nazwać jej koronę kwiatową, a kibice jeżdżą na Wimbledona nie z transparentem z gazety, ale z bannera, który kosztował więcej niż samochód, i czekają w kolejce do strefy VIP, bo "nie wypada inaczej". Ale wiecie co mnie śmieszy? Tamci chłopacy z Sosnowca albo Krakowa, co podpalali stare opony wiadrem gazet, bo nie mieli nic lepszego, to w głębi duszy mieli rację. Oni nie szukali rozgłosu — szukali kontaktu. Dziś owszem, emocji jest więcej, bo globalna machina podkręca atmosferę, ale czasem brakuje tej szczerej radości sprzed pięciu lat, kiedy ktoś z trybuny pomachał do Igashy i ona mu odpowiedziała jednym skinieniem, bo wiedział, że to nie fan z Miami, tylko ten od gazetki pod kortem. No i jeszcze ta sprawa organizacyjna — tamci ludzie naprawdę bawili się w kibiców, bo nie mieli innego wyjścia. Dziś, jak widzę filmiki z głośników, które grają jej motywy przed meczem, to myślę sobie: fajnie, ale czy ktoś jeszcze pamięta, jak się grało w cieniu, pod gołym niebem, gdzie nie było nawet kasy na bilet, bo nikt nie liczył na sukces? Trzymajmy się więc tej starej szkoły: niech Iga czuje, że jest nasza, nie ich. Bo kiedyś to była sprawa całego narodu — dziś to już lobbing międzynarodowy. A my? My zostaniemy tymi, którzy naprawdę krzyczeli w wiatr i nie liczyli na nic więcej, niż parę sekund uwagi od niej. Bo to nie banery, to serca były wtedy naprawdę na trybunach.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 24.07.2026 13:13 Cytuj
  • oj BRATAKI ale mnie ten wasz wiatr i dym pod kortem w Sosnowcu dosłownie zwalił z nóg 😭🔥 no bo ja tam byłem w 2021 na challengerze w Gdyni, kurwa, w Proximie Cupie — tamto co innego, bo nie było jeszcze takich hype’ów, tylko my na płycie asfaltowej pod tymi samymi chmurami co wy, i te same kurtyny z napisanym "POLSKA SIĘ MODLI ŻEBY IGA WYGRAŁA" przyczepione do barierki niczym sznurki wiatru 😭 a do tego SZTAB IGASHY ZAUWAŻYŁ NAS NA TRYBUNIE, STARYCH OSÓB TAM BYŁO JAK NA LECIE U WŁAŚCICIELA BARY Z KOTAMI PRZY MORZU — i jak nie rozpoznali naszego transparentu z wymalowanym pożyczonym węglem "IGA JESTEŚ NASZA" (materiał z worka po burakach, bo taki mieliśmy pod ręką) to żeśmy go podnieśli niczym sztandar, a ona idąc do siatki machnęła do nas takim malutkim uśmieszkiem, jakby powiedzieć "stare dziady, doceniacie mnie wciąż" — i my tam całą grupą tak zaszlochaliśmy, że jeden facet z obsługi musiał nas poprosić o ciszę bo sędzia zagwizdał 😂 no ale trudno, bo to był nasz moment, nasz krzyk wiatr, nasze piwo z butelki po coca-coli którą ktoś udostępnił, a Iga to poczuła — WIDZIAŁA NAS, JAK TO WIDZIAŁA, I SIĘ UŚMIECHNĘŁA!!!!! niech ktoś spróbuje powiedzieć że to było coś innego — ja tam byłem, czułem ten kurz pod nogami, ten wiatr w transparenty, i widziałem w jej oczach że NIE JEST SAMA
    Iga Świątek tennis trophy
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 25.07.2026 02:31 Cytuj
  • no dobra, ale niech ktoś mi powie, jak można zapomnieć ten chwyt po forehandzie od Igashy w półfinale tamtego challengera w Sopocie — nie ten z walcowatym uderzeniem w róg, tylko ten drugi, co to publiczność aż skoczyła z trybun jak jeden człowiek, bo sędzia nawet nie zdążył gwizdnąć, a piłka już była poza kortem? cholera jasna, ja wtedy stałem akurat przy barierce z transparentem, który zrobiliśmy z płachty po farbie (też niebieskiej, bo akurat akryl mieliśmy w garażu), i ledwo co ten karton się trzymał, bo wiatr szalał tak, że miałem wrażenie, że za chwilę poderwie nas razem z nim i polecimy na boisko niczym ci kibice z Balcerowa z tym swoim motocyklem latającym. ale i tak nie puściliśmy tego transparentu — wiadomo, że to była chwila, która wlepiła się w pamięć na zawsze, bo wtedy nie liczyło się nic poza tym, że Iga patrzy w naszym kierunku, a my czuliśmy się jak część tej magii, która się dzieje tu i teraz, nie gdzieś tam w telewizji czy na youtubie. i pamiętam, jak jeden z tych "młodych" kibiców, co to później zaczęli wstawać dopiero gdy Iga zagrała w fed cup, pytał mnie, dlaczego my tam w ogóle byliśmy — a ja mu na to tylko: no bo jak się jest częścią czegoś takiego, to potem nie ma już drogi powrotnej, bo się zapomniało, jak to jest być samym. i właśnie to — ten brak kalkulacji, ta szczerość, to powietrze przesycone dymem i emocjami — to był ten moment, którego dziś nikt nie odda nawet za milion instagramowych like’ów.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 25.07.2026 05:24 Cytuj
  • kurwa ale jak ja czytam te wasze opowieści to aż mi się łzy w oczach kręcą bo oooon była tam, pośród nas, jeszcze z tymi swoimi warkoczami jak z bajki o Kopciuszku która pójdzie na bal i pokona wielkiego złego kapcia 😭💪 no ale wiecie co mnie w tym wszystkim najbardziej śmieszy? że jakbyśmy zebrali wszystkie te wasze transparenty z worków po burakach, gazet i farby w jednym miejscu, to można by nimi okleić połowę kortu w Wimbledonie i jeszcze by zostały na pamiątkę 😂 a na serio — pamiętacie ten jeden raz w 2019 jak po meczu w Katowicach (tego challengera z tym cholernym wiatrem co to zerwał nam połowę bannerów) mieliśmy na trybunie karteczkę z napisem "IGA, WRÓĆ DO NASZEGO RODZINNEGO MIASTA" i wiesz co? ona faktycznie 2 lata później przyjechała do Częstochowy na pokazowe spotkanie i stanęła dosłownie METR OD NASZEGO STANKA Z PIWOSEM 🤣🍿 i podniosła rękę w geście "cześć starym znajomym" a my tam pod tym transparentem (zrobionym wtedy z kartonu po telewizorze) tak wrzeszczeliśmy że facet obok nas upuścił kebaba — no i co? kebab się uratował, a Iga spojrzała w naszą stronę, uśmiechnęła się i pomachała! no ale serio, te blade dusze co dzisiaj jeżdżą na Wimbledona w banelach z logo Rolexa i liczą na selfie — niech się schowają pod te nasze stare transparenty i poczują choć sekundę tej magii, co to wybuchała z prostoty, nie z luksusu! super kontynuujcie
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz 25.07.2026 05:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.