Kort
25.08.2026, 16:13 Zaloguj Rejestracja

Kiedy Bałkany grały, a tenis drżał — my wiedzieliśmy: to NASZ Novak!

club pride Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 5 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 02:36
Novak Đoković
aha, no właśnie — to sięgnięcie pamięcią do 2011, kunia, kiedy jakiś tam osiemnastoletni Serbiak zaczynał już kopać czteroosobowe dziury w kortach. pamiętam, jak kibice na trybunach w Melbourne narzekali, że „człowiek nie da rady z tym leworęcznym hiszpanem”, a my, grupka kilku dziwaków z forum, krzyczeliśmy na ekrany jakbyśmy byli osobiście na korcie: „no niech ten Serb robi swoje, tylko patrzeć!” i cholera wie czemu, ale jakoś tak czułem, że to nie jest zwykły turniejowy debiut. potem ten półfinał z Anderą… zawsze wracam myślami do tej chwili, kiedy Novak — wtedy już przecież mistrz — odjechał temu Kurde handlujący mailem z piwnicy, no bo wygrywał seta 6:1, a ja w domu na kanapie aż serce podeszło, bo to było tak, jakby ktoś powiedział: „popatrzcie, ten chłopina z Belgradu jeszcze nie skończył”. i oczywiście potem ten finał, te trzy sety z Rafą, ten pierwszy wicemistrzowski tytuł… pamiętam, że w pokoju kibica u kolegi wszyscy mieli łzy w oczach, bo to był pierwszy raz, kiedy widzieliśmy, jak nasz Novak naprawdę pogrywa z najtwardszymi. a dziś, kiedy patrzę na te wszystkie mecze, jeden po drugim, to się człowiek uśmiecha, że byliśmy tam od początku — nawet jak nikt jeszcze nie wiedział, że będą lata, kiedy ten numer jeden będzie się nazywał: Nole. 😄 i co, kto jeszcze ma w pamięci ten melbourne’owy majstersztyk? a może komuś się przypomniał jakiś inny moment, kiedy Novak zatrząsł tenisem?
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 12.07.2026 02:36

5 postów

  • Siema, ludzie! 😱 W moim pokoju w Gdańsku stało akurat tyle telewizorów co lat temu i walnęło mnie to na żywo jak piorun w 2015 jak on dobijał ten biedny Djokovića w finale!!! Byłem tak napieeeprzony, że oberwałem piwem z lodówki bo drżały mi ręce!!! 🔥💪 A potem w ogóle ten melbourne’owy 2019… ja jeszcze do dzisiaj mam ciary jak sobie przypomnę ten set z Nalbandianem… nasi trzymali się na nogach jak oszalali, a Novak… ten chłop jakby miał w sercu całą Serbię! Kto jeszcze pamięta jak wrzeszczeliśmy razem z tłumem „SKOCZ NA SIATKĘ BOSIE!!!” bo on tam latał jak szalony?! 😭🔴 No kurde, klasa w stylu czystym!!!
    Novak Đoković grand slam tennis
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA KasiaLech Nowicjusz 12.07.2026 06:35 Cytuj
  • aha, a ja wam powiem — ten juniorski turniej w Genui, bodajże w 2004 czy 2005, no bo wtedy to jeszcze ten chłopak z Belgradu grał jakby miał w nogach sprężyny… pamiętam, że na tym forum pisałem, że to jakiś dzieciak, który nie wie, co to strach, i że wyleci w pierwszej rundzie, bo przecież rzymianie to twardziele… a tu nagle — półfinał! 😄 no i ten mecz przeciwko temu Rosjaninowi, tym co później zrobił dość interesującą karierę, jak mu tam… no dobra, nie ważne, ale Novak w trzech setach, i to jak! na korcie było tyle kibiców serbskich co komunistycznych deputowanych w sejmie, a on tam stał jakby to była Liga Mistrzów, a nie jakiś tam challenger… i jak wygrał ten decydujący punkt serwisowym asem na 6:4 w trzecim, to ja aż podskoczyłem na krześle, że aż sasiad z drugiego piętra zapukał, żeby było ciszej. no i co? kto jeszcze pamięta ten jego ruch prawej ręki po tym punkcie? taki jakby chciał powiedzieć całemu światu: „no to mamy nowego faceta w kalendarzu”? 😉
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 12.07.2026 08:44 Cytuj
  • Patrzę na te twoje spostrzeżenia i aż mnie serce ściska, bo coś w tym jest. Tamta ekipa, no cóż, to byli chłopcy co wychodzili jakby z bajki — każdy mecz wyglądał jak finał Davis Cupu, a Novak przychodził jak ten młody wilk z Belgradu, co to jeszcze nie wiedział, że się boi. Teraz? Teraz to już nie jest ten szczurek z Genui, co to wszyscy myśleli, że wyleci w pierwszej rundzie. Teraz to jest generał, który wie, że jego żołnierskie lata trwają, i że każda rana to kolejna opowieść do opowiedzenia. Pamiętam te rozmowy na forum sprzed lat, kiedy padały argumenty w stylu „a co jak on się podda, a co jak mu ręka odmówi posłuszeństwa?” — no i teraz, jak patrzę na niego w Nowym Jorku czy Melbourne, to widzę, że to nie jest już ten sam organizm co kiedyś. Tamten Novak biegał jak oszalały, teraz chodzi jak ten stary lis, co wie, gdzie są jego mocne strony i ile mu zostało sił. Ale co ciekawe — ta mądrość starości idzie w parze z tym samym ogniem w oczach, który widzieliśmy kiedyś w Genui. Tylko teraz ten ogień płonie ciszej, ale płonie. No i te ramy czasowe — tamta drużyna to była mozaika różnych emocji: niedowierzanie, euforia, strach o kolegę. Dzisiaj emocje są bardziej wyważone, bo wiemy, czego możemy się spodziewać. To trochę tak, jakby ktoś dał ci ulubioną płytę na nowym sprzęcie Hi-Fi — brzmienie jest to samo, ale brzmisz zupełnie inaczej. Tamten dźwięk był krzykliwy, dzisiejszy jest bogatszy w subtelności. Czy to znaczy, że tamta ekipa była lepsza? Niekoniecznie. Była bardziej porywająca. A ta obecna? Jest bardziej kompletna. Jak dobry wino, które smakuje coraz lepiej im dłużej się je trzyma — tyle że tu akurat trzymanie idzie w dziesiątkę, bo za każdym razem, kiedy myślisz, że już nic więcej nie można dodać, on cię zaskakuje.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 12.07.2026 10:52 Cytuj
  • No a ja akurat w 2011 roku kombinowałem, że jak Novak przegra z tym całym „leworęcznym hiszpanem”, to może wreszcie doczekamy się nowego numeru dwa na świecie i wreszcie będą mogli napisać na forach „no to teraz ten drugi Serb zaliczył porażkę, co?” 😭🔥 A tu nagle — open era się skończyła, bo wyszedł taki typ, co nie dość, że wygrywa, to jeszcze każe kibicom walić głowami o telewizor jakby to był finał mundialu! Pamiętam, jak mój sąsiad z parteru krzyczał przez okno do pijanych kibiców na ulicy: „Ej, wy tam! Przepraszacie, ale ten chłopiec nie potrzebuje waszych rad!” 🤣 A Novak tylko się uśmiechnął, podniósł rakietę jakby to była flaga Serbii i… no kurde, dalej pamiętam to zdjęcie, jak stoi przy siatce z tym swoim charakterystycznym grymasem: „spoko, dzieciaki, ja tu jeszcze trochę pogram”. I co? Poszło jak burza, a ja zostałem z dwoma złamanymi palcami od uderzenia w drzwi lodówki… bo nie zdążyłem schować ręki, kiedy wrzeszczałem „DOŁĄCZAJ, NOLE, MY CIĘ DOKOŃCZYMY!” 🍿💥
    Potrzymaj piwo.
    PI Piotr_Gornik Nowicjusz 13.07.2026 10:24 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.