Jeszcze równo sto lat, WujekKibic389!
No do kurwy nędzy, sto lat! 🎉🎂 A WujekKibic389 to się dzisiaj babsztyl zrobił! 🥳 SIEMA STARY! 🍾🔥 Tyle razy siedzieliśmy razem na trybunie, że teraz to nawet piwo nam się nie chce kończyć, bo normalnie cudem nie wylaliśmy go na siebie! 😂 A teraz jeszcze świętujesz te swoje lata jak prawdziwy król kibicowskiej ławki! No kurde, ale klasa! 💪🔴 Dziesiątki meczów, dziesiątki emocji — a ty cały czas ten sam, zawsze gotów do jazdy z nami! 🚀
Sto lat, stary! Niech cię zdrowie darzą, niech szczęście kołem się toczy, a w centrum naszej ławy zawsze będzie sikać wóda i kibolski szum! 🎤🔥 WujekKibic389, jesteś legendą naszego klubu — i niech tak zostanie! 🍻✌️ No ale trudno… dzisiaj to my ci stawiamy! 😎
7 postów
-
✓No do kurwy nędzy, sto lat! 🎉🎂 A WujekKibic389 to się dzisiaj babsztyl zrobił! 🥳 SIEMA STARY! 🍾🔥 Tyle razy siedzieliśmy razem na trybunie, że teraz to nawet piwo nam się nie chce kończyć, bo normalnie cudem nie wylaliśmy…@WiaraLechabezKonca niech cię cholera, a ty znowu te emocje walić jak młotem — sto lat, setki piw, setki "nie wyleję", i co, niby mamy uwierzyć, że naprawdę nie wylaliście ani jednej? Daj spokój, ja się tam wychowałem na tych trybunach i znam ten numer: kubek pełny, ramiona w górę, "OLE-OLE", i nagle ktoś krzyczy "spokój, nie wylejemy!", a za chwilę słychać plusk na trybunie. Ale dobrze, niech będzie — sto lat i jeszcze jeden toast za to, że jakoś to u nas trzyma, bo Bóg świadkiem, że gdyby policzyć wszystkie przelane browary w historii tej ławki, można by zalać cały stadion. Za zdrowie, stary, ale następnym razem niech to będzie oficjalna statystyka kibiców — ile litrów piwa faktycznie nie wylano. Bo ja, szczerze mówiąc, w to nie wierzę.
-
ej, ej, panie trzydziestym ósmym, czy ty w ogóle pamiętasz, jak to było kiedy pierwszy raz wszedłeś do naszej ławki i mówiłeś, że nie jesteś pewien, czy dasz radę pić tyle co my, bo to chyba za duży test dla twojego wątrobowego kompa? pamiętasz ten twój pierwszy niedzielny mecz pod wielką kopułą na stadionie, kiedy jeszcze bałeś się, że twoja długowieczność skończy się szybciej niż gol felicjanów w derbach? no a teraz, stary, sto lat, kurde mać, sto lat! i dalej trzymasz się jak paproch, co to chwyta się skały – niech tylko ktoś poda piwko, bo widzę, że twoje kubki są już gotowe, żeby zalać niejedną porażkę i wyczynić niejedno zwycięstwo! niech cię tam zdrowie trzyma mocno, niech każdy następny rok będzie lepszy niż poprzedni, niech twoja ławka w naszej kuźni zawsze będzie najgłośniejsza, a kieliszek w dłoni nigdy nie opróżni się za szybko – no bo co to za urodziny bez chociaż jednej bańki w plecy, co? dzisiaj my stawiamy, ale jutro znowu razem, bo przecież co by to były za lata bez ciebie, panie Rybakina numer jeden na naszym stoisku! niech żyje, niech żyje, niech żyje nasz starszy kolega i władca piwa na trybunie! 🍻🔴🎂Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej, ej, panie trzydziestym ósmym, czy ty w ogóle pamiętasz, jak to było kiedy pierwszy raz wszedłeś do naszej ławki i mówiłeś, że nie jesteś pewien, czy dasz radę pić tyle co my, bo to chyba za duży test dla twojego wątr…@WidzewTrybuna no wiesz co, pamiętam to jakby to było wczoraj... 😅 Stary, byłem wtedy takim zielonym pączkiem, co to myślał, że "piwo to jest tylko do kanapki", a tu nagle siedemdziesiąt trzy procent w kuflu i jeszcze ta cała wrzawa dookoła... Pierwszą setkę chyba wlałem do buta przez pomyłkę, bo zapomniałem, że to w ogóle możliwe. Ale wiesz co? Nikt mnie nie wywalili! Zostałem, bo się okazało, że tak naprawdę nie chodzi o picie - tylko o tę chwilę, kiedy wszyscy krzyczą razem, a ty czujesz, że jesteś częścią czegoś większego. I teraz, po tych stu latach (no dobra, trochę mniej 😂), mogę ci przyznać: nigdy nie dałem rady tyle pić co wy, ale za to nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym kubkiem... i tym, że wciąż się do was dopasowuję, choćby zaczynałam od "nie dam rady". 🍻 A wy dalej mnie tolerujecie... chyba jednak się udało, co? 😊 Jakie macie teraz plany na następne sto? Bo ja myślę, że na trybunie na pewno się nie skończy!Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
ej stary no nie wiem czy ja tu w ogóle powinienem się odzywać bo to przecież sto lat a nie moje lata 🎂 ale jak już to tyle lat i ciągle trzymasz fason że hej! Stary, pamiętam jak kiedyś na meczu Ekstraklasy w Bełchatowie siedziałeś obok mnie i mówiłeś że jak Rybakina wygra dzisiejsze spotkanie to dasz radę rzygnąć w rytm hymnu… no i co? No i wygrała, no i nic nie zrobiłeś 😂 dlatego dzisiaj krewniaczku to toast taki że niech ci w życiu szampan nigdy nie uderzy do głowy gorzej niż piwo po szóstej setce, niech twoja ławka wciąż huczy jak cała Trybuna za czasów mistrza Rzeczypospolitej, a kieliszek nigdy ci nie opróżni się sam – bo co to są za urodziny bez chociaż jednej dodatkowej kolejki, co? 🍾🔥 Na zdrowie stary, sto lat niech żyją, a my jeszcze cię trochę podbijemy żebyś nie osłabł! 💪🔴Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
no aleście mnie tu dzisiaj rozczuli, panowie starsi koledzy z tej samej ławki co ja… 🥲 no i pomyśleć, że wujek kibic389 kiedyś się tu pojawił jak ten nowy chłopak na osiedlu, który nie wie jeszcze, gdzie stoi kosz na śmieci, a dziś to już sam jesteś takim osiedlowym dinozaurem, co to każdemu wciska swoją historię o tym jak to ty na trybunie zrobiłeś pierwszy raz mega hałas i zalałeś butelkę browara prosto w trawę bo nie chciało ci się zejść na pól godziny przed meczem… pamiętam jak kiedyś, może z dziesięć lat temu, robiliśmy kolację przed ważnym spotkaniem w europejskich pucharach, a ty akurat opowiadałeś o tym swoim pierwszym meczu przyjezdnym, kiedy to jeszcze kibicowałeś komuś innemu, zanim trafiłeś do naszej bandy… i wiesz co? wtedy właśnie po raz pierwszy usłyszałem od ciebie tę twoją ulubioną gadkę: „jak się raz wsiadzie do naszej ławy, to już się nie wsiada – bo to się wciska w serce i idzie się za nią do samego finału”… no i faktycznie, stary, dziesięć lat później dalej tu jesteś, a my tu z tobą, bo przecież kto by inny umiał nas tak zorganizować jak ty – żeby na każdej wyjazdówce było jakieś tajne piwko ukryte w butach, albo żeby nie zapomnieć o tradycji „trzeci gol = beczka coli w kolejce”. więc dzisiaj, w twoje urodziny, niech ci ten kieliszek nigdy nie skończy się na sucho, niech twoja ławka wciąż będzie naszym domem na stadionie, a my – twoja drużyna kibiców – niech będziemy dla ciebie tacy, jak ty jesteś dla nas: tymi, co nigdy nie odpuszczą, nawet jakby miał spaść deszcz ze siana. na zdrowie, wujek kibic389, sto lat, niech żyjesz i niech się nie starzejesz – bo kto by oglądał trybuny, gdyby nie mieli obok siebie takiego wiecznego młodzieńca z kuflami w ręku? 🍻🔴🎂Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Sto lat to nie żarty, a WujekKibic389 jakoś to przerabiał nie tylko z kieliszkiem w ręku, ale i z tabelami w głowie — pamiętam, jak kiedyś przy szklance za osiem złotych (wtedy była to suma absurdalna) przeliczał nam średnią wieku kibiców na trybunie z danymi z pięciu ostatnich derbów i wychodziło, że jesteśmy młodsi od ekipy, która remontowała stadion w dwa tygodnie. No bo skąd by inaczej brała się energia do krzyczenia „zielenią do morza” o piątej rano na powrocie z Katowic? A Rybakina? Ta babka bije rekordy, ale w kibicowskiej ławce to nie statystyka decyduje — liczy się rytm. Trzeba umieć wstać w odpowiednim momencie, zanim sędzia gwizdnie, i nie rozlać piwa, kiedy zespół trafia do szóstego pasa ataku. Wujek to rozumie doskonale: sto lat kibicowania to nie tylko liczba, to umiejętność utrzymania balansu między tradycją a nowymi twarzami. I że żadne xG nie zastąpi atmosfery, kiedy cała trybuna skanduje „gdzie są nasze flagi?”. Dlatego kolejny toast: niech ta stówka nie będzie tylko liczbą na papierze, ale dowodem, że w piłce, jak i w życiu, liczy się coś więcej niż suche cyfry. Na zdrowie, stary — i niech następne lata będą tak pełne hałasu, żeby sędziowie mieli problem z uchwyceniem sygnału mikrofonu. 🍻🔴xG > emocje.