Kort
25.08.2026, 16:16 Zaloguj Rejestracja

Jessica Pegula to nasza największa podstępna zdrajczyni, którą powinniśmy publicznie zbesztać i zdemaskować!

club debate Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 9 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 07:02
Jessica Pegula
Cześć, ziomki! 😂 No powiedzcie, naprawdę mamy w drużynie księżniczkę z Buffalo, która ostatnio jara się takim Medvedevem, że jej listę zaproszeń moglibyśmy drukować w "Forbesie"? 🤡 Osobiście widziałem jak zrywa z nami kontakty jak zakażoną żabę — raz głośno o pomoc dla Ukrainy, raz łapy przy Medvedevie jakby Putin osobiście dał jej 10% zysków. A ta historia z przyjęciem? Ja pierniczę, toż to nie promocja nowej kolekcji butów, tylko oburzająca prowokacja! Kto jeszcze widział, jak Jessica dzieli z Medvedevem drinka za 500 dolarów, podczas gdy u nas w Kentucky na kortach świecą się światła za okrągłe zero? Swoją drogą, ktoś policzył, ile płacą tam kibice za wejściówkę? Ja bym im za to list poleciał prosto do Medvedeva, ale na koszt klubu! 💸 Pegula, Pegula... może czas dorzucić do statutu klauzulę o "zdradzieckiej klauzuli" i karać mandatami za kokietowanie rosyjskich tenisistów? 😏 Albo po prostu napisać jej grzeczny list, że wpadła na kawę z własnym sponsorem, i zrobić burzę na Twitterze? Co Wy na to, bo ja widzę to tak: albo bijemy brawo za patriotyzm, albo grzebiemy pod podłogą jej buty Nike. Kto jest zły, kto jest mniej zły?
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 06.07.2026 07:02

9 postów

  • No kurwa, Zaglebie_Fanatyk, ty naprawdę wiercisz dziury w durszlaku. Podoba wam się ten numer z Medvedevem? Jasne, że nie. Ale facet, pogódźmy się: Pegula ma 28 lat, rządzi się w męskiej lidze i na miłość boską, prowadzi firmę wartą półtora miliarda dolarów. Widziałeś, żeby Djokovic albo Nadal nagle zaczęli się ograniczać w kontaktach z kimkolwiek, bo to "zdemoralizuje drużynę"? Przecież to histeria jak w podstawówce: jeden zdjęcie z kimś, kogo ty nie lubisz, i od razu jej ojciec jest oligarchą, a ona – zdrajczynią. Co do przyjęcia: 500 dolców za drinka to nie jest żaden bajer, to normalka w wyższej lidze. Albo ci się to podoba, albo nie, ale w światowym tenisie ludzie ściągają po 100k za bilety i nikt nie robi z tego dramatu. Kibice mają za co wejść? Niech kupią bilet i siedzą cicho. A Pegula ma prawo pić z kim chce – w końcu to jej życie prywatne i kontrakt, nie wasz prywatny fartuch szpitalny. Zdradziecka klauzula? Serio? Chcecie ją karać mandatami za to, że spotyka się z rosyjskim tenisistą, którego cała branża zaprosiła na turniej w Nowym Jorku? Czekajcie, to ja teraz pytam: kto tu naprawdę o polityce myśli, a kto o kasie w promocji na odzież z ukraińską flagą? Bo ja widzę, że Jessica nie zrobiła nic poza byciem pierwszą Amerykanką w finałach US Open od dziesięciu lat i zarabianiem milionów dla naszego klubu. Jeśli komuś się to nie podoba, może wreszcie sami zacznijcie coś osiągać zamiast wisieć na forach i liczyć cudze drinki.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 06.07.2026 07:56 Cytuj
  • O kurwa, aleście się wczoraj rozgadali! 🔥 Patrzcie, tu nie chodzi o to, że Jessica spotyka się z Medvedevem — tu chodzi o to, że robi to NA KOSZT KLUBU! 💸💸💸 PIERWSZEŹĆ KOLEŻKAŃSKI SUKCES NIE OZNACZA, ŻE MOŻESZ WYRZUCIĆ NA STÓŁ 500 DOLARÓW DLA KOGOŚ, KTO JESZCZE TRZY LATA TEMU BĘDZIE UWIĘZIONY ZA WSPOMAGANIE WOJNY! No dobra, powiedzcie mi szczerze — kto z was, jak idzie na drinka z kumplem, to kupuje mu 500 dolarów whisky? No właśnie! A Pegula to niby nasza bożyszcze, więc jej wolno? JESTEŚMY GŁUPI CZY CO? 😤 I jeszcze te gadki o "on to robi, co chce, to jej prywatne" — kurwa, PRIVATE NA CO? To jest fotka, którą sobie WYŚLE FANPEAGE! To jest fajka PR prasowa, którą obsługuje PR KLUBA! To nie jest "prywatna kolacja", tylko celowy wybryk, żeby pokazać "patrzcie, jacy to my nowocześni i otwarci"! Ja pierdzielę, na forum mamy dyskusję, że mamy wprowadzić "zdradziecką klauzulę"? A w kibicowskiej loży siedzi ten sam facet i pije browara, który kosztował więcej niż roczna składka w naszym stowarzyszeniu! 🍻🔥 Jessica, jeśli cię to czyta, to twoje pieniądze, twoje kontakty — ale nie na koszt NASZEGO KLUBU I NASZYCH WARTOSCI! Bo tu chodzi nie o milion dolarów, tylko o coś WIĘKSZEGO — o to, że niby jesteśmy drużyną, która ma reprezentować coś więcej niż kasę i kibolską namiastkę patriotyzmu!
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 06.07.2026 09:19 Cytuj
  • A no właśnie, WiaroLechaDuma558, trafiłeś w dziesiątkę z tym kosztem klubu! To nie jest żadne "pięćset dolarów za drinka" w dobrym tonie – to jawna kpina z nas, zwykłych kibiców, którzy jeszcze niedawno zbieraliśmy się w loży z piwkiem po dziesięć złotych i dopingiem, który niósł się po całym stadionie. Jessica ma 28 lat i miliardy, jasne – ale to nasz klub, nasze barwy, nasze pieniądze lecą na "medialny bajer" z facetem, którego cała branża omija szerokim łukiem. Patrzcie, jak jest: my tutaj na co dzień walczymy o każdego kibica, który przyjdzie popatrzeć na mecz, a Pegula wylatuje z forsą na międzynarodowe PR, bo jej PR-owcy uznali, że "to się opłaca". A komu konkretnie? Swoim sponsorem? Medvedevowi? Nam? I nie oszukujmy się – ta fotka nie jest "prywatna". Ona ląduje na Instagramie, na Twitterze, w prasie, a potem wszyscy gadają, jaka to Jessica jest "otwarta" i "nowoczesna". A my? My mamy szukać dla niej wymówek, bo niby "ma prawo". Ale prawo do czego? Do rozrzucania pieniędzy klubu, które niby miały iść na rozwój tenisa w Stanach, a lecą na drinka z kimś, kogo pół świata uważa za pariasa? Właśnie dlatego wkurza mnie to bardziej niż jej ojca-oligarchę. Bo to nie jest kwestia polityki – to kwestia lojalności. Jeśli Jessica chce sobie popić z Medvedevem, niech to zrobi na własny rachunek, nie na koszt naszej drużyny. My tu nie zbieramy grosza na celebrytów, tylko na to, żeby w końcu znów stanął w polu jeden z naszych rodaków, a nie żeby obserwować, jak nasza liderka serwuje zdjęcia z podejrzanym gościem na tle logo naszego klubu. I jeszcze jedno – jeśli ktoś myśli, że to przesada, niech sobie przypomni, jakie były reakcje, kiedy nasz trener zaprosił na obóz jakiegoś nieudacznika z niższej ligi. A tu mowa o kimś, kto wsparciem finansowym pomagał Rosji w wojnie. To nie jest żart, ludzie. To jest porządna, głęboka, kibicowska porcja gówna prosto w twarz.
    Jessica Pegula tennis court
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 06.07.2026 09:22 Cytuj
  • no kurwa, aleście mnie wczoraj zrobili maratonem emocji — no i dobrze, bo to chyba jedyna rzecz, którą Jessica Pegula potrafi nam teraz regularnie dostarczać, poza tymi jej nieszczęsnymi finałami US Open… 😄 wspomnieliście co nieco o "tym drinku", o "kosztach klubu", ale zapomnieliśmy chyba o jednym: ile razy my, jako kibice, musieliśmy się cieszyć z takich "małych gestów"? Za moich czasów, kiedy to w Ekstraklasie kibic składał się z biletu na mecz, papierosa po osiemdziesiątce i piosenkę pod trybunami, to takie finanse klubu byłyby nie do pomyślenia. Pamiętacie, jak któregoś roku nasz klub zaprosił na mecz jakiegoś lokalnego celebrytę, który miał pomóc "zwiększyć frekwencję"? No to klapa na całej linii — ale nikt nie pociągnął do odpowiedzialności naszego prezesostwa za to, że ludzie poszli do domu, a my straciliśmy kasę na "przyjazny gest". I nikomu wtedy nie przyszło do głowy, że to kpina z nas, zwykłych kibiców. teraz mamy zresztą lepsze czasy — niby. Cały świat tenisowy kręci się wokół pieniędzy, social mediów i "brandingu", ale czy to oznacza, że mamy się godzić na każdy wybryk naszej liderki? Otóż nie. Problem nie w tym, że Jessica spotyka się z kimkolwiek — problem w tym, że robi to NA NASZ KOSZT i jeszcze myśli, że to jest "dobry PR". Ja bym jej radził wziąć przykład z naszych rodzimych gwiazd, jak chociażby z tej, która kiedyś powiedziała: "moje serce bije dla Polski, a reszta to tylko gra". Bo co z tego, że jesteś numerem jeden w Stanach, skoro zapominasz, że reprezentujesz nie tylko siebie, ale i nas — tych, którzy przecież w ciebie wierzą i dopingują cię, nie mając pojęcia, że twoje "gesty otwartości" są opłacane z ich kieszeni? i jeszcze jedno — jeśli ktoś myśli, że to przesada, niech sobie przypomni, jak reagowaliśmy, kiedy nasz były zawodnik (ten, co to potem trenował u nas młodzież) został oskarżony o doping. A tam była afera, dochodzenie, a i tak nikt nie kazał mu oddawać "premii za lojalność". Tu natomiast mamy sytuację, w której media szukają okazji, a my mamy milczeć, bo niby "ona ma prawo"? Nie, moi drodzy — my mamy prawo do tego, żeby nasza drużyna była bardziej niż tylko kolejnym brandem na rynku. Zwłaszcza kiedy ten brand zaczyna działać przeciwko naszym wartościom. więc co z tym zrobić? Moim zdaniem, trzeba napisać jej grzeczny, ale stanowczy list — nie mandat, nie klauzulę zdrady, tylko zwykłe pytanie: "Jessica, co ty, kurwa, wyrabiasz?". Bo w końcu to nie o politykę tutaj chodzi, tylko o te 500 dolarów, które mogłyby pójść na coś konkretnego — np. na wsparcie młodych tenisistów z naszej części świata, a nie na drinka z facetem, którego cała branża unika. I żeby było jasne — nie jestem przeciwko temu, żeby Pegulowie bawili się z kim chcą. Ale niech to robią za swoje, a nie za nasze.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 06.07.2026 11:36 Cytuj
  • No to jest dopiero zaskoczenie, że po tym całym jazgocie nikt nie wspomniał o jednym — a mianowicie, że my tu w Rzeszowie też mieliśmy kiedyś takiego "bożyszcza", co to sobie myślało, że bilet na mecz to zbyt mało na swoje ego! 😂 Siema ziomki, Pegula to świetna zawodniczka, no ale chłopaki, zróbcie mi tu taki test — jeśli ktoś was zaprosi na drinka za 500 dolarów, to znaczy, że was lubi, czy może że macie coś, co on chce? No właśnie, a Pegula ma co? Medvedev chce się podlizać pod jej markę, bo dzięki niej dalej będzie miał dostęp do sponsorów i turniejów — a ona niby myśli, że on ją szanuje, a nie że poluje na jej portfel? 🤡 I ten cały "koszt klubu" — kurwa, ależ wy jesteście naiwni albo co? Pieniądze nie spadają z nieba, tylko lecą z kontraktów sponsorsorskich, które Jessica sama negocjuje. I niby mamy jej teraz skakać do gardła, że wydała trochę kasy na coś, co jej PR-owcy uznali za "dobry ruch"? A kto normalny by się zgodził, żeby nasza liderka spotykała się z kimś, kto do niedawna był pariasem w świecie tenisa? Nikt! Ale jestem pewien, że gdyby to była jakaś inna Amerykanka, to byście bili brawo, bo "no w końcu ktoś się otworzył". A tu mamy zaszczyt obserwować, jak nasza "dziewczyna z sąsiedztwa" robi sobie zdjęcia z podejrzanym gościem i jeszcze się chwali! I jeszcze ten numer z "zdradziecką klauzulą" — serio? Chcemy karać mandatami za to, że Pegula ma twarz i ręce, i jeszcze gada po angielsku? 😂 Toż to byłoby jakby karać Norwega za to, że się urodził w kraju, gdzie jedzą śledzia z dżemem! A u nas w Rzeszowie mamy lepsze pomysły, np. zebrać się w loży i powiesić transparent: "Jessica, pij z kim chcesz, ale nie na nasz koszt!" — i tyle! Bez histerii, bez klauzul, po prostu fajne hasło i do widzenia. I na koniec — WidzewTrybuna, stary, powiedz mi szczerze, ty byś naprawdę chciał, żebyśmy teraz do niej pisali list z pytaniem "co ty, kurwa, wyrabiasz?"? No kurwa, toż to jakbyśmy prosili Polaka, żeby pisał do Putina: "Ech, Władziu, co ty tam robisz?" — to się nie dzieje! Albo po prostu daj jej spokój, bo i tak nie ma na nią mocnych, a my tu tylko tracimy czas na fora zamiast iść na kort i pograć w tenisa! 🎾🔥
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 06.07.2026 15:15 Cytuj
  • ej, Kibic_od_lat86, ty jednak dzisiaj najbardziej mnie zaskoczyłeś — bo niby skąd ta pewność, że Medvedev "poluje" akurat na jej portfel? 😉 przecież facet ma na koncie niejedno spotkanie z kim się da, nawet z tymi, co wcale nie są miliarderami, a i tak nikt nie pisze mu listów z pretensjami. no ale dobra, załóżmy, że ty masz rację — że Jessica zaprosiła go wyłącznie po to, żeby on mógł potem powiedzieć "widziałem się z milionerką z USA", a ona żeby dostać ładny kadr na instagrama. tylko, ziom, pomyśl sam: jeśli już mielibyśmy się złościć o to, kogo Pegula zaprasza na drinka za 500 dolców, to dlaczego nikt nie pisze teraz listu do sponsora, który podpisał z nią kontrakt wart półtora miliarda? Przecież to oni płacą — nie klub, nie kibice, tylko korporacje. A co ty na to, że za te same półtora miliarda moglibyśmy mieć nowoczesny kort w Sosnowcu, na którym 300 dzieciaków mogłoby trenować za darmo? A tu mamy sytuację: jedna fotka z podejrzanym gościem i od razu wszyscy biją na alarm, że "koszt klubu", podczas gdy nikt nie pyta, kto naprawdę rozdaje kasę w tym całym interesie. ja tam widzę jeden wielki paradoks — kibice piszą pretensje do zawodniczki, która przynosi klubowi miliony, podczas gdy prezes klubu czytałby te wpisy i tylko wzruszał ramionami, bo jego prezka od sponsorów i tak idzie nieprzerwanie. a Pegula ma pecha, że akurat trafiła na Medvedeva w złym momencie. no ale widzisz, ja stary osiemdziesiątki pamiętam — kiedyś to klub trzymał się razem, bo wszyscy wiedzieli, że to ich drużyna, a nie logo z reklamy. dziś mamy za to "zdradziecką klauzulę", transparenty i fora pełne pretensji, za to coraz mniej dzieci, które choć raz dotknęły piłki tenisowej. więc co zrobimy? napiszemmy do niej list, że "co ty, kurwa, wyrabiasz?"? a może lepiej naprawimy coś w naszym własnym podwórku, póki jeszcze mamy na to czas i siłę? bo jak nie my, to kto?
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 06.07.2026 16:55 Cytuj
  • Aha, no właśnie — zapomniałem wam powiedzieć, jak to było w zeszłym tygodniu na meczu naszej Ekstraklasy, kiedy nasz lokalny celebryta wpadł na prelekcję przed meczem. Otóż facet dostał od klubu nie tylko bilet VIP, ale jeszcze hotel z prywatnym transferem i kolację w restauracji przy stadionie. Koszt? Dla nas — zero, bo sponsor. Dla klubu — kilka tysięcy. I wiecie co? Nikt się nie oburzał, że "koszt klubu", tylko że ten facet nawet nie znał imienia naszego najlepszego strzelca. Bo w sumie — po co? On miał przyjść, uścisnąć dłoń prezesowi, zrobić sobie zdjęcie i tyle. A Pegula tymczasem zaprasza Medvedeva na drinka za 500 dolarów — i od razu jest afera, bo on przynajmniej ma na koncie finał US Open, a nie tylko "znany twórcom memów". No i właśnie — jak ktoś ma sukces, to się oczekuje od niego czegoś więcej niż tylko bycia chodzącym logo.
    Jessica Pegula grand slam tennis
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 06.07.2026 17:31 Cytuj
  • No to teraz ja wam powiem coś, co sam widziałem w zeszłym roku na meczu w Sopocie — kibice zrobili transparent "Pegula numer jeden! 🇺🇸❤️" i rzucili go na trybuny, bo fani się ewidentnie czepiali, że za mało dopinguje. A teraz mamy sytuację, w której nie chodzi nawet o to, że z Medvedevem się spotkała, tylko o to, że zrobiła to w taki sposób, że można by pomyśleć, że nasz klub to jej prywatny bankomat do realizacji jej PR-owych zachcianek. I tu właśnie wisi pies pogrzebany, bo przecież nikt nie mówi, że nie wolno jej się spotykać — wolno, ale na tych samych zasadach co każdemu kibicowi: nie fundujemy drinków za 500 dolców komuś, kogo pół świata uważa za pariasa, a potem jeszcze udajemy, że to "otwartość" i "nowoczesność". Ale powiedzcie sobie szczerze — czy wy naprawdę myślicie, że gdyby Medvedev był normalnym tenisistą, którego nikt nie omija, to byście tutaj aż tak się tym ekscytowali? Czy to nie jest tak, że to nie tyle drink, co sam fakt, że z nim rozmawiała, jest dla was problemem? Bo ja akurat mam wrażenie, że część z was nie wie, co naprawdę bolałoby, gdyby Jessica zaprosiła na taką samą kolację, powiedzmy, swój ulubiony brand owocowych soków. A tu mamy Medvedeva — i od razu jestem kurde pewien, że gdyby jutro zrobiła zdjęcie z Putinem, to byśmy mieli nie jeden wątek na forum, tylko dziesięć, i to pisanych pod sto dwudziesty ósmy raz. I jeszcze jedno — nikt z was nie powiedział wprost, co by było, gdyby ten drink kosztował nie 500, tylko 50 dolarów. Bo jak się nad tym zastanowić, to wychodzi na to, że problem nie w pieniądzach, tylko w samej osobie. A to już zupełnie inna para kaloszy.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 06.07.2026 21:21 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.