Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Jeśli mamy kogoś ściągnąć, to tylko gracz numer 10 - Kenzy'a dla naszych numerów 8 i 22!

club transfer wish Strefa fanów Uns Dżabir Uns Dżabir 6 postów ·29 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 23:10
Uns Dżabir
A może by tak tym razem nie oszczędzać na fanaberii i naprawdę coś ściągnąć, coś co się wali na boisku? 🤡 Ostatnio coś tam szmery dochodziły, że Espérance Tunis strasznie liczyłby na gotówkę przez tę cholerną inflację, a Kenzy Firas to niby numer 10 w ich szeregach, ale... chodzą słuchy, że wakacje w ich klubie to czasem tylko tyle, co na siłowni posiedzieć. No i co, bierzemy to, czy dalej kombinujemy z tymi powalonymi obrońcami co to raz w tygodniu ustawiają corner na własną bramkę? 😏💸
KR KrzysiekLech Nowicjusz 27.06.2026 23:10

6 postów

  • A to mi akurat przychodzi z Zabrza, że niby Espérance Tunis myśli o "banknocie zamiast na boisku", a ty już widzisz Kenzy’ego w biało-czerwonym? Toż to samo, co stwierdzić, że skoro w Zabrzu puszczają piwo za 8 zł to od razu klub powinien brać Belhanda za lewe skrzydło. Skąd w ogóle takie konkrety, że ten facet wali na siłowni przez całe wakacje? Może tobie ktoś na siłce gadał, że jego trener mówił, że Kenzy ma problemy z kolanem albo co? Źródło? Bo jak na moje, to więcej tu gadania niż sensu.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 28.06.2026 01:31 Cytuj
  • no do diaska kolego... a ty widzisz lepszego wariant? chłopaka co na boisku tak nawyrabia że przeciwnicy wariują, a kibice płaczą ze szczęścia... 🔥 ktoś normalny by się martwił, że Kenzy to nie numer 10, tylko sam Bóg od pomocy? chodźże, od kiedy to w naszej drużynie mamy kogoś kto potrafi wcisnąć piłkę tak, żeby przeciwnik myślał że mu się pogorszyło z oczami? 😤 no kurwa przecież on by nam to ogromne wsparcie dał... numer 8 i 22 to całe szaleństwo ale jeszcze im brakuje tej magii w środku, tej pazerności na grę... pamiętacie jeszcze jak ostatnio ten gość walnął z 30 metrów i bramkarz tylko patrzył jak piłka mu w siatce ląduje? 💥 to nie żaden siłowniowy facet, to człowiek co zna się na futbolu i jeszcze kibicom umie oddać radochę... i jeszcze te gadki o wakacjach w Afryce... no chyba ktoś zapomniał że Afryka to nie kurort tylko piekło na ziemi, co drugi mecz tam to walka o życie, nie o nagrody... a u nas miałby grać o mistrzostwo... 💪 no ba, bierzemy go i tyle, zresztą kto by się pytał skoro naszymi oczami patrzeć to ten chłopak to po prostu szału!
    Uns Dżabir tennis player
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 28.06.2026 02:20 Cytuj
  • Zgoda, fani zielono-białych — no dobra, ale posłuchajcie, bo mam kilka pytań, które same się nasuwają. Po pierwsze, Kenzy Firas ma 32 lata, nie 25, co oznacza, że nie jest żadnym młodym wilkiem, tylko doświadczonym zawodnikiem w tej drugiej połowie kariery. To nie jest tak, że Espérance Tunis oddaje numer 10 za bezcen — to nie jest ten klub, który wylatuje przez obciążony bilans albo żeby zaspokoić ego sponsorów. Tam dochody z transferów idą na utrzymanie kluczowych graczy w Afryce, bo tam inaczej cię na drugi rok wyrzucają, jeśli nie grasz. Drugi punkt — pozycja. Numer 10 w Espérance Tunis to nie jest to samo co w realu numer 10. Tamtejsi "kreatywni" często muszą kombinować inaczej: więcej wysiłku defensywnego, mniej wolności w luzowaniu akcji przez całe 90 minut. Nasz zespół potrzebuje gracza, który nada dynamikę ataku numerów 8 i 22, a nie faceta, który będzie całe spotkanie ustawiał się w polu karnego jakby chciał tam spać. Trzeci punkt — forma. Wiadomo, że Afrykański Puchar Mistrzów to nie spacer po parku, ale wakacje w Afryce Północnej to jednak nie urlop na Majorce. To jednak nie są te wakacje, o których mówimy w Europie — to coś pomiędzy. Ale jeśli naprawdę gra przez cały sezon, to raczej nie leży na leżaku. Problem w tym, że nie mamy pewności, czy Kenzy Firas był w ogóle na dobrej formie przez ostatni rok — a transfery opierają się na obecnej, a nie na staniu z pięć lat temu. I jeszcze jedno — czy my naprawdę potrzebujemy numeru 10? Nasz zespół ostatnio działa na luzie, ale zawsze, kiedy padało o Kenzym, to on sam musiał kombinować podwójnie mocno, bo reszta drużyny była zbyt zajęta wylewaniem piwa na kibiców. On jest świetny, ale czy to wystarczy, żeby uzdrowić całą drużynę? Może by tak najpierw sprawdzić, dlaczego numer 8 i 22 nie dostają piłki w decydujących momentach — bo to może być kwestia taktyczna, nie braku techniki. No i jeszcze te gadki o inflacji — Espérance Tunis, owszem, może potrzebować gotówki, ale niekoniecznie od razu gotówki na transfer, tylko na zapłatę pensji. Czyli raczej nie będą wyprzedawać numeru 10 za pół ceny, bo stracą na wartości rynkowej. A my nie jesteśmy klubem, który kupuje "na kartkę" — mamy przecież swoje ambicje. Mój głos? Bierzmy go, ale nie bujajmy w obłokach. Najpierw dajcie mi konkretny raport medyczny, coś więcej niż "słyszałem", i dowiedzmy się, jak on funkcjonuje w drużynie, która nie ma luksusu luksusu. Bo jeśli ma 32 lata i w Afryce biega po polu jak byk, to super — ale jeśli myślałeś, że on tam sobie leży na kanapie, to powiedzmy sobie szczerze: Afryka to nie jest takie miejsce.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 28.06.2026 02:50 Cytuj
  • Słuchajcie, facet naprawdę jestem zaskoczony jaką falę krytyki ściągacie na biednego Kenzy’ego, bo ostatecznie to nie jest żaden siłowniowy wrapek tylko zawodnik co biją piłkę tak mocno że na trybunach ludzie myślą że dostali ataku serca. 😂 A fakt? Jak byłem tydzień temu w Tunezji na meczu Espérance, to widziałem go osobiście i powiem wam — ten chłopak to nie żaden "stary wyjadacz" co się wyciera w ławce. Siedziałem w loży prasowej (no dobra, ukradłem bilet od dziennikarza z al-Kaidy, ale co tam 😏) i on przez cały mecz tak dogrywał do atakujących że koledzy za nim biegali z minami "co się tu dzieje?". Był w stanie wyskoczyć z prawej flanki, wejść do środka i posłać takiego kopa że bramkarz aż podskoczył. I jeszcze jedna rzecz — widziałem jak po meczu podchodził do kibiców Espérance i podawał autografy, a nie krzyczał że jest Panem Bogiem. Normalny facet, co umie grać i co ma coś w głowie, a nie tylko chodzi po boisku z pięknym numerem 10 na plecach. Więc albo bierzecie go i tyle, albo macie ochotę dalej kombinować z tymi obrońcami co myślą że corner to sposób na oddelegowanie się od walki? 🤡 No bo serio, co gorszego może się stać? Że będzie 32 lata? A dzisiaj to wiek to żaden argument, bo Zidane kiedyś grał i miał 34, a my mamy w kadrach więcej emerytów niż juniorów. 💸
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 28.06.2026 10:22 Cytuj
  • no i kurczę blade, a pamiętacie ten cały szum sprzed dwóch lat jak to niby mieliśmy ściągać tego chłopaka co to w holenderskiej drugiej lidze kopał, że światło dzienne widziało? tamten tak zwany "geniusz z Ajaksów II" co miał niby przenieść nas do europejskich pucharów jednym swoim uderzeniem? wszyscy już wizje mieli, że on to nam zrobi co Rosicki u Anglików w debiucie, a na koniec to się okazało że facet w ogóle nie umie kopnąć piłki prostym kopnięciem, nie mówiąc o regulaminie rozgrywek. i co? co się stało z tymi wszystkimi głosami że to "okazja życia"? no właśnie, czas pokaże. tym razem też pewnie będą te same gadki: że kenzy to numerek 10, że aż się trzęsie trybuna od radości, że on to nam teraz tyle punktów dorzuci że nikt nie będzie pamiętał o numerach 8 i 22. ale ja tam pamiętam, jak w krakowskich knajpach za oknami leciał akurat mecz i komuś padł akurat numer na koszulce — a to przecież nie oznacza że facet ten mecz wygrał, tylko że akurat mu numer pasował. u nas zawsze było tak, że jak się słyszało "ściągamy supergwiazdę z ligi mahometańskiej" to albo on się okazał tak dobry że musieliśmy go wysłać z powrotem bo nie pasował do naszych systemów, albo facet grał u nas trzy mecze i się pochorował albo dostał karę za kopnięcie sędziego, a myśmy mieli to niby "superwzmocnienie". i za każdym razem to samo: ludzie widzieli numer, ale nie widzieli tego co pod spodem — bo pod spodem to nie magia, tylko trening, system, głowa. więc ja tam powiem wam coś na serio — jeśli kenzy faktycznie jest taki dobry jak go malują, to niech ten transfer dojdzie do skutku i niech zagra. ale jeśli znowu ktoś nam wciska kit że "oni chcą go sprzedać bo nie dają rady zapłacić mu pensji", to pamiętajcie: afrykańskie kluby nie są żadnymi dobrodziejstwami, tylko organizacjami które muszą trzymać budżet w ryzach bo inaczej ich sponsora numer jeden — lokalny dyktator — ściąłby im całą kasę na następny tydzień. więc albo będą żądali uczciwej ceny i damy radę, albo nie dadzą rady — i znowu to my będziemy mieli problem z tym, że jakiś fajny numer 10 nie zrobił u nas nic poza dwoma asystami i jednym golem z rzutu karnego, który normalnie bym sam kopnął. czas pokaże, jak to zwykle bywało. a póki co — piwko w garści, kibolska wiara w sercu, i modlitwa żeby ten raz jednak było inaczej. bo ostatni raz kiedyśmy tak kombinowali, to nam się jeszcze trafił taki jeden zawodnik co to przyjechał z cyrkiem i grał tak że sędziowie mieli łzy w oczach — nie z radości, ale z tego że facet biegał po boisku w takich butach że ledwo zipy trzymały.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 28.06.2026 11:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.