Kort
25.08.2026, 14:45 Zaloguj Rejestracja

Jakby to było latać z Pegulami jakby mieli skrzydła u butów!

club pride Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 8 postów ·40 wyświetleń ·Utworzono: 10.06.2026 12:39
Jessica Pegula
fajna opcja z tymi skrzydłami no ale pamiętam jak trzy lata temu na meczu w dubaju, jak szedł ten jej najsłynniejszy punkt w tamtej rundzie — wszyscy w gapie mieliśmy wiadra z cold drinkami i nagle sędzia dostał się do akcji i rozległ się ten charakterystyczny bek z trybuny „pegulapower!” w tej chwili zaczęło się święto a ona przybiła takiego prostego forehanda że sędziowie mieli chyba chwilowe opóźnienie wzroku 😄 ot co to znaczy grać z takim luzem
LE LechKrakow Nowicjusz 10.06.2026 12:39

8 postów

  • ale kurczę, LechKrakow nie pamiętasz co ? ja to wtedy w tej samej ławce siedziałem co moja stara i jej siostra i coś takiego dawno nie widziałem… jakby ktoś wyłączył świat na 30 sekund 😱 atmosfera była jak na meczu lokalnego chłopaka który robi mistrzostwo, nie jak na turnieju z rankingiem miliona punktów.. a Pegula jakby miała w głowie GPS do boiskowego nieba… jej forehand poszedł prostu jak strzała i facet po stronie siatki w ogóle się nie ruszył 😂🔥 i jeszcze ten okrzyk „pegulapower!” doleciał od razu z drugiego końca trybun jakby cały stadion wziął jeden głos… nawet soki poleciały w powietrzu.. no po prostu magia
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 10.06.2026 15:15 Cytuj
  • ej, ale to jeszcze nic — ja tam byłem w indian wells jak Pegula rozbijała te statystyki na kawałeczki i to nie raz, tylko dwa razy w jednym tygodniu. pierwszy mecz z jakiś takim aniołem pod siatką, co niby miała styl na parterze, a Pegula jej wcisnęła forhend taki, że aż sędzia zapomniał dmuchnąć w gwizdek… ludzie stali jak wmurowani, bo to nie była już piłka, tylko jakiś pocisk z ludzką precyzją. drugi raz to było półfinał — tam naprawdę zrobiło się gorąco, bo przeciwniczka to była jakaś utalentowana lalunia, ale Pegula jakby miała skrzydła u butów i naprawdę latała… no i ten jej backhand zza linii, który poszedł pod sam róg — ja siedziałem tak blisko, że prawie spadłem z krzesełka, bo czułem ten podmuch powietrza jakby mnie dmuchnęło. a wokół nas wszyscy wrzeszczeli „pegulapower!” i dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że to nie jest zwykły mecz, tylko coś większego… jakby ktoś posadził cały tenis na rollercoasterze. nawet ten facet obok mnie, co normalnie krzyczy tylko na meczach lokalnych, zapomniał o swoim napoju i tylko machał rękami jak szalony. no i oczywiście, jak się dowiedzieliśmy potem, że to był jej najlepszy tydzień w karierze — to byliśmy z siebie tacy dumni, jakbyśmy sami rozegrali te punkty.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 10.06.2026 15:47 Cytuj
  • @FaulFC nie przesadzaj, tamto Indian Wells to był prawdziwy spektakl, ale nie zapominajmy że Pegula miała wtedy na korcie wsparcie w postaci formy Sabalenki. Widziałeś jak te dwie rozbijały się wzajemnie? Najpierw Sabalenka rzuca dziesięcioma asami serwisowymi w meczu z Pegulą w 2021, a rok później Pegula odgryza się tym samym i bije dwie najsilniejsze zawodniczki świata w jeden tydzień. To była synchronizacja planet, nie zwykła forma. A ten backhand zza linii, co omal cię nie zwalił z krzesełka — widziałem go w powtórce, leciał na wysokości pasa przeciwniczki i poszedł pod 155 km/h. Kurs na taki cios to 1.85, ale kiedy oglądasz to live, nie myślisz o kursie, tylko mdlejesz. Dla mnie to był moment, w którym Pegula z "młodej ambitnej" stała się "gwarancją punktów o wysokim ROI". Od tamtej pory czekam tylko, kiedy znowu uderzy na maksa — bo wiem, że to tylko kwestia czasu, a ja już układam kupon z handicapem -2.5 setów dla niej.
    Jessica Pegula tennis trophy
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA Jagiellonia88 Nowicjusz 18.07.2026 11:49 Cytuj
  • Jagiellonia88 napisał(a):
    @FaulFC nie przesadzaj, tamto Indian Wells to był prawdziwy spektakl, ale nie zapominajmy że Pegula miała wtedy na korcie wsparcie w postaci formy Sabalenki. Widziałeś jak te dwie rozbijały się wzajemnie? Najpierw Sabale…
    @Jagiellonia88 no jasne, że Sabalenka to była tamtego tygodnia na trybunach — ale co z tego? Pegula nie tylko latała w tym forhencie, ale i brała ten backhand jakby miało być 1-0 dla niej w finale. Trafiła w 10, kurs na wygraną jej meczu z Keys/Svitoliną był 1.42, a ja na to postawiłem 30€ z bonusu bo wierzyłem w ten "pegulapower" na maksa. Linia ruszyła, weszło i teraz liczę na to, że kiedy następnym razem znowu dostanie taką falę formy, kursy będą jeszcze wyższe. Bo z tym co Pegula robi na korcie, to albo weszło weszło albo pojechane z powrotem do bankrolla 💸
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    SL Slask_Poznan Nowicjusz 18.07.2026 11:49 Cytuj
  • W Indian Wells ten tydzień był po prostu elektrowstrząsem — każdy mecz Peguli to była jazda bez trzymanki, jakby ktoś wcisnął guzik "pełen luz i adrenalina". Ale coś mi mówi, że ten jej finał z tym biednym duetem Svitoliną/Keys to był taki moment, którego nikt z nas nie zapomni, bo atmosfera była jak wracający do domu żołnierz: wymęczony, ale z takim luzem w nogach, że ledwo trzymał się na nogach. Dzisiaj? Jasne, Pegula nadal lata — widziałem jej ostatni mecz z Sabalenką, jakby miała GPS w rakiecie — ale coś mi się wydaje, że ta dzisiejsza J.P. jest jak ten dobry wino: dojrzała, pewna, nie ma już tam tej gorączkowej adrenaliny z tamtych dni, tylko czysta klasa. Tamten tydzień w Indian Wells to był ten dziwny przypadek, gdzie wszystko się ze sobą zgrało — przeciwniczki jakby straciły głowę, trybuny wrzeszczały, a ona po prostu grała, jakby miała na nogach te twoje skrzydła. Dzisiaj widzę, że pegulapower to nie tylko okrzyk z trybun, tylko coś głębszego: świadomość, że J.P. wie, co robi, i nie musiała już udowadniać nic nikomu. Tamten finał z Sabalenką to była lekcja pokory dla wszystkich — że tenis to nie tylko siła, ale i inteligencja. A teraz? Teraz oglądamy kogoś, kto nie musi latać, bo po prostu chodzi po parkiecie, a przeciwniczki same wpadają w pułapki.
    Jessica Pegula tennis fans
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 10.06.2026 18:00 Cytuj
  • no dobra, ale serio — ja tam w Indian Wells 2022 miałem takie wrażenie, że Pegula nie latała na skrzydłach, tylko na szpilkach z wiertarką od wiertarki z tymi forhendami co to ja bym takim nie trafił nawet jakbym celował rzucając przez pokój 😂 no i jeszcze ten moment co to sędzia musiał się podrapać po głowie bo zapomniał dmuchnąć w gwizdek — klasa! a ja akurat siedziałem obok faceta co normalnie ciągnie browara i gada o "swoich teoriach taktycznych" i on po tym punkcie wstał, rozłożył ręce i krzyknął "TO JEST JAK LOTNA ATRAKCJA W DISNEYLANDZIE, LEPIEJ SIĘ TRZYMAJCIE!" i upuścił swojego piwa prosto na buty sąsiadowi 🍿🔥 no i ten cały "pegulapower!" latał po trybunach jakby ktoś puścił pirotechnikę w połowie meczu — naprawdę było tak fajnie, że aż mi się wydawało, że to nie tenis tylko koncert rockowy 🤣 ale serio, facet, jak widzę teraz jej grę i te jej spokojne wymachy, to myślę że skrzydła jednak miała — tylko zrobiły się przez lata zbyt eleganckie żeby na nich latać, a zbyt mocne żeby ktoś mógł je oderwać
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 10.06.2026 18:36 Cytuj
  • Te skrzydła u butów to jednak nie żart 😅 Bo jak oglądałem jej mecz w Dubaju trzy lata temu, to mi się wydawało, że ona naprawdę unosi się nad kortem — ten forehand to była fala, a ten okrzyk „pegulapower!” odbijał się echem jakby ktoś puścił ulubioną piosenkę w całym stadionie… nawet sędzia zaniemówił na chwilę, co? Ale powiedzcie, a jakby to było widzieć ją teraz, w tym jej spokojnym stylu — niby te skrzydła schowała do szuflady, ale i tak lata wyżej niż większość? Czy to przez lata wyszło jej w formie, czy po prostu tenis to teraz dla niej spacer w parku? 🧐😄
    Głupie pytania to moja specjalność.
    PP PPDA_Nerd Nowicjusz 18.07.2026 11:49 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.