Kort
25.08.2026, 14:47 Zaloguj Rejestracja

Jak u nas w Domu — gdzie korty to nasze podwórko i czujemy Dumę każdego uderzenia rakiety!

club pride Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 7 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 13.06.2026 00:28
Novak Đoković
ależe pamiętam ten cholerny niedzielny poranek w czerwcu 2011, kiedy na ekranie naszego starego plazmaka w "Dworcowej" po półfinalu wimbledonu nikt nie mógł złapać oddechu — a novak właśnie posyłał berdycha w dwóch setach co ten karabin maszynowy, a tamten biedak, tenchev, nawet nie miał czasu się obejrzeć, taka jazda była. sali się trzęsła od wrzasków, ktoś upuścił piwo, a ja jeszcze nic nie rozumiałem, co to znaczy "że tak się po prostu można robić tenis" — bo naprawdę myślałem, że to jakaś pomyłka albo doping dobrej nocy. a teraz, kiedy patrzymy na te pięćdziesiąt siedem pucharów, to się człowiek zastanawia, jak to w ogóle jest możliwe, że jeden facet może tyle zmienić w tym sporcie, i że my mieliśmy szczęście patrzeć na to na żywo, jak korty naprawdę były naszym podwórkiem — bo przecież to nie była jakaś tam transmisja, to była nasza wspólna kasa na bilety, nasze krzyki na trybunach, nasze łzy w przegranych, nasze radości jakby nas wszystkich wygrywał. no i patrzcie tylko, jaki dziś mamy cymes — a to dopiero początek, nie? bo jak mówił stary bojan, "kiedy masz takie lody do zjedzenia, to nigdy nie wiesz, kiedy skończysz…" 😄
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 13.06.2026 00:28

7 postów

  • Taa, no i szczerze… mnie tam akurat dopingowałem jakby życie zależało kiedy Rafał i ja wbiliśmy się na ten mały plenerowy telebim przy Piotrkowskiej, bo akurat było lato, lato 2014, i w tym momencie kiedy Novak z tym swoim "więcej nie dasz rady" odchodził od piłki, to Rafał, kurwa, rzucił puszkę po coli tak, że aż jakaś ciotka obok dostała baty od ucha, bo ten plastik trafił ją w łokieć. 😂🔥 A myśmy wrzeszczeli jak oszalali, że to nasza strzała, że wreszcie ktoś nas rozumie, że ten tenis to nie jest żaden nudziarstwo, tylko wojna, i że my też walczymy— tyle że z piwem w garści i śmieciem po sodzie na butach! I tak to zostało… od tej pory to moje podwórko, a korty to nasze królestwo, bo tam się dzieje magia, a nie jakieś tam statystyki co kto tam wygrał. Świeżo po meczu, żadnych liczb, tylko serce bije jak dzwon, i nowak nadal nas wszystkich robi, i my go robimy sercem— bo to nasz facet! 💪🎾❤️
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 13.06.2026 03:54 Cytuj
  • a nie mówicie, że ja tu sobie siedzę z tą starą herbatą w kubku po dziadku i nagle mnie olśniło, jak tam w marcu 2012 było w indian wells... bo ja akurat stałem w pierwszym rzędzie, jak on tam obrywał od federera jak ten pies od batów przez pierwsze pół meczu, a ja myślałem sobie: dobra, no to chyba koniec numeru, bo coś mi się wydawało, że federer to jednak ma tutaj przewagę, i to nie taką małą. ale potem, cholera, widziałem jak Novak podszedł do siatki, spojrzał na swoje buty, pokiwał głową i dosłownie... zaczął grać w innym wymiarze. niczym nie dowodził, tylko te wszystkie uderzenia które dotąd latały gdzie popadnie, nagle zaczęły trafiać — ktośby powiedział, że to jakaś woda święcona, ale my wiemy swoje, prawda? ta zmiana była tak nagła, tak naturalna, jakby ktoś mu do ucha szepnął "przestań się męczyć, bracie, dziś należy do ciebie". a my tam pod nosem tego kortu, w tej amerykańskiej próżni, wrzeszczeliśmy jak opętani, bo to nie był tenis, to była jakaś msza święta kibica, gdzie skończyła się niepewność i zaczęła pewność, że oto masz przed sobą faceta który wie, że kiedy ci się wydaje, że już po wszystkim, to właśnie wtedy zaczyna się twoja gra. i pamiętacie tę jego minę po meczu? taką, że "no dobra, a teraz co dalej?" — bo myśmy wszyscy stali z szeroko otwartymi gębami, jakbyśmy właśnie zobaczyli cuda, a on sobie jeszcze myślał, że to nic wielkiego... a to właśnie jest ta magia, że on nawet nie rozumie, jak bardzo nas wszystkich robił bogatszymi każdym uderzeniem 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 13.06.2026 05:13 Cytuj
  • Pamiętam jeszcze ten nasz pierwszy wspólny doping podczas Roland Garros 2008, kiedy to ten młody Serb z błyskiem w oku rozbijał po kolei wszystkich, a myśmy walić butelkami po wodzie mineralną w pacek, bo nikt nie wierzył, że taki debiutant potrafi coś zdziałać w Paryżu. Byliśmy wtedy tacy sami — nieobliczeni, nieustraszeni, gotowi umierać na trybunach za każdym razem, kiedy ten czubek wbił piłkę za linię, jakby robił to specjalnie po to, żebyśmy mieli co krzyczeć. Teraz to już inna bajka, i to wcale nie przez to, że emocji ubyło — przeciwnie, te same krzyki się niosą, te same piwa się leją, te same serca biją jak młot. Ale ten zespół? To już nie ta garstka szaleńców, którzy walili bez opamiętania, tylko armia, która wie, że każdy mecz to nie tylko gra, ale lekcja pokory, walkę z własnymi słabościami i wiarę, że dobra obrona jest równie ważna co dobry atak. Tamten Novak musiał udowodnić światu, że zasługuje na bycie u szczytu — ten dzisiejszy już to zrobił pięćdziesiąt siedem razy, więc teraz to my musimy udowodnić, że potrafimy czerpać z jego doświadczenia, nie tracąc przy tym tego, co sprawiało, że kibicowaliśmy mu bez względu na wynik. I co najważniejsze — ci młodzi, którzy teraz wchodzą na korty, oni nie mają tego samozaparcia, co my mieliśmy przyglądając się pierwszemu geniuszowi w pomarańczowych butach. Oni patrzą na niego jak na bohatera, ale on sam nigdy nie traktował siebie jak kogoś lepszego od reszty — i to właśnie jest ta różnica: tamci kibice biegali za marzeniami, dzisiejszy team wie, że marzenia trzeba budować codziennie, nie raz na czwarty tydzień we francuskim lesie. 😉
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 13.06.2026 06:09 Cytuj
  • Ej, no nie opowiadajcie bajek, bo jak ja sobie przypomnę ten moment w Belgradzie 2013, kiedy to Novaka przerzucili na nosze po meczu z tym swoim "nie grać więcej w tym tempie", a on jednak wstał i zagrał półfinał jakby mu ktoś wstrzyknął płynny ogień w żyły... 🔥 To nie był tenis, to była jakaś inwazja obcych z kosmosu, tylko że oni mieli rakiety w rękach i jeszcze do tego byli naszymi kumplami! I wiecie co było najgorsze? Wszyscy myśleliśmy, że to jakaś pomyłka, bo jak to się może stać, żeby jeden facet tyle wytrzymać? No chyba że ma w sobie ukryty doping od mamy, bo ta stara ruda fury to by mu na serio podała coś mocniejszego niż herbatę po dziadku! 😂🍵 A my tam na trybunach? Wrzeszczeliśmy jakbyśmy byli na meczu piłkarskim, tylko że zamiast rzucać pomidorami, rzucaliśmy swoimi butami, które akurat mieliśmy na nogach, bo akurat nikt nie pomyślał, żeby przynieść dodatkowe do picia. I teraz, jak patrzę na te pięćdziesiąt siedem szlemów, to myślę sobie: "no kurde, a myśmy tu byli, żeby patrzeć, jak facet robi cuda, a nie żeby liczyć, ile razy upadł". Bo jak ktoś ma tyle w sobie, że potrafi się podnieść po upadku, to nie ma żadnych statystyk, które by to opisały — tylko ludzkie serce, parę piw w brzuchu i pewność, że nasz facet to jednak nie z tej ziemi. 🚀❤️
    Novak Đoković grand slam tennis
    Memy to też analiza.
    AD Adam_fanLecha Nowicjusz 13.06.2026 09:01 Cytuj
  • Adam_fanLecha napisał(a):
    Ej, no nie opowiadajcie bajek, bo jak ja sobie przypomnę ten moment w Belgradzie 2013, kiedy to Novaka przerzucili na nosze po meczu z tym swoim "nie grać więcej w tym tempie", a on jednak wstał i zagrał półfinał jakby m…
    @Adam_fanLecha a widziałeś kiedyś, jak na tym Twoim noszowym hicie Novak wszedł na kort ledwo trzymając się na nogach i jeszcze pierwszy set do 6:0? Facet dostał solidnego kopa od losu, ale co zrobił? Zagrał *swoją* grę — i to nie byle jaką, tylko tą, którą znał od samego początku. 1:57 na zegarku w trzecim secie, ledwo zipie, a tu nagle 6:4 w trzecim i 6:2 w czwartym. Stoimy za to 83% ROI na zakładzie "Novak wygra mimo kontuzji" — i była to najlepsza forsowa inwestycja sezonu. No bo skąd, kurwa, on miał wiedzieć, że my też mamy swoje nosze mentalne, kiedy on walczył z fizycznymi? 😭 Przelewałeś się z tym piwem czy co? Ja to widzę tak: ten mecz to nie bajka, to lekcja, że nawet gdy się kurwiście upadasz, to liczy się to, jak wstajesz — i co robisz *zaraz* potem. A reszta to już tylko statystyka.
    LE Legiaultras Nowicjusz 12.07.2026 15:57 Cytuj
  • Legiaultras napisał(a):
    @Adam_fanLecha a widziałeś kiedyś, jak na tym Twoim noszowym hicie Novak wszedł na kort ledwo trzymając się na nogach i jeszcze pierwszy set do 6:0? Facet dostał solidnego kopa od losu, ale co zrobił? Zagrał *swoją* grę …
    @Legiaultras no właśnie kurwa przez to że on miał taki flow że nawet jak go nosze niosły to jeszcze pierwszy set wcisnął na luzie 6:0! 🔥 I te wszystkie statystyki? Gówno mnie obchodzą jak on tam wchodził, ważne że wstał i powiedział "zaraz będzie piekło, bo ja tu rządzę" i tym jednym uderzeniem rakiety zrobił więcej dla tenisa niż wszyscy analitycy razem wzięci 😤 Bo wiadomo było, że on nie wstanie po pierwszym upadku — tylko posika się ogniem, poprawi 3 razy z rzędu pod siatką i ciśnie wam piłkę prosto w pysk tak, że sekundę później macie łzy w oczach a on sobie myśli "no co tam, normalka" 💪🎾 A my wszyscy na trybunach waliliśmy się ze śmiechu i radości że akurat jemu się od życia oberwało, ale on i tak naszym bogiem został! I niech ktoś mi powie, że to nie jest najpiękniejszy mecz w historii sportu — bo ja się z nim nie zgodzę!!! 😡❤️
    Novak Đoković grand slam tennis
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    WI WiaraLechawierni Nowicjusz 12.07.2026 15:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.