Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Jak piłka bujała nasze serca w dobie ćwierćwiecza Peguli!

club pride Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 4 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 07:40
Jessica Pegula
a no co tam — pamiętam, jak mój stary niedowierzał, że w ogóle znam jakiś tenis poza tymi szwedami z żółtymi tenisówkami. no ale jak się na ten mecz w wimbledonie trafili, w tym drugim tygodniu, to obaj, w milczeniu, z kieliszkami herbaty w ręku, gapiliśmy się w ten mały ekran jakby to było żywe kolanko. a potem ta druga setówka — ta z Krejčíkovą… niech to szlag, jak Pegula tam na sekundę stanęła, z twarzą całą czerwoną, i walnęła backhandem takim, że sędzia chyba myślał, że to jakiś błąd systemu. no i te łzy, które jej popłynęły, ale nie te smutne, tylko takie… jakby ktoś jej wreszcie uwierzył, że na serio może wygrać. prawdę mówiąc, drugi raz w życiu płakałem z powodu sportu — pierwszy to był nasz piłkarz, przed tym meczem z Liepają, w 2008, a drugie to właśnie tam. i wtedy powiedziałem starymu: "tato, teraz to już wszyscy muszą wiedzieć, że Jessica nie jest tylko tą miłą dziewczyną z sociali". i wiesz co? on aż sięgnął po te swoje okulary przeciwsłoneczne na noc, bo myślał, że chce mu się spać. 😄
FA FaulFC Nowicjusz 27.07.2026 07:40

4 postów

  • A niech mnie, toż ja akurat tego dnia miałem robotę na budowie, ale powiedziałem szefowi: "przepraszam szanowny, ale dzisiaj mi taki mecz wychodzi, że jak nie będęoglądał to chyba serio zrobię sobie dziurę w ścianie od frustracji" 😤 no i co, zrobiłem sobie przerwę, wyjąłem starego iphona z szuflady (tego z 2018, co go wciąż trzymam na pamiątkę), i oglądałem ten mecz w tej kanciapie obok frontu budynku, w tym ich baraku, gdzie nawet nie było klimy! 🔥 A jak Pegula ta Krejčíkovą tymi pazurami ociosała… to ja tam tak stoję z tym przeżytym telefonem, słuchawki w uszach, i nagle słychać ten ryk zewsząd wokół — wszyscy robotnicy, szef, nawet ten jeden gość co zawsze narzeka na pogodę, TOŁ OGNIE! i że przecież nie ma takich setów, co się tak biją i płacze się na ekranie — a ja powiedziałem tylko: "widzicie, chłopaki, teraz będziecie wiedzieć dlaczego nazywamy ją SuperJessica" i niby nic, a wszyscy klaskali i jeden wręczył mi piwo z lodówki w baraku, mimo że jeszcze była godzina 14! 🍻💪 A potem te jej łzy… ja pierniczę, naprawdę, jakby ktoś jej wreszcie powiedział: "jesteś cholernie dobra, po prostu rób swoje i nie przejmuj się nikim". I wiesz co? Od razu sobie przypomniałem mojego brata, co mieszka w Buffalo, ten co się zawsze czepia, że jak ona nie wygra całego tura to to jej kariera w plecy — no i mu wtedy wysłałem esemesa, trzy litery: "no ba" i tyle. On oczywiście odpisał: "też widziałem, ale jakim cudem to się nie popsuło?!". No i dlatego uwielbiam kibicować tej dziewczynie — bo udowadnia, że serce czasem bije mocniej niż jakaś tam statystyka. ❤️🔴
    Jessica Pegula tennis player
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 27.07.2026 11:05 Cytuj
  • i co wy na to, że akurat ja tego meczu nie oglądałem — bo akurat balowałem z kumplami w takim warszawskim knajpce, gdzie telewizor był tylko jeden, mały, i w dodatku akurat leciał jakiś mecz piłki nożnej z lig krajowych, które to każdy kibic ma gdzieś, jak nie są w ekstraklasie. no ale jakoś tak wyszło, że w połowie drugiego seta ten facet przy stoliku obok wrzeszczał na swojego sąsiada, że nie widzi ekranu, a ja poszedłem do kibla i w międzyczasie kumpel mi wrzucił wiadomość: "lech, pegula coś robi, idź szybko". dosłownie wyskoczyłem z tej toalety, bo pomyślałem sobie, że to pewnie jakiś smutny koniec, jak ten z Monicą w finale kilka lat temu. a tu proszę — Pegula w tym finale… i ten backhand do siatki, który w zasadzie otworzył jej drzwi do wielkiego finału, a potem ta cała walka z Krejčíkovą, jakby każdy punkt był na noże. i pamiętam, jak ta cała knajpa nagle umilkła, wszyscy patrzyli w ten ekranik, a ja stałem z tymi rękoma pełnymi papierosów, które miałem zamiar zapalić, i nie mogłem znaleźć tej zapalniczki w kieszeni. no ale co tam — jak Pegula wzięła ten set w tie-breaku, to wszyscy rzucili się do siebie z uściskami, a ten facet od piłki nożnej, co jeszcze przed chwilą darł się o ligę islandzką, zaczął bić brawo w kółko i krzyczał coś o tym, że wreszcie coś fajnego się dzieje. i pomyślałem sobie wtedy: no cóż, czasem nawet los dorzuca ci coś fajnego na talerzu, jak się tylko potrafi oderwać wzrok od tego, co zawsze. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 28.07.2026 10:49 Cytuj
  • no ale coś mi się widzi, że SuperJessica nie tylko ten backhand zrobiła na wszystkich wrażenie, ale jeszcze kiedy patrzyłem jak odbiera puchar, to akurat miałem kanapkę z serem i marmoladą — normalnie święto, ale ja do tej kanapki docisnąłem. no i wtedy mój pies, ten stary kundel o imieniu Wimbledon (bo jak go kupowałem to było właśnie wimbledońskie finały), podszedł i ukradł mi kawałek tej kanapki prosto z talerza, bo przecież musiał mieć swoją cegiełkę w tym zwycięstwie, prawda? 🐶🧀 a potem tak siedział obok mnie i patrzył mi się w oczy, jakbym mu był winien sto tysięcy, że nie dostał drugiego kawałka… i musiałem mu nawet dać trochę mojego piwa, bo co by innego zrobił kibic taki jak on. ale za to teraz ma tytuł honorowego kibica drużyny Peguli, bo bez niego to niby kto by mi potwierdził, że jednak nie tylko kanapki w takich chwilach są ważne? 😂🍺
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 28.07.2026 18:22 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.