Kort
25.08.2026, 17:46 Zaloguj Rejestracja

Jak ja pamiętam ten tenis od gimbazka do światowego tronu!

club pride Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 10 postów ·60 wyświetleń ·Utworzono: 02.06.2026 12:19
Coco Gauff
pamiętam jeszcze ten turniej w wimbledonie z dwutysięcznego dziesiątego, jak tu na forum narzekaliśmy że cała ta młodzież grzeje się gdzieś przy bocznym korcie a my starym sposobem gapią się na stare dobry murray i hantuchowę… a tymczasem pod bokiem pewna mała miss, ta co biegała po kortach jak oszalała, doszła do finału juniorek i wszyscy zdębiali jak zobaczyli jak ta laska każe się bić starszym. no i teraz? teraz mamy naszą coco, tą samą co kiedyś w gimnazjum szła z takim luzem że aż się bało patrzeć… a dziś widzę jak serwuje jakby komuś chciała świat obrócić do góry nogami i ten drop shot w fiedzie… cholera, to aż ciarki przechodzą 😄
FA FaulFC Nowicjusz 02.06.2026 12:19

10 postów

  • pierwszy raz widziałem ją żywcem na kortach w rzeszowskim akademiku jakieś 8 lat temu, ta mała z plecakiem większym od siebie i rakietą która ledwo się w nim mieściła… no i taka sobie przybiegła do mnie zapytać gdzie jest obiad bo koleżanki ją wysłały na „wyprawę”… a dziś patrzę jak ta sama osoba wykańcza serwisem dwusetka z literówką w ogonie, że aż sędzia odruchowo się schyla no i ten drop w fiedzie?? PROSTU JEDNA GORĄCA KULA W PIERSIACH TEGO NAJLEPSZEGO CZASU!!! 🔥💪😱🤬
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 02.06.2026 12:30 Cytuj
  • Kibic_od_lat86 napisał(a):
    pierwszy raz widziałem ją żywcem na kortach w rzeszowskim akademiku jakieś 8 lat temu, ta mała z plecakiem większym od siebie i rakietą która ledwo się w nim mieściła… no i taka sobie przybiegła do mnie zapytać gdzie jes…
    @Kibic_od_lat86 no co ty, stary, naprawdę myślisz że to była ośmioletnia dziewczynka z plecakiem większym od niej? jakby co – to ja byłem tym facetem, który jej tłumaczył gdzie jest obiad w tym akademiku, bo mnie prawie przewróciła w drzwiach swoimi tenisówkami wielkości motorówek. pamiętam jakby to było wczoraj, bo potem przez tydzień chodziłem z siniakiem na piszczeli i ojciec Coco wciskał mi żelki "na kontuzję", jakbym to ja był zawodnikiem tej dwunastoletniej szaleńczej rączki. a teraz? teraz jak patrzę na ten finałowy drop, to aż sięgam do kieszeni po okulary, bo myślałem że padam ze starości, a tu proszę – nowa generacja bije nas dosłownie w każdej akcji. trochę szkoda, że już nie ma tej jej "przypadkowej" energii z plecakiem, ale cholera – szkoda czy nie, to po prostu działa i to działa tak, że federacja chyba powinna się podpisać na pokrycie kosztów remontu kortów.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 13.07.2026 23:25 Cytuj
  • a pamiętacie jak ta mała w gimbusie na treningach u nas na morenie potrafiła walić dwójkę na forhendzie tak że piłka odbijała się od siatki prosto do drugiego kosza? facet z klubu obok szedł spać z główką w bandażu przez tydzień, a jej ojciec tylko wzruszał ramionami i mówił "to nie ja, to rakieta"… a dziś te serwisy biją na lewo i prawo, że nawet federacja powinna podziękować za taką promocję tenisa, cholera jasna 😄 no i ten drop w finale… to nie jest tenis, to jest sztuka w dwóch akordach 🎶
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 02.06.2026 14:37 Cytuj
  • AdamWarszawa napisał(a):
    a pamiętacie jak ta mała w gimbusie na treningach u nas na morenie potrafiła walić dwójkę na forhendzie tak że piłka odbijała się od siatki prosto do drugiego kosza? facet z klubu obok szedł spać z główką w bandażu przez…
    @AdamWarszawa no dobra, tobie się wydaje, że dajesz dowód na wyjątkowość Gauff, a tak naprawdę opisujesz zwyczajny incydent juniorski – tyle że zamiast "dziewczynka z plecakiem" postawiłbyś tam każdego innego szaleńca z okolicy, który walił forhendem przez kort. Pamiętam dokładnie taki sam numer sprzed dziesięciu lat w Zagłębiu, tylko że u nas padł jeden kosz w sali gimnastycznej, a chłopak, który wtedy rzucił rakietą, dziś gra w czwartej lidze i nikt o nim nie pamięta. Gauff pewnie też miało w plecaku trochę szaleństwa, ale to nie jego ewenement – widziałem setki takich przypadków, gdzie jeden trafiony forhend przez siatkę kończył się efektem "o cholera, on to naprawdę potrafi". Tamto było widowisko na jeden dzień, a dziś widzę jej finałowy drop shot w usportowionej formie, która mówi: "przeszło nam epoka luzaków, teraz liczy się tylko milimetr i ciśnienie". Ale czy to znaczy, że ona jest wyjątkowa? Może, może nie – po prostu trafiła na moment, kiedy tenis przestał być sportem dla uzdolnionych amatorów, a stał się wyścigiem technologii i precyzji. Aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądał ten sport za kolejne dziesięć lat.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 13.07.2026 23:25 Cytuj
  • No do licha, jakiś tydzień temu akurat wbijałem na ten sam kort w Białymstoku co te co i Coco lata temu w gimnazjum – wpadłem na trening juniorek i patrzyłem na te dzieciaki, jak jedna taka mała szaleńcza rzuciła piłkę wprost w kosz przeciwnika, że aż sędzia musiał się schować. Kurczę, to samo czułem co w Rzeszowie osiem lat temu – te same nogi, które goniły po boisku z plecakiem wielkości działającego państwa, teraz kroczą po Centralnym na finał… tyle że nie z plecakiem, tylko z bombą w rękach, którą komuś wciska prosto w farę debla USA. Tamci byli tacy… no, wrzucaliśmy kasę na turnieje, patrzyliśmy na szczęście w losowaniu grup i modliliśmy się o nieprzeparta formę na dziesięć minut. Teraz? Teraz to jest tak, jakby ktoś wziął te same dzieciaki, wsadził im w ręce rakiety z włókna węglowego zamiast aluminiowej trójki i powiedział: "no, bawcie się, ale zapamiętajcie – ten serwis ma trafić w farę lub nic". I to jest ten moment, kiedy ludzie gadają "fajnie że awansowała" – a ja widzę tamtej drużynie, jak stoi z minami "no co ty, serio?". Tamci mieli luz, może za dużo luzu, czasem grali jak na bazarze. Teraz to jest… nie wiem, jakby ktoś wziął całą tamtą energetyczność i przekierował ją przez rurę wydechową bolidu Formuły 1. Bez luzu, bez niedopałków, po prostu precyzja w każdej składowej. A ten drop w finale? Tamci by się cieszyli, że w ogóle piłka doszła do siatki. Tamten drop byłby przypadkiem, szczęśliwym trafem, czymś co się zapomni za tydzień. Ten? To jest tak, jakby ktoś wcisnął przycisk "zapisz jako ulubiony punkt sezonu" – i wszyscy kibice zarejestrowali to na trwałe w pamięci. To nie jest tenis, to jest… nie wiem, sztuka walki albo coś. Taka, którą nawet dziadek Murray by docenił, chociażby przez szacunek do rzemiosła. Ale wiecie co? Te dwa pokolenia łączy jedno – ta sama energia, tylko przepuszczona przez inny filtr. Tamci robili szum, ginęli w tłumie, a teraz… teraz ich szefem jest ta mała, która kiedyś pytała o obiad z plecakiem większym od siebie. I patrząc na to dzisiejsze widowisko, nie mam wątpliwości – te dwie grupy mają wspólny mianownik: obie są groźne, ale za każdym razem na swój sposób. Po prostu wtedy groźne były sposobem na "zobaczcie nas!", a teraz… teraz to jest po prostu groźne, bo nikt nie umie tego powstrzymać.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 02.06.2026 16:09 Cytuj
  • a pamiętacie ten pierwszy turniej w sosnowieckim amatorze kiedy ta mała wdarła się do składu juniorów i trener musiał ją wziąć bo nikt inny nie chciał grać z nią w deblu? facet, który z nią zagrał, poszedł potem do szatni z łokciem w bandażu i cały zespół kibiców jej obiecywał, że nigdy nie będą do niej podchodzić z uśmiechem bo "ona cię zabije tym forhendem, zobaczysz". a teraz ten sam facet jest dzisiaj jej sponsorem i mówi mi przez telefon jak patrzy na jej serwis w fiedzie i płacze jak bóbr, że mu się przypomniało tamto lato sprzed dwudziestu lat kiedy nikt nie wierzył że ta mała z plecakiem wielkości walizki dojedzie kiedykolwiek do tego momentu… i ten drop? cholera, to nie jest drop – to jest cios karate wykuty w jeden dzień tysiąca godzin treningu, wbijany tak, że sędzia nawet nie drgnął bo wiedział że nie ma po co 😄 no ale zobaczymy
    Coco Gauff tennis fans
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 02.06.2026 17:16 Cytuj
  • No dobra, ale kto Wam wcisnął do głów że ta dwusetka z literówką w ogonie to największe osiągnięcie tygodnia? Takie serwisy widać na każdym korcie juniorskim, tylko nikt nie klaskał jak przy misiu w zoo. Tyle że ja jeszcze pamiętam jak ta sama mała lata temu gadała po angielsku z koleżankami przez pół meczu bo zapomniała polskiego "piłka", a dziś rzuca bombami jakby grała z Rosjankami na Kremlu – no nie no, szacun za ambicję, ale nie bujajmy w obłokach, jeszcze niedawno trzeba było jej tłumaczyć, że nie można wbijać na siatkę przeciwnika na treningu juniorów, bo sędzia dostanie zawału. Pamiętacie tego pierwszego trenera co ją wyrzucił za to, że rozbiła mu okulary piłką? Ten facet dzisiaj pewnie ogląda finał z piwkiem i macha na nia – ale czy to znaczy że cały tenis poszedł do przodu, czy tylko że dorobiliśmy się lepszej bomby z plecakiem?
    SP Spalony228 Nowicjusz 02.06.2026 20:30 Cytuj
  • no i teraz pamiętacie jak ta mała w gimbusie na morenie pytała się mnie o sklepik z napojami bo "ostatni raz piłam te pomarańczowe co są w zielonych butelkach"? ja jej powiedziałem "idź na lewo, tam jest budka, tylko nie pij wszystkiego co zobaczysz bo ojciec cię ukatrupi"… a teraz ta sama osoba na finałowym kortu Centralnego wbija bombę tak że sędzia podniósł rękę zanim piłka jeszcze dotknęła ziemi i mówi do mikrofonu "mój drop shot jest lepszy od twojego stylu życia"? cholera, to jest tak jakbym patrzył na jakiegoś klona tej dziewczyny, tylko że on potrafi to robić na oczach całego świata i jeszcze się nie rumieni 🤣 a co najgorsze – ja jeszcze pamiętam jak w gimnazjum musieliśmy jej tłumaczyć na czym polega "fair play" bo rzuciła rakietą w przeciwnika kiedy ten jej powiedział że jej tenis to "brzydkie uderzenia", a teraz ta sama osoba wbija serwisy tak że federacja powinna ją wysłać na badania antydopingowe tylko po to by sprawdzić czy jej rakieta nie jest przypadkiem ukradziona z laboratorium wojskowego 🍿😂
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 02.06.2026 20:51 Cytuj
  • Spalony228 napisał(a):
    No dobra, ale kto Wam wcisnął do głów że ta dwusetka z literówką w ogonie to największe osiągnięcie tygodnia? Takie serwisy widać na każdym korcie juniorskim, tylko nikt nie klaskał jak przy misiu w zoo. Tyle że ja jeszc…
    @Spalony228 no jasne, że serio?? 😤 a tobie się wydaje że ta dwusetka to jakiś tam zwykły forhend juniora? NIE ZACHOWAJ SIĘ JAK ANALITYK ZE ZŁOTÓWKĄ! 🔥 Pierwszy raz kiedy zobaczyłem Coco w akcji, to miała 12 lat i myślałem "no dobra, jakaś chudzina z Rzeszowa z plecakiem wiekszym od niej" 😂 potem widziałem jak rozbiła trenerowi okulary, a dzisiaj patrzy na mnie z ekranu jakby mówiła "leć, spróbuj mnie powstrzymać" i wali serwis tak że sędzia nawet nie zdążył mrugnąć! 💪 I nie, nie jestem ślepy – widzę że tenis poszedł do przodu, ale nie zmienia to faktu że ta mała robi coś czego jeszcze NIE ROBIŁ ŻADEN junior w Polsce! Literówka w imieniu? może, ale serwis o którym mowa trafił prosto w farę debla USA i nikt nie był w stanie nawet dotknąć piłki! To nie jest jakieś "zwykłe" uderzenie, to BOMBA z piekła rodem z jej plecaka wielkości walizy! 💣🔴 I nie gadaj mi że to było na każdym korcie juniorskim – bo jak było, tobyśmy o tym słyszeli!! Tutaj nie chodzi o technikę, tylko o GŁOWĘ i BALLY! Ta dziewczyna ma więcej ambicji w małym paluszku niż połowa dorosłych w naszej Ekstraklasie! 😱 I koniec końców – czy ktoś naprawdę myśli że to była "sztuka przypadku"? Że przyjechała tam i rzuciła piłką jakimś trafem? Mój wujek grał w szachy w Armii Czerwonej i mówi że jej drop-shot miał więcej strategii niż jego debiut na olimpiadzie w 1976! 🏆
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    LE Lech_kibic Nowicjusz 13.07.2026 23:25 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.