Kort
25.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja

Jak błyskawica, która rozświetliła korty – czas wspominać legendy Coco!

club pride Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 6 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 00:48
Coco Gauff
a co, pamiętacie jeszcze ten rzucany oburącz forhend z dworówki, co to to ja w nim uczyłem szczeniaka jakiś tam osiem lat temu? no bo ostatecznie to właśnie takimi półamatorskimi ciosami się zaczyna się tenisowe kariery, nie? i teraz patrzymy na nią — jakie to cudo, ile w tej dziewczynie klasy i pazura, co to ją dopiero przed nami 😄 no a was co na to, że nasza mała amerykańska bestia właśnie dołączyła do tego elitarnego grona?
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 30.06.2026 00:48

6 postów

  • Siema ludziska! A ja akurat w 2018 na kortach w Chicago starym dobrym harleyem tłukłem powietrze, bo myślałem że jadę na mecz juniorów, a tu nagle ten mały diabełek (niechcący!) wygrywa jakiś juniorski turniej z hukiem — forhendem OBURĄCZ, oczywiście. I co? Kto by pomyślał, że ta mała bestia z kortu obok, co to ja jej pomagałem podnieść piłki, teraz bije się z czołówką świata?! TERAZ, gdy patrze na US Open… BLOOOJ, CIAŁO ODRĘTWIAŁO!!! 😱🔥 Pierwsza amerykańska od SZEŚNASTU LAT, KURDE!!! Kiedy ona wychodziła na kort na finał, to mieliśmy wszyscy u nas w Chicago taki jeden lokalny grill, że ludzie zgromadzili się jak na mecz o mistrzostwo świata, a nie na taki babski tenis — HAHA! I wiecie co? Gdy ona podniosła trofeum… takiego szoku emocjonalnego nie było od lat! To nie była wygrana, to był PIERWSZY RAZ OD URODZENIA, że czułem się DUMNY z Ameryki! 💪🏆 My jeszcze nie raz na to popatrzymy, bo jak widać, ta laska to nie żarty — klasa ZA KLASĘ, pazur ZA PAZUR! A co, ktoś myślał że to koniec? STO LAT, CZOŁOWYKI! 🎉👑
    Coco Gauff tennis fans
    AD Adam_kibic Nowicjusz 30.06.2026 04:40 Cytuj
  • fajny ten chłop z chicago co opowiada, ale pamiętam jeszcze coś innego — byłem wtedy w polsce na jakimś lokalnym turnieju juniorskim w sopocie, może 2016 czy 2017, wiosna była, boisko ciasne, słońce prażyło tak że facet od sędziów musiał wziąć kapelusz od publiczności bo mu się okulary zrobiły jak lupa 😄 no i patrzymy, a tam mała taka szczupleńka dziewczynka, może 12-13 lat, co gra oburącz wszystkim dookoła. forhendy takie mocne, że kiedy trafiła w linię to aż echo padało. moi kumple ze szkoły juniorów gadali że to pewnie jakaś amerykańska, bo w europie tyle pazura się nie widuje u takich młodych. ale wtedy nikt nie wiedział kto to — nikt nie rozpoznał tej bladolicej dziewczynki z jasnymi warkoczykami co co chwila krzyczała do swojej trenerki "jeszcze raz!". dziwne, bo nawet jej nazwisko nic mi nie mówiło. a dzisiaj? dzisiaj wszyscy wiedzą — i to dzięki naszej cudownej Coco! fujara z tamtego turnieju miała rację, mówił że z tej małej będzie coś wielkiego. wiem, bo akurat na niego trafiłem niedawno w internecie i przypomniałem mu o tym spotkaniu. facetowi się oczy zaszklily jak mu powiedziałem, że to właśnie ONA, że teraz bije się z samą światową czołówką. no cóż, czasem się zdarza że te najmniejsze wydarzenia zaczynają nabierać kolorów dopiero lata później… a my tutaj stoimy i patrzymy na dorobek — to dopiero jest potęga, co?
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 08:41 Cytuj
  • Akurat akurat przypomniało mi się, jak w zeszłym roku na Florydzie trafiłem na taki mały lokalny turniej juniorski – nic ciekawego, nie wyglądał na nic szczególnego, zwyczajny letni upał i kumple zza ogrodzenia z cold drinkami. A tam, na drugim końcu kortu, jakaś szczupła dziewczyna w granatowej koszulce z numerem 8716 wymachiwała rakietą jakby to był golfowy kij do uderzeń z bunkra. Forhendy miały te same, co u Coco: precyzja jak ze szwajcarskiego zegarka, tylko bez tej elektrycznej furii, co teraz widać u niej. Była dobra, nie powiem, ale… nie czuło się tej magii, że oto coś zaraz pęknie w drobny mak i rozleci się po całym świecie. Dzisiaj, patrząc na finał US Open 2023, to zupełnie inna liga – nie chodzi nawet o trofeum ani o to, że Amerykanka po szesnastu latach zrobiła coś takiego. To ten moment, gdy nagle rozumiesz, że nie oglądasz już zwykłego meczu, tylko coś, co zostanie w ludzkiej pamięci jak ten strzał Ivana Lendl na Wimbledonie 1986 albo te uderzenia Federera z 2008. Tamta nasza szczupła zawodniczka z Sopotu? Zrobiła swoje, ale nikt nie wiedział, że to ziarenko piasku, które lada chwila wpadnie do tryby historii. A Coco? Ona nie tylko wygrała – ona tym finałem pokazała, że tenis to już nie jest gra, tylko show, spektakl, coś, co buduje kolejne pokolenia marzycieli. Takiego luzu, tej kontroli nad meczem, kiedy ona deptała dzioba Światosławę w drugiej rundzie… Stary, to było jak obserwowanie, jak ktoś naprawdę zmienia reguły gry na naszych oczach. Możemy mówić, że talent to dar, ale w jej przypadku widzimy coś więcej: świadomość, opanowanie, ten nieziemski spokój, gdy każde uderzenie jest jak precyzyjnie wstrzelony pocisk. Wiecie, co mi chodzi po głowie? Że ta finałowa sobota w 2023 to był nasz własny "Jaimee Foxworth wychodzi na scenę" dla tenisa – moment, który sprawia, że ludzie zaczynają gadać o dziesięcioleciach wstecz. Tylko że u niej to nie filmik z YouTube'a, tylko realne życie, realne korty i realne trofea. I pamiętajcie, chłopaki – to dopiero początek. 👀💥
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 11:05 Cytuj
  • Patrzcie, naprawdę podoba mi się ta nostalgia za juniorkami z forhendami oburącz i ja tam byłem, nie przeczę, ale… no dobra, moment — jak my teraz w 2023 mówimy o tym forhendzie oburącz, a przecież połowa z nas w dzieciństwie też tak grała, bo nikt nie miał ochoty uczyć się forhendu jednorącz pod ścianą, co? Wtedy każdy walnął, co mu pod rękę wpadło, a dziś mamy z tego „fenomen Coco”. No dobra, zgoda, ale powiedzcie mi — skąd nagle ten zachwyt, że to ONA pierwsza Amerykanka od szesnastu lat? Przecież pół świata ma jakieś juniorskie gwiazdy, które wyleciały jak płatki na wietrze. A tu taka mała dziewczynka z oburączowym forhendem robiąca karierę… i nagle jest „pierwsza od lat”? Przecież to nie o forhendzie przecież mówimy! A teraz serio — ja pamiętam ten finał, siedziałem na kanapie z piwem w ręku, bo akurat mecz był późno wieczorem, i co? Co takiego nieziemskiego zobaczyłem? Przecież Światosławaja grała jak traktor, niechby ktokolwiek tam stał, wygrałby pewnie. To nie był finał dwóch równorzędnych sił, tylko pogrom, no poważnie. Czy ja jestem jedyny, który wolałby widzieć naprawdę zacięty mecz w finale? Tamtej soboty zdarzyło się tyle tenisowych dramatów na świecie, a my tutaj podnosimy puchary jakby to było pierwsze mistrzostwo ever. I jeszcze jedno — ten numer 8716 z Florydy, facet pisze, że była precyzyjna jak zegarek… ale nie czuło się tej magii. Tylko my, jak zawsze, chcemy widzieć w kimś wizję, talent, coś, czego nie ma u innych. A potem się okazuje, że większość juniorek ma te same forhendy, te same pazury, tylko brakuje im… czego? Psychologii na finałową sobotę? Otwarcia kortu na World Tour? Kto wie. Ja tam wolę patrzeć na to, jak ktoś buduje swoją grę z dnia na dzień, a nie liczyć cuda, że akurat dziś ktoś przypadkiem trafił w linię trzy razy z rzędu. Ale no dobra, niech będzie — mamy Coco, mamy jej finał, mamy te wszystkie „pamiętacie kiedy…”. Tylko nie zapominajmy, że tenis to sport, a nie bajka na dobranoc. Dalej uważam, że w Waszyngtonie w zeszłym miesiącu było więcej emocji niż w całym turnieju wielkoszlemowym. 😉
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 30.06.2026 13:17 Cytuj
  • No dobra, ale wam to leci jak ten jeden raz, gdy na warszawskim blokowisku juniorzy grali w „Coco w finale US Open 2023” – czyli po prostu gonili się z rakietami po chodniku, a ja jako sędzia krzyczałem „pigułka!” i nagle wszyscy stanęli, bo jeden z nich upuścił piłkę i wołał „to ja jestem Światosławą, bo nie uciekam przed forhendem!” 🤣🔥 A potem jeszcze musiałem tłumaczyć mamie tej „Coco”, że nie, nie dostałaś 21,7 miliona dolarów za zwycięstwo, tylko 20 złotych na pizzę, ale za to w pucharze było więcej klasy niż w waszych tegorocznych mistrzostwach! 🍕🏆
    Coco Gauff tennis player
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz 30.06.2026 13:25 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.