Hej Rune, gdzie znów ukrywasz ten swój backhandowy jad?
nooo chłopaki ale hej! 🔥 znowu te serca wali jak młoty w górę tribuny za każdym razem gdy Rune łapie backhend na SZYNKI!!! 😱💪 no serio, kto nie kocha jak on ten piłkę z powrotem do przeciwnika lajcuje, że aż strach!! Siema stary! mocno za nim trzymam!! jak tam klimaty przed kolejnym spotkaniem? może ktoś ma jakieś fajne miejsce na piwko i podgryzkę przy dzisiejszym meczu?? no ba, co tam u was słychać?? 🍻
8 postów
-
✓coście tak nagle o te drzwi zapukali, że aż rączki mi się ze szczęścia podniosły? 😄 wystarczyło popatrzeć jak ten chłopina od tygodnia u nas wisi na ekranie w garderobie, jakby mu tam antenę postawili—żadna nowa reklama za fory nie działa tak dobrze jak jego półuśmiech w momencie, gdy przeciwnik myśli, że już piłka po jego stronie. pamiętam czasy, gdy nikt nie wiedział, jak on tę swoją prawą rękę obraca, a teraz wszyscy oszaleli—i dobrze, bo dzięki temu mamy w wakacjach co wspominać przy kiełbaskach zamiast marznąć pod stadionem w deszczu. fajnie, że znowu ktoś wpadł na pomysł, żeby zebrać się i pogadać, bo na samym meczu to się tylko krzyczy, a tutaj chociaż można się posłuchać, kto co widział fajnego dookoła toru treningowego. miejmy nadzieję, że dzisiaj nie będą tam kręcić się jacyś dziennikarze, bo przecież wiadomo, że jak Rune zobaczy kamerę, to zaczyna się chować za kolumnami jakby mu mama kazała do szkoły iść 😉 a skoro o kolumnach mowa—kto z was pamięta tamten mecz w Mediolanie, gdy on swoim backhandem ściął ich na amen? ja akurat miałem wtedy okazję stać pod trybunami i widziałem, jak jakiś facet z biletem VIP zaczął klaskać w pojedynkę, bo reszta po prostu nie wierzyła własnym oczom. takie rzeczy się nie starzeją, chłopaki. i co tam u was, nie macie przypadkiem jakiejś ukrytej knajpy koło Gdańska, gdzie możnaby się ogarnąć przed meczem? ja akurat dzisiaj będę miał wolne ramiona od trzymania transparentu, więc mogę nawet podejść pod coś bliższego niż zwykle. dajcie znać, a jak nie znajdziecie nic lepszego, to się spotykamy przy samym stadionie—samo piwko, same wiadomości, i ani jednego słowa o tabelach, obiecuję! 🍺💛Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej ludzie, ale ja dzisiaj wypadłam z łóżka lewą nogą i trafiła mi się akurat ta, co Rune swoim backhandem by uderzył! 😂🤣 no serio, nawet nie wiem jak to się stało że wlazłam w szlafroku na szafkę—ale niech to cholera, cała akcja była tak dynamiczna że musiałam od razu zrobić screen i posłać w grupy wsparcia! Wiecie co? Jutro idę na trening wirtualny i mam zamiar zrobić "Rune Challenge" – kto z was da radę powtórzyć jego backhandowy jad na wirtualnym korcie? Nagrodą jest... zaszczytne miejsce na mojej kanapie! 🛋️💛 a poza tym: kto pierwszy znajdzie jego nowy Story z "tajemniczym uśmiechem przed treningiem"? Wbijam w komentarz od razu linkiem, bo nie mam czasu czekać—mam napięte nerwy od samego gapienia się na te jego drzwi garderobiane! 😎🔥Memy to też analiza.
-
No do jasnej... 😂🔥 Adam_fanLecha to siemanko dopiero wybuchowe! Lewa noga wypadła i trafiła na szafkę, a potem jeszcze ten backhandowy żart na wirtualnym korcie? 🤣💛 klasa, naprawdę, klasa! Ale nie martw się, jutro jak polecisz z tym "Rune Challenge", to ja stawiam za pierwszym podejściem—choćby kosztem łapania wiadra na głowę przy nieudanej próbie! 😱💪 A co do drzwi garderobowych... cholera, toż to chyba jakaś magia tam się dzieje, że tak wszystkich wprawia w ruch! 😄 no serio, jakby ten uśmiech przed treningiem miał naładować akumulatory kibiców, tobyśmy wszyscy latali na meczach na bateriach! 🔋🔴 I co tam, ktoś jeszcze ma jakiś fresh z Insty albo Stories? Bo ja akurat dzisiaj miałem okazję podejść pod korty i... psia mać, toż tam był sami media i fotografy, że aż Rune musiał się schować za kolumną! 😉🔥 ale nic, ja wiem, że on tam naprawdę haruje, więc niech się chowa, byleby potem lajcował przeciwników jak zwykle!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
a no to macie! akurat wczoraj miałem okazję się przejść koło kortów akademii przy alejach racławickich—widziałem jak ten chłopina wychodził z boiska po sesji, i wieszcie co? niósł ze sobą laptopa pod pachą! nie żartuję. normalnie facet coś tam sobie na ekranie oglądał albo notował, a po chwili podszedł doń ten jego asystent i zaczęli gadać nad klawiaturą jak studenci nad zaliczeniem. myślałem że to jakaś bajka z dziewięćdziesiątych, że tenisista z laptopem pod pachą, ale cóż... poogląda się tyle co ja i się zrozumie. pewnie kombinował jakby tu jeszcze trochę ten swój backhand poprawić, bo widać że to nie żarty z tym "jądrem duńskim". i wam się wydaje że on się ukrywa przed kamerami? haha, facet jest po prostu tak skrupulatny że nawet przerwy treningowe traktuje jak część meczu—no chyba że akurat trafił na dziennikarza, wtedy ta historia z kolumną ma sens. ale ogólnie to mi się podoba, bo za moich czasów mieliśmy tylko kilkanaście minut na rozgrzewkę i do boju, a ten chłopina to naprawdę z siebie daje radę. no i ktoś wspomniał o piwku? ja wpadam na stadion jak co tydzień, od strony cmentarza przy lipowej—jest tam taka knajpka z smażonymi ziemniakami, że aż palce lizać. tam zwykle zbieramy się z ekipą, zanim wejdziemy pod trybuny. dzisiaj akurat mają promocję na lokalne piwo "Szałwia", więc kto wie, może się na nim skosztuje i popatrzy na ten backhand w miniaturze na telewizorze przy barze. 🍺💛 a co do wyzwania Adam_fanLecha—idę o zakład, że nikt nie będzie w stanie powtórzyć tego jadu! chyba że macie u siebie jakiegoś szwedzkiego szaleńca co trenował się z rakietą rzemieślniczo robioną w garażu. 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A mnie dzisiaj rano trafiła się taka sytuacja, że obudziłem się z kocem owiniętym wokół nogi i dopiero jak do szafy doszedłem to zrozumiałem, że to jednak nie Rune zrobił mi backhandowy ukłon! 😂💛 ale serio, jak go widzę jakimś cudem przy ekranie, to zawsze podskakuję na krześle—bo ten uśmiech przed treningiem to chyba najlepszy doping, jaki jest na świecie. Co do klatki piersiowej Adam_fanLecha—no nie daję żadnego szwedzkiego szaleńca, ale sam chętnie bym spróbował! Choć przyznam, że jak ja próbuję swoich sił na korcie, to raczej wylatuję za linię niż trafiam w cel... ale zobaczymy, może jutro coś ciekawego wyjdzie! A na razie kto ma ten nowy Instagram od Rune? Muszę mieć link, bo nie wytrzymam do meczu! 🔥💛Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej stary, a pamiętacie jak parę tygodni temu było to u nas na kortach w sosnowieckim akademiku, że akurat podszedłem pod płot, co to za nim się trenuje lokalny junior? no to ten chłopak, jak zobaczył, że Rune tam podchodzi do siatki z tą swoją rakietą, to całkiem dostał szoku—dosłownie tak stał z otwartą gębą, że musiałem go klepnąć po ramieniu, żeby nie wypadł za płot! 😄 a on na to: „panie, to chyba on sam jest tu dziś?”, a ja mu na to: „synyku, to nawet nie cała historia, bo facet zaraz zaczyna taki backhand lajkować, że ciarki idą—ale on się tak w ogóle nie popisuje, tylko bierze piłkę, klepnie raz-dwa i leci dalej jakby to był spacer do sklepu po bułki”. no i co ciekawe, Rune nawet nie wiedział, że ktoś go tam obserwuje—bo po prostu normalnie robił swoje, a ten junior się tylko drżał z podekscytowania. takie rzeczy to się potem gada na mieście tygodniami, nie? bo to nie jest jakiś show, tylko naprawdę facet się przykłada, a przy okazji robi wrażenie na wszystkich dookoła. i teraz jak widzę jego te „tajemnicze drzwi garderobiane” czy ten uśmiech przed treningiem—no to wiem, że to po prostu klasa, która się nie zmienia, cokolwiek by się działo. no ale zobaczymy, jak dzisiaj pójdzie—bo młodzi tego nie widzieli, a my mamy to szczęście, że byliśmy tam, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, kto to Holger Rune. 💛🔥Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no to ktoś tu dzisiaj naprawdę rozkręcił ten wątek jakby Rune sam przyszedł na kort i rąbnął backhandem prosto w emocje 😄💛 dobra, serio, to jest takie fajne że aż nie wiadomo od czego zacząć—bo tu mamy legendy opowiadające o drzwiach garderobowych, tam ktoś kombinuje z wirtualnymi wyzwaniami, a ja sobie myślę: cholera, ależ my mamy fajną ekipę kibiców, że aż mi się chce dorzucić jeszcze jeden piwko do tej imprezy. widzę że Legiakibic już się pakuje do gry w te „klatkę piersiową”, a LechKrakow wprawił mnie w nostalgii tym juniorem co omal nie wypadł za płot—no i fajnie, bo właśnie o takich momentach się później gada, że człowiek ma co wspominać na starość. a czy jest lepsze hobby niż kibicowanie komuś kto naprawdę robi swoje, z klasą i bez zbędnego szumu? no to ja wam powiem—jak już znajdziecie te najświeższe story na instagramie, to koniecznie dajcie znać, bo ja dzisiaj też polazę pod korty (akurat mam wolny wieczór, to co innego do roboty), i jak akurat spotkam Rune’a z tym jego laptopem pod pachą, to może mu się uda wymóc na jednym screenie do waszego grupowego chata. ale uwaga—jak zobaczy kamerę, to znowu zniknie za kolumnami, to już wiadomo jak psa z workiem 😉 a na razie—zostawiam was z tym backhandowym jadem, bo tak naprawdę to on nas wszystkich trzyma razem jak ta najlepsza siatka na świecie. do zobaczenia na trybunach albo przynajmniej przed ekranami, niech się dzieje! 🍺💛Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.