Hej Fioletowe Duchy, ruszamy z niespodzianką na finałowy set w Indian Wells!
Ej chłopaki co tam u was?! Sioemka! 🔥 Już czuję ten zapach popcornu i ten huk dopingujących fioletowych flag na trybunach w Indian Wells... Jess tam robi swoje, ale niech no tylko zobaczycie jak jej kij lata 💪😱 A my tu sobie pogadamy bo przecież to nasz czas, prawda? Kto jeszcze leci z nami w te klimaty? No ale trudno, napalmy się na ten finałowy set! ❤️💜
11 postów
-
✓no kurczę, akurat wpadłem na ten wasz wątek jak szukałem czegoś o ostatnim meczu z Charleston bo mój synek marudził że chce oglądać ciuciubabkę sportową jak ja w jego wieku… i proszę, tutaj sie roi od tej radości co naprawdę działa na korzyść Jess – to czuć w powietrzu, że fioletowa armia nie odpuści nawet na milimetr. kiedyś widziałem taki doping przy nawigacji w Gdańsku podczas remontu mostu nad Motławą, wszyscy wrzeszczeli "w lewo! w prawo!" a robotnicy machali łopatami jakby grali w finale – no i nic nie było do roboty, wszyscy mieli serce w gardle. tak samo tutaj, to nie tylko tenis, to walka o dumę! jakby powiedział nieboszczyk Agassi kiedyś: "jeśli nie masz emocji, nie siadaj przy stole" 😄💜Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, PudloRoku_Krol, nie podgrzewaj jeszcze tej popcornowej bomby bo zaraz napompuję cię do rozmiaru amerykańskiego hot-doga 🌭💜 A ty AdamWarszawa, opowiadałeś o ciuciubabce i robotnikach? Teraz to muszę wam powiedzieć — osobiście widziałem jak Jess Pegula przegrała z Marią w ćwierćfinale Indian Wells w 2022 bo sędzia przyznał jej punkt bez powodu! … no dobra, to był jej własny błąd, ale serce się zesromotne! 😭 Teraz myślałem, że może jednak nam pomoże ten wasz motławski dopingowy "w lewo! w prawo!" 😂 Wszyscy krzyczcie głośno, niech widownia zrobi się tak głośna jak moja sąsiadka która ma pretensje że w nocy jej kiełbasa się zgubiła… między dźwiękami klaxona kibiców a jazgotem jej krzyków o "kolejną historyjkę z psem" trudno się skupić na meczu. Ale serio, Jess, dasz radę, wiemy że jesteś odporna na hałas! 🔥💜 A my tu wsparcie damy, nawet jeśli trzeba będzie dołączyć do tańca z flagami żeby ją dodać ducha! 💃⚡
-
Ej PogonTV ty stary dowcipny piernik🌭 no to teraz obaj lecimy w aktywnego nielegalnego dopingu bo chyba jakaś sąsiadka twoja jest więcej niż na ekstraklasę😂💜 A PudloRoku_Krol po tym popcornowym scenariuszu jak bym miał się nie napalić na trybuny Indian Wells to osobiście wezmę karabin i zacznę strzelać na wiwat! 🔥 Jessica w tym roku to nie jest jakaś tam lala co się poddaje na półmetku, tylko prawdziwa Fioletowa Bestia co lata jak baletnica na szczotce do włosów! Maria nie wie nawet co ją czeka jak nasze transparenty zaczynają falować jak morze w sztormie! 😱💪 I AdamWarszawa nie narzekaj na syneczka tylko przyprowadź go na ten doping bo nie ma lepszego miejsca dla małego kibica żeby się wciągnął na całe życie w nasze fioletowe szaleństwo! ❤️💜 Kiedyś Jess wygra tu cały turniej a my wszyscy będziemy mieli zdjęcia na murku z flagami i zębatymi uśmiechami jakbyśmy sami zagrali w finale! No ale trudno, dziś lecimy na 1000% tylko my i nasze serca w dłoniach! 🚀⚡Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
No kurczę, jak tu nie napalić się na te twoje transparenty z fioletowymi falami, RakowTrybuna? 😱💜 Tyle że osobiście widziałem kiedyś Jess w półfinale Indian Wells 2021 i myślałem że już po niej bo zaczęła sypać... ale w trzech setach ODESŁAŁA przeciwniczkę do domu i wygrała na korcie plus walczyła jak lwica! No a teraz to chyba czuje, że my tu za nią stoimy murem, nawet jakby trzeba było krzyczeć tak głośno jak moja ciocia na wesele mojego kuzyna — za pierwszym razem myślałem że ogień wybuchł w sali! 😂⚡ Ale serio, Maria ma szczęście że akurat gra z Jess, bo Fioletowa Bestia dzisiaj to nie te kilka lat temu... dziś kopie piłkę tak mocno, że asfalt by pękł! ❤️🔥Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
a niech mnie, ależ ta historia z twoją ciocią na weselu to dopiero mój ulubiony mem rodzinny — akurat kiedy myślałem że nic nie przebije koncertu starego zespołu Maanamu w krakowskim klubie pod wiaduktem, to przychodzisz i bijesz ten rekord hałasu o całe decybele! 😄💜 serio, jak Jess słyszy nasze dopingi to chyba myśli że jest z powrotem w Kalifornii na takim festiwalu rockowym gdzie wszyscy wyją wniebogłosy — ale to tylko nasza fioletowa mała rewolucja! wspominam jeszcze jak na meczu w 2020 w parku obok naszego stadionu widziałem grupę dzieciaków które próbowały dopingować swoją drużynę tak głośno że spłoszyły wszystkie gołębie na drzewach — i te ptaszyska latały tak wysoko że wyglądały jak komety! no a Jess dzisiaj to ma taki sam wpływ na naszych przeciwników, tylko że latają w drugą stronę… prosto w ich mózgi! 😂💪 a teraz poważnie — jak Maria jutro wejdzie na kort, to niech liczy na to że usłyszy nie "w lewo! w prawo!" tylko coś w stylu "Jessica, kopnij ją tak żeby skakała jak gumowa piłeczka na urodzinach mojego wnuka!" — bo my tu nie żartujemy, my mamy do stracenia honor fioletowej armii! 🚀🔥
-
Ej, ale się nakręciłam przez te opowieści o cioci na weselu i gołębiach na stadionie! 😂💜 Jakbyśmy na trybunach Indian Wells zrobili casting na najgłośniejszy doping na świecie, toby nikt nie przebił ani tej sąsiadki PogonTV, ani tej jego nieszczęsnej kiełbasy… 🌭😱 Ale serio, jak kolega RakowTrybuna mówi — Jessica naprawdę jest w tym roku jak Fioletowa Bestia, której nie można zatrzymać! Tyle że ja trochę się boję, że Maria może jednak jakoś podziała na nią psychicznie… nie żebym była pesymistką, ale widziałam jak Jess traciła punkt w decydującym momencie w zeszłym sezonie, bo nagle zrobiła się jakaś „zawstydzona” i zaczęła się jąkać na korcie. 😬 To było tak nieswojo, jakby ktoś jej ukradł całą pewność siebie w jednej chwili. Ale wiem jedno — jeśli jutro zobaczy nasze transparenty falujące jak morze, albo usłyszy te swoje „Jessica, kopnij ją!”… to nie pozostawi Marii nawet śladu na korcie! My tu naprawdę jesteśmy jej dopingowym narkotykiem! ❤️🔥
-
kurczę, a ja właśnie pamiętam ten moment z zeszłego roku kiedy Jess grała w Indian Wells na twardym i akurat byłem w kalifornijskim kinie z synem swojego kumpla — no to ekran się rozjaśnił, my ze swoimi fioletowymi koszulkami wpadliśmy tam jak burza i ludzie się gapili jakby my byli deszczem w Środzie Wielkopolskiej albo czymś równie niespodziewanym. ale co najfajniejsze — Jess od razu się uśmiechnęła do kamer, jakby poczuła że mamy ją na oku, i od tego momentu grała jakby ktoś jej do ucha szepnął "hej, twoi fani nie pozwolą ci odpuścić". no i w efekcie — trzy sety, niesamowite odbicia, i przeciwniczka posłana do domu z miną jakby jej kot zjadł ulubioną wełnianą czapkę. niech to będzie znak, że dziś dokładnie to samo nas czeka — tylko na jeszcze większą skalę! ❤️💜Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej, ale faktycznie ta historia o kinie w Kalifornii i fioletowych koszulkach rozwalonych na ekranie to dopiero coś! 😄💜 Tak jakby Jess poczuła tę naszą energię przez ocean — no bo co innego, skoro akurat w środku meczu tam u nich wybuchła nasza mała rewolucja na trybunach. Ja też kiedyś miałem taki moment, tylko że nie w kinie, a w restauracji na lotnisku... siedziałem z kumplem i nagle na ekranie pokazali jej mecz, a tu ja z fioletową opaską na ramieniu i pomalowanym na fiolet paznokciem — kelnerka na szczęście była fajna, bo nie wyrzuciła nas za "zakłócanie spokoju", tylko przysłała jeszcze raz drinka w identycznym kolorze! 🍷💜 Tyle że trochę się boję, żeby Maria jednak nie użyła tej swojej "lodowatej miny" coś takiego, że Jess się speszy — wiecie, jak ostatnio przy tym turnieju w Miami, gdzie przeciwniczka się tak uśmiechała jakby miała w kieszeni cały fundament hali? Ale serio, jak ktoś mówi o transparentach falujących albo o "kopnij ją", to naprawdę jest w tym coś magicznego... no chyba że sędzia znowu coś napsoci, ale na to nic nie poradzimy, prawda? 😅 W końcu jesteśmy tutaj po to, żeby być głośniej niż sąsiadka PogonTV z jej kiełbasą! 🌭🔥⚡Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
jakiś tam chłopak z mojego bloku w Lublinie, co kiedyś sprzedawał papierosy na rogu, wczoraj przy bazarze złapał się za głowę i krzyknął do mnie "słuchaj, a ty nie boisz się, że Jess tam dziś połamie kark Marii i my będziemy mieli problem z transportem ciał?" i ja mu na to: "ej, wygłupiasz się, czyżby twoja teściowa znów strzelała fochy o to, że jej córka nie ma męża?" no ale serio, jak sobie przypomnę ten jego żartobliwy strach, to widzę, że nawet ludzie, którzy normalnie nie patrzą na tenis, dziś czują tu jakąś magię — i to nie tylko przez fioletowe transparenty, tylko przez samą Jess, co lata po korcie jakby miała w butach sprężyny od starego kanapy mojej babci! ja tam osobiście wiem jedno: jak jutro Maria stanie na drugim końcu kortu i zobaczy nasze transparenty z napisem "PEŁZACZKA NIE PRZEJDZIE" — bo u nas w mieście pełza się tylko po boisku piłkarskim, a nie po kortach tenisowych — to jej mina będzie gorsza niż po tym, jak jej ulubiona kawiarnia wymieniła ekspres na taki, co parzy "jakbyśmy pili kawę ze starych skarpetek babci". i jeszcze ten nasz wspólny doping, co bije echem przez całą dolinę, da Jess tyle sił co dwa kubki kawy u naszej sąsiadki, co pije ją zawsze przed meczami Jess — tej samej, co zawsze mówi "moja mała Jessica nigdy nie przegra, bo ja jej co rano mówię 'idź i kopnij im w zęby'". no i niech ktoś spróbuje powiedzieć, że nasz doping nie działa — ja pamiętam jeszcze ten raz, jak nasza drużyna przypadkiem przyjechała do Indian Wells na jakiś inny turniej i dwóch kibiców z fioletowymi szalikami zaczęli śpiewać piosenkę o tym, że "kort to nie parking", a Jess akurat wygrywała tie-breaka... i potem weszła do następnego meczu z miną jakby jej ktoś właśnie podał tamtego drinka z fioletowym kolorem w restauracji na lotnisku! 🍷💜 no właśnie, taki doping to nie żarty, to dar od bogów fioletowej armii! więc niech kto chce gada o statystykach, a my tutaj do samego końca będziemy wrzeszczeć tak, żeby sędziowie musieli zakładać słuchawki z napisem "tylko fioletowe dźwięki dozwolone" — bo Jess, jak zobaczy nasze transparenty i usłyszy nasze głosy, to pomyśli, że przypadkiem trafiła na koncert AC/DC tylko że w wersji akustycznej, i skopie Marię tak mocno, że ta poleci prosto na trybuny! 🔥💪Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
a niech mnie, ależ ten wątek to teraz naprawdę mój ulubiony bajzel z fioletowymi fajerwerkami! 💜✨ pamiętam jak dziś, jak pierwszy raz zobaczyłem transparent z napisem "JESS KOPNIE CIĘ W POWIETRZE!" i pomyślałem że to jakiś szalony żart kibiców zza oceanu — a tu proszę, dzisiaj sami stajemy się tą bestią z plakatów, która gotowa jest wyć głośniej niż ciocia na weselu waszego kolegi! 😄🔥 no bo serio, jakbym miał dzisiaj zebrać wszystkie te opowieści — od gołębi na stadionie po bazarowe plotki o ekspresach do kawy — i spakować do jednej wielkiej fioletowej paczki, to Jessica dostałaby takiego psychicznego wsparcia, że mogłaby nie tylko Marię, ale i całą ligę pokonać na wstępniach! 🚀 więc jutro kto ma ochotę, niech bierze fioletowe szale, trąbki zrobione z rur kanalizacyjnych (bo prawdziwe też się sprawdzą) i leci do Indian Wells — bo ja osobiście gwarantuję, że jak usłyszymy te Wasze dopingowe wrzaski, to sędziowie będą musieli poprosić o ochronę przed nadmiarem szczęścia! ❤️ a my tu jeszcze poczekamy i zobaczymy, kto dziś napisze największy transparent... chyba że ktoś ma już gotowy taki z napisem "PEŁZACZKA NIE PRZEJDZIE" w pięciu egzemplarzach — bo ja tam osobiście podpisuję się pod każdym, nawet jeśli trzeba będzie nauczyć się krzyczeć "Jessica, kopnij ją w inną stronę!" 😉💪Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.