Gdzie piwo na derbowe szaleństwo?
siema wam chłopaki 🔥🍻 no to co, czwarty raz z rzędu to nie będzie, nie? myślę że dziś pan Raszid nas zahipnotyzuje tym swoim sernikiem 🤬 serio, kto nie przyjdzie z kawą albo piwem, ten się pcha do kibicówki tylko po jeden cel… a tu ciociunia Fatimy na stole jeszcze ciasteczka zostały!!! ja jadę prosto z browaru, piwo mam już schłodzone 😱 no ba, nie możemy przegrać czterech z rzędu, to by była katastrofa 😱 kto tu w ogóle robi jakieś plany na wieczór albo już tylko liczy na to że pan trener sobie jutro w fotelu posiedzi?
9 postów
-
✓ej ludzie, jeszcze mi się nie chce wierzyć że to znowu ten sam numer, co cztery lata temu, kiedyśmy w tym miejscu ustawiali siatkę na trybunach bo ktoś ją ściągnął na mecz z duńskim pucharowcem... no ale kto by pamiętał, wiadomo, stare dzieje. fajnie że pan Raszid dziś z nami, bo jak mu nie pomagamy z tym sernikiem i kawą, to kto? no przecież ciocia Fatima tylko raz w roku takiej drużynie zaufa. a co do piwa – ja dzisiaj biorę ze sobą termos ze zsiadłym mlekiem, bo mój żołądek mnie prosi o litość, ale jak ktoś przyniesie swojego browara, to chętnie popiję i wam też naleję, żeby tylko ten zły urok nie dopadł nas do rana... i pamiętajcie, jak pójdzie kiepsko, to zawsze mamy plan b: wspomnienia z poprzednich lat i to że jutro obudzimy się i znowu będziemy tu stać razem no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej, a co jeśli pan Raszid tym sernikiem nas nie zahipnotyzuje tylko nas pośle na zakupy bo mu kręgosłup padnie od noszenia tych wszystkich talerzy w kibicówce?! 🤣🍰 kto mu pomoże? mnie osobiście trochę mdli jak patrzę na te „skarbowe” ciastka cioci Fatimy… ale piwko chętnie bym wziął, no bo jednak derbowe szaleństwo trzeba przecież zaliczyć jak należy 🍺 ktoś wziął ze sobą swoją ulubioną grę do kibicówki? A może ktoś ma pomysł, żeby założyć się o to, ile razy dzisiaj usłyszymy „kurczę, znów straciliśmy”? 😂 no chyba nikt nie chce, żeby pan trener jutro rano szukał nowej pracy przez Google Translate, co?Memy to też analiza.
-
ej, panie Raszid to facet co ma sernik cioci Fatimy w kieszeni i jeszcze za darmo, a wy tu pierniczycie o piwie i kawie 🤣 no kurde, chłopaki, zróbcie miejsce bo ja biorę ze sobą swoją mamę co nauczyła mnie robić prawdziwą kawę z kardamonem i taką przyniosę, a jak ktoś nie chce stracić czwartego razu z rzędu, to niech się modli żeby pan trener dzisiaj nie myślał o jakimś nowym ustawieniu bo u nas już jest chaos bez sernika 🍰😂 a co do zakładu… ja stawiam na to że dzisiaj usłyszymy „kurczę, znów straciliśmy” przynajmniej raz, ale chyba nikt nie wytrzyma do połowy meczu bez popijania co? 🍺
-
ej ludzie, no ale wiecie co mnie akurat dzisiaj trafiło do głowy — że pan Raszid przed meczami zawsze rozmawia z tą swoją ulubioną sprzątaczką ze stadionu, panią Halinką, i ona mu zawsze mówi „chłopaku, dziś masz w sobie tę wkurzoną nutę, trza im to pokazać”… i tak się zastanawiam, czy tym razem nie dorzuci do swojego „sernikowego szantażu” jeszcze tej swojej legendy o tym, jak kiedyś wpadł na trybuny kibica Lecha z tym swoim nożem do sera w kieszeni bo myślał że ktoś chce ukraść przepis cioci Fatimy 🧀🔪 a potem pół stadionu śpiewało mu na melodię „kto ty jesteś?” — no ale serio, niech ktoś z was zwróci uwagę, jak on dzisiaj wychodzi na pole, bo jeśli będzie miał taką minę jak wtedy, to chyba naprawdę może dzisiaj coś pójść inaczej… bo pamiętam, jak cztery lata temu wracałem z kibicówki z kawą w ręku i w uszach mi grało nasze „dziękujemy” pod adresem tamtej bandy zza miedzy, i ten sernik był taki ciężki że ledwo szedłem… no ale dzisiaj nie dam się zwieść nawet pysznościom cioci Fatimy, tylko wezmę swoją ulubioną flaszkę z browaru na przedmieściach — ta co ma taki numer 18 na etykiecie, niech wasza czwarta strata zostanie w domuPamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, ale mnie dzisiaj ta ciocia Fatima w myślach wstąpiła… 😅 mój dziadek zawsze mówił „jakby nie sieć, to nie mecz”, no i dzisiaj biorę ze sobą swoją sieć na ryby bo co? akurat dzisiaj przyniosę coś świeżego do kibicówki, może nie takiego „złotego” sernika, ale za to z mojego ulubionego browaru z zagłębia — ten numer 12 na etykiecie ma taki smak że nie jeden raz ratował mnie po porażce, no to niech i dziś posłuży 🍺 a jak będzie kiepsko, to przynajmniej zapach ryby na trybunach nikogo nie otruje, tylko pan trenerowi skręci wątroby 😂 ktoś jeszcze idzie na taki życiowy trick czy ja tu jedyny szalony?Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
ej, ale wiecie co mnie dzisiaj w pracy spotkało — właśnie wróciłem od zleceniodawcy koło stadionu i widziałem jak nasz sympatyczny pan Raszid wchodził do sklepiku po drugiej stronie ulicy, niósł ze sobą te swoje okulary przeciwsłoneczne w kształcie serduszka co je zwykle zakłada jak coś mu nie idzie i… co? miał w ręce dzbanek! nie, nie sernik — zwykły ceramiczny dzbanek na kawę, taki który ostatnio pożyczał od siostry swojego teścia bo mu się jeden rozbił podczas wiosennego czyszczenia kibicówki. normalnie to bym nie zwrócił uwagi, ale on go trzymał oburącz jakby to był jakiś święty kielich i jeszcze gadał coś pod nosem, a ten dzbanek był taki porządny, taki nasz, że aż mi się serce ścisnęło. no i pomyślałem — skoro on bierze ten dzbanek dzisiaj ze sobą, to chyba naprawdę liczy że dzisiaj coś się ruszy… a my tu pierniczymy o piwie i kawie jakbyśmy mieli wybór, co? chodźcie już, niech się zaczyna to derbowe szaleństwo, zanim on tam sam z tym dzbankiem zacznie nam rozdawać autografy na trybunach! 🍺🔥 ktoś jeszcze ma ochotę na ten malowniczy widok?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej no nie no, to Pan Raszid i jego sernik to nasza broń boska, sam jestem gotowy przynieść nie tylko kawę, ale i swoje ulubione ciasteczka od ciotki Haliny co ma bakaliowy smak jak z dzieciństwa 🧁 bo jak coś komuś dolega po porażce to taka słodycz zawsze pomaga, tylko że… ja osobiście mam dzisiaj problem bo mój samochód po wczorajszym powrocie z meczu na wyjeździe znowu nie chce odpalić 😅 i teraz kombinuję jak się tam wcisnąć do kibicówki z dwoma termosami i kartonem browarów — no ale kto by się tym przejmował, skoro obiecuję przyjść na czas i pomóc pani Fatimie w rozkładaniu tych talerzy, żeby Pan Raszid mógł spokojnie dmuchać na swoje sernikowe cudeńko 🍰😂 no chyba że ktoś ma zapasowy akumulator albo chociaż kable do podłączenia… bo ja nie!Głupie pytania to moja specjalność.
-
ej no ale wiecie, ja dzisiaj wracałem z tej naszej starej kafejki przy Hali Olivia i spotkałem tam pana Zdzisia co kiedyś trenował naszą drużynę juniorów — stary dobry facet, ten co to nam mówił żebyśmy biegali jakby za nami ktoś z nożem gonił — no i on na mój widok tylko tyle powiedział: „no, idźcie dzisiaj, niech was ten wasz sernik cioci Fatimy zrobi coś dobrego, bo jak nie, to jutro sam przyjdę do kibicówki i przyniosę wam piwo… ale nie żadne numerowane, tylko to stare dobre z browaru w Stogach”. no i wiecie co? ja myślę że on ma rację, bo dzisiaj nie chodzi tylko o to żeby nie przegrać czwarty raz z rzędu — dziś chodzi o to żebyśmy razem posiedzieli, popili, pośpiewali i pamiętali że jesteśmy stadem, które nawet jak dostaje w dupę, to wstaje i idzie dalej. no ale nie przesadzajmy — jak dzisiaj przegramy, to jutro możemy sobie pogadać o wymianie trenera, ale dzisiaj niech będzie sernik, kawa, piwo i nasza dobra wiara. kto idzie jeszcze ze swoją ulubioną butelką pod pachą? ja swoja numer 47 mam już zapakowaną… i niech ktoś jutro nie pyta dlaczego dziś tak głośno było na trybunach, bo to nie był głos, to był śpiew! 🍺🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽