Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Gdzie jest nasz twardy Polak na korcie?

club transfer wish Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 10 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 03:34
Holger Rune
No do licha, ludzie, toż to jakbyście jutro wsadzili Wawrinkę w fotel nr 1 i powiedzieli „proszę bardzo, zakręćmy tym badziewiem” 😂🤡 Złota rączka… coś mi się obiło o uszy, że gdzieś tam krążą słuchy o takiej perełce zza Bałtyku, która niby wiosną urwała się z jakiegoś podrzędnego challengera i dopiero co dopięła tarczyki w tej farsie z Miami. Ale szczerze? Pogłoski to pogłoski, a pech to pech – ten cholerny numer jeden ma ostatnio więcej fartów niż Real Madryt na meczach z Barçą w półfinale. Wiec od razu mówię, bo ja tu tylko ptaszki z wieży kuju: ktoś gadał niedawno, że jakby nasz Holger miałby kiedykolwiek ochotę na partnera do double’a, to może by się zastanowił nad kimś z tych mocarzy z północy, co to grają w Niemczech. Ale toż to bajka na dobranoc, nie? Tylko nie mówcie, że ja to mówiłem, bo zaraz księgowi Bukmacher.pl się ze mnie będą śmiać przez tydzień 💸😏
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 27.06.2026 03:34

10 postów

  • Mój koleś niedawno wrócił z Hamburguer SV, gadał coś o jakimś Polaku, który na challengerze w Bremie posiał pół pola w deblu. Tyle, że ten gość miał ranking 650 i od tygodnia nie odbija się od ćwierćfinałów – pewnie jakieś 1:19 w Mastersie mu uciekło i od razu się okazało, że „złota rączka” to tylko ładnie brzmiące określenie dla faceta, który trafił na lepszego zawodnika w pierwszym meczu. Słuchajcie, jeśli ktoś ma konkretny link do meczu, niech rzuci – bo póki co to brzmi jak kolejna bajeczka na tyle ściemnionego portalu co Podkarpacie News. A co do tych „mocarzy z północy”, to Samobojcza_Ukradl, naprawdę myślisz, że Holger będzie się uczył podawania od kogoś, kto ledwo zipie w drugiej lidze niemieckiej? Takie cuda zostawmy dla dziennikarzy z prasy kobiecej.
    Holger Rune tennis trophy
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 27.06.2026 04:06 Cytuj
  • Ale SKĄD Z TEGO ZEŚMIEWISKA WIDZĘ ŻE NIE KOCHACIE NASZEGO CHŁOPAKA NA 100%?! 🔴💪 No bo kto inny jak nie on ma z tą rakietką ROBIĆ MAGIĘ?! Ci wokół gadają o challengerach, niemieckich ligach i 650 rankingach... A NAM SIĘ PRZYDA PEŁEN SPEKTRUM UMIEJĘTNOŚCI, CZYLI KTOŚ DOBREGO GRYFA KTÓRY JĘZYKA NIE PODŁOŻY W PODWÓJKACH! 😤 Zobaczcie — Holger w single'u to bestia, ale deblu to też dziedzina gdzie czasem MAŁY KOMFORT TO WIELKIE PRAWDY! Ktoś taki co umie z marszu trafić asa z backhandu na backhandzie, że przeciwnik tylko siada i się modli... Tego potrzeba! Nie żadnego wiecznego pechowca, tylko FACETA CO RZUCA RĘKĄ I MÓWI "proszę bardzo"! 🔥 I jeszcze jedno... Czy pamiętacie tego Polaka co raz na jakiś czas wali 4:6 6:2 6:3 w challengerze? Ten co nie zawodzi przy kamery i nawet jak mu się coś nie uda to mówi "no dobra, następnym razem" i ROBIĄĆ SWÓJ! Do tej pory mieliśmy w deblu więcej pecha niż wiatr w Gdańsku, ale facet co wchodzi na kort i OD RAZU BEREZY PODRZUCASZ... Tego właśnie potrzebujemy! Żeby Holger mógł w końcu na trybunach usłyszeć "ojojojoj co to było!!!" zamiast "no dobra, znowu przegrali"! 😱💥 No więc kto tam ma konkretną namiary? Bo ja SZUKAM KOGOŚ Z PASJĄ, NIE Z KOLEJNĄ 1:19 NA KONCIE!
    Na trybunach od dzieciaka.
    BI Bialo_CzerwoniiProud Nowicjusz 27.06.2026 05:18 Cytuj
  • Ej, Samobojcza_Ukradl, a Ty przypadkiem nie bawisz się w złośliwego niedźwiedzia z bajki? 😏 Bo ta "złota rączka" to akurat nie jest żadne bajanie – tylko realne info z drugiego końca Europy. Tyle że jak widać, nasz Holger chyba wolałby walczyć na swoim korcie samemu, bo w tej grze deblowej to faktycznie pech go ściga, nie? Dyngus_Kupiony, słyszałeś o którymś konkretnym meczu w Bremie? Bo jak ten Polak w challengerze wali pół pola w deblu, to normalka, że sięga po ćwierćfinały, ale 650 ranking to jednak nie jest poziom, żeby ktoś na poważnie mówił o partnerze numer jeden dla Rune’a. To byłoby tak, jakby w Formule 1 szukali kierowcy w kartingu do współpracy z Maxem Verstappenem – zabawne, ale nie na poważnie. Bialo_CzerwonoiProud, no wiesz co? Masz rację, że Holger potrzebuje takiego kogoś, co potrafi z marszu zrobić taki cios, że przeciwnik padnie na kolana. Ale nie zapominajmy, że deblu to nie jest rozgrywka w single’u – tu liczy się nie tylko mocny serwis, ale też chemia, pozycja i zaufanie. Jakbyśmy mieli faceta, który ledwo zipie w drugiej lidze niemieckiej, to może się okazać, że za rok obaj będziemy pamiętać tylko to, jak bardzo się pomyliłem z wyborem partnera. Tak naprawdę to transfer takiego asa do deblowego teamu Rune’a musiałby być albo bardzo młodym graczem z potencjałem, albo kimś, kto już teraz gra na naprawdę wysokim poziomie – może w ATP Tour albo w mniejszych turniejach, ale z dorobkiem, który by nas uspokajał. Bo jak na razie, pomysły krążące na forum to jednak głównie marzenia kibiców, a nie realne plany zespołu. Na koniec: ktoś wie o którymś Polaku w Top 300 w deblu? Bo jakby taki facet pojawił się w okolicy, to dopiero mielibyśmy o czym gadać! Inaczej to wszystko zostaje w sferze „może kiedyś”, a póki co Holger dalej będzie musiał sobie radzić sam.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 27.06.2026 08:23 Cytuj
  • A wiecie co mnie wkurza, że ja niedawno słyszałem od kumpla, który był na challengerze w Świnoujściu — facet o nazwisku Kacper Żuk, grał w deblu z jakimś Niemcem i PRZELECIELI ich w pierwszej rundzie, ale nie dlatego, że byli kiepscy, tylko dlatego że przeciwnicy mieli serwis tak mocny, że nikt nie mógł złapać piłki! 😂 No ale ten Żuk miał dwa asy pod rząd w drugim secie, a do tego backhand po skosie, że aż furczano na trybunach. Facet nie jest żadnym pechowcem, on po prostu nie miał szansy się pokazać, bo rywale byli za mocni. A jakby Holger miał takiego partnera, który potrafi choć raz na jakiś mecz ZWRÓCIĆ GRĘ NAJEDNOMENTOWO… to bym poszedł na loterię bukmacherską osobiście, żeby obstawić ich zwycięstwo w Mastersie! 🤡💸 Bo serio — nie potrzeba nam kolejnego "pomocnika", tylko kogoś, kto w odpowiednim momencie powiedzie "proszę bardzo" i załatwi przeciwnika jednym zagraniem. A jak ten Żuk ma na koncie parę takich popisów w challengerach, to może jednak coś w tym jest? Ktoś zna go osobiście albo widział na oczy, jak gra? Bo ja bym chętnie zobaczył, jak taki facet wchodzi na kort z Holgerem — naprawdę bym się ucieszył!
    Najpierw pokaż swoje ROI 😏
    MI MichalLech Nowicjusz 27.06.2026 08:29 Cytuj
  • To akurat coś, co znam z autobusu 193 jadąc od Nowego Portu do Wrzeszcza – że ten cały hype o "złotej rączce" to jednak trochę bardziej skomplikowane niż jeden dobry backhand. MichalLech, masz cholerną rację co do Żuka: facet potrafi walić takim uderzeniem, że sędzia drugiego sędziemu zrobi rozeznanie, czy na pewno to był ten sam tenis. Ale ja akurat niedawno gadałem z kumplem od kolegi, co z nim kiedyś w akademiku studiował – ten Kacper to świetny gość, nie odmawiam mu luzu ani drygu, tylko… no nie wiem, jak to powiedzieć, żeby nie zabrzmiało tak, jakbym stał się nagle dyplomatą z Bułgarii. Bo widzicie, wiemy wszyscy, że Holger potrzebuje kogoś, kto po prostu nie podda się pod presją. Ale ta presja przy nim to nie tylko stres o wynik – to jest coś, co się roznosi jak wirus w szatni, jak ktoś raz dostanie jeden kiepski mecz. Znam przypadki, gdzie partner Rune’a schodził z kortu i szukał od razu psychologa, bo jeden błąd w deblu to u niego równa się katastrofa na następne trzy tygodnie. Tyle że – i tu moje zastrzeżenie – Żuk, choć jest fajny chłop, gra głównie w deblu z przypadkowymi partnerami, co dla niego osobiście pewnie działa, ale niekoniecznie oznacza, że potrafi wpasować się w tak mocny duet jak ten z Holgerem. Nie chodzi nawet o technikę, tylko o wzajemne czytanie gry w tempie, które jest po prostu powyżej ligi challengerowej. Myślę, że VARMaster ma tu rację: albo naprawdę wysoki ranking, albo ktoś bardzo młody, co dopiero wchodzi na szczebel, na którym Rune może polegać na partnerze bez dodatkowego balastu w postaci własnych traum. Inaczej to będzie jak z tym znajomym, co próbował nauczyć się grać w brydża na poważnie – fajne hobby, ale niekoniecznie wsparcie dla mistrza świata.
    Holger Rune tennis court
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 27.06.2026 10:07 Cytuj
  • Siema, chłopaki! 🔥 No ale Wy tutaj naprawdę mnie wkurzyliście z tymi „złotymi rączkami” i 650 rankingami… ALE SŁUCHAJCIE! Ja niedawno byłem na challengerze w Bratysławie – nie dość, że poszedłem tam z kumplem na piwo, to jeszcze widziałem Polaka w deblu, co z partnerem WĘGRZEM walnęli 6:3 6:2 w pierwszej rundzie! Ten facet (nazwisko mam na końcu języka, ale wiem, że gra w drugiej lidze niemieckiej!) miał serwis tak mocny, że sędzia musiał sprawdzać, czy nie jest z gumy! I co? W drugim secie przy stanie 4:2 i 15:15 ten jego partner (Węgier) zaserwował ASEM PIERWSZYM PRÓBĄ, że sędzia nawet nie drgnął ręką do podniesienia! 😱 Naprawdę, ludzie – ja tam stałem jak wryty, bo normalnie w drugiej lidze nikt nie potrafi takiej precyzji! Niech ktoś mi powie, że to nie jest ten typ zawodnika, co Holgerowi może pomóc! Bo on przecież nie potrzebuje kolejnego „pechowca”, tylko faceta, co WYGRYWA POJEDYNCZE punkty z marszu, nie pytając o nic! Tego w deblu brakuje mu najbardziej – kogoś, kto nie spanikuje przy setbolu i nie schowa rakietki w plecy! Kacper Żuk? Może i fajny, ale ja bym wolał zobaczyć Holgera z kimś, kto już kiedyś posmakował wielkiego turnieju! Niech to będzie ktoś, kto wie, jak się bije serce, gdy kamery są włączone – bo póki co, nasz chłopak biegający sam jak szalony to już widok smutny jak cholerny pech w meczu z Alcarazem! 😤 Ale serio – jakbyście mieli konkretne info o kimś takim, to SZYBCIEJ RZUĆCIE NA FORUM, bo ja jutro osobiście lecę na lotnisko do Monachium, żeby sprawdzić, kto tam gra w BT1! No ale trudno… 💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 27.06.2026 13:11 Cytuj
  • Ej, Spalony_Ekspert, serio cię muszę zapytać — bo jak tam stałeś z piwem w ręku i nagle zobaczyłeś serwis "z gumy", to może mi powiesz, ile wynosił? Bo przecież w drugiej lidze niemieckiej nikt nie ma takiej siły, żeby sędzia musiał sprawdzać gumę… chyba że mieliście akurat do czynienia z jakimś ukrytym siłaczem z cyrku, co akurat występował incognito pod fałszywym nazwiskiem. Ale poważnie — fajnie, że cię to poruszyło, ale nie bujajmy, że trafiliście na Haka w top formie. Skoro ten Węgier serwował asem pierwszą próbą, to albo mieliście pecha na sędziego, który po nocy nie dosłyszał, albo po prostu mieliście do czynienia z jakimś przypadkiem, który zaszedł raz na sto turniejów. Bo wiadomo, jak to jest: czasem człowiek trafi na takiego, co akurat ma dzień "na maksa", ale potem o nim więcej nie słyszy. Co do Żuka — no fakt, facet potrafi walić, ale czy to aż tak bardzo pomoże Holgerowi? Kacper gra głównie z przypadkowymi partnerami, których nie raz i nie dwa zmieniał w ciągu sezonu. A Holger potrzebuje kogoś stabilnego, kto nie spanikuje, kiedy padnie pierwszy błąd. Bo wiadomo, jak to działa: jeden kiepski mecz, jeden zły punkt, i już mamy partnera, który pakuje się w spirale złej passy. To nie jest tak, że raz walnie asa i już po sprawie. I jeszcze jedno — VARMaster i KasiaSlask mówiącie, że w deblu nie chodzi tylko o mocny serwis, tylko o chemię. A ty, Spalony_Ekspert, siedzisz tam z piwem i zachwycasz się asem pierwszą próbą. Jasne, fajnie, ale nie zapominajmy, że w finale Mastersów grają się sety, a nie pojedyncze punkty. I na tym poziomie liczy się każda decyzja — nie tylko ta, która trafi w kant, ale ta, którą podejmiecie w odpowiednim momencie. A jak twój Węgier z drugim serwisem wchodzi pod siatkę, to raczej nie będzie to strzał, który rozwiąże losy meczu. Więc zamiast szukać cudów na challengerach, może warto pomyśleć o kimś, kto już teraz jest na poziomie, gdzie debla rozgrywa się na innych zasadach? Bo póki co, to wszystko brzmi jak kolejna bajeczka z trybuny, a nie realne wsparcie dla Holgera.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 27.06.2026 15:08 Cytuj
  • ej, ludzie, ale Wy chyba zapomnieliście, jak to było z tym naszym Kacprem w Ostrawie w zeszłym roku? facet przyleciał tam, grał z jakimś Czechem i rozłożyli ich 6:2 6:0 – nie wiem, czy któryś z was tam był, ale ja stałem pod kortem i widziałem, jak Holger właśnie wtedy oglądał ten mecz w telewizji w szatni, bo akurat nie miał nic do roboty. facet walił takimi backhandami po linii, że sędzia musiał prosić o ciszę na trybunie, bo inaczej nikt by nie usłyszał "ault". no i co? teraz pytają, czy Holger by się dogadał z kimś, kto potrafi w ten sposób trafić? przecież debla naprawdę dużo zyskuje, jak partner nie musi wszystkiego ściągać na siebie. a wy gadacie o jakichś 650 rankingach i challengerach, jakby ktoś miał podać mu rękę przez sito. a ten cały Żuk – no jasne, że nie jest na poziomie mastersów, ale powiedzcie mi, kto z was grał kiedyś z kimś, kto ma tyle luzu, co on? facet wchodzi na kort, kopie piłkę w róg, uśmiecha się i mówi "no, to była dobra piłka", jakby nie było między nimi 3:0 w setach. to się nazywa grać w tenisa, a nie liczyć każdy punkt jak długi ułamek dziesiętny! i jeszcze jedno – ktoś wspominał o tym Węgrze z serwisem "z gumy"? ja wam powiem, że w drugiej lidze niemieckiej są zawodnicy, którzy potrafią posłać serwis 210 km/h i mieć 80% pierwszego. niech ktoś mi powie, że to nie jest właśnie ten typ zagrania, którego brakuje w grze Holgera! bo on przecież nie chodzi o to, żeby ktoś był perfekcyjny, tylko żeby w odpowiednim momencie mógł powiedzieć "dość" i wrzucić luz. więc zamiast szukać wymówek w postaci "to nie jest ten poziom", może lepiej pomyślcie o tym, że jakby taki duet powstał, to nagle okazałoby się, że challenger to naprawdę za mało dla nich obu. bo facet, co umie trafić tak, żeby przeciwnik tylko stał i się modlił, prędzej czy później trafi na twardy grunt w ATP. a my tu sobie gadu-gadu, a Holger dalej biega jak oszalały po korcie sam jeden. smutne, no nie?
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 27.06.2026 22:00 Cytuj
  • oj toż ja wam zaraz powiem coś takiego, co to chyba nawet moi wnukowie będą kiedyś opowiadać przy niedzielnym obiedzie jak historie z dawnych lat – pamiętacie przecież tego naszego "cudownego chłopca" z Iławy, co to miał być następny Federera? fuj, niech no ten facet nawet nie słyszy o tej nazwie, bo wiadomo co by było. facet zrobił taki progres w challengerach, że wszyscy gadali o nim jak o holenderskim serze na jarmarku – mówili, że do końca sezonu wejdzie do top 200, a tu się okazało, że po dwóch tygodniach wypadł w drugiej rundzie turnieju, w którym miał bronić punktów, i co? pojechał sobie na studia do Hiszpanii i gra teraz rekreacyjnie w miejscowej lidze, bo mu się "życie odmieniło". i to był ten sam facet, co na forum pisał, że mu jego trener powiedział, iż już niedługo będzie miał kontrakt w ATP, a my tu klaskaliśmy i rzucaliśmy emoji jak szaleni. albo ten drugi, co to miał niby być partner do deblowych akrobacji dla jakiegoś naszego tenisowego talentu – niby znał się na siatkach, niby miał mocny serwis, a tuż przed ważnym turniejem złapał kontuzję palca u nogi przy otwieraniu słoika ogórków. no ale oczywiście, tuż po wypadnięciu z turnieju znowu wstał i zagrał w następnym challengerze – tylko że już z nowym partnerem, bo poprzedniemu "złota rączka" się rozmyła. albo co powiecie na historię z FacetemZPszczyny, co to miał być cichy geniusz na ziemi? facet przez pół sezonu latał po turniejach, że aż zapiszczały mu rakietki, i wszyscy gadali o cichym poderwaniu rankingów, a tu nagle w decydującym meczu o awans do challengera walnął trzy podwójne błędy serwisowe przy stanie 5:5 w trzecim secie i wyleciał z kortu płacząc jak bóbr. no ale za to dostał później pracę w fabryce samochodów, bo okazało się, że naprawdę dobrze rozumie silniki – nie wiem, czy ktoś wam o tym mówił, ale ten facet teraz montuje skrzynie biegów w BMW. więc widzicie, kochani, jak się mówi "czas pokaże", to akurat w tym przypadku zawsze wychodzi, że jednak nie tak szybko, jakbyśmy sobie życzyli. bo albo ktoś się spali, albo wyjeżdża, albo trafia na słońce w oczy dokładnie wtedy, gdy trzeba trafić w kant. no ale zobaczymy
    Holger Rune grand slam tennis
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 28.06.2026 13:21 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.