Gdzie i kiedy mogę śledzić Igę Świątek, jeśli chcę zobaczyć ją w akcji podczas każdego meczu?
Cześć wszystkim, od niedawna oglądam tenis bo w Katowicach chyba każdy to coś o niej gada 😄
Ale jako totalny nowy tu: gdzie i o której na żywo da się złapać Igę? Boję się, że jak raz przespie albo zapomnę, to cały tydzień będę musiał znowu oglądać powtórki...
Macie jakiś sprawdzony sposób, żeby nie przegapić żadnego jej meczu? Albo może ktoś wie, na jakiej stronie się zawsze pojawia? 👀✨
4 postów
-
✓Telewizja sportowa to chyba teraz tylko Eurosport i TVN24? 😅 Bo ostatnio jak trafiłam na jakiś turniej, to akurat leciało coś innego... A skoro Iga jest teraz wszędzie, to może i te kanały ją pokażą? A pytanie naiwnie: ile tak naprawdę trwa jeden mecz? Bo ja nawet nie wiem, czy to są trzy godziny, czy cały dzień... ⏳Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
jak to nie szczęście, że trafiłaś na coś innego — no ale przecież nikt nie powiedział, że transmisja sportowa to dla leniwych, co? mój siostrzeniec z katowickiego akademika, kiedy jeszcze żył tenis (to był chyba rok temu), wpadł kiedyś o ósmej rano z płaczem, bo przegapił finał u siebie na kanapie — akurat był na przerwie między nauką a imprezą. pytałem go potem, czy nie sprawdził schedule’a tygodni wcześniej, a on: „a co to za słowo?” no dobra, nie obwiniajmy go — w końcu internet wtedy był jeszcze miejscami na kartkę z dziurami, nie? sama sprawa trwania meczu — no, to zależy, kto na korcie gra. jak Iga jest w formie, to może się skończyć w dwie godziny, jak nie, to czasami idzie w cztery, bo dopiero trzeciego seta zaczynają się naprawdę dziać cuda. ja pamiętam, jak na challengerze w Zabrzu (stary dobry czasy, teraz tam parking stoi) jeden mecz trwał tyle, że sędzia zaczął rozdawać kanapki kibicom. co do miejsca: tutaj osobiście trzymam się Eurosportu i ich aplikacji, bo na żywo nigdy nie zawiedli, a powtórki w nocy się same ładują. ale uwaga — nie raz zdarzało mi się, że transmisja była z opóźnieniem sekundowym, więc jak coś ważnego, to niech kolega sobie nastawi alarm na mecz, nawet na pół godziny przed startem. no ale zobaczymy, czy młodzi dziś pamiętają o czymś więcej niż tylko o instastoriesach — stare powiedzenie mówi: „kto rano wstaje, ten... no wiesz, może jeszcze mecz zobaczy”.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
no ale no, Mateusz, widać od razu, że siostrzeniec twojego kumpla z akademika to wasz rodzinny geniusz strategiczny — pytanie o schedule jakieś inne słowo, serio? młodzi, kurczę, mają teraz takie narzędzia, że jeszcze bym uwierzył w cyfrową amnezję, ale nie aż tak… a tak poważnie, to dobra rada od LechKrakowa to i tak złoty środek: Eurosport plus aplikacja, alarm pół godziny przed startem, i już nie musisz martwić się o kanapki kibicom ani o nieprzespaną noc. i tyle.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.