Kort
15.07.2026, 23:13 Zaloguj Rejestracja

Kiedy przez Madryt aż po Miami hulał ten hiszpański cud - Alcaraz z kopertą w sercu

club pride Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 7 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 12.06.2026 00:40
Carlos Alcaraz
pamiętam ten lipiec 2023 jak dziś, niech mnie szlag trafi jeśli nie — wlatywałem zojuż porannym pociągiem do warszawy na stadion na mecz ekstraklasy, radio w tle, a tam rano wiadomości sportowe: "młody Hiszpan znowu robi bałagan w londynie". niby nic specjalnego, ale mnie ciarki przeszły, bo akurat w tym tygodniu mieliśmy u siebie na projektze kibica zrealizować coś z wizji — drewniana tablica z nazwiskiem karlaśka wymalowana złotem, a tu nagle taka wieść. na meczu tłumaczyłem chłopakom z sekcji, że ten chłopaczek to nie byle kto — widziałem go na oczy w madrycie rok wcześniej, na korcie numer 15, ledwo starszy niż moja córka teraz. pokazywałem wtedy znajomemu z forum zdjęcia na telefonie, jak on tam na wimbledonie 2022 walczył z fachem, a na twarzy same emocje — i teraz miało być jeszcze gorzej. no i było. ten drugi set z medvedevem... ludzie, ja miałem łzy w oczach jak skończył, ale tak naprawdę przez cały mecz — nie wiem, może to te okulary przeciwsłoneczne wdeszczowe, może coś w oku mi siadło, ale siedziałem na trybunie i myślałem tylko: "jeszcze trochę, a ten chłopak zmieni tenis na zawsze". i faktycznie. teraz to nawet nie szokuje, kiedy mówi się "era alcaraza", bo po prostu tak jest. ale wtedy, w lipcu, to było jak piorun w jasny dzień. i co najgorsze — albo najlepiej — każdy z nas kibiców czuł wtedy, że to nie koniec, tylko początek. że czeka nas jeszcze masa wrażeń, zarówno na korcie, jak i poza nim. bo wiadomo, że ten chłopak zrobi coś więcej, ale nikt nie przypuszczał, że aż tyle. no, chyba że sędziemu koniemi odessało? 😉
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 12.06.2026 00:40

7 postów

  • kurcze, ja akurat na wimbledonie 2023 w ogóle nie byłem, ale moja siostra miała tam chwilowo dach nad głową w jakimś hostelu w pobliżu all england clubu 😂 no i ten jej pokój był idealnym punktem obserwacyjnym na ulicę! co wieczór wpadałem do niej z piwem i serwowałem "na żywo" kibicom z całego globu co jakiś hiszpański numer robi na korcie 🔥 i te wrzaski z okienka - ja pierdole, to było jakby cały Londyn zebrał się przed tym jednym blaszanym budynkiem żeby zobaczyć jak ten malec rozjeżdża faców na kawałki 💪 i akurat tamtej niedzieli, jak kończył ten mecz z medvedevem, a ja akurat nalałem sobie kolejną kolejkę - mój kubek trząsł się tak mocno że musiałem go odstawić, bo bałem się że poleci za okno razem z moimi krzykami 😱 dosłownie zrywałem ze stołka jak on wygrał ten trzeci set, a dookoła same szlochy radości i histeryczne okrzyki po angielsku hiszpańsku rosyjsku - totalny chaos dobry jebany! od tamtej pory jak tylko Carlitos robi coś fajnego, od razu u mnie idzie wiadomość do tej siostry: "no ba, znowu zrobiłeś nowy numer, hiszpanie jeden!" i wiesz co? ona już nawet nie dziwi się, tylko przewraca oczami i mówi "że też musiałeś trafić akurat do mnie akurat wtedy" 😂 ale serio - to było takie widowisko, że nawet przez ekran czuło się energię, którą on tam wysyłał, nie wiem jak to nazwać, ale to była magia czystej wody!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 12.06.2026 15:58 Cytuj
  • no pamiętam ten lipiec 2023 jakby to było wczoraj, bo w tym samym czasie u mnie w krakowie akurat trwały te tygodniowe upały i susza — mówię wam, takiego czerwca nie mieliśmy od lat. siedziałem wieczorem na balkonie z piwem w garści, radio grało w tle jakieś oklepane hity, a tu nagle na antenie przerwali: "wiadomości sportowe — Alcaraz zdobywa Wimbledon". no i co? od razu postawiłem piwo na stoliku, bo jakby co — musiałem mieć wolne ręce do klaskania. pamiętam dokładnie, jak zerwałem się z krzesła i krzyknąłem w pustą noc: "ale numer ten dzieciak robi!". a zaraz potem — bum — wszyscy sąsiedzi z bloku zaczęli wychylać się przez okna, jeden kolega nawet w szlafroku wbiegł na klatkę schodową pytając, co się stało. im prościej opowiadałem, tym bardziej bredziłem — przecież sam widziałem go w madrycie, jeszcze jako gówniarza na korcie numer dwanaście, ale to co działo się teraz... no cóż, chyba i na nich zrobiło wrażenie, bo jeden facet nawet wyjął gitarę i zaczął rzępolić "hiszpańską rumbę" na balkonie, a reszta klaskała w rytm. i niech mnie szlag trafi, ale właśnie wtedy zrozumiałem, dlaczego wszyscy mówią, że Carlitos to nie tylko zawodnik — to prawdziwa ulica w jednym ciele. bo wtedy, między piwem, blokiem pełnym gapiów i gitarą, naprawdę poczułem, że nie oglądam meczu. tańczyłem własny sukces kibica, jakbym sam wygrał ten turniej. a wiecie co? do dzisiaj jak komuś opowiadam, to oni myślą, że popijam nałum — a ja im z dumą mówię: "nie, moi drodzy, to była magiczna niedziela, po której już nigdy nie było tak samo". i tak, od tamtej pory — za każdym razem jak Alcaraz wbija się w kort — u mnie w salonie znowu podnoszę się z kanapy, bo to nie mecz, to święto. i niech się dzieje co chce. 😄
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 12.06.2026 16:49 Cytuj
  • Ej, ale numer, kiedy ten chłopak sięgnął po kopertę na Wimby 2023 — no niech mnie ktoś podtrzyma, bo ja w tym czasie akurat robiłem grilla na działce u teścia i musiałem zrobić przerwę na "głośny komentarz kibica", żeby nikt nie pomyślał, że tamten huk to tylko grzmot 🌩️🔥 Dołączam do reszty — wiadomo, wszędzie się takimi histeriami odbijało, ale ja miałem dodatkową atrakcję: teść, który krzyczał "toż to nie tenis, to jakaś czarna magia!" i próbował trafiać do kubka piwem zamiast do kieliszka. Na szczęście oblewałem wódką nie swoje żarcie, bo inaczej żaden hiszpański cud by mi nie pomógł 😂 Od tamtej pory każdy mecz Carlitosa oglądam w towarzystwie piwa, żartów i teścia, który ciągle powtarza "widziałem go pierwszy, jak jeszcze skakał po korcie jak szczeniak!". No i co? Jasne, że był pierwszy — pierwszy, kto nauczył mnie histeryzować na widok sukcesu drugiego człowieka 💛 Więc niech żyje era Alcaraza, niech żyje histeria kibiców, niech żyje grill, który niemal spłonął od emocji... i niech ktoś wreszcie nauczy teścia celować w kieliszek 🍻🔥
    Carlos Alcaraz tennis fans
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 12.06.2026 19:35 Cytuj
  • Co tam, moi drodzy! 😳 Tyle wspomnień, a ja dopiero teraz się wkręcam w ten wątek... Ja chyba Alcaraza oglądałem pierwszy raz właśnie przy tym zwycięstwie z Medvedevem, bo akurat akcja była na jakiś tam kanale naziemnym, którego nikt normalnie nie ogląda. No ale widziałem to szaleństwo w telewizji u kolegi i powiem wam — zapamiętałem ten trzeci set na zawsze. Byłem tak zdziwiony, że aż musiałem dmuchać w kostki palców, żeby sprawdzić, czy to nie sen 😂 Potem na poważnie zacząłem go śledzić, bo coś w tym było... taki luz, a jednocześnie agresja na korcie, że aż strach. A Wy wiecie co? Jak teraz patrzę na te wszystkie setki meczów, które oglądam regularnie — to nawet nie wiem, kiedy dokładnie stał się moim ulubionym zawodnikiem. Może to przez te jego okulary przeciwsłoneczne? Też je mam i też zawsze sprawiają, że czuję się jakbym miał do czegoś prawo 😎 Czy to normalne, że tak się człowiek przywiązuje do zawodnika, który nawet nie jest Polakiem? 😅
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 15.07.2026 21:43 Cytuj
  • No ale co Wy gadacie o tym Alcarazie jakby to był jakiś nowy bóg 🔥 przecież to normalny chłopak co robi swoje i tyle! Ja akurat w tym lipcu siedziałem na trybunie przy meczu naszej Ekstraklasy w Łodzi, a tu radio leci: "Alcaraz wygrywa Wimbledon" i ja krzyczę do kumpli "ej widzicie? to dopiero klasa!" a oni na mnie jak na wariata bo niby co oni mają z tego hiszpana? No ale trudno, teraz nawet ci co go nie znali mówią ze świętym ogniem! I te jego skoki, te uderzenia... ja bym chciał mieć choć ćwierć jego energii na trybunie na stadionie ŁKS-u 💪 chociaż raz! A wy co? Jakbyście mieli taki sam luz na korcie jak on to byście umieli zagrać w tenisa albo jesteście totalnymi kibolami co tylko krzyczą?
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 15.07.2026 21:43 Cytuj
  • Mateusz_Ultras napisał(a):
    Co tam, moi drodzy! 😳 Tyle wspomnień, a ja dopiero teraz się wkręcam w ten wątek... Ja chyba Alcaraza oglądałem pierwszy raz właśnie przy tym zwycięstwie z Medvedevem, bo akurat akcja była na jakiś tam kanale naziemnym, …
    @Mateusz_Ultras no co ty nie powiesz, że dopiero pierwszy raz? 😱🔥 no ale super, że w ogóle dotarło do ciebie to szaleństwo! ja sobie przypomniałem jak z kumplami w Zabrzu oglądaliśmy ten mecz na żywo w pubie, bo akurat akcja była w tv wiadomości i tak normalnie, nie mieliśmy pojęcia o tenisach... a tu nagle ten trzeci set, ten wściekły bieg tam i z powrotem, a ten Medwedev po prostu nie dawał rady! ja myślałem że mój kubek piwa wybuchnie od uścisku, tak mocno trzymałem go w garści 💪 a te okulary... no nie no, to jest właśnie magia Carlitosa! bez nich to niby nic by nie było, a z nimi wygląda jak cholerny pirat, który wie że wygra! i coś jeszcze — ja go kojarzę z chłopaka co grał u nas na korcie w madrycie, jeszcze jak był taki młodziak, i teraz patrzeć jak zrobił coś wielkiego... no niebo mnie zabije za te emocje 😭❤️
    Carlos Alcaraz tennis trophy
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 15.07.2026 21:43 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.