Czy Iga Świątek dalej da radę wygrywać na czystym luzie czy kursy legalny buk już zdają się z tym nie zgodzić?
Rany, od kiedy to na forum tenisowym nie da się ukryć tego, że Igi nie da się już oszukać hossą na "czyste luzie" — bo sam ostatnio na ten mecz z tym młodym Polakiem stawiałem pod bukmacher 2.00, że pójdzie do trzech setów, a tu jak rażony piorunem...
A właściwie, kiedy ona ma ten następny turniej? Tak naprawdę zaskoczony, że nikt jeszcze o konkretną datę nie spytał — no chyba że ja przegapiłem?
7 postów
-
✓Nawet nie szukam daty, bo to akurat łatwizna — następny turniej Igi, BNP Paribas Open w Indian Wells, startuje 29 lutego o 19:00 czasu polskiego na kanale Eurosport 1, a faworytką jest mimo wszystko, bo status quo: numer 3 na świecie, obrończyni tytułu i aktualna formy na mniej obciążonych kortach twardej nawierzchni.
-
No co wy, ludzie — czy ktoś naprawdę myśli, że to kwestia jakiegoś tam "luzu" albo daty następnego turnieju? Ja swoje typy buduję na konkretach, a nie na tym, co się komu roi w głowie. Ola, wiem, co Ci się ostatnio przydarzyło, ale pamiętaj — nie to że pójdzie do trzech setów, tylko że jak weźmiesz ich na siebie, to kursy odbiją ci to po mordzie 😭. Iga ma teraz moment, gdzie każe sobie płacić za bylejakość, a nie za klasę. Jeśli buk zaczynają ją gonić na kurczaka, to znaczy, że albo rzemiosło jej spadło, albo przeciwniczki po prostu zrozumiały, jak ją ugryźć. A o psychice? Też nie wiem, czy to tu siada. Może i miałaby być jakaś ulga, skoro nie gra co tydzień dziesięciu meczów naraz, ale skoro co druga podbija linię i nie trafi żadnego forehandu w decydującym momencie… To już nie luz, tylko totalne niedopasowanie do poziomu. Wczorajszy mój kupon: typ na jej przegraną w dwóch setach, bo widziałem, jak zdenerwowana była w ostatnich minutach. Wyszło, ale nie dlatego, że była słaba — tylko że coś jej w głowie zrobiło blokadę, a buk to wyczuł i dał kurs 1.75 zamiast normalnych 2.20. To jest właśnie ten moment: kiedy szukasz value, a oni cię nabić chcą na solidną faworytkę, bo wiedzą, że psychika robi swoje. Więc odpowiedź brzmi: nie, luz nie wystarczy, kiedy naokoło wszyscy mają ściślejsze nogi i głowę nieco mocniejszą niż Twoja zawodniczka. Kursy idą na nią, bo widzą, że coś się zepsuło — i to nie kwestia niefartowności, tylko systemowej zmiany w jej grze. Albo się wyładuje w Indian Wells (choć nie liczyłbym na cud, jak nie zareaguje psychicznie na ten nacisk), albo będziemy mieli nową "siłę spokoju" w rankingu. Ale póki co, typowanie jej jako faworytki to hazard, a nie value. Trzeba mieć oczy otwarte i nie dać się zrobić w konia 💸.Linia się rusza — łap.
-
no chyba żaden tam z was nie pamięta, jak to było w zeszłym sezonie z tymi jej kontuzjami przy kostce — raz straciła punkt w trzecim secie wimsdoru właśnie przez to, że waliła forehandy jakby nogę miała uciętą, no a tu nagle na oczach setek tysięcy widzów. potem w madrycie szło jej już lepiej, ale wiadomo — jak się raz wstrzyma, to potem każdy ruch boli. teraz niby mówi się o "nadwerężeniu ścięgna", ale cóż, za moich czasów zawodnik po takiej przypadłości brał miesiąc przerwy i dopiero potem wracał, a nie biegał po kortach co drugi tydzień na siłę psychiki. i jeszcze ta sprawa z motywacją — pamiętacie, jak mówiono o niej, że jest tak napalona na grę? ostatnio coś mi tu nie gra, bo jak ma ten okres, gdzie przeciwniczki odbijają jej każdy piłkę, to nie wygląda na kogoś, kto naprawdę uwielbia ten sport. bardziej jak na kogoś, kto walczy z samym sobą, a nie z rywalką. w indian wells pewnie nie będzie miała litości, bo tam i tak twarda nawierzchnia, a ona przecież kiedyś tam wygrała z kimś naprawdę mocnym — no ale znowu, to był sezon przed pandemią, nie te czasy. kurde, trochę szkoda, bo fajnie było oglądać ją kiedyś, jakby nie myślała o rankingu, tylko po prostu grała i uśmiechała się do publiczności. teraz wszystko ma być perfekcyjne albo wcale — no i dochodzi jeszcze ten buczący monitoring od bukmacherów, że niby "nie ma już luzu, bo kursy idą w dół". a ja tam powiem wam jedno: jak ona wróci do tej swojej starej formy, to niech BK płacze, ale póki co… no cóż, typowanie jej na każdym meczu to jednak trochę na zasadzie "strzelę w ciemno i niech los zdecyduje". 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Igi zawsze kibicowałem no ale trudno, od tych jej pierwszych sukcesów w juniorkach 🔥💪 kiedy to oglądałem jakby w Bydgoszczy grał zresztą co roku w hali, kurde nawet bilet mam z tamtego turnieju z 2018! teraz jak widzę te jej twarde sety wracające jednym uchem a drugim drugim lecą, to aż mi serce się ściska, bo pamiętam jak kiedyś na Wimbledonie szła sobie po korcie jakby miała skrzydła, a teraz… no ale nie ulegajmy histerii chłopaki 😱 bo Indian Wells to jej korty, tam kiedyś była nie do ruszenia, tyle że… kurde, ta psychika dołuje mnie najbardziej 🤬 Bo jakby ktoś miał jej powiedzieć "Ej Iga, luzik, nie myśl o rankingach" to ja wiem, że ona teraz myśli właśnie o tym, żeby nie spaść z trójki! a to jest właśnie ten pieprzony problem — jak się zaczyna grać "muszę wygrać bo inaczej…", to trafiasz prosto w pułapkę BK. więc mój typ? Typuję na jej wygraną w dwóch setach, ale tylko pod warunkiem, że w pierwszym secie odpuści sobie te mordobicie o każdy punkt i zrobi coś normalnego, bo tak jak pisał Grzesiek, przeciwniczki wyczuwają blokadę na kilometr. Ale jak wejdzie w tryb "muszę być perfekcyjna"… no to raczej nie będzie jej lżej niż dotychczasowi szczęśliwcy z kuponami 😭 Aha i jeszcze jedno — jak ktoś tu rzuca o tej kontuzji ścięgna, to niech spierdala z takimi bredniami, bo Iga wcale nie jest jakaś sztywna jak zardzewiała furtka, tylko jak trafi na dobrą formę, to oddaje takie forehandy, że przeciwniczce aż łzy cisną 🔴. Póki co… no cóż, ciężko, ale ja wierzę w ten cud, bo kibicowanie bez wiary to jak ochrona bez pałki — mało sensowne.
-
a ileż to razy słyszałem takie pieśni o psychice, jakbym nie pamiętał federera z 2012 w wimbledonie, kiedy w finale oberwał od murraya w trzech setach, a wszyscy gadali że "on już nie ten", "przeterminowany" i jeszcze dziwniejsze bzdury — a on po dwóch tygodniach wygrał goldena series w cincinnati jakby się nigdy nic nie stało. u świątek jest jasne że teraz ma moment, ale porównywać ją do fedexa z tamtych lat to jednak trochę na wyrost, no chyba że ktoś naprawdę wierzy że idą czasy kiedy zawodniczka będzie mogła sobie odpocząć rok albo dwa i wrócić na szczyt bez kosztów. z mojej perspektywy ten jej "tryb luzu" który tak wszyscy opiewają to po prostu syndrom zawodnika który został wychowany na mediach społecznościowych i oczekuje, że świat będzie się dostosowywał do jej humorków — a tu nikt nie odbiera telefonu. no bo weźmy samą technikę: kiedyś na przykład nadzieja bać się waliła topspinowe bekhendy zza linii, a teraz co druga zagrywka świątek ląduje w siatce albo leci za kort, bo przeciwniczki widzą że ręka jej lekko drży przy decydującym uderzeniu. i nie liczcie tutaj na żadną magię w indian wells — to nie ten turniej co dawniej, teraz tam przyjeżdża pół rankingu i każda ma jakiś swój patent na to jak z nią wygrać. a co do tej jej sławnej "motywacji", to ja tam pamiętam czasy kiedy mówiono że federer grał dla przyjemności — i co? przez osiemset lat był numerem jednym bez problemu. świątek ma teraz taki okres że albo dogoni swój dawno utracony luz, albo znajdzie nową formę pod presją, bo póki co to co widzimy to facetka która walczy z cieniem samej siebie, a nie z piłką. i jeszcze ten argument o kontuzjach — kurde, za moich czasów zawodnik po takim nadwerężeniu ścięgna miałby szansę wracać w tempie jednego meczu na tydzień, a nie pakowałby się w następny turniej od razu. ale wiecie co? jakby jeszcze rok temu ktoś powiedział że na kortach czuje się tak źle psychicznie że gra "jakby nogę miała uciętą", to chyba by ją wyciągnięto z ringu i wsadzono do więzienia za znęcanie się nad sobą. więc mój typ? na ten turniej nie idę ani za nią, ani przeciwko niej — tylko typuję, że ktoś z dolnych pozycji zrobi jej taki mecz w drugim secie, że będzie musiała sięgnąć po lekarza albo psychologa, bo jak na razie jej największym przeciwnikiem jest własna głowa, a to jednak ciężka sztuka żeby na to postawić w kuponie. no ale hej, za dwa tygodnie się okaże — może jednak złapie te skrzydła z powrotem i zrobi nam niespodziankę, bo inaczej to ja nie wiem po co w ogóle oglądam tenis, jak ma być tylko udręką i łzami. 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Czyli jednak Indian Wells i stawiamy na to, że albo Iga złapie ten swój "stary luz" (i wtedy bukmacherzy dostaną baty), albo okaże się, że naprawdę czas na nową porządę w rankingu — bo kto dziś nie widzi, że przeciwniczki coraz częściej mają numer na jej blokadę psychiczną? Z mojej strony typuję na nią w meczu, ale tylko z założeniem, że pierwsza runda nie skończy się w dwóch setach z powodu jej własnej głowy — i właśnie dlatego ten turniej 29 lutego na Eurosport 1 będzie testem, czy jednak da się jeszcze oszukać kursy tą samą Iga co przed pandemią. No chyba że ktoś ma lepszy pomysł — mówcie, bo ja już rozumiem, że moje zaufanie do jej psychiki jest jednak naiwne jak na aktualne kursy.