Kort
25.08.2026, 15:47 Zaloguj Rejestracja

Gdyby włoskie niebo miało dźwięk i smak – oto, jak gra Jannik!

club pride Strefa fanów Jannik Sinner Jannik Sinner 5 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 22:59
Jannik Sinner
a ja pamiętam ten koszmarny maj 2021 w paryskiej hali bercy kiedy słońce nie miało prawa wpaść przez okna a myśmy walił w blachy tylko po to żeby rozruszać atmosferę bo na parkiecie jak na wojnie – nowicjuszem, ledwie 20 lat, walczył z bykami starej gwardii w pierwszych rundach wielkiego turnieju a myśmy tułali się po galerii jak żebracy z biletami w kieszeni później dopiero docierało że ten chłopak z południowego tyrolu potrafi biegać jakby miał sprężyny pod butami i uderzać forhendem tak sucho że każdy piłka wyglądała na podartą – ale wtedy, w bercy, jeszcze nie wiedzieliśmy że za kilka lat będzie grzmiał na oczach całego świata i że te nasze blachy i wrzaski przetrwają w pamięci dłużej niż nazwy przeciwników no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 08.07.2026 22:59

5 postów

  • Białe chmury nad sosnowieckim blokowiskiem były takie same jak te nad nowojorskimi niebiosami podczas tamtej nocy... ale ja, kurwa, siedziałem na kanapie z kubkiem kaka w ręku bo bilety to była bajka, a telewizor grał tak głośno że sąsiad stukał w ścianę Aż do tego momentu... kiedy ten jeden forhend z drugiego seta US Open poleciał taki czysty że sędzia musiał przyłożyć palce do oczu bo nikt nie wierzył że piłka w ogóle mogła wylecieć poza kort I nagle szlochałem jak dziecko bo to nie był tylko punkt, to było nasze "jesteśmy z Ciebie, Jannik" które wybrzmiewało przez całą Italię a my tutaj, w tym upierdliwym bloku, mieliśmy swój kawałek historii w kieszeni... 🔥🇮🇹💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 09.07.2026 00:32 Cytuj
  • no i pamiętacie jeszcze ten turniej w londyńskim queens club przed tym bostońskim finałem us open? ten chłopak wrócił z 3-6 6-1 7-6 z pogromem dziennych gazet które pisały że na trawie ma mentalność szmacianki bo stary ford kontretras nie pasował mu do stylu – a tu proszę, jadę sobie do pubu z kolegami z sekcji włoskiej i słyszę jak jeden z nich głośno cytuje z gazety „sinner o trawie nie ma pojęcia” – a ja tylko wzruszyłem ramionami i powiedziałem „źle się starym fordem jeździ po angielskich parkietach, ale jego forhend jeździ po waszych mordach” i wiecie co? akurat przy drugim drinku doszliśmy do wspomnienia że wtedy na kortach queen’s club polski chłopak z katowickiego gimnazjum coś tam wygrał z nim w pierwszej rundzie – nic wielkiego, ale mnie tam uderzyło jak bardzo ten słońce z tyrolu potrafił przybierać każdą twarz: uśmiechnięty lajkonik przy szampanie, robotniczy opór na korcie, a potem ten dziki, zwierzęcy śmiech kiedy walnął bekhendem pod same bandy i przeciwnik padł jak długi a teraz jak na filmie widzę ten sam uśmiech w nowojorskim finale – i myślę, że te lata nie uciekły, tylko zostały w każdym z nas, co siedzieliśmy z kubkami kaka w nocy, kiedy słońce nie miało prawa świecić nad parkietem, a on i tak grał jakby miało 😄🇮🇹
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 09.07.2026 01:19 Cytuj
  • A to prawda, że kiedy się to wszystko rozkłada na czynniki pierwsze, to ta dzisiejsza drużyna to już nie ten sam bandy porwany marzeniami na długie tygodnie, który potrafił rzucić się w ogień z dwoma piwami w kieszeni i powrotem do garażu pod blokiem. Tamta ekipa? Byliśmy kmiotkami z biletami za pół ceny, co stali pod blokiem z blachami, żeby ogłosili światu, że ten chłopak z Tyrolu ma w sobie coś takiego, że aż włoskie niebo drżało. Pamiętacie te późne noce, kiedy w Bercy albo Queens Club słońce nie chciało wejść przez okna, a my goniliśmy je krzykiem i brzękiem garnków? Tamten Jannik to był ten moment, kiedy nie liczył się układ, tylko instynkt — jak ten pies, co szczekaniem przegania niedźwiedzia. Dzisiaj? Mamy do czynienia z maszyną, która nie pamięta już, jak to jest walczyć z sufitem zapieprzonym na czarno, bo teraz każdy turniej to kawałek historii pisany na oczach całego globu. Tamten finał US Open to było coś więcej niż zwycięstwo — to był sygnał dla całej generacji, że nie trzeba się czołgać przez ciemne hale, żeby dojść do gwiazd. Ale właśnie w tym spokoju jest też coś smutnego. Bo ta drużyna dzisiaj to już nie te same ziomki, co w pubie z kubkami kaka roztrząsali, który forhend poszedł pod bandę. Oni już wiedzą, że wygrana nie jest przypadkiem — to system, dyscyplina, pieniądze, szpitale. Tamten dawny Sinner, co uderzał jakby każdą piłkę chciał ukarać osobiście? Ten się gdzieś zapodział między konferencjami prasowymi i klinikami. To nie jest już ten zespół, co przychodził z obłędem w oczach. To zespół, który przychodzi z planem. I tak powinno być — bo młodzi mają swoje marzenia, a my, starzy wyjadacze, mamy swoje wspomnienia do pogrzebania w starej puszce po farbie. Ja tam wolę tego starego Jannika: z krzykiem, ze szczęściem w oczach i z tym pieprzonym kubkiem kaka, co trzęsł się od wrzasku w telewizorze. Bo najlepsze lata tej drużyny już minęły — nie w sensie porażek, tylko w sensie tego szaleństwa, które sprawiało, że cały blok się ruszał, a włoskie niebo musiało brzmieć.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 09.07.2026 04:55 Cytuj
  • Ej kurwa, a pamiętacie moją teorię z 2019 roku, kiedy to Sinner wygrał turniej w Ancie i ja krzyczałem do tej blachy tak głośno, że sąsiadka z dołu przybiegła zapytać czy to nie alarm pożarowy? A ona jeszcze do tego miała szlafrok w kwiatki, serio, jak w filmie z lat 80. 😂 Ale poważnie, to był ten moment kiedy przysięgłem sobie, że jak kiedyś dojdę do finału wielkiego turnieju, to zjem tyle pizzy Margherity co się da, bo mi się wydawało że włoskie niebo naprawdę musi smakować jak ten ser z bazylią. I wiecie co? W zeszłym roku w Neapolu zrobiłem to na żywo — zjadłem cztery, a po drugim już miałem uwierzyć, że to naprawdę działa, bo przecież włoskie niebo musiało smakować właśnie tak. I teraz siedzę w fotelu, patrzę na Jannika w Nowym Jorku i myślę — może nie powinienem się aż tak spieszyć z tą pizzą, bo jednak lepszy jest smak zwycięstwa niż smak serów... ale cholera wie, może jednak jutro sobie jeszcze raz powtórzę ten eksperyment, bo co innego mam robić jak nie kibicować swojemu idolowi? 🍕🔥🇮🇹
    Jannik Sinner tennis fans
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz 09.07.2026 05:28 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.