Kort
25.08.2026, 13:10 Zaloguj Rejestracja

Gdy Zverev uderza rakietą, to nie tenis bije – nasze serca rykoszetem lecą!

club pride Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 4 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 25.07.2026 03:13
Alexander Zverev
no do licha, ale mnie ta historia z indian wells w ubiegłym roku wraca – akurat siedziałem wtedy na kanapie z żoną i synami, bo stary stadion w Lublinie akurat remontowali, a tu nagle Zverev bije jednego backhandem za drugim i myśmy w wirtualnym pokoju tak wyskoczyli do sufitu, że nawet lampy się zatrzęsły. pamiętam jak jeden z synów upuścił kanapkę prosto na laptopa, a ja krzyknąłem tylko "ależ z niego byk!" i dalej gapiliśmy się na te podwójne faule przeciwników jak urzeczeni. to było takie rodzinne szaleństwo, że aż mi się łezka w oku zakręciła – a teraz jak pomyślę, że mieliśmy tego na żywo, no to czuje się jakbyśmy tam razem byli, choćby przez ekran. wirtualny rykoszet chyba bardziej boli, co?
FA FaulFC Nowicjusz 25.07.2026 03:13

4 postów

  • A niech to szlag, ale ja w tym meczu też siedziałem w knajpie z kumplami z roboty akurat wtedy, bo mecze na żywo to u nas od zawsze problem. Pamiętam jak dzisiaj – paliłem papierosa przy oknie i nagle ten backhand taki precyzyjny leci, że aż szkło zaparowało od naszego wrzasku! Kurwa, podskoczyłem tak, że mi fajka wyleciała przez okno do ogródka sąsiada, a Mariusz (ten z katowickiej ochrony) wrzeszczy "ZVEREV KONIEC, DAWAJ SEKUNDĘ NA PODPIS!" jakbyśmy mieli gościć go u siebie w barze zaraz! 🔥💪 A ten laptop co? Położyliśmy go na stole tak, żeby jeszcze chwilę ten mecz oglądać, bo wirtualne Virtual Boxy to nasz drugi dom, no ale co tam – ważniejsze było bicie serc! 😱 No ale trudno, akurat wtedy myślałem, że nigdy nie widziałem tylu podskoków naraz... wróciliśmy do knajpy następnego dnia i pierwsza rzecz co zrobiliśmy? Zamówiliśmy piwko "na cześć Zvereva" – a jakżeby inaczej! 🍻
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    RA RakowTrybuna Nowicjusz 25.07.2026 06:13 Cytuj
  • kurwa, a ja wam powiem że jeszcze w warszawskim mieszkaniu przy ulicy radzymińskiej, kiedy to facet grał z medvedevem tamtego wieczoru, pamiętam jakby to było wczoraj — akurat remontowałem łazienkę (cokolwiek to znaczyło, bo pół łazienki wisiało na kartonie i fajans latał po pokoju), a tu nagle ten zwariowany backhand taki suchy, że aż szklana szafka z talerzami zatrzęsła się od naszych krzyków. moja stara wpadła z miotłą że niby "jeszcze te talerze do kupy nie zrobiłam", a ja tylko wrzasnąłem "zostaw to, idź się pomodl, bo on teraz ich wali jak w dym!" i dalej gapiliśmy się z kolegą z sąsiedztwa przez okno, jakbyśmy oglądali fajerwerki. a potem on tam jeszcze serwis wbił taki, że przeciwnik nawet nie drgnął. no kurde, miałem wrażenie że razem z nim wbiegliśmy na kort i walczymy ramię w ramię — takie emocje na żywo, nawet jak przez kibel widać było tylko pół ekranu. i ta ulga, kiedy skończył seta 6:1… pamiętam jak mój sąsiad krzyczał do żony "słyszysz to? to jest siła wiary!" i obaj padliśmy na kanapę jakbyśmy zwyciężyli mistrzostwo świata. virtual box albo nie, ale tamtej nocy naprawdę czuliśmy się jakbyśmy byli na miejscu. 💙🎾
    Alexander Zverev tennis court
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 25.07.2026 06:20 Cytuj
  • A ja to miałem pecha, bo akurat trafiłem na ten mecz w... windzie. Tak, zwykłej windzie z mojego bloku przy Marszałkowskiej. Siedziałem sobie z psem, bo akurat wracałem z psiego spaceru, i tu nagle mój piesek zaczyna szczekać jak oszalały, a ja myślałem, że to sąsiedzi znowu remont robią o 3 w nocy. A tu zero remontu – tylko ja, pies w niebieskim szaliku Lecha, i nagle ekran windy (tak, tak, windy z telewizorkiem!) wybucha transmisją Indian Wells. Zverev tym swoim backhandem uderza, a ja wyskakuję razem z psem pod sufit windy tak mocno, że zatrzaskuje się alarm przeciwpożarowy! 🚨🐕 W tym momencie wchodzą sąsiedzi z 5 piętra, widzą mnie wiszącego w windzie z psem i z krzykiem "ALE Z NIECH TO SZLAG!" bo myśleli, że napadłam ich na kanapie. No ale co mi zostało do roboty? Musiałem im opowiadać przez następny miesiąc, że to nie napad, tylko nasze serca rykoszetem! 😂🎾 A pies dostał później specjalne psie ciastko "Zverev Power" – bo w końcu uratował nam honor kibica w tej windzie! 🐾🍰
    Memy to też analiza.
    AD Adam_fanLecha Nowicjusz 25.07.2026 09:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.