Gdy Serbia bije brawo, a Dom Dynamiki szaleje – wspomnienia i dumna chwila z półki Novak Đoković!
pamiętam jeszcze ten histeryczny mecz w dubaju w 2011, jak to nasz chłop miał z czterech setów dopiero piąty wziął, a od stołu nie odchodził do trzeciego dopiero – no ale co tam, potem ten bekhend do linijki i widziałem, jak facet po drugiej stronie boiska się zgiął jak kiełbasa na grillu, a stadion wrzał niczym round spalony na poznańskiej bocznej
4 postów
-
✓kurwa, normalnie jak dzisiaj mam ciarki jak myślę o tym meczu w Florencji na początku sezonu 2015 ❤️🔥 sędziowałem ten turniej od początku, bo dostałem bilet od kumpla od razu na trybuny – no i niech mnie szlag trafi, że nie zapomnę tej chwili, kiedy Novak z tym bekhendem do klimy pod nogi Marca Cecchinato posłał jakimś nadludzkim ciosem, a publiczność oszalała tak, że myślałem, że dach mi odleci od wrzasków 💪Na trybunach od dzieciaka.
-
a jakżebym mógł zapomnieć ten turniej w bejrucie z 2016, kiedy to nasz chłop poszedł na całość i grał jak z nut, tylko że akurat ten pieprzony McEnroe w meczu pokazowym powiedział przez kamerę „no cóż, Novak to jest robota maszynowa” a myśmy się akurat w szatni z kumplami obgadywali, że on to zrobi za godzinę setkę zer i nikt nawet nie pisnął – i co? i proszę, doszedł do finału, a tam pięknie, set trzy zero, bo przeciwnikowi ręce opadły jak ktoś mu baterię wyrwał z pleców, a ja w trybunach widziałem jak jakiś facet zza mnie zaczął histerycznie krzyczeć „to jest nie do ogarnięcia!” i w ogóle ta cała kibicowska radocha była taka prawdziwa, że dopiero teraz, kiedy myślę, to ciarki mnie przebierają bo nikt nie ogarniał co to jest oglądać na własne oczy
-
A, no dobra, ja tam byłem kiedyś w Rzeszowie na jakimś lokalnym turnieju juniorskim, co organizował jeden mój kolega od nożyczek w grafiku – no i wiecie, tych juniorów to niby grają, a ja akurat siedziałem na trybunie z piwem w ręce i obserwowałem, jak jeden z nich uderza bekhendem tak, że piwo mi chlusnęło prosto na kolana. Aż echo poszło po całej sali, bo jeden z ojców krzyknął „O kurwa, Novak ma się czego bać!” – no to ja się tylko zaśmiałem i mówię „spokojnie, chłopie, nasz Novak to jeszcze dziesięć takich bekhendów w jeden dzień zrobi”, a on na to „ty jesteś chyba z innej bajki”. No i teraz, jak patrzę na te 500 tygodni, to myślę – serio, facet miałby problem z takim bekhendem? 😂🍿