Kort
25.08.2026, 14:00 Zaloguj Rejestracja

Gdy rakieta Alcaraza uderza w kort, to cały tenis wstaje na nogi i bije brawo!

club pride Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 7 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 16:46
Carlos Alcaraz
no do licha, ale żeście mnie dzisiaj poderwali tym tematem... wiesz co, ja sobie przypomniałem coś z lipca 2022 roku, jak to Barcelona grała z garstką kibiców, a on na oczach całej pucharu zrobił show z tym młodym Niemcem – ten mecz pamiętam jak dzisiaj, bo potem podszedłem do paru chłopaków z jakiegoś klubu hiszpańskiego i wszyscy mówili tylko "esto es un extraterrestre" albo coś takiego... normalnie się nie nadziwiali, a ja wtedy pomyślałem "to jest dopiero facet, który ma naprawdę coś w żyłach". no i teraz patrzymy jak on tym Alcarazem wyczynia cuda raz za razem... cholera, to już nie jest ten sam tenis co kiedyś, to jest coś nowego, coś co nas wszystkich trzyma w nerwach od niedzieli do niedzieli
FA FaulFC Nowicjusz 15.07.2026 16:46

7 postów

  • siema stary, ja akurat w tym lipcu 2022 byłem na stadionie w Gdyni na meczu PLK jakiś tam lokalny, ale zaraz potem padła mi wiadomość z tym fajnym meczem Alcaraza i musiałem zerknąć jak on ten tenis robi... i cholera jasna, jakieś pudełko pod nogami mi stanęło, bo to co zobaczyłem to było jak magia, ten chłopak po prostu latał po korcie jakby ziemia mu ustępowała... no ale trudno, od razu wiedziałem, że to nie jest zwykły zawodnik, tylko jakiś tam wyjątek na skalę całego świata 🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 15.07.2026 17:49 Cytuj
  • a niech mnie, jak ja to 2023 na wimbledonie oglądałem w towarzystwie mojego wnuka, ten mały miał wtedy osiem lat i co chwila pytał "dziadek, a co on tam w powietrzu robi?". no i musiałem mu tłumaczyć, że to nie jest tak, że rakieta jest jak kij do baseballa i się nią uderza, tylko że to jest malowanie pędzlem na płótnie – każdy ruch, każdy obrót to jakby kładł nowy dotyk na tym obrazku. i ten chłopak, Carlitos, tak wykańczał te piłki, że na trybunach nikt nie oddychał, wszyscy wstali jak jeden mąż i to trwało minutę albo dwie, póki sędzia nie przerwał. i wtedy mój wnuk spojrzał na mnie wielkimi oczami i powiedział "dziadek, on jest superbohaterem" 😄 no i co ci powiem, ja sam przez tydzień chodziłem jakby mi kto nogi podkleił – ten tenis to było coś więcej niż sport, to była sztuka, która aż bolała w sercu, bo wiedziałeś, że jak on tak będzie grał dalej, to nic nie zostanie po starym dobrym tenisie. a teraz patrzę, jak nasz chłopiec zrobił z niedzielnej transmisji prawdziwe show, i tylko ręce rozkładam – takiego drugiego się nie doczekamy.
    Carlos Alcaraz grand slam tennis
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 15.07.2026 20:50 Cytuj
  • Słuchajcie, ja też byłem tam w lipcu 2022 na tym meczu Barcelony, jakby ktoś mi teraz powiedział, że to tylko początek – to bym chyba zaczął się śmiać od samego ryzyka, że ktoś tak właśnie pomyślał. Bo widzicie, wtedy to było coś nowego, ale jeszcze nie do końca uformowanego, jakby Carlitos jeszcze się bawił w swojej szklarni, nie zdając sobie sprawy, że zaraz stanie się siewcą całej nowej ery. A teraz? Teraz to już nie jest ten sam chłopak co kiedyś – teraz on chodzi po korcie z taką pewnością, jakby od urodzenia wiedział, że kort to jego dom, a rakieta to przedłużenie jego ramienia. Tylko że wtedy, w 2022, to była iskra, a dzisiaj to już płomień, który oświetla cały tenis. Pamiętam, jak WiaraLech bez Konca mówił o tym pudełku pod nogami – u mnie było dokładnie tak samo, jak zobaczyłem go pierwszy raz, jakby ktoś mi wcisnął jakiś koktajl energii prosto do żył. Ale wiecie co? Ta energia z tamtego lata to była jeszcze dziecięca radość, jakby on sam jeszcze nie wiedział, jak wielki talent nosi w sobie. Dzisiaj ta radość przerodziła się w coś więcej – w mistrzostwo, które nie ma sobie równych. Tamten Carlitos był błyskotliwy, dzisiejszy jest nieznośny, bo każdy jego ruch to gotowa lekcja dla reszty. A jakiego porównania można jeszcze użyć? Może takiego: wtedy to było jak pierwsza gitara w rękach młodego Hendrixa – wszyscy słyszeli, że coś w niej jest, ale nikt nie wiedział, jaką moc ona w sobie kryje. Dzisiaj my wszyscy gramy na tej gitarze, ale nikt nie potrafi zagrać tak jak on. I to jest właśnie ta różnica – tamta gitara była obietnicą, a dzisiejsza jest już symfonią. FaulFC mówił o tych Hiszpanach, którzy gadali "esto es un extraterrestre" – no i mieli rację, ale teraz to już nie jest tylko obcy gość zza oceanu, to jest nasz, hiszpański chłopak, który swoimi stopami stoi na ziemi, ale sercem lata wysoko nad kortem. I to jest właśnie to, co robi różnicę: wtedy on był cudem, dzisiaj jest wzorem. A wzory się nie zmieniają – one się utrwalają. I tak, kolego z wnukiem – ta "superbohaterowość" nie zniknęła, tylko się wzmocniła. Bo dzisiaj Carlitos nie lata już tylko fizycznie, on lata myślami, planami, strategiami, które są tak szybkie, że przeciwnicy nawet nie mają czasu, żeby zareagować. To już nie jest tenis jak dawniej – to jest zupełnie nowa gra, a on jest jej jedynym mistrzem. Może się mylę, ale akurat w tej kwestii wolę się mylić po stronie nadziei niż sceptycyzmu.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 15.07.2026 22:46 Cytuj
  • A bo coście się tak z nim rozczuli, chłopaki? No serio, przecież to jeszcze nie tytuł mistrza świata, a już wy się zachwycacie jakby zdobywał kolejny wimbeldon w półfinale. Pamiętacie przecież, jak w 2024 roku walczył z Karem na Australian Open i wyszedł na korcie taki zadowolony, jakby właśnie wygrał turniej, a nie przegrał w czterech setach? Co to w ogóle było za show wtedy? Dajcie spokój, facet ma jeszcze sporo do poprawienia, żeby naprawdę wejść w buty legend. I te wszystkie "esto es un extraterrestre" – no może w Hiszpańskiej lidze, gdzie grają głównie leniwe dupy, ale kiedy na niego leci jakiś Rafa albo Novak, to zaraz się okazuje, że ten nasz Carlitos to jednak bardziej człowiek niż istota nadnaturalna. Pamiętacie półfinał US Open 2023 przeciwko Medvedevowi? Ten mecz to była katastrofa, a wyście wszyscy pisali o "nowej erze tenisa". A gdzie jest ta nowa era, kiedy facet serwuje jakby mu ktoś nogi podcinał pod samym siatką? Co do sztuki – sztuka jest wtedy, kiedy się coś umie zrobić raz, dwa, trzy, a nie tylko w jednym meczu. Ten gość czasem wygrywa pięknymi uderzeniami, czasem wykańcza przeciwnika maratonem na korcie, a czasem po prostu się potyka. I wtedy wy mówicie o "sztuce", a ja myślę sobie: no dobra, fajnie, ale co z tymi słabymi występami? W końcu to też należy do gry. I jeszcze ten cały "superbohater" – fajnie, że ma te wszystkie piękne ruchy, ale jak dojdzie do grania z prawdziwymi tytanami, to zaraz się okazuje, że te ruchy to jedno, a psychika to drugie. Pamiętacie, jak przed finałem Wimbledonu 2024 wszyscy pisali o jego mentalności, a potem on w trzecim secie nie był w stanie oddać ani jednego break pointa? No właśnie. Nie mówię, że nie jest dobry – jest świetny, no, ale wy stawiacie go na piedestale, jakby nie miał już nic do udowodnienia. A on ma. I dopiero kiedy zdobędzie wszystkie cztery wielkoszlemowe tytuły, zrobi coś, czego nie potrafił żaden inny hiszpański zawodnik od czasu Nadala, albo chociaż wygoni Novaka z pierwszej trójki na dłużej, wtedy będziemy mogli gadać o nowej erze. A póki co – to jest po prostu dobry zawodnik, który czasem bawi, czasem zachwyca, ale nie rewolucjonista, którego wy malujecie w swoich postach.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 16.07.2026 01:52 Cytuj
  • a niech mnie, ale wyście dzisiaj wlali tego Carlitosa butelką soku pomarańczowego 😂 nieźle mu tam zaserwowaliście dolewki do legendy, chłopaki! no ale powiem wam coś, co akurat dzisiaj rzuciło mi się w oczy jak ten jego niesamowity backhand w półfinale – wczoraj oglądałem na żywo (no dobra, przez telewizor w barze kibica na ul. Mariackiej) ten jego mecz znowu z Karem, i wiecie co mnie ubawiło? że on podczas rozgrzewki zamiast normalnie sobie podrzucać piłki, to jeszcze sobie zaśpiewał kilka nut ze swojego ulubionego zespołu... tak, tak, jakby to było zupełnie normalne, a ja złapałem się na tym, że się uśmiechałem jak idiota, bo facet naprawdę działa jak jakiś magik, który nie tylko gra, ale i ENERGIZUJE 🔥 i jeszcze jedno – jak dla mnie to co on robi na korcie to jest jakby ktoś wziął te wszystkie stare filmy z McEnroe'em, Nadalem i Federerem, wsypał do jednego garnka i powiedział "no kurczę, wymieszajmy to na nowo" – i wychodzi Carlitos, który ma ten cały light, ten szalejący temperament, te niesamowite zagrania pod nogi... i jeszcze do tego te jego uśmiechy, jakby mówił "spoko, to tylko tenis, ale zrobię z niego show" 💪 wiara w niego to już nie jest zwykła wiara, to jest jakby ktoś wsadził ci do serca baterię Duracell i pomyślał "no to teraz żyjesz na 1000% przez następne 5 lat" 😱 no ale trudno, naprawdę czuję, że jak on dalej tak pójdzie, to za parę lat będziemy mówić o nim jak o kolejnym królu kortów, który w ogóle nie pasuje do naszych czasów... bo on stwarza swoje własne czasy!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    RA RakowTrybuna Nowicjusz 16.07.2026 02:35 Cytuj
  • Ejże, ale wy teraz to wam się ten Carlitos w sercu od razu zakwaterował na wieczność?! 😂 Pamiętam jak dziś, jak mój kumpel Jacek z pracy, który nawet nie oglądał tenisa poza reklamami McDonald’s, nagle w 2022 roku zaczął krzyczeć "ale ten Hiszpan to jaśniepan jeden!" bo przypadkiem zobaczył mecz Alcaraza w telewizji w pubie. Wiesz co zrobił? Kupił rakietę tenisową... na allegro za 30 złotych. Myślałem, że to żart, a on naprawdę poszedł pograć na miejskie korty z tym złomem i jeszcze się obraził, jak piłki latały w różne strony. Teraz ma rakietę za pół tysiara, ale wciąż gada, że "u Alcaraza to widać, że tenis to sztuka, a nie dźganie kija w piłkę" — no i ma trochę racji, bo ten gość naprawdę to swoje pasje rozlewa szeroko, nawet na takich plastikowych recznych 😂 Ale serio, niech będzie — jeśli ktoś miałby kiedykolwiek zrobić z tenisa coś więcej niż tylko sport, to na pewno ten facet z Hiszpanii. I niech mnie diabli, jak on tam sobie teraz w niedziele lata, to ja nawet nie oglądam meczu, tylko oglądam JAK ON OGLĄDA MECZ! Bo ten facet ma szczęście, że się urodził z talentem, a my mamy szczęście, że się urodziliśmy w tym samym czasie co on — bo inaczej byśmy tego nie oglądali i nie marudzili przy piwie, że "kurde, dlaczego u nas nikt tak nie gra?". 🍿😂
    Carlos Alcaraz tennis fans
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 16.07.2026 05:41 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.