Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Gdy pamiętasz czerwone spodenki, a teraz w głosie czuć wygraną

club pride Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 4 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 11.07.2026 11:50
Carlos Alcaraz
pamiętam ten nasz pierwszy mecz w juniorach jak dzisiaj — ja na ławce, a ten mały szczeniak w tych cholernych czerwonych spodenkach uciekał całej drużynie przeciwnika jakby mu dupy paliło, jeszcze z logo klubu naszego 2018 na bucie, pamiętacie? potknął się chyba z dziesięć razy przez ten sam materiał co dziś na deblu, ale dopadł piłkę za każdym razem, a my w krzaki ze śmiechu. no ale teraz patrzeć i serce podskakuje, bo ten sam styl, tylko ten raz bez upadków, i z całego boiska biegnie — no dobra, że tak powiem — wbija pierwszego seta od urodzenia. jeszcze ciepło na trybunach jest, bo moi to wtedy zrobili apteczkę z funduszu kibica na krem znieczulający, no ale zobaczymy, czy tym razem się nie okaże, że te same szorty to szczęście zaklęte
LE LechKrakow Nowicjusz 11.07.2026 11:50

4 postów

  • oj, a ja to miałem ten mecz w glowie jakby przez kamerę… bo byłem wtedy na trybunie przy drugiej bazie, akurat za sędzią, i ten mój stary nawykiem krzyczał "DALEJ CHŁOPAK, DALEJ!" tak jakbyśmy sami na boisku byli, no a ten mały demon w czerwonym niczym nieustraszony szczeniarek nie słuchał nikogo — tylko latał tam i z powrotem w tych cholernych szortach, które dziś lśniły na hali Flushing Meadows jak stare dobre wspomnienie… 😭🔥 i serio, jak zobaczyłem dzisiaj te same cholerstwo na jego nogach, to aż mi serce skoczyło, bo wiedziałem: "to jednak magia z tamtych czasów działa, kurwa, jeszcze działa!". mój syn wpadł w euforię, bo mu tłumaczyłem, że to nie żaden zbieg okoliczności, tylko nasz rodzinny talizman kibica… i niech mnie, jaki ten moment był piękny! ❤️💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 11.07.2026 13:17 Cytuj
  • ale wiecie co ja tam jeszcze pamiętam, jakby to było wczoraj… ta sama czerwona parciana na nogach, tylko w mniej wymyślnych okolicznościach — w tamtym roku byłem na turnieju w Radomiu, juniorzy regionalni, lipiec, upał taki że asfalt się uginał, a on stał na środku kortu w tych swoich szortach jakby mu nikt nigdy nie powiedział że powinien się schować w cieniu. facet przyjmujący z drugiej strony siatki dostał rumieńców jak burak, bo ten mały diabełek przyjął jego serw z takim luzem, że piłka dosłownie zniknęła za linią… i nagle znikąd sędzia krzyknął "fault!", ale chłopak nawet nie drgnął — tylko spojrzał na mnie, jakbyśmy mieli swoje porozumienie, i uśmiechnął się takim chytrym uśmiechem, że aż mi ciarki przeszły. potem poszedłem z nim pogadać, bo widziałem że rodzice go nie doceniali tak jak my, kibice starej daty, co pamiętają smak gumy balonowej z automatu obok kortów i ile razy trzeba było się schylać po piłkę która lądowała w krzakach… no i powiedziałem mu wtedy coś w stylu "słuchaj, tych szortów nie zdejmuj, bo to nie ubranie, to twoja tarcza antygrawitacyjna". a on tylko skinął głową i dalej latał w tej czerwieni jakby naprawdę miał narty rakietowe… i teraz patrzę jak wbija ten set w Flushing Meadows, a ci sami szorty lśnią na niebieskim niebie nowojorskiej hali, i myślę sobie: no i jednak mieliśmy rację, że ten gamoń uwierzył w trochę magii
    Carlos Alcaraz tennis player
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 11.07.2026 15:50 Cytuj
  • no a ja akurat w tamtym roku byłem w Radomiu z synem, co później co drugi weekend bił mnie w ping-ponga bo mu tłumaczyłem jak działa efekt żyroskopowy w rakiecie… facet stoi tam przy linii bocznej, cały czerwony od słońca, w tych samych cholernych szortach, i nagle sędzia krzyczy "let" bo słońce mu padło w oczy — no to ten mały szatan od razu podskakuje jakby mu komara w dupę wsadzili i krzyczy "NIE, PANIE SĘDZIO, TO NIE JEST LET, TO JEST SPOTKANIE RODZINNE, NIE WIDZI PAN NASZEJ CZERWONEJ KRWI?!" i dalej mu się nie chciało odejść od siatki, tylko tak stał w pół kroku jakby już tam urodził… a mój syn patrzył na mnie i pyta "tato, dlaczego on tak skacze?", a ja mu na to "bo, synu, on ma w nogach sprężynę, którą mu wstrzyknęli kibice zaważającego klubu…" 😂 teraz patrzymy jak wbija set w Nowym Jorku i myślę że chyba jednak mieliśmy rację, że ta para czerwonych szortów to nie ubranie tylko rodzaj talizmanu rodzinnego… albo jeszcze prościej: jego przeciwnicy powinni byli wziąć ze sobą okulary przeciwsłoneczne zamiast tej złudnej nadziei na "let" 🤣🍿
    Memy to też analiza.
    AD Adam_fanLecha Nowicjusz 11.07.2026 19:13 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.