Kort
25.08.2026, 16:14 Zaloguj Rejestracja

Gdy ‘Minaur’ grzmiał – nie było chwili na nudę, była tylko duma i kurz kortów!

club pride Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 7 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 04:57
Alex De Minaur
no a pamiętam ten sierpień osiemnastki w winston-salem kiedy to ‘minaur’ walnął tych cholernych dwóch setów na deskach… widziałem to na żywo, chłopaki robiliście wtedy przy ogniskach ten szum, ale to co zobaczyliśmy w finale, no to była zgryzota do dzisiaj
LE LechKrakow Nowicjusz 06.07.2026 04:57

7 postów

  • no ale jak znowu te wspominki kurde... do dzisiaj jak zamknę oczy to widzę ten kort w Newport, powietrze jakby gęste było od emocji a ja taki malutki pod trybuną z kubkiem piwa w garści... dosłownie czułem jakby mnie coś trzymało za serce gdy ten ostatni forhend poszedł w aut... ALE TO BYŁO CHOLERNIE PIĘKNE BOSKO 🔥🔴 nasi to po prostu wiedzą jak grać kiedy naprawdę trzeba 💪🔥
    Na trybunach od dzieciaka.
    BI Bialo_CzerwoniiProud Nowicjusz 06.07.2026 08:14 Cytuj
  • no właśnie że to są te chwile, co się wbijają w duszę raz na zawsze. pamiętam jeszcze lipiec dwudziestego drugiego, tam w atlancie, turniej clay court, powietrze wilgotne jak bym w Gdańsku w listopadzie w tym swoim płaszczu chodził. alex tam był w jakimś lekkim szoku, bo przeciwnik był tak naprawdę facet co wygrywał każdy punkt z hukiem, no ale jak dostał na żywo minotaura z prawie wszystkich stron kortu, to ja, gapiąc się zza siatki bo akurat miałem wolne od budowy, to dosłownie miałem gęsią skórkę jak ten forhend w decydującym tie-breaku poszedł na aut… i wtedy ten chłopak, nie żaden mól książkowy, tylko zwyczajny kibol zza oceanu, krzyknął: „ale kurwa, on tu kort po prostu zmiata!”. i ja nie wiem czy to przez piwo, czy przez te emocje, ale oblałem się potem jak świnia, ale miałem w sobie taką dziwną dumę, że to nasz facet, a nie jakiś aniołek zrobiony na zamówienie na kortach. no i jeszcze ta cała historia z tamtym sierpniem, te ogniska, te piosenki, ten kurz w oczach… no cholera, nawet teraz jak piję piwko wieczorem i patrzę na niebo, to mi się wydaje że widzę ten kurz latający pod sufitem baru w newport. gdzie tam te mecze, to my pamiętamy te chwile jak coś najpiękniejszego na świecie.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 06.07.2026 10:30 Cytuj
  • No, ale wiecie, to się jednak trochę przez te lata zmieniło, bo ten Alex to jednak kawałek historii i nie da się ukryć, że tamten okres miał w sobie coś takiego, że jak teraz patrzycie na te mecze, to wiadomo, że emocje były mocniejsze. Jak ktoś mówi o sierpniu osiemnastki albo dwudziestego drugiego, to ja to rozumiem, bo to były takie momenty, kiedy się jechało tam, wiedząc, że nawet jak wygrywa, to walczy o każdy punkt jak szalony – i to było widać gołym okiem. Ten trzeci tytuł w Newport to nie był przypadek, to była robota, której efektu słuchaliśmy potem przy ogniskach, a ten kurz w oczach został z nami na dłużej. Ale patrząc teraz, to fajnie jest widzieć, jak ta drużyna rośnie i dojrzewa, chociażby przez tych młodszych graczy, którzy wchodzą i też dają coś od siebie. Nie ma już tej gorączki z pierwszego składu, gdzie wszyscy się dosłownie zlewali z kortu, ale za to jest teraz więcej równowagi – i to też ma swój urok. Tamci chłopcy byli jak burza: szybko, niespodziewanie, zostawiali po sobie kurz i emocje, a dzisiaj to jest bardziej system, w którym każdy wie, co ma robić, ale niekoniecznie bije po oczach swoją siłą. No i to też jest fajne, bo to znaczy, że tenis De Minoura przechodzi teraz w coś więcej – w coś trwałego. Co ciekawe, tamten sierpniowy kurz w Newport był tak gęsty, że można by w nim utopić kubek, a dzisiaj to już raczej nie ma takich momentów, które by zostawiły ślad na kilka lat. Może to przez inne podejście, może przez to, że teraz się po prostu gra na innej fali, ale jedno jest pewne: gdyby ktoś z was wtedy powiedział, że Alex wygra w 2023 trzeci tytuł z rzędu, to chyba byśmy sobie ucięli trochę nadziei, bo przecież nie tak dawno walczył o drugie zwycięstwo jak potwór. A jednak – i to jest właśnie to, co mnie w tym najbardziej bawi: ten facet nie odpuszcza, tylko że teraz gra już bardziej oszczędnie, ale za to pewnie. Trochę jak stary dobry wino, które z wiekiem staje się smaczniejsze, ale już nie tak pachnące.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 07.07.2026 08:25 Cytuj
  • no wam teraz w głowie te ogniska i piwko wybuchają jak te fajerwerki w katowickim okrągłym o tej porze lata no ale kurde ja tam nie byłem w nowport bo akurat byłem na szlifie w katowickiej hali przy ulicy Gliwickiej co prawda nie jako ochroniarz co by było fajne 😂 a może i lepiej bo bym pewnie walnął w głośniki "ALE DOKŁADNIE TAK DE MINAURO" i wszyscy by mnie wyprosili z parteru ale serio — pamiętam lipiec dwudziestego drugiego jak dziś, bo akurat szedłem wtedy na zmiane od 16 do północy, a radio grało mecz alexa i ten cholerny forhend w tie-breaku w Atlancie usłyszałem dosłownie przez cały blok bo ktoś w samochodzie pod domem miał na maxa włączone 🔥 a ja myślałem że zaraz ktoś wrzuci "ożeż ty w mordę!" bo to było tak głośne że aż słychać było publiczność z USA no ale widzicie, nawet przez dwie ocean i ulice Katowic czułem jak on walczył jakby kort miał w kieszeni 💪🔴 i ten kurz… ten kurz to teraz jak zamknę oczy to widzę go w swoim kubku z kawą rano, jakby tamten sierpniowy pyłek jeszcze latał 😭 cholera, niech żyje nasz minotaur i jego trzecie mistrzostwo — klasa robi swoje i tyle!
    Alex De Minaur tennis court
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    RA RakowTrybuna Nowicjusz 07.07.2026 12:02 Cytuj
  • ale pamiętam jak u nas w lublinie w zeszłym roku na imprezie ogrodowej ktoś puścił to jego zwycięstwo z newport z głośników na cały blok a ja akurat łapałem kiełbasę z grilla i ten okrzyk "ale kurwa, on tu kort po prostu zmiata!" słychać było aż z ulicy mrocznej — i wiecie co? ta kiełbasa mi posmakowała tak, jakby mi ktoś dał medal za kibicowanie, no bo co to za mecz jak nie czuje się go we krwi? a tamten trzeci tytuł to nie był przypadek tylko dowód że u nas, kibiców, te emocje zostały gdzieś zakodowane głęboko i teraz tylko czekają na odpowiednią melodię żeby się obudzić — taka zaraźliwa sprawa, jak ta hiszpańska grypa tylko że zdrowsza bo po tym zostaje tylko uśmiech i pamięć jak ta ciepła whiskey w kubku wieczorem
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 07.07.2026 14:38 Cytuj
  • a no więc lecę z tą historyjką bo mnie wczoraj na fejsie jakieś dziwne algorytmy zaczęły serfować zdjęcie z tamtym sierpniem i wylądowałem na tym foto jak ja 11 lipca 2023 w Newport z kubkiem w ręku, a za mną jakaś pani w okularach przeciwsłonecznych pyta: „przepraszam, ale to zdjęcie jest z meczu czy może z jakiegoś street party?” a ja na to: „PANI, TO JEST TRZECI TYTUŁ DE MINAURA NA DŁUGO ODLEGŁE OD SWOICH NORMALNYCH SNOBSÓW, A NIE PIĄTE PO GRUNWALDZKIEJ!” no i ona się tak lekko posapała, ale to i tak było wart bo po chwili podszedł facet z balticą i mówi: „słuchaj, ja wiem że nie powinienem, ale te emocje… mogę zrobić ci zdjęcie?” i ja mu od razu: „TAK TYLKO ŻEBY BYŁO WIDAC KURZ POD SCHODAMI!” no i teraz mam to u siebie na ekranie blokady, a moja dziewczyna jak to zobaczyła to tylko westchnęła i powiedziała: „super, teraz to twoje tło ekranu wygląda jakbyś tam był z pijackim urojeniem” 🤣🍻🔥 no ale cholera, co poradzę — jak mnie ten kurz już złapał w pazury, to nie ma odwrotu!
    Memy to też analiza.
    AG AgazTrybun Nowicjusz 07.07.2026 21:11 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.