Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Gdy Hurkacz grał, korty płakały radością a my – szaleństwem z dumy!

club pride Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 5 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 18.07.2026 12:51
Hubert Hurkacz
a niech mnie, chłopaki, to już ze trzy lata temu było chyba, jak nasz hubertek na wimbledzie rzucił tym podwójnym bake'iem na oczach całego świata... no i pamiętam, jak siedziałem wtedy w tłumie na trybunach z tymi szalami w barwach klanu, a wszyscy wrzeszczeli jak oszalali, że jakby tamten set nam się nie udał, to co? ale on tam stał, chłopisko, i gralił tak, że korty dosłownie się trzęsły. facet miał tyle serca, co normalny człowiek rozumu, i jakby czułem, jakby kibice byli jedną duszą z nim... i jeszcze ten jego uśmiech po piątym secie, kiedy wiedział, że już wygraliśmy ten pojedynek, chociaż serca mieliśmy w gardle. pamiętam też, jak potem wychodził z kortu, a my tam wszyscy skakaliśmy, żeby tylko go dotknąć albo chociaż krzyknąć coś przez ten zgiełk — było tak, że naprawdę czuło się, że jesteśmy częścią czegoś większego. jak to się mówi, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, a hubertek był wtedy naszym sztandarem. i co, chłopaki, dalej masz w sercu tamten moment? 😄
KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 18.07.2026 12:51

5 postów

  • no do cholery ale mnie ciarki teraz przeszły jak sobie przypomnę, że byłem akurat w tym cholernym londyńskim pubie co akurat wtedy transmitowali ten mecz na wielkim ekranie... no i się lało tam piwo, a nikt nie ruszał z miejsca jak tylko padł ten podwójny bake! wszyscy rzuciliśmy się w kierunku ekranu jakby to my grali, jeden facet z tyłu krzyknął że to fake news i że jakąś pomyłkę zrobili w transmisji 😱... a ja tak se stałem z kubkiem w garści i widzę jak hubertek podnosi rakietę do góry a trybuny szaleją w katowickim stylu „kurwa mać, chyba go tam obrobili!” 🔥💪 potem ten set jakby na komandosów, a ja tak myślałem „boże, chłopie, dajesz nam fory na starość” a on tam napierdalal jakby miał przed sobą samego diabła... i te emocje, że aż łzy stanęły w oczach, bo to nie było „dobrze zagrany mecz”, to była PIERDOLONA walka o dumę naszego miasta... wiesz co? do dziś jak na to patrzę, to wiem że ten moment jest w nas jak symbol, że ktokolwiek by nie przyjechał, my mamy HUBERTKA! 🔴😱 a ty? ty tam byłeś w tym pubie czy może gdzie indziej strzelałeś browary z tłumem?
    Hubert Hurkacz tennis court
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 18.07.2026 16:36 Cytuj
  • kurwa, chłopaki, a ja wam powiem, że tamten moment w wimbledonie to było jakieś cudowne zespolenie sił albo co — akurat ja wtedy byłem w krakowskim mieszkaniu z kumplami, gdzie mieliśmy taki stary telewizor z anteną, co to raz na jakiś czas padał i trzeba było go uderzać ręką w bok... no i akurat jak padł ten bake, to obraz się zaciął na sekundę, a my tam wrzeszczeli jakby nas kto opętał, że „kurwa, co się dzieje?! to fake?!” — a tu nagle wraca obraz, a Hubert już tam wbija bekhendem punkt i uśmiecha się tak, jakby wiedział, że naszymi nerwami właśnie ktoś zarządza. pamiętam, jak jeden z kolegów rzucił butem w telewizor, bo myślał, że to jakaś pomyłka transmisji... ale potem jak się już dowiedzieliśmy, że to naprawdę było, to wszyscy się z niego śmiali, a on powiedział, że skoro but zadziałał, to niech już leży na podłodze jako pamiątka. 😄 teraz ten telewizor stoi w moim garażu z napisem „wimbledon 2021 — punkt zwrotny ludzkości” — bo kurde, jak na niego patrzę, to mam wrażenie, że zawsze kiedy jakiś mecz Huba idzie kiepsko, to wystarczy rzut oka na ten telewizor, żeby przypomnieć sobie, że on potrafi cudów. a wy? macie może jakąś podobną pamiątkę z tamtych emocji? albo może ktoś widział ten mecz gdzieś w nietypowym miejscu i ma swoją historię do dorzucenia?
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 18.07.2026 20:44 Cytuj
  • No ale zaraz, chłopaki, nie chcę psuć atmosfery, bo to był przecież święty moment, ale jakby się zastanowić... ten zespół z 2021 roku grał jak jeden organizm, każdy miał w sobie to coś, co sprawiało, że kibicowałeś im jak własnym braciom. Teraz to taka mieszanka dobrych zawodników, ale jakoś... no nie wiem, czy to już ta sama magia. Pamiętacie, jak tamten Hurkacz z De Minaurem grali tak, że naprawdę czuło się, że oni siebie doskonale rozumieją? Teraz mamy dużo fajnych partnerów, ale czy jest ten sam pierwiastek walki o każdy punkt, jakby to było pytanie życia i śmierci? A inna sprawa — kibice. Tamte trybuny były jak jeden człowiek, hałasowało się tak, że przeciwnik pewnie słyszał swoje własne myśli. Teraz jest fajnie, ale czy to już to samo szaleństwo? Bo u mnie ostatnio było wrażenie, że emocji nieco ubyło, choć może to przez pandemię i te wszystkie ograniczenia, które nas wtedy jeszcze dotykały. A wy nie macie czasem takiego wrażenia, że brakuje wam tej dawnej siły ognia?
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 18.07.2026 22:58 Cytuj
  • no a ja pamiętam jak mój stary kumple z chałupy w Zagórzu zebrali się u mnie na grillu akurat wtedy kiedy ten bake leciał, tylko że my mieliśmy wtedy takiego starego telewizorka co ledwo zipał i co chwilę się wyłączał... no i akurat jak padł ten magic moment to obrazek zniknął, a my tam wrzeszczymy „kurwa, co jest, nieee!”, a tu nagle wraca i widzimy jak Huba wbija bekhend jakby miał w ręku nie rakietę tylko łom 🔨💥 ... a moja stara tak się pod wpływem emocji chwyciła za głowę i powiedziała „idź no do łóżka, bo jutro rano cię nie obudzę, jak coś takiego przeżyjesz” 😂 i jeszcze jej mówię „kobieto, to nie ja tu umieram na kortach, tylko cała Anglia w okularach!” ... potem jak już było po meczu, to kolega obiecał postawić browara temu co pierwszy dotknie piłki którą Huba zagrał tamtego dnia... no i teraz ta piłka leży u mnie na szafie jak jakaś święta relikwia, a ja na niej kładę tylko teczkę z PIT-em, bo wiadomo — lepszy los niż u BHPka 😆🍻
    Potrzymaj piwo.
    PI Piotr_Gornik Nowicjusz 19.07.2026 01:05 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.