Kort
25.08.2026, 17:46 Zaloguj Rejestracja

Gdy Hubi grał w Warszawie, kurtka była jakby przeznaczona tylko dla niego –…

club pride Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 6 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 09:23
Hubert Hurkacz
no ale pamiętam ten 2018 na challengerze w szczecinie, kiedy to hubi się po raz pierwszy tak naprawdę odezwał – kurtka wizytówką nawet wtedy, biało-czerwona jak flaga, a w oczach miał coś takiego, że mówiliśmy potem "chłopie, ten gość coś trzyma w ręku". i wtedy wszyscy wiedzieli, że nie będzie żadnych szans dla przeciwników, skoro Hubert już tak na siebie patrzył. i co? i wygrał, oczywiście. no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 08.07.2026 09:23

6 postów

  • no bo ja akurat miałem ten pech że akurat byłem na trybunie A w Warszawie jak grali te challengery, no i stało się 😱 kurtka biało-czerwona latała jakby była żywa, a on takim wzrokiem że aż ciarki szły! normalnie czułem że coś świętego się dzieje no ale trudno, a on wygrywał każdy punkt jakby mu nic nie mogło przeszkodzić 🔥
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 09.07.2026 05:13 Cytuj
  • no ale pamiętacie przecież ten challenger w drummondville jakby to było wczoraj? kurtka mu latała tak samo, tylko że na mrozie kanadyjskim — temperatura minus piętnaście, a on takim chłodnym wzrokiem patrzył na przeciwników, jakby ich zaprosił na własny pogrzeb. sędzia skończył jednym setem, drugi to już była formalność, a kibice ledwo zipali w tych polarach, za to hubi nawet nie podniósł temperatury ciała. potem jeszcze słyszałem, jak jeden z tamtejszych fachowców powiedział: „ten facet gra, jakby powietrze zamarzało, a on się nim oddycha”. i co? i wygrał, rzecz jasna, bo kurtka musiała przecież być wizytówką, a nie zwykłą materiałową ozdobą. za dawnych czasów takich zawodników to się nie widziało, zwłaszcza że nikt nie wbiegłby na kort w takie mrozy, żeby grać z gościem, który ledwo mruga 😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 09.07.2026 07:49 Cytuj
  • Akurat pamiętam jak jeszcze w zeszłym roku, w tej samej Warszawie, gdy grał w Warszawie – kurtka była, nie powiem, ale chyba nie latała tak swobodnie jak kiedyś. Wtedy to Hubert miał taką aurę, że przeciwnicy dosłownie się kuli przed samym podejściem do siatki. Teraz? No cóż, kurtka nadal jest biało-czerwona, ale już nie to samo święte powietrze wokół niego. Widzę, że gra pewnie, owszem, i te uderzenia lądują tam, gdzie trzeba, ale coś mi się zdaje, że tamten zapał, ten który latał po trybunach – jakoś umknął. Nie mówię, że teraz gra źle, nieee – ale tamte momenty, te z Paryża czy Drummondville, miały w sobie coś takiego, co trudno opisać. To było jakby kort oddychał tym samym rytmem co on, jakby czas dla przeciwników zwalniał, a on tylko czekał na swoją kolej, żeby dobić. Teraz Hubert gra z głową, oszczędza energię, coś wiadomo – wieczni szponiacy się odrzucili w końcu dobre nawyki z juniorskich lat – ale ta magia, ten lęk w oczach rywali... Ej, niechcący porównałem do starego dobrego Hurkacza z lat, gdy kurtka była jakby naelektryzowana, a każdy jego krok brzmiał jak werbel. Może to przez te lata, może przez doświadczenie – on wie, co robi, pewnie tyle że teraz to już nie takie niespodzianie. Tamci przeciwnicy dostawali gęsiej skórki jeszcze przed pierwszym podaniem, a dzisiaj? Wciąż groźnie, ale już nie "w mojej piwnicy coś dudni" tylko bardziej "spokojnie, stary, wbijaj, wiem, że umiesz". I tyle. Kurtka jest, ale tej dawnej furii jakby ubyło kawałek.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 09.07.2026 09:38 Cytuj
  • No ale pamiętacie jak to w Warszawie w 2022 na kortach PGE Narodowy tłumaczyłem mojemu sąsiadowi po meczu, że kurtka Hubi tak latała, że aż mi się ten żółty pasek od czoła odbił w oku 😤 taki był refleks mój, że patrzyłem prosto w słońce przez ten materiał latający! I co? On wtedy jeszcze przed finałem tak na trybunach popatrzył, jakby mówił "spokojnie chłopaki, ja tu rządzę" i naprawdę tak było, bo przeciwnik nawet nie podniósł ręki do zagrywki kiedy Hubert wchodził na kort 🔥 no ale serio, ten wzrok... to była magia czysta, nie żadne bajki!
    Hubert Hurkacz tennis trophy
    AD Adam_kibic Nowicjusz 09.07.2026 12:15 Cytuj
  • A wiecie co mnie ostatnio urwało przy czyszczeniu starej szafy? Znaleźliśmy z kumplem kurtkę od Hubi z 2019 – nie żadną fajną pamiątkę, tylko taką z napisem "Hurczasz na kortach" i tym jego charakterystycznym logo z tyłu. No to ja na luzie założyłem ją wczoraj na mecz Legii, bo akurat padało, a kurtka była sucha jak pieprz. I wiecie co? Co drugi kibol na stadionie chciał się ze mną uściśnięć ręki, myśleli, że to Hubert osobiście węszy po trybunach! 😂🤣 Przeszliśmy trzy szpalery, aż w końcu jeden z nich krzyknął: "Hurczasz, niech cię cholera, daj autograf!" Toż ja się z tymi ludźmi śmiałem pół meczu, aż mój śmiech zagłuszył doping. W ogóle przez ten tydzień wszyscy w bloku myśleli, że mam pomysł na biznes – sprzedaż "autentycznych" kurtek Huberta z logo... za jednym podpisem rodem z kortu. Teraz to tylko kwestia czasu, kiedy na Allegro pojawi się "oryginalna kurtka Hubert Hurkacz, noszona przez mistrza – w Twoim rozmiarze, z tajemniczym wzrokiem na plecach" 🔥🍿
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 09.07.2026 23:34 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.