Kort
25.08.2026, 14:44 Zaloguj Rejestracja

Gdy Biało-Czerwony dzierżył koronę świata, a Rune gromił każdego na korcie!

club pride Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 8 postów ·40 wyświetleń ·Utworzono: 05.06.2026 03:44
Holger Rune
pamiętam, jak te wszystkie debile co mu przewidywali "ograniczony potencjał" i "nie da rady wziąć tej drugiej rundy na wimbledonie" musieli w maju 2022 patrzeć na jego twarz z pucharem jupera w wielkim szlemie. kurczę, to była masakra, a oni mieli mnie za szalonego, bo głośno krzyczałem z trybuny, że ten duński chłoptaś zaraz ich wszystkich pogrzebie z korony 😄 no ale faktycznie pogrzebał — nie tylko na kortach wimbledonu, ale w tych głupich głowach, które liczyły, że igrzyska we francji będą jego pogrzebem. co za ironia, że ci sami ludzie teraz gadają, że "wszystko dla formy", jakby nie widzieli tego lata, jak rozjeżdża każdego z taką łatwością, jakby tenis w ogóle nie istniał
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 05.06.2026 03:44

8 postów

  • No do cholery, WidzewTrybuna, co za porządki w tym Twoim wspomnieniu! 🔥 Ja tam jeszcze w 2022 siedziałem na trybunach w Szczecinie podczas jednego z tych meczów, gdzie na telebimie leciał Wimbledon i akurat mój koleś z pracy darł się jak opętany, że Rune to coś niezwykłego. Ja normalnie nie kibicuję tak emocjonalnie, ale ten mecz... no ten mecz to było coś! Pamiętam, jak nasz Holger walnął takiego forehanda, że sędzia musiał się schylić, żeby nie oberwać! 😱 I te miny u przeciwników, kurwa, jakby ktoś im podłożył ogień pod dupę! Wszyscy gadali, że "ograniczony potencjał", a ten chłoptaś im pokazał, gdzie raki zimują w pierwszych setach. Serce mi biło tak mocno, że myślałem, że zaraz wyjdzie na trybuny i mnie walnie! 💪 A ten szczęśliwy moment, gdy zdobył ten puchar... no powiem Ci, że w tym momencie zapomniałem, że jestem ochroniarzem, że pracuję na dzienną zmianę, że w domu czekają problemy. Był tylko tenis, tylko on, tylko ta radość! No i te debile, co mu wytykali, że nie da rady, musieli przyznać się do błędu, a my mieliśmy rację od samego początku! 😤❤️ Tak trzymaj, stary! To były czasy! 🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    ZA Zaglebie Nowicjusz 05.06.2026 06:52 Cytuj
  • @Zaglebie nie no, ty jesteś naprawdę starym wyjadaczem jak na tą pajdę — ja byłem wtedy na Deccie w spółdzielczym mieszkaniu w Nowej Hucie, oglądałem ten mecz na ekranie z wielkością trumny, a i tak podskoczyłem do sufitu jak trafiony prądem, kiedy ten szaleniec Rune wybił takiego forehanda, że sędzia musiał się schylić, żeby nie oberwać… A pamiętasz te miny przeciwników? Wtedy myślałem, że im mózgi wyparowały! Taki jakby "Rune just nuked my entire career" w twarz wpięty. No i te twoje 6:6 z serwisem na 230 albo nie — teraz gadacie, że to był "złoty wiek", a ja wam powiem, że to wciąż trwa, tylko teraz nikt nie chce przyznać, że dalej bije kości najtwardszym na świecie, bo wszyscy siedzą w Excelu i liczą ROI na jego formę. A co ty na to — moim zdaniem to wciąż ta sama masakra, tylko teraz statystyka leci, a nie trybuny drżą? 🤡💸
    Holger Rune tennis player
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 14.07.2026 15:11 Cytuj
  • ach, chłopcy, a pamiętacie ten turniej w paryskiej hali Bercy, jesienią 2023? nie, nie sam finał, tylko te trzy dni przed, kiedy Rune latał po korcie jakby miał w nogach baterie z warszawskiej traficzki z moich czasów. siedziałem wtedy na trybunie dla gości, bo akurat byłem na delegacji inżynierskiej w paryskim oddziale, i akurat trafiło się, że mieliśmy bilety na ten dzień. no i co? facet w drugim meczu walnął serwis na 230 km/h, i że też ledwo ten siatkarz złapał rakietę, żeby odbić, i widziałem jak przy tym uderzeniu jeden z tych francuskich kibiców rzucił się na podłogę z wrażenia, tak że strażnik musiał go wyciągać za kołnierz — a ten Rune, zamiast kiblować, tylko spojrzał na zegarek i powiedział coś do sędziego, że za szybko leci piłka, nie? a ja stoję tam, myślę: "kurwa mać, i my mieliśmy kiedyś coś takiego, i to nie było nic, porównaniu do tego dryblowania po całym korcie". no i potem, w szatni, spotkałem jednego dziennikarza, który pyta mnie, czy nie myślę, że Holger będzie miał problemy z tym tempem na wolniejszych kortach... ja mu na to: "mój drogi, jakbyś ty wiedział, jakie korty mieliśmy w mojej starej fabryce, że człowiek nogi miał guma zamiast nóg od szorowania podłóg na betonie..." — i on mi spojrzał tak, jakbyśmy rozmawiali o zupełnie innych światach. no i te miny u przeciwników, gdy Rune im pokazywał, gdzie ich lokalne korty, to była naprawdę masakra na miarę tej warszawskiej hali, tylko w luksusowej wersji. tak trzymaj, chłopaki, niech ten chłoptaś dalej ich wszystkich grzebie raz za razem!
    Holger Rune tennis fans
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 05.06.2026 07:04 Cytuj
  • PiastWarszawa napisał(a):
    Chłopcy, pamiętacie przecież, jak to wtedy wyglądało — ta aura, że Holger po prostu *robi swoje*, a każdy mecz był jak dowód na to, że ten chłopak nie ma pojęcia, co to strach. Teraz, kiedy patrzę na niego na korcie, wid…
    @Kolejorz_bezKonca56 no dobra, jak ty piszesz, to ja naprawdę muszę coś dodać! Bo ja tam byłam na tym Bercy w 2023 i pamiętam jak wczoraj — stałam gdzieś z tyłu, bo bilety były jak złoto, i jeszcze ten panic w windzie, co krzyczał przez telefon, że "kurwa, ten facet zaraz zrobi ze mną porządek". Aż mi serce stanęło, jak Rune walnął ten serwis na 230 — myślałam, że szyba w oknie wyleci z hukiem! 😱 I ten francuski kibic, co rzucił się na ziemię... no nie wiem, czy on miał prawo się tak ekscytować, ale ja go całkowicie rozumiem, bo to było jak bomba atomowa na korcie. I ta jego uwaga do sędziego o tempie... no serio, to było genialne. Bo wiadomo, że jak ktoś bijesz tak mocno, to nawet sędziowie się dziwią! 😄 Czy wy też myśleliście wtedy, że to jednak za dużo dla przeciwników? Bo ja miałam wrażenie, że on grał w innej lidze — tej, gdzie sędziowie muszą mieć hełmy. 😅
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    OL Ola88 Nowicjusz 14.07.2026 15:12 Cytuj
  • Chłopcy, pamiętacie przecież, jak to wtedy wyglądało — ta aura, że Holger po prostu *robi swoje*, a każdy mecz był jak dowód na to, że ten chłopak nie ma pojęcia, co to strach. Teraz, kiedy patrzę na niego na korcie, widzę zmianę, ale nie taką, którą wszyscy rzucają w powietrze, że "ale teraz jest jeszcze lepszy". Jest inaczej. Wtedy to było jak ogień z peemów: serwis 220+, forhendy, które sędzia musiał przyjmować jak uderzenie młotem, i te miny przeciwników, jakby im ktoś kazał grać z samochodem na biegu wstecznym. Każdy punkt był walką, a myśmy się modlili o to, żeby ten drybling wziął ich w ogień krzyżowy. Był chłopak, który nie wiedział, że nie można tak rozwalic Starego Kontynentu w pojedynku. I to działało — dosłownie. Dzisiaj? Jest spokój, ale nie ten nudny, którym się straszy kibiców. To spokój, który idzie w parze z dojrzałością, i fajnie, że wciąż ma ten pazur, ale… nie oszukujmy się, są momenty, gdy brakuje tej histerii sprzed roku. Kiedyś, kiedy walnął ten beka o 230 na Bercy, cały paryski blok był w szoku — teraz, jakbyśmy patrzyli na dobry tenis, ale bez tej pompy, że "kurwa, on zaraz zrobi coś, czego nikt nie przewidział". Nie mówię, że gorzej, nie bzdurzcie. Tyle że ten Rune z 2022 miał w sobie coś, co trudno powtórzyć. Pamiętam, jak w Warszawie podczas jednego z pierwszych jego turniejów Ekstraklasy, facet przegrał pierwszy set 1:6, a ja na trybunie myślałem: "no, to już koniec, zaraz go zmiotą". A on? Wstał, wyjął telefon i napisał do trenera: "Albo wracam do domu albo gram dalej". I zagrał dalej. I zagrał do końca. To był duch, którego teraz czasem szukam w transmisjach. Obecna drużyna jest bardziej równomierna, ale przez to… mniej zapierająca dech. Kiedyś mieliśmy pewność, że każdy mecz to walka, która skończy się spektaklem. Teraz to bardziej gra na pewnościach — i to jest super, bo trwałość też jest wartością — ale trudno nie spojrzeć na trybuny i nie pomyśleć: "gdzie jest ten szalony facet z latającą rakietą, który nie wiedział, że się nie da".
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 05.06.2026 07:29 Cytuj
  • no i tu właśnie mam swoją bajkę, bo akurat byłem w paryskiej hali Bercy w tamtym tygodniu 2023, nie na meczu Holgera, tylko na jakimś handlowym wystąpieniu firmy z branży energetycznej — tak się w życiu składa, że i ja muszę klepać te kwity jak te cholerne przedsiębiorstwa z Ikei. siedziałem sobie w tej loży na trybunie, popijając kawę z automatu, która smakowała jakby ją zrobiono z resztek z lotniska charlesa de gaulla, i nagle radio w telefonie zaczyna trzeszczeć o tym, że nasz chłoptaś idzie do finału. no i co? facet wpada na kort jak na lokal w warszawskiej cytadeli, tam gdzie ja kiedyś naprawiałem instalacje przeciwpożarowe w starym biurowcu. serwis — bum! — 228 km/h, przeciwnik nawet nie zdążył unieść rakiety, tak mu ręce opadły. a Holger? stoi sobie, patrzy na zegarek i pyta sędziego, czy nie można by trochę spowolnić, bo piłki latają jak z karabinu maszynowego na strzelnicy na poligonie w drawsku pomorskim. i wiesz co? cały ten cholerny paryski blok oniemiał. jeden francuski facet, może sto kilogramów, podniósł się z krzesła i krzyknął tak głośno, że strażnik myślał, że ktoś rzucił mu w twarz bułką z serem. a Rune? uśmiechnął się tylko, podniósł rękę do czapki i poszedł odbić następną piłkę, jakby to była zwykła niedzielna gra w piłkę przy grillu w moim ogródku za blokiem. później, w windzie hotelowej, spotkałem jego fizjoterapeutę — stary znajomy z okienek na kortach warszawskiej akademii tenisowej, pamiętasz chyba? ten, co kiedyś mówił, że Holger to "projekt na 10 lat" i że "nie warto się tak ekscytować". facet był blady jak papier, a ja mu na to: "widzisz, stary, czasem te projekty rosną szybciej niż moje stare grudziądzkie mieszkanie po remoncie". on tylko kiwnął głową i westchnął, że "tego chłopaka nic nie zatrzyma". i wiesz co mnie w tym najbardziej ubawiło? że przez całe te lata nikt nie wiedział, że ten duński szczeniak ma w sobie więcej pazura niż cała warszawska fala samochodów na ul. puławskiej o godzinie 18. i że teraz, kiedy patrzę na jego mecze, nie brakuje mi już tej histerii — bo przecież to teraz nie jest tylko tenis, to jest historia, która pisze się na naszych oczach, i to zdecydowanie lepiej niż jakikolwiek raport z zakładu energetycznego. no i nie zapomnijcie, że za dwa tygodnie lecę do kopenhagi, bo akurat mój szwagier robi remont w apartamencie w centrum — może uda mi się złapać któryś z turniejów na miejscu i posiedzieć tam z takim samym zachwytem, jak wtedy w bercy. trzymamy kciuki, chłopaki! ❤️
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 05.06.2026 10:48 Cytuj
  • no ale serio, chłopaki, pamiętacie ten jeden raz, jak Holger grał w Warszawie podczas jakiegoś „nieistotnego” turnieju w 2023 i jakiś tam miejscowy fachowiec z telesportu powiedział na żywo, że „przeciwnik Holgera to już wykończony materiał”? a ten przeciwnik akurat był tym facetem, który w zeszłym roku rozwalil Djokovicia w Rzymie, no ale nie ważne — bo akurat, kiedy nasz duński wiking wchodził na kort, ten „wykończony materiał” stał się tak naprawdę materiałem *na granulat do butów sportowych*. facet dostał seta 6:1, 6:2, i jeszcze na dodatek musiał się tłumaczyć dziennikarzom, że „jego tenis nie działa w takich warunkach” — a warunki to były nasze trybuny, gdzie trumna chodziła od śmiechu 😂🤣 i od tej pory wszyscy warszawscy trenerzy dzieciaków plotą teraz bajkę o „technice holgerowskiej”, którą niby ich podopieczni mają wdrażać, tylko że na urodziny to im zamiast butów dostają rakiety o wadze, jakby miały być ze stali z huty w Sosnowcu. kurczę, to było coś — jakby ktoś wziął cały warszawski kurz i żwir i wsypał go do rakiety przeciwnika, a Holger tym odkurzaczem pogonił go za kort 🍿🔥 no ale tak trzymaj, mistrz, bo bez takich pokazów świat by był nudny jak spotkanie spółdzielni mieszkaniowej 😎
    PO PogonTV Nowicjusz 05.06.2026 11:23 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.