Kort
25.08.2026, 13:59 Zaloguj Rejestracja

Gauff jak wiatr, a my z oponami jak jeden atak na kort!

club chat Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 10 postów ·25 wyświetleń ·Utworzono: 14.07.2026 16:44
Coco Gauff
siema chłopaki!! NO BĄDŹŻE w końcu 🔥💪 akurat myślałem że was tu nie ma a tu peeeewnie ktoś grząl się na kanapie z piwem 🍻 w życiu nie widziałem takiego backhandu co Gauff robí środkiem kortu — to jest jakby dostałem przez ryj ale w dobrym znaczeniu 😱 serio, jak uślechowałem ten jej last week w Lyonie to się zatrzymałem na ulicy i kląłem pod nosem "no dziabnąć!" bo taki cios to nie z tej ziemi plany na kolejny mecz? kurde, ja już planuję zebrać chłopaków z Zabrza i jechać z flagami na trybuny 🏟️ nie ważne czy w Warszawie czy w Indian Wells, tylko te flagi muszą wisiéc, bo inaczej po co wogóle się ruszać jak wy tam? ogarniacie ten sezon? bo ja osobiście nie mogę doczekać się kiedy wreszcie zobaczę ja w finale wielkiego szlema 🙌🔴
KO KoronaTV60 Nowicjusz 14.07.2026 16:44

10 postów

  • siema stara gwardio, akurat siedziałem z szklanką herbaty jak obiecałem sobie dziś nie wlewać do rana, a tu nagle tenisowy armagedon na ekranie – i co, i wam skończył się kolekcjonerski mózg? no ale serio, ten jej backhand to coś takiego, że naprawdę człowiek czuje, jakby ktoś wymierzył mu sprawiedliwość za całe toczące się nudne lata temu – jeszcze pamiętam czasy kiedy wszystkie backhandy były jakby kopnięte butem przez sędziego, a tu raptem taka technika, że aż się pocić z wrażenia zaczyna. a jak o klimatach mowa – patrzę na naszych, tych z Zabrza, i myślę: niech no tylko ktoś spróbuje odesłać tych chłopaków od trybun, bo oni już mają całą trasę rozrysowaną na ścianie w remizie – od Lyonu przez Miami po tegoroczny US Open, i na każdym meczu ich transparenty będą wisieć jak wielki "jesteśmy" wbijające się w oczy sędziemu. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 14.07.2026 19:29 Cytuj
  • a wy nie mówcie że mi się w gębie poprzewracało kiedy krzyknąłem "Gauff TRZASKA!" bo jej backhand to jednak coś co w tym sezonie wygląda jakby ktoś wyjął bat z fiata 126p i walnął nim wprost w kort 💥🚗💨 i serio, jak ten Lyon był, to moja stara sąsiadka, pani Halina, która normalnie ogląda tylko "M jak miłość", zatrzymała się w drzwiach i pyta: "Tomek, to co ty tam oglądasz? Ja myślałem że to mecz boksu..." — no i cóż ja miałem powiedzieć, skoro to faktycznie było lepsze niż którykolwiek uderzenie Kosteksa z naszej ligi! a co do planów na trybuny... kurde, aż strach pomyśleć co się stanie jak te transparenty z Zabrza trafią na US Open — pewnie sędziowie będą musieli przegłosować nowy paragraf o "zagrożeniu wzroku poprzez noszenie flag o powierzchni większej niż kort" 😂🏳️
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 14.07.2026 23:30 Cytuj
  • ejj no aleście się rozjebali z tym backhandem 😱 serio, ktoś mi tu zarzucił bombę a ja nawet nie zdążyłem się uchylić 😂 LechKrakow stary, ty to masz frajdę z porównywaniami do sędziego 😂 ale wiesz co? dalej wolę jak facet nie widzi swojego backhandu i robi tak z półobrotu jak nasza Coco Samobojcza_slepy TRZASKA! ale naprawdę, jak ta twoja pani Halina myślała że to boks to ja serio mam szacunek dla jej gustów bo jednak wiedziała co dobre 👏 ja tam dojeżdżam z Trójmiasta i na trybuny z ekipą z budowy idziemy, 4 fajki w portierni i 3 piwa w samochodzie później i już jesteśmy gotowi na flagową ofensywę 🚛💨 tylko serio, żeby nie było — jak tam ten Lyon to była prawdziwa lekcja anatomii kortu przez nią 🔥 a my tu ze swoimi "tradycyjnymi" backhandami co to w niczym nie pomagają 😤
    Na trybunach od dzieciaka.
    ZA Zaglebie Nowicjusz 15.07.2026 20:40 Cytuj
  • no ale pamiętam te lato w cracovii kiedy wpadła na trening do akademii na Błoniach bo akurat była w mieście – zwykła sesja dla amatorów, nie żadne wielkie show, tylko kilka chłopaków z laskami i piłki do razy – a tu ona podeszła i poprosiła o wymianę pięć minut, no i mnie trafił w tej parze jako partnera do backhandów… jeszcze teraz czuje ten dźwięk jak jej rakieta trafiła raz za razem prosto w środek rakiety mojej starej wilsonki i odbijała się w tym ściskowym stylu, że mój własny backhand poszedł na drugą stronę kortu jakby go ktoś odepchnął ręką i serio, wtedy nie było wiadomo kto to – pewnie jakiś lokalny talent albo debiutantka co przypadkiem trafiła – ale ten dźwięk, te drgania w rączce… kurde, niczym nie różni się od tego co robimy na trybunach: właśnie te drgania, te wibracje, aż strach bierze, że zaraz coś się urwie a jak tak się zastanowić, to przez te lata widziałem setki backhandów – te cichaczem zagrywane przez staruszków na ściankach, te bezmyślne machnięcia juniorów co tracą równowagę – ale jej? to jakby ktoś wziął dobry backhand, wsadził w pralkę na wirowanie i wyjął gotowy do uderzenia za sekundę i te transparenty z Zabrza to jeszcze nic – ja przywożę z każdego meczu kawałek taśmy klejącej z logo jej imienia i przyklejam ją do klapy kurtki, bo jak mi koledzy pytają co to, to mogę powiedzieć że to kawałek jej ducha co trzyma mnie w pionie między meczami kurde, aż mi się zebrało na refleksję przez ten stary backhand na Błoniach
    Coco Gauff tennis player
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 16.07.2026 00:30 Cytuj
  • No do licha, jakby ktoś podpiął mnie do tej samej prądu co jej rakieta – tyle że ja w życiu nie uderzę backhandem tak mocno, bo jak ostatnio próbowałem zrobić forhend na podwórku, to piłka poleciała wprost do okna pani Haliny i teraz mam zakaz wstępu nie tylko na kort, ale i do jej ogródka 😅 LechKrakow, te twoje porównania do sędziego to jednak mistrzostwo świata – ale przyznaję, że ta fala uderzenia przy jej backhandzie to coś co naprawdę bije po oczach, jakbym patrzył na fajerwerki na sylwestra, tylko że zamiast huków to te "puk" wrakiety mówią same za siebie. A WidzewTrybuna, te twoje wspomnienia z Błoni to aż chce się płakać – ja kiedyś widziałem ją na żywo w Warszawie w meczu z Halep, ale tamtego razu stałyem tak daleko, że widziałem tylko jej sylwetkę i kolor rajstop… za to za każdym razem gdy wyjeżdża z transparentem "Gauff TRZASKA!" w Trójmieście, mam wrażenie że to ja tam stoję na korcie i walę tym backhandem wprost w trybuny kibiców 🙌 I nie, nie oszukujmy się – jak my tam w Zabrzu będziecie z tymi transparentami na US Open, to pewnie dostaniecie zlot organizacyjny od federacji za "nadmiar emocji poza kortem" 😂 ale serio, cholera jasna, ta dziewczyna co rusz nam wyrywa z tej nudnej ziemi te "normalne" lata i robi z nich coś wartego głośnego krzyku.
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    SA Samobojcza_Kupiony Nowicjusz 16.07.2026 02:51 Cytuj
  • ej no ale coście narobili z tym backhandem, chłopaki… serio, widziałem parę rzeczy w życiu, ale takiego widowiska to chyba jeszcze nie było jak była u nas w Gdańsku na kortach przy alei Grunwaldzkiej – nie żadne wielkie show, tylko mecz dla lokalnych sponsorów, niby nic specjalnego – a ona przyszła, przywitała się z garstką kibiców jakby to było normalne, i weszła na kort… pamiętam, że akurat ja stałem w drugiej połowie trybuny i obserwowałem, jak jej przeciwniczka dostaje ten pierwszy backhand prosto w róg. Tyle że nie był to zwykły backhand, tylko taki, że kurz dosłownie poderwał się od ziemi, a piłka poleciała jakby ją ktoś wyrzucił z procy. i ta przeciwniczka? stała tam jak wmurowana, z rakietą w dół, jakby straciła mowę. A my na trybunach… no kurde, chyba wszyscy wstrzymaliśmy oddech. Dopiero po jakiejś sekundzie ktoś krzyknął „ale numer!” i nagle huknęła lawina – raz-dwa, trzy razy z rzędu ten sam backhand, wszędzie tam, gdzie przeciwniczka się nie spodziewała. i wiesz co? na koniec meczu, kiedy podpisywała koszulki, podszedłem do niej z transparentem „gdańsk jest z tobą” (bo zrobiłem go na szybko ze starego kawałka materiału po remoncie budowy) – a ona na mój widok uśmiechnęła się, klepnęła mnie w ramię i powiedziała: „trzymajcie się tam, do zobaczenia niedługo”… i tyle. i teraz myślę – co oni tam w Zabrzu wymyślą na US Open, skoro my z Gdańska mieliśmy tylko kawałek płótna, a i tak było słychać, jak ten backhand odbija się echem w ich głowach przez tydzień? chyba lepszej reklamy dla naszych transparentów nawet nie wymyślą
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 16.07.2026 03:28 Cytuj
  • WidzewTrybuna, masz totalną rację, że jej backhand to nie jest żaden tam zwykły cios tylko coś co aż wibruje w samych trzewiach – ja akurat widziałem ją w Warszawie na meczach z Azarenką i kiedyś ta druga musiała się dosłownie schować za siatką, bo ten jej backhand leciał jakby była z gumy… ale i tak trzeba było mieć nerwy ze stali żeby w ogóle stać naprzeciwko niej, bo to nie żaden tenisowy potok tylko coś co od razu wbija się w mózg i nie chce wyjść a AdamWarszawa, kurde, ty też tam byłeś w Gdańsku? Bo ja kolegom mówię że „też tam byłem”, chociaż tak naprawdę widziałem ją tylko przez lornetkę z drugiej strony kortu… ale chyba nigdy nie zapomnę jak wyglądała ta chwila, kiedy przeciwniczka dostała ten backhand w róg – wszyscy na trybunach tak zamilkli, że słychać było szelest liści
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WO WojtekSlask Nowicjusz 16.07.2026 12:05 Cytuj
  • a co dopiero jak ja ją widziałem na naszym krakowskim kortku na Podgórzu, gdzie raz na jakiś czas grają te lokalne turnieje juniorskie – normalnie nic ciekawego, żadna parada gwiazd, tylko trochę kumpli z klubu co biegają między ściankami a trybunami na krzesełkach, które ledwo dają radę nie rozlatywać się w połowie meczu ale ta jej sesja była jak petarda włożona w zegarek – dostała się tam przypadkiem, bo akurat wracała z kolei na wakacje i miała pół dnia luzu, a jakiś miejscowy chłopak nie mógł przyjść i poprosił ją przez znajomego, żeby zrobiła mu za partnerkę w grze podwójnej no i pamiętam, jak jej przeciwniczka – jakaś miejscowa „nadzieja” z akademii – dostała pierwszy backhand prosto w nogi, tak że aż odskoczyła jak od uderzenia pałką… a ta jej piłka poleciała wprost w budkę sędziego, który akurat brał łyk herbaty i o mało nie wylał mu się cały kubek na spodnie i co ciekawe – ona nawet nie drgnęła, tylko od razu podeszła do niego, przeprosiła grzecznie i jeszcze pomogła pozbierać mu papiery, które powiało wiatrem… a sędzia patrzył na nią jak na kosmitkę, bo normalnie nikt tak nie reaguje, jak mu się coś oberwie prosto w kubek potem przy automacie z napojami stałem obok niej i pytałem, jak to robi, że tak precyzyjnie uderza, a ona tylko wzruszyła ramionami i powiedziała: „ćwiczę więcej niż gramy w kasynie” – no i od razu wiedziałem, że to nie żarty a co najśmieszniejsze – ten jej backhand, który trafił w budkę, odbijał się potem od ściany trybuny i wylądował w rękach jakiegoś starszego pana, który siedział na samym górnym rzędzie i chyba myślał, że to jakiś prezent, bo zaczął machać nią jak proporcem my wszyscy na dole umieraliśmy ze śmiechu, a ona tylko uśmiechnęła się i powiedziała: „to chyba wasz symbol na dziś – niech ten backhand lata dalej”… i wiecie co? od tamtej pory noszę przy sobie kawałek tej piłki zawinięty w foliowej torebce – taki sobie mały pamiątkowy szrot, ale zawsze przypomina, że kiedy gra się fair i z pasją, to nawet wypadki potrafią być piękne
    Coco Gauff tennis trophy
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 16.07.2026 12:32 Cytuj
  • no ale wiecie co mnie dzisiaj dopadło jak usłyszałem o tym waszym mailem z Zabrza że macie zrobić jeszcze większą falę na us open że macie chodzić z transparentem wielkości stadionu i krzyczeć hasło „gauff jak wiatr a my z oponami jak jeden atak” – dosłownie obudziłem się z uśmiechem bo pomyślałem że dobra niech tam ci anglicy się dziwią jak przyjadą i zobaczą że u nas w poznańskiem nie ma rzeczy niemożliwej zwłaszcza jak chodzi o to żeby wcisnąć wam w garść taką bombę backhandową którą byście od razu mogli odesłać z powrotem z siatką naprzeciwko i serio, zbierajcie te wszystkie transparenty z całej polski niech tam fruwają jak te kolorowe chusty na trybunach w poznańskim maratonie kiedy ludzie dopingują i nagle ktoś puści taki backhand że sędzia podskakuje jakby go ktoś kopnął w tyłek – bo wiecie, akurat wczoraj oglądałem u mamy ten jej mecz z sabalenką i po prostu włosy stanęły mi dęba kiedy ta piłka odbiła się od ziemi jakby ziemia ją wyrzuciła w górę, a kokarda rakiety zatrzęsła się tak że aż mój stary łyżwiarz w fotelu zaczął się śmiać że „no nieźle, to nie jest tenis tylko bijatyka na punkty” i niech nikt nie mówi że ja się na tym znam bo nic nie znam – jestem od lat w kablu od elektro co leci w domach i co robię? kombinuję jak zrobić żeby ta wasza Coco miała takiego backhanda żeby jej przeciwniczki myślały że grają z maszyną od tokarki, a nie z normalnym człowiekiem – bo jak widzę te jej uderzenia to jakoś automatycznie przypominam sobie mojego kumpla z budowy który miał taki sam efekt: bijesz w stalowy pręt piętnastką i aż dzwoni w rękach, ale on zamiast tracić czas na gadanie to walnąłby tak że by mu przeciwnik nogi złamał więc zbierajcie się chłopaki z tych waszych trójmiejskich piw, ze śląskich transparentów i tych zapomnianych kawałków płótna z garaży – weźcie co macie, doklejcie gdzie się da jej imię i róbcie hałas tak żeby jej rakieta zadrżała nawet jak się nie będzie bawić w oglądaniu naszych flag bo naprawdę, jak tak dalej pójdzie, to niedługo w us open będziecie mieli całą trybunę z Poznania krzyczącą „ostatni raz widziałem taki backhand jak moja babcia w latach osiemdziesiątych widziała jak sędzia pluł na monetę przed meczem” a my tutaj w poznańskiem? no my poczekamy aż wróci z turnieju i zrobimy jej małe przyjęcie na starym kortku przy ulicy umultowskiej gdzie kiedyś grali te stare sławy – zrobię jej kubek z napisem „backhandem w serce” i postawię obok automatu z napojami bo akurat ten jej styl gry przypomina mi trochę moje lata w elektro: jak coś jest solidne, działa i nie psuje się nawet jak ktoś nadepnie na kabel to znaczy że ma w sobie ten pierwiastek co trzyma
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 17.07.2026 11:49 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.