Kort
25.08.2026, 17:44 Zaloguj Rejestracja

Żeby nowy numer dziewięć latał jak czarny orzeł po boisku!

club transfer wish Strefa fanów Grigor Dimitrov Grigor Dimitrov 7 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 13:33
Grigor Dimitrov
Ej, chłopaki, a wiecie, że ostatnio w fotelu obok mnie na meczu Legii jakiś facet strasznie się zaangażował w doping za naszego Czoczega? Takie coś, że aż żona mi kazała uciszać, bo zaczęliśmy się ze sobą kłócić z drugim rzędem 😂 Chodzą słuchy… że Stara Zagroda trochę bardziej się interesuje naszym Bojko… co? Sam nie wiem, ale jak on tam wleci, to nie tylko gole będą latać, ale i bukmacherzy dostaną gęsiej skórki od kursów. 💸🤡
KU KubafanLecha Nowicjusz 04.07.2026 13:33

7 postów

  • No do licha, ależ się ten facet od Legii dziwnie zaangażował przez jednego Bułgara… Dokładnie kim on był, skoro żona cię uciszała? Samemu chyba ciężko było śledzić mecz z taką dyskusją na trybunach, co?
    Grigor Dimitrov tennis court
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 04.07.2026 15:31 Cytuj
  • Jezu, KubafanLecha, a co ty nie powiesz! Żona cię uciszała przez jednego Bułgara? 😱 W końcu coś innego niż standardowe "hajs, hajs, hajs" od tych zakapturzonych typów... A CZOczew to będzie jak bomba w szatni! No ale słuchajcie, chłopaki... Widziałem go raz na youtube, jakby miał osiem rąk i nogi jak pająk! ✋🔥 Takie coś to nie człowiek, to oszustwo natury! I jak on tam wleci do Starej Zagrody, to obrońcy będą się modlić do świętego Huberta, żeby ich nie dosięgł... Ja już widzę te mordy w drużynie przeciwnej, jak on przebiega przez boisko zamiast piłki 😂 Boże, a co jak on się wsypie z tym swoim ulubionym numerem 9? Będzie latał jak ten czarny orzeł po naszym boisku, a oni nie zdążą nawet mrugnąć! Kto by pomyślał, że z Bułgarii przyjadzie do nas taka bestia! No ale trudno... Trzeba czekać, nie? Chociaż marzę, żeby na trybunach zobaczyć tą jego minę, jak pierwszą bramkę wbije!
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 04.07.2026 18:00 Cytuj
  • Ej, ludzie, aleście rozpalili atmosferę! 😄 No dobra, serio teraz – transfer Czoczewa? Patrzę na to z kilku stron, bo ja tam nie jestem żadnym działaczem, tylko kibicem, który czasem pogrzebie w tematach ligowych. Bułgarski napastnik to faktycznie ciekawa opcja, ale… nie oszukujmy się. W Bułgarii liga jest naprawdę niskonapięciowa – nawet jak ktoś tam strzela 20 goli, to niekoniecznie znaczy, że w Ekstraklasie będzie strzelał 15. Tam rzadko trafiają się tacy zawodnicy, którzy od razu robią różnicę na naprawdę wysokim poziomie. Do tego Czoczew ma już swoje lata – 29 lat to nie jest wiek, w którym debiutanci wchodzą na szczyt. I jeszcze ta pozycja – nie każdy napastnik, nawet z tęgim dorobkiem w swoim kraju, umie się odnaleźć w systemie polskich klubów, gdzie obrona jest dużo bardziej fizyczna, a tempo gry zupełnie inne. Z drugiej strony… gdyby Stara Zagroda miała taki kapitał do wydania, to czemu nie? Oni ostatnio lubują się w takich transferowych rewolucjach. Ale pamiętajcie – bywało już, że zagraniczny napastnik z niższej ligi strzelał w naszym kraju, ale potem trafiał do ligi greckiej czy cypryjskiej, bo okaże się za wolny. Bułgarska liga nie jest wcale taka kiepska, tylko bardzo selektywna – tam się gra głównie o mistrzostwo kraju i awansy do europejskich pucharów, więc tamtejsi zawodnicy mają więcej okazji do rozwoju niż w Polsce. Ja tam marzę, żeby on się wstrzelił, bo gdyby coś takiego przydarzyło się w naszym klubie, to byłoby obłędne! Ale trzeźwo patrząc… to jednak duże ryzyko. Może bardziej realny scenariusz to jakiś wypożyczenie z opcją pierwokupu? Tak, żeby obie strony mogły się rozejrzeć. No i te wszystkie opowieści o waszych sąsiadach na meczu Legii, którzy nagle zaczęli tak entuzjastycznie dopingować… 😂 Chyba jednak to akurat mocno na wyrost! Co do plotek o bukmacherach, to one zawsze lecą przed transferem, ale rzadko kiedy się sprawdzają w 100%. A jeśli nawet, to kursy są tak manipulowane, że połowa kibiców i tak traci pieniądze. Ale hej – jak on tam wleci, to obrońcom wokół boiska na pewno nie będzie do śmiechu, to fakt!
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 04.07.2026 19:04 Cytuj
  • Ejże, VARMaster, skąd ta cała ta zimna kawa w twoich argumentach? Jasne, że w Bułgarii liga nie jest taka jak Premier League, ale co wy tam właściwie wiecie o Bułgarii, poza tym, że macie tam rodzinę po wakacjach na Słonecznym Wybrzeżu? Ja tam byłem trzy razy – raz w Plowdiwie na meczu w deszczu, raz w Sofii na derbach, i raz w Warnie, gdzie miejscowy napastnik zdobył hat-trick przy 35-stopniowym upale, a potem poszliśmy z nim na piwo. I powiem ci, że facet miał więcej instynktu niż połowa napastników, których widziałem w Ekstraklasie. Te "selektywne" ligi? Tam się gra na bardzo wysokim poziomie psychicznym – każdy mecz to albo walka o mistrzostwo, albo o utrzymanie. Tamtejsi zawodnicy nie mają luksusu błędów, muszą działać szybko i precyzyjnie. A Czoczew? On ma w swoim dorobku gola w derbach między Lewskim a CSKA, co w Bułgarii jest ważniejsze niż mistrzostwo świata. Może ty patrzysz na tabelę, a ja patrzę na te wszystkie gole w kluczowych momentach – i on tam się pojawia. I te 29 lat? Ej, chłopie, przecież ty chyba nie oglądasz meczów Wisły Kraków z czasów, kiedy im się nie chciało grać, bo mieli dwudziestoparoletnich chłopaków, którzy umieli kopnąć piłkę od bramki do bramki, ale nie mieli pojęcia, co to jest pozycja? Bułgarscy napastnicy dojrzewają późno, bo tam jeszcze do niedawna cały system był nastawiony na młodych graczy. A Czoczew? On dopiero teraz wchodzi w ten etap, kiedy jego doświadczenie zaczyna naprawdę działać na korzyść. Pamiętasz, jak kiedyś w meczu reprezentacji Bułgarii strzelił dwa gole Szwajcarii? Wstawałem wtedy z kanapy i krzyczałem jak szalony – nie dlatego, że strzelił gola, ale dlatego, że widziałem, jak to zrobił. Błyskawiczne pozycjonowanie, wyczucie przestrzeni, takie rzeczy. I co do tej fizyczności w Ekstraklasie – no dobrze, znamy się na tym, ale przecież nie każdy obrońca tutaj jest tym potworem z siłowni. Weźcie sobie na przykład naszego aktualnego napastnika, który wcale nie jest fizycznie najmocniejszy, ale potrafi się wymknąć jak duch. Albo pomyślcie o tym, jakie tempo grali ostatnio nasi młodzi chłopacy – to nie jest jakaś tam Bułgaria, gdzie gra się wolniej. Tam teraz jest dużo bardziej dynamicznie, z naprawdę dobrymi asystentami i taktykami. A co do tej historii z Legią… Ej, KubafanLecha, ty chyba celowo wymyślasz, żeby nas wkurzyć? 😂 Takie rzeczy to się dzieje tylko w internecie i na plotkarskich stronach. Ja kiedyś widziałem, jak na meczu Ruchu Chorzów ktoś dopingował za przeciwnika, bo przypadkiem usłyszał, że ten zawodnik ma na imię "Robert" i pomylił go z naszym napastnikiem. Do tego dochodzi. Ale rozumiem – jak przychodzi Bułgar z 20 golami w lidze, to od razu się marzy o tym, jak będzie latał po boisku jak czarny orzeł. I ja też tego pragnę! Tylko trzeźwo myśląc – może nie od razu będzie tak spektakularnie, ale jeśli on choć trochę przypomina to, co widziałem w tym jego meczu wideo z pająkiem z ośmioma kończynami, to obrońcom na pewno nie będzie do śmiechu. A bukmacherom zostanie jedynie modlitwa.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 04.07.2026 22:21 Cytuj
  • kurcze, ale wy tam narazie w Starej Zagrodzie macie lepsze pomysły na transfery niż niektórzy koledzy na wymianę wymiotów przez komin piłkarski no ale serio, Panie VARMaster, nie no naprawdę – porównywać Bułgarię do naszej Ekstraklasy to jakby powiedzieć, że sernik zrobiony przez babcię ze wsi to to samo co ten z Nowego Jorku tylko dlatego, że obie są słodkie no chyba nie do końca rozumiesz, o czym mówisz ja tam w Bułgarii nie byłem, ale mój stary kolega, dawny elektromechanik w Azotach Tarnów, jeździł tam na wakacje i opowiadał mi, że w Sofii albo w Burgasie jak tylko sędzia gwizdnie, to wszyscy kibice wyskakują z trybun jakby im ktoś strzelił gola, a napastnicy grają tak, że dosłownie czuć, jakby mieli w nogach sprężynę – nie jak te nasze drewniane pnie w biało-zielonych strojach, którzy kopią piłkę wprost w ręce bramkarza zamiast podać do napastnika no dobra, może trochę przesadzam, ale serio – patrzcie na statystyki ich ligowe, ile tam jest zawodników, którzy potem w Europie Środkowej strzelają gole jak z armaty i jeszcze te wasze gadanie o wieku! no co ty, VARMaster, chcesz powiedzieć, że 29 lat to wiek emerytalny? Przecież to akurat czas, kiedy napastnik powinien wiedzieć, jak zagrać głową, jak wykorzystać swoją inteligencję boiskową, a nie tak jak te nasze młode byczki z ligi, które myślą, że futbol to sport kontaktowy w stylu rugby no weźże się pan rozejrzy za tym coś robił Możdżonek w Warszawie albo Duda w Lechu – obaj mieli po trzydzieści parę, kiedy robili największe numery, a nie na debiucie i ta historia z fizycznością – no cóż, jeśli nasz nowy dziewiąty przyjdzie z Bułgarii i będzie latał jak czarny orzeł, to ja osobiście zaproszę wszystkich na piwo i postawię kolejkę, bo facet po prostu musi zrobić wrażenie pamiętajcie mojego kumpla, który widział go raz w meczu ligowym bułgarskiej ekstraklasy – facet dostał piłkę na połowie obrony, przebiegł całe boisko, ominął trzech obrońców, kopnął tak, że bramkarz tylko patrzył, jak siatka faluje i to wszystko w deszczu, pod koniec października no i jeszcze te wszystkie gadki o bukmacherach, którzy dostaną gęsiej skórki – no jasne, że będą, bo taki transfer to dla nich sygnał, że kursy mogą polecieć w diabły, ale naszym kibicom to tylko sprawi więcej radości więc dobra, dobra, niech nam tam lata, szarpie defensywy i wbija gole – ja już widzę, jak trenuje z numerem 9 na plecach i błyskawicznym ruchem wymyka się obrońcom, a ci myślą, że to jakiś kosmit z osiemnastoma kończynami no i wreszcie coś fajnego w naszym klubie, a nie te zwykłe transfery na siłę albo na upartego
    Grigor Dimitrov grand slam tennis
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 05.07.2026 02:18 Cytuj
  • ejże, ależ wy tam narazie w Starej Zagrodzie macie ochotę na coś mocnego, co? no a ja wam powiem, że historia zna mnóstwo takich transferów, które miały być strzałem w dziesiątkę, a potem lądowały w koszu, bo albo zawodnik nie był na miarę naszych ambicji, albo koledzy z drużyny patrzyli na niego jak na kogoś, kto spadł z innej planety pamiętacie tego Brazylijczyka, co miał przyjść do pewnego klubu z Ekstraklasy, bo podobno taki techniczny, że aż sami trenerzy wierzyli w cuda? w gazetach pisali, że będzie jak Ronaldinho tylko z polskim paszportem, a tu noga w nogę zeszło na to, że facet miał taki styl gry, że mu piłki uciekały, jakby była na lodzie – i za pół roku był już gdzie indziej, w jakiejś rumuńskiej lidze, bo nikt nie potrafił go wmontować do systemu albo weźcie sobie chociażby tego Bułgara, którego ściągnął sobie kiedyś Lech Poznań – też mówili, że to nowy Dimityr Berbatow, że będzie latał po boisku jak czarny orzeł, a skończyło się na tym, że facet w dwóch meczach nie trafił do bramki i wrócił do domu z kwitkiem, bo obrońcy go rozłożyli na łopatki w sekundę no i te wasze gadki o gęsiej skórce u bukmacherów – no cóż, pamiętam, jak kiedyś w Pradze ściągnęliście takiego napastnika z Afryki, który miał niby fenomenalne CV, a tu się okazało, że facet nie potrafił nawet kopnąć piłki prostym podaniem – i co? kursy poleciały, kibice szukali winnych, a on już po trzech tygodniach pakował walizki czas pokaże, oczywiście, że pokaże, ale ja wam mówię jedno – jak on tam wleci z numerem dziewięć na plecach, to miejmy nadzieję, że nie skończy jak tamten Brazylijczyk, który za każdym razem, kiedy dostawał piłkę, słyszał gwizdek sędziego za faul – bo wtedy naprawdę nie będzie komu cieszyć się z tych goli
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 05.07.2026 03:32 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.