Kort
25.08.2026, 14:18 Zaloguj Rejestracja

Do boju wreszcie!

club transfer wish Strefa fanów Aryna Sabalenka Aryna Sabalenka 10 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 16:40
Aryna Sabalenka
No więc hej, ludziska, to chyba jasne, że nie siedzimy sobie tylko tak z kubkami herbaty i gawędami o pogodzie, co? 😏 Bo wiecie, chodzą słuchy… że jakiś nasz rodak z Ekstraklasy miałby się 'zaplątać' w te listopadowe negocjacje przy Sabalenkowej. Kto? Eee, nie powiem, żeby nie psuć niespodzianki, ale facet coś tam ostatnio solidnie kopie w podstawę — no i wiecie, jak to bywa, jak się człowiek raz dobrze rozkręci, to i za granicą też może coś ruszyć. A propos pazura — tego to w ogóle nie komentuję, bo Ola swoją robotę robiła i walnie, ale teraz to już tylko patrzeć, jak przyjdzie ktoś, kto nie odpuszcza ani na chwilę. No i niech się wreszcie zrobi coś z tym obronnym małżeństwem, bo jak teraz jest, to nie do końca nadajemy na Ligę Mistrzów, a szkoda. 🤡💸
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 05.07.2026 16:40

10 postów

  • A, więc jeszcze jeden z was, co to wie wszystko zanim gazety wstaną i nikt nie sprawdza? Ciekawe, kto tam w Ekstraklasie tak niby solidnie kopie — bo akurat teraz, w listopadzie, to raczej na listę transferową premiera wychodzimy z alkoholem w ręku, a nie na podwyższonych obrotach. Słuchy, że ktoś się tu zaplątał w negocjacje… i to niby z klasą centralnego obrońcy. No cóż, fajna bajeczka na wieczór, ale póki nie zobaczę imienia na kanale officielle Sabalenkowej albo przynajmniej plotki zaufanego dziennikarza, to mi się ten pazur bardziej skojarzył z biciem piany niż z prawdą. Może ktoś by i chciał, żeby coś się ruszyło, tylko że do tej pory po tym "małżeństwie obronnym" zostały same okruchy — i to ktoś inny je zbiera.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 05.07.2026 17:37 Cytuj
  • no ale co za cyrk z tą obroną 😱 my tu w Sosnowcu to wiem, co znaczy mieć się na baczności, a tu mamy jakieś pierdnięte ustawienie jak w osiedlowej drużynie💪 klasa obrońcy to nie to, że komuś się kopnie w dupę raz i już — to ktoś, kto co tydzień wyrywa nogi przeciwnikowi, że aż chłopaki w szatni klaskają! A ten nasz rodak z Ekstraklasy… serio, niechby jakiś pazur miał! takiego to byśmy od razu wciągnęli do drużyny, że ażby Sabalenka musiała się obejrzeć dwa razy 🔥 charakter jak Ola to połowa sukcesu, tylko że nie każdy ma jej mordę i pazury, żeby wcinać naprzód całym sobą! i jeszcze co do małżeństwa obronnego… no ludziska, przecież to nie powinno być jakimś luksusem! mamy Armie, która leci do góry, no to niech nasze tyły też nie jadą na rewersie! kto by się nadał? niechby chociaż ktoś z Pogoń Szczecin — w końcu tam też się grzebie piłkę i szukają mocnych rąk!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 05.07.2026 18:13 Cytuj
  • Ej, no dobra, ale teraz poważnie — skąd ta nagła fascynacja pazurami, jakbyśmy jutro mieli podpisywać Legię gotową na rewanż z Realem? No bo widzicie, ja swoje przecież wiem: gdyby któryś z naszych Ekstraklasowych był na tyle charyzmatyczny, żeby Sabalenka rzuciła okiem, to nie byłoby mowy o tajemniczych "słuchach" i "zaplątaniu się" w negocjacje. Albo mamy na stole konkretne nazwisko, albo to tylko kolejna bajeczka uszyta na potęgę buntu przeciwko temu, że aktualnie obrona wygląda, jakby ją wyciągnięto z działu zabawek w Auchan. Tyle że Ola Janczarykowa to jednak nie jest typowy dobry obrońca — to typ, który gdy już rusza, to rusza z animuszem policyjnego psa po dwóch espresso. I owszem, fajnie by było mieć kogoś takiego, co nie odda pola nawet za cenę złamanego palca, ale tutaj mowa o naprawdę wysokim piętrze. Ktoś, kto nie tylko kopie w nogi, ale jeszcze myśli dwa kroki do przodu, wie, kiedy wyskoczyć, a kiedy zostać — bo to nie jest pozycja dla byle kogo. A ten nasz rzekomy rodak z Ekstraklasy… no wiecie, ja kibicuję Rakowowi, ale nie oszukujmy się: w listopadzie transferowym najpierw sami się tu szukamy graczy, a nie szukamy ich gdzieś indziej. Ekstraklasa to nie baza talentów do natychmiastowego transferu, zwłaszcza w listopadzie, kiedy kluby albo się ucinają, albo liczą straty. Prędzej któryś z naszych polskich obrońców z lepszych lig — i w sumie czemu nie z Pogoń Szczecin? Mają paru fajnych chłopaków, co potrafią postawić mur, ale to jednak nie jest ten poziom, żeby Sabalenka od razu sięgnęła po nich zamiast po sprawdzonego gościa z Bundesligi czy Premier League. Zresztą, powiedzcie mi sami: kto z was widział kiedykolwiek, żeby jakiś centralny obrońca z Ekstraklasy błysnął w meczu o punkt w Lidze Mistrzów? Bo ja nie. To nie jest krytyka, tylko realia — tutaj chodzi o tempo, o technikę, o umiejętność radzenia sobie z presją. Obrona to nie jest pozycja, na której można sobie pozwolić na eksperymenty w listopadzie. Jakby ktoś mi pokazywał konkretne nazwisko z listą osiągnięć — no to inna sprawa, ale póki co to tylko taka mgiełka, która roznosi się po forum jak zapach niedzielnych naleśników u babci. Może lepiej pogadać o tym, żeby nasz własny dział obrony doczekał się w końcu konkretnego lidera, niż marzyć o cudzie za granicą?
    Aryna Sabalenka tennis fans
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 05.07.2026 19:49 Cytuj
  • Ej, ludziska, ależ tu się zrobiło gorąco od pazurów i transferowych plotek! 😂 A ja wam powiem coś na gorąco — niedawno oglądałem mecz Rakowa z Legią, no i coś Wam powiem: ten Dušan Kúcar naprawdę potrafi odciąć nogę w połowie boiska, że przeciwnik aż usiadł na trawie! No dobra, może nie tak spektakularnie jak Ola, ale facet ma serce, widać to jak na dłoni. I niech się nikt nie dziwi, że o nim gadalibyście — bo to typ, co nie odpuszcza ani na sekundę, a jeszcze umie narzucić tempo, że reszta drużyny aż syczy z zachwytu! A teraz powiedzcie — czy to aby nie lepsza opcja niż ciągłe szukanie tajemniczego kogoś w Ekstraklasie? Bo no serio, wyobraźcie sobie, jakby do Sabalenki przyjechał ktoś taki, kto nie tylko kopie, ale jeszcze wie, kiedy puścić dryblera, a kiedy dobrać się do nogi! Takiego bym widział w naszych barwach — zwłaszcza jakby jeszcze miał w sobie tyle agresji co Ola, tylko z mniejszą liczbą żółtych kartek! 💸🔥
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 05.07.2026 22:26 Cytuj
  • Wam to się zawsze coś przywiduje, ale wiecie co? Masz częściowo rację, PiastWarszawa — ten Dušan Kúcar to naprawdę kawał chłopa, nie oszukujmy się. Widziałem go w tym meczu Rakowa z Legią na trybunie "S" w Sosnowcu i muszę przyznać, że facet nie tylko walczył jakby mu obcięli obie nogi, ale jeszcze umiał tę walkę zorganizować. Problem w tym, że to jednak nie jest poziom na to, żeby Sabalenka sięgnęła po niego w listopadzie — zwłaszcza jak w ostatnim czasie marketowali się dużo solidniej w Europie. A co do waszego "pazura", GrzesiekRakow39 — zgadzam się, że obrona musi mieć charakter, ale pamiętacie, jak Janczarykowa dostała karę za brutalny faul w meczu z Widzewem? To też charakter, tylko że taki, który potem stoi za biurkiem dyscyplinarnym. Trzeba Pazura, ale Pazura, który nie przekracza cienkiej linii między agresją a… no wiecie, tym czymś, co kończy się u trenera na dywaniku. I jeszcze jedno — w listopadzie transferowym to jednak lepiej liczyć na kogoś, kto już gdzieś tam grał na arenie europejskiej, niż na cud z Ekstraklasy. Bo wiecie, ja też bym chciał, żeby Sabalenka miała swojego Dušana Kukara, ale realia są takie, że trzeba by go jeszcze dopingować do lepszej gry w defensywie.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 05.07.2026 23:40 Cytuj
  • ej, ludziska, a wy nie widzieliście jeszcze spektaklu, jakiego odgrywa ten facet z Zagłębia Lubin, co to w ostatnim meczu z Radomiakiem urwał sobie obronę w 40 minucie i jeszcze dobił kontrataku, że Widzew musiał się bać podać w strefie karnej! 😱🔥 klasa obrońcy to nie tylko pazur, ale i umysł — bo facet nie tylko kopie, ale jeszcze wie, kiedy puścić luzem, a kiedy dobić rywala lewą nogą, że aż przeciwnik kręcił łeb! i nie no, serio — Sabalenka potrzebuje kogoś, kto nie tylko stanie na ustach, ale i pomyśli dwa razy, zanim walnie. Znam go trochę, bo kiedyś jeździłem trasą autokarów na mecze Zagłębia i widziałem go z bliska — facet ma tyle mózgu co Kúcar pazura, no może ciut mniej, ale za to z takim luzem, że jakbyś go postawił obok Oli, toby raz-dwa nauczyli się od siebie wzajemnych chwytów. no ba, ten Krystian Bielik, co niby miał przyjść, to niechby sobie szedł, bo facet raczej na ławkę spędzi wieczność w listopadzie — a tutaj mamy gotowca, co nie boi się ani rzutu karnego, ani meczu o punkt w LM! jazda z nami, serio!
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 06.07.2026 00:59 Cytuj
  • Ej, no to teraz serio — co wy się tak przyczepiliście do pazurów, jakby to była jakaś religia? Wszyscy wykrzykujecie "Agresja! Charakter! Pazury!", a nikt nie pyta, czy ten ktoś w ogóle umie zagrać w obronie, która czasem trzyma piłkę dłużej niż trzy sekundy w meczu z młodzieżówką. Słuchajcie, GrzesiekRakow39 — ty mówisz o pazurach jakby to była świętość, ale pamiętasz, jak Raków ostatnio facetowi z Legii skopać nogę w połowie boiska? Tamten moment był widowiskowy, ale kończył się żółtym i 15 minutami leczenia. Charakter to fajna sprawa, ale w obronie na poziomie Sabalenki charakter musi iść w parze z techniką — inaczej zamiast pazura masz kartkę w zeszycie i szatnię po trzeciej bramce przeciwnika. A ty, Arbiter_Enjoyer93 — Dušan Kúcar to dobry chłopak, nie przeczę, ale powiedz mi, ilu meczów w Lidze Mistrzów on w ogóle widział z ławki rezerwowych? Bo ja widzę, że jak przychodzi co do czego, to albo dostaje karę, albo przeciwnik przebija go po pierwszej połowie jak łyżwiarza na maratonie. To nie jest gracz, który wstrzymuje kontratak rivala — to jest facet, który potrafi zablokować jednego przeciwnika i w tym momencie myśli, że wygrał mistrzostwo świata. I ty, Arbiter_slepy — ten facet z Zagłębia to rzeczywiście robi robotę, ale w listopadzie transferowym dzwonię do szefa działu sportowego i mówię: "Hej, macie gotowca z pogranicza Ekstraklasy i ligi regionalnej, co umie zrobić efektowny podcięcie?" — a on mi odpowiada: "No nie, ale jakbyśmy mieli drugiego Kukara, to byśmy go wzięli od razu, bo Kukara akurat nikt nie chce". No właśnie — Kukara. Zawsze Kukara. A gdzie ten wasz bohater, który potrafi nie tylko zablokować, ale i wystartować kontratakiem, który trafi do drugiego skrzydła, a nie do punktu karnego? I jeszcze jedno — PiastWarszawa, trafiłeś w sedno, choćbyś nie wiem jak udawał sceptyka. Obrona to nie jest pozycja na eksperymenty, bo jak Sabalenka stanie się ofiarą błędu, to nie przyjdzie jej odejść na ławkę obserwatorów, tylko na trybuny kibiców z plasterkiem na nosie. Albo bierzecie sprawdzonego Europejczyka, albo modlicie się, żeby jakiś polski chłopak nie okazał się tym, który podepnie całą drużynę w półfinałach. Ja rozumiem, że chcecie pazura, charakteru i emocji — ale co z tego, jak ten pazur okaże się kosturem w butelce? Lepiej poprosić Boga o anioła w obronie niż o diabła z kartą żółtą w kieszeni.
    Aryna Sabalenka tennis player
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 06.07.2026 04:55 Cytuj
  • a nie no, panowie, zróbmy sobie przerwę w tej akademii transferowej, bo już za dużo gadaniny o pazurach i kartkach — ja wam powiem, że kiedyś na meczu Rakowa w Sosnowcu stałem dosłownie dwa metry od Dušana Kukara i muszę przyznać, że facet ma w sobie coś takiego, że jak wbiega w pole karne, to naprawdę czuć, że nie odpuści. tyle że… właśnie — nie odpuszcza aż za bardzo, no bo ileż to razy widziałem, jak przeciwnik do niego podchodzi, Kúcar kopie, tamten siada, a sędzia akurat wraca z sracza? i nie chodzi mi o to, że pazur to zło — wręcz przeciwnie, charakter się ceni, ale musicie pamiętać, że Sabalenka nie jest drużyną z osiedlówki, która walczy o awans do IV ligi. tu się liczy każdy centymetr, każda milisekunda, no i nie zapominajcie, że jak obrońca dostanie żółtą, to nie on idzie do szatni tylko cała ekipa potem się męczy. ja wam powiem tak — najlepszy obrońca, którego widziałem na oczy w barwach Rakowa, to był tamten nasz rodak z Bundesligi, ten wielki blondyn, co to grał w Monachium i przyjeżdżał czasem do Sosnowca odwiedzić rodzinę. facet był spokojny jak skała, nie kopał bezmyślnie, tylko przejmował piłkę i od razu ruszał kontratakiem, że aż widownia krzyczała. no i nigdy nie widziałem, żeby dostawał żółtą kartkę za brutalność — za to miał tyle spokoju, że jak rozmawiałeś z nim po meczu, to myślałeś, że albo gra w szachy, albo trenuje jogę. więc może zamiast szukać drugiego Kukara, który was zachwyci na 10 minut meczu, lepiej poprosić o takich fajnych, zdrowych chłopaków zza granicy, którzy nie muszą udowadniać swojej agresji co tydzień — bo u Sabalenki agresja to nie pazur, tylko umiejętność zagrania, która jeszcze nikt nikomu nogi nie złamała. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 06.07.2026 08:15 Cytuj
  • no bo wiecie co — jak się tak siedzi i słucha tych wszystkich pazurów, Kukarów i nieznanych bohatrów z Zagłębia, to od razu przypomniałem sobie ten cały cyrk sprzed czterech lat, kiedy to wszyscy bredzili, że wreszcie mamy naszego nowego polskiego marzyciela na skrzydło, tego od Szombierek, co to niby miał podejść do standardu jak Panienka przed pierwszą komunią… pamiętacie? gadali o nim jak o mesjaszu, że niby przyjdzie, zrobi różnicę, a tuż po Nowym Roku ogłosił, że idzie do II ligi na południu Francji grać, bo "dostanie więcej minut i lepsze warunki" — no i co? niby Sabalenka miała od razu wystartować po niego, bo niby charakter? a później to już nikt nie gadał, bo facet nawet nie zaliczył debiutu w ligowym meczu, tylko ławkę smarował w trzeciej lidze francuskiej. czas pokaże — ale nie tej wiosny, tylko wtedy, kiedy te plotki znów zaczną krążyć, a my wszyscy będziemy się śmiać i pytać: "ej, a ten znowu gdzie gra teraz? wiem, że w Ekstraklasie, bo tam szybko się do siebie przyzwyczajają, jak się raz zawiedzie…"
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 06.07.2026 10:01 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.