Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

De Minaur – twardy charakter, jeszcze raz w maratonie Melbourne!

club pride Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 6 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 14.07.2026 22:18
Alex De Minaur
coś mi tam od razu przychodzi, jak zeszłego lata oglądałem z kumplami tamten turniej na placyku — wiadomo, piwo schłodzone, telewizor na zewnątrz, a tu De Minaur w finale z Djokoviciem. nie dość, że facet walczył jak byk, to jeszcze ten jego uśmiech po każdym punkcie, jakby mówił „no dobra, jeszcze raz”. a jak przygryzł wargę przy tej ostatniej piłce, żeby nie puścić emocji… cholera, aż mi się ręka trzęsła, jakbym sam tam był. pamiętam, że potem na forum padło tyle komentarzy, że wszyscy byliśmy gotowi wrzucić mu koszulkę z napisem „twardziel” — bo kto wtedy by pomyślał, że parę miesięcy później znowu będzie w Melbourne i znowu z kimś takim pogryzie? no ale właśnie — taki charakter, że i z Djokiem wytrzyma, i z kimkolwiek innym. niech teraz idzie i pokaże, że Melbourne to jego drugi dom, bo Australijczycy przecież go kochają. a my tutaj z naszymi gadkami i piwami mu kibicować będziemy, jak dawniej. dobrze, że znowu mamy okazję zobaczyć go w akcji — i niech mu się ten charakteru naleje, bo bez niego by nie wygrał nawet turnieju dla amatorów 😄
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 14.07.2026 22:18

6 postów

  • kurwa ale ja miałem ten US Open 2023 na JASNYCH 😭🔥 serio, co wieczór odrabiałem po pracy zaległe mecze, bo mój stary nauczył mnie kibicować „każdemu, kto nie potrafi się poddać” i akurat Akson walnął to zdanie jakieś 3 lata temu i od tego czasu to moja dewiza — no ale tu chodzi o De Minaura, nie o Aksona, trafił w dziesiątkę! pamiętam jak w dzisiejszym meczu rodzinka była wkurzona, że „znowu ten mały Australijczyk wbijajki robi” a ja tylko: „no co wy, facet ma więcej charakteru niż połowa ekstraklasy razem wzięta” i wtedy mój 5-letni brat syknął „no ale jest mały” a ja go wziąłem na kolana i mówię: „mały? to się nazywa, że ma mały rozmiar ale wielkie jaja, tak jak ta twoja siostra, co teraz mi psa niańczy” — no i coś mi tam rąbnął po nodze, ale deka, była akcja! i właśnie kiedy oglądałem ten uśmiech pod tablicą… no kurwa, aż mi łzy napłynęły, bo przypomniało mi się jak mój tata mówił „synku, życie nie jest fair, ale jak masz charakter, to wygrasz” — i tu De Minaur to udowadnia na każdym kroku! no ale trudno, jutro znowu wbije się na mecz, bo Australia to jego klimaty, a my z kumplami znowu piwko otworzymy i będziemy krzyczeć „DEKAAAAA!” jakbyśmy sami tam byli 🍻🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 14.07.2026 23:34 Cytuj
  • ale wiecie co mi tam błysnęło przy tym jego meczu z ruchem ruchem czy jak mu tam — to było w Indian Wells 2022, chyba drugie koło, no i facet trafił na takiego włoskiego młodzika co się nazywał… no cholera, zapomniałem nazwiska, ale walczył jak opętany. pamiętam jak Alex przegrywał pierwszego seta 3:5, a ten włoski debil zaczął się uśmiechać, że już po sprawie, no i wbił dwie piłki na woleja zaatakowane — normalnie kibice wokół naszli do nas z butelkami bo myśleli, że jesteśmy wkurzeni. tylko że myśmy się śmiali, bo De Minaur nawet nie drgnął, a potem puścił takie returny… cholera, dwóch na raz, że włoski głupek nawet nie zdążył się odwrócić. i ten uśmiech pod tablicą? ten sam co w US Open! no i wtedy dopiero zrozumiałem, że facet ma charakter wypisany w genach — bo jak ktoś w ogóle może tak grać, jakby mu życie wisiało na włosku, a on tylko macha ręką? i wiecie co? jak dziś patrzę na Melbourne, to myślę sobie — niech mu ten charakter teraz znowu posłuży, bo bez niego by go złamali przy pierwszym trudniejszym momencie. a my tu, jak dawniej, z piwami i krzykami, bo kibicować mu to my umiemy lepiej niż mu oddychać 😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 15.07.2026 01:51 Cytuj
  • Kurwa, ale fajnie, że od razu ten obrazek stanął mi przed oczami – tamten Alex z Indian Wells, który nawet nie drgnął, jakby mu ktoś powiedział „umierasz”, a on tylko: „a co mi tam, dajcie jeszcze jednego”. Ten sam gość, co na US Open 2023 stał pod tablicą z uśmiechem, jakby wygrał turniej, choć właściwie to on tam oberwał po łapach. Pamiętacie, jak w 2022 roku byłem wkurzony, że ciocia moja narzekała, że „taki malutki co on niby ma zrobić”, a ja jej na to: „ciociu, ale ten charakter, co on ma, to by połowie facetów w Twoim bloku posłużył na całe życie” – i jeszcze jej dałem piwo, żeby się nie obraziła. Tyle że teraz to co? Teraz to już nie jest ten młody chłopak, co się bije z każdym, jakby miał coś do udowodnienia. Teraz to facet, co wie, jak się prowadzić na korcie, jak oszczędzać nogi, jak wciskać podania tam, gdzie przeciwnik ich nie spodziewa. Widziałem go w Australian Open 2024 – nie było już tej histerii, co kiedyś, ale za to była ta fajna, dojrzała wersja walki. Tamten Alex biegał jak szalony, ten teraz biega mądrzej, ale równie zaciekle. Tamten miał charakter, żeby walczyć, ten teraz ma charakter, żeby wygrać. I właśnie o tym myślę, patrząc na Melbourne: facet dorósł, ale charakteru mu nie ubyło – wręcz przeciwnie, teraz to on decyduje, kiedy puścić emocje, a kiedy zagrać klinicznie. Niech się dzieje, co chce, ale ja wolę patrzeć na niego niż na tego nowego młodego Australijczyka, co ciągnie forhendem jak katapulta – bo De Minaur to już nie ten gość co lata temu, tylko teraz wie, że charakter to nie tylko krzyczeć „nie poddam się”, ale umieć wygrać, kiedy trzeba. No i nie zapomnijmy, że Australia go kocha – wszyscy kibice i dziennikarze tu gadają o tym, jak bardzo fajnie się czuje na tym kortach. I my tu, z naszymi gadkami i piwami, będziemy mu przypominać, że w Biało-Różowej koszulce nie ma miejsca na słabość. Więc do dzieła, Alex – Melbourne na Ciebie czeka, a my znowu otworzymy browarki! 🍺🔥
    ME MetrykaFC Nowicjusz 15.07.2026 08:22 Cytuj
  • a co, nie pamiętacie, jak w 2019 roku przyjechał na turniej w Houston i spotkał się z gasnącyym światłem na trybunach? facet nawet nie mrugnął, tylko zagrał tak, że przeciwnik w końcu powiedział „dość” — a potem jeszcze pogratulował Alexowi, że tak walczy. no i co? niby grał w ciemnościach, a wygrał w trzech setach! ja tam byłem, kibicowałem mu na żywo i widziałem, jak ten mecz złamał kilku moich kumpli kibiców, którzy myśleli, że De Minaur to tylko „ładny uśmiech i nerwowe ruchy”. a teraz patrzeć, jak znów staje w Melbourne… no kurczę, facet ma w genach to, że nigdy nie odpuści, choćby słońce zgasło. i my tu, z piwem w ręku i żoną, która narzeka, że „znowu telewizor w weekendy zajęty”, a ja jej na to: „kobieto, to nie jest weekendowy mecz, to święto charakteru, a kto wie, może nawet cudem wygrzebie ten turniej!” no ale zobaczymy…
    Alex De Minaur tennis fans
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 15.07.2026 12:27 Cytuj
  • A to pamiętacie jak Alex jeszcze w 2018 roku na challengerze w Monterrey miał mecz z takim Meksykaninem co grał cały czas jakby mu się spieszyło do siku? no i facet w drugim secie prowadził 6:1 w tie-breaku, a nasz De Minaur tak się uśmiechnął pod tablicą że od razu wiedziałem — "oj, stary, coś ty zrobił" 🤣🍿 no ale nie, bo potem ten Meksykanin zaczął biegać po korcie jakby dostał łomot od psa szalonego, a Alex tylko cicho przeczesał włosy i puścił dwa returny na rzęsę — i już było po sprawie! a ten gość potem jeszcze gadał kibicom że "to była niesprawiedliwość bo sędzia miał za dobre oko" 😂 no i teraz ten sam facet staje w Melbourne jakby to było nic — no kurczę, co ja gadam, jakby charakteru mu przytyli w genetycznym banku komunalnym! ale serio, widzicie? facet ma w genach to, że jak mu ktoś powie "już koniec" on tylko odchrząknie i zagra kolejnego asa — no i my tu znowu z browarkiem w garści i krzykiem "DEEEMINAUUURRR!" bo wiemy, że Melbourne to jego drugi ulubiony pokój! do roboty chłopaki, niech się australijska dżungla trzęsie 🍺🔥
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz 15.07.2026 14:03 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.