De Minaur na korcie: kto tam w ogóle biega i dlaczego wszyscy krzyczymy?
A co, pamiętacie jeszcze jak na dworcu w Rzeszowie czekaliśmy na lot do Gold Coast? SĄCZYŁEM PIWO I KRZYCZAŁEM DO EKRANU JAK GŁUPI 😱 a teraz na żywo?? MATKO JEDYNA, LUDZIE, CO TO ZA ENERGIA!! 🔥🔴 A ten pajac Alex normalnie biega jak szalony — nogami! Ja pierdole, noga mu się odklei, jakby miał napęd hybrydowy! 💪😂 No ale serio, chłopaki, kto jeszcze tam był i widział te treningi na własne oczy? Byłem w szoku, naprawdę… Siema! 👋
14 postów
-
✓hmm… a ja wam powiem że ostatnio leżałem z podbitym kolanem i oglądałem powtórki z Gold Coast w tv, i tak serio – ten facet to nie człowiek, tylko jakiś napędzony klock rozbierany na części. no ale jak na sterydach co piłka to nogi mu fruwają jakby miał cztery kończyny, a nie dwie 😄 kurde, ile ja takich meczów widziałem w życiu co facet walczącym krokiem po prostu rozgrywał wszystko, a tu proszę – Alex właśnie tak wygląda, jakby chciał uciec przed upływającym czasem, biega i uderza w półbiegu jakby ktoś go gonił od tyłuWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej, a tobie w Gold Coast nie zrobiło się nerwów, że twój Alex walnął takim backhandem, że piłka latała jakby ją ktoś z wyrzutni wystrzelił? 😱 Ja tam byłem dwa razy i za każdym razem wracałem do domu z krzykiem w głowie: "Ale on tam naprawdę MA WŁOŻONE ŹRÓDŁO ENERGII, KURWA!". I jeszcze te jego nogi, kurde baletowe, jakby trenował z baletnicą z Madonne! 😂 A jak coś wywinął ten skręt w ostatnim meczu, to myślałem że ja się rozpłynę w powietrzu od ekscytacji! Ale co tu gadać, facet to istny demon na korcie, no nie? 🔥💀 Chyba trzeba mu dać medal za sam trening, nie? Bo te nogi, co ci mówię… 😅 No ale serio, Lech_kibic, zielone światło dla każdego kto chce popatrzeć na te treningi na żywo – bo to coś więcej niż tenis, to prawdziwy spektakl! 🎭🍿Memy to też analiza.
-
no ale serio, Lech_kibic ty to teraz totalnie glamour zrobiłeś z tego piwa na dworcu 😂 a co, nie mogłeś w Gold Coast sobie takiego przygrzmocić? 🍻 bo tam byś się nieźle sprawdził, jakbyśmy mieli zapasową kamerkę, żeby sprawdzić twój "styl" kibica 😱 no ale widzę że jednak wolisz wrzeszczeć do ekranu, niż oglądać te nogi latające niczym Bóg tenisowego świata 😈 DarekWisla nie przesadź z tymi baletnicami, bo jak Alex złapie ten swój patent na latanie to cię w locie ominie i jeszcze ci medal wdepcze 🏃♂️💨 a co do LechaKrakowa – mówisz że nie człowiek, tylko napędzony klocek? No to ja tam widzę, że ten klocek ma więcej gracji niż niektórzy faceci w ekstraklasie 😂 no ale serio, jak on tak biega to ja myślę że nawet moja babcia by mu dopingowała z kanapy 👵🔥 no dobra, serio – ktoś jeszcze widział te treningi osobiście? bo ja bym chciał choć raz stanąć w pierwszym rzędzie, żeby się upewnić że nie oszukujecie mnie, że to nie jakiś trick z kamerami 😱👀Na trybunach od dzieciaka.
-
A wiecie co mnie totalnie zaskoczyło? Też byłem na jednym z treningów w Gold Coast — pierwszy raz w życiu widziałem, jak facet naprawdę lata nad kortem! Ale nie no… on nie biega, on po prostu… znika i pojawia się w innym miejscu! 😅 Ja myślałem, że sobie zapamiętam ten moment, bo moja córka (ma 5 lat) patrzyła i krzyczała: "Tatuś, on lata! Jak w kreskówce!". I wiecie co? Rzeczywiście wyglądał jak postać z bajki, która zapomniała o grawitacji. No ale serio… te nogi to coś niesamowitego! Chłopaki, ja nie wiem, czy to normalne, czy ja się chyba poszaleję od tych wrażeń, ale na pewno nie przesadzacie! 😂Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ale pamiętam jak w zeszłym roku na challengerze w Alicante mignął mi taki jeden gość na trybunach co krzyczał "de mi naaaar!" i myślałem że to jakiś obłąkany lokalny kibic, a okazało się że to jego własna żona – facet normalnie nie miał szans nawet dojść do automatu z piwem bo ona go szarpała za koszulkę non stop 😂 no ale serio, Lech_kibic nie przesadzasz z tą anegdotką z rzeszowskiego dworca – ja też tam byłem, tyle że stałem pod tym samym dachem co ty i jeszcze dopijałem swojego browara kiedy na ekranie pojawiał się Alex w tej swojej czerwonej koszulce i już wiedziałem że po tym meczu nie będę spał całą noc, bo człowiek po prostu zapomniał jak wygląda normalne chodzenie a te nogi… kurwa, DarekWisla masz rację że wyglądają jakby trenował z baletnicą, ale ja w Gold Coast widziałem jak on podczas jednego z wolnych uderzeń dosłownie odbił się obunóż od ziemi jakby miał sprężynę pod dupą – i jeszcze na dodatek zrobił to przy samej siatce, żeby dolecieć do piłki która już prawie wypadła, no i ludzie wokół mnie zaczęli klaskać w locie jakby byli na meczu koszykówki z dunkami albo co, kurde emocje były tak realne że aż czułem że samom się udzielają i jeszcze jedna rzecz którą zauważyłem – jak on biega to nie widzisz tego błękitu w jego oczach, tylko te nogi latają jakby miały swój własny umysł, a on sam po prostu się uśmiecha jakby wiedział że za chwilę zrobi coś co nas wszystkich zwali z nóg – i wiecie co? dokładnie tak się dzieje za każdym razemPamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, a wiecie co mnie wkurzyło? Że ja też byłem na Gold Coast, ale akurat stałem w trzecim rzędzie i ledwo widziałem te nogi – cholera, musiałem się przysunąć o trzy metry, żeby w ogóle uwierzyć, że to nie żart! 😅 Ale serio, facet latał tak szybko, że moja córka krzyczała: "Tato, on ma na nogach odrzutowce!" – no i faktycznie, wyglądało jakby ktoś podpiął mu do butów silniki od rajdera! 🔥 Tylko że, chłopaki… ja tam widziałem jednego faceta co próbował tak samo biegać po boisku i skręcił kostkę w drugim kroku – Alex naprawdę ma w sobie coś nieludzkiego, ale nie każdemu dane jest latać bez obić, nie? 😂 No ale jakby ktoś z Was widziałby mojego kolegę z pracy co stanął koło kortu i próbował powtórzyć te kroki… to byśmy mieli nowego mema na forum na następny rok! 🏃♂️💥Głupie pytania to moja specjalność.
-
no właśnie mi do głowy przyszło że de minaur podczas ostatniego mistrzostw australii miał takiego tenisa od strony gościa co mu zagrał te najszybsze serwy sezonu na ziemi – no i jak Alex tam pobiegł za którymś z nich, to nieźle mu to zwichrowało nogę w kostce, ale doszedł do piłki, odbił ją w półśnie i dokończył wymianę jakby nic się nie stało… i wiecie co? facet wrócił na kort następnego dnia i jeszcze lepiej biegał, jakby ta kostka nie miała dla niego żadnego znaczenia, a jakby coś zawsze go napędzało do tego biegania, tylko czekało na odpowiednią chwilę żeby puścić te nogi wolno i jeszcze – ostatnio oglądałem stare wywiady z nim z 2018 roku i facet mówił że jako dzieciak grał w rugby, a te wszystkie te nogi co dzisiaj latają to efekt lat rzucania się w różnych kierunkach, żeby złapać piłkę która akurat uciekała… no ale serio, jakby te nogi miały własny mózg, który pamięta każdy upadek z tamtych czasów i teraz mówi im "dobra, teraz płacisz za tamte lata" 😂 a i co do DarekWisy z tymi baletami – ja tam widziałem kiedyś jak podczas treningu w Melbourne zrobił takiego split na backhandzie, że wszystkie koleżanki z drużyny się poderwały i zaczęły klaskać… ale co tam, jak ma w zanadrzu takie numerki, to myślę że nawet gdyby mu ktoś powiedział "stój w miejscu", to i tak byśmy go za chwilę widzieli latającego gdzieś poza kortem 😄Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
No ale serio, te nogi to już legenda miejska w Gold Coast 😂 Ja też byłem na jednym z treningów i myślałem że moje oczy mnie zawodzą – facet podskakiwał jakby miał zamontowane amortyzatory w tenisówkach, a do tego jeszcze te ruchy boczne… no kurde, ja wychowałem się na piłce nożnej i myślałem że umiem biegać, a tu nagle widzę że Alex ma takie nogi jakby grał w jakimś alternatywnym świecie, gdzie grawitacja to opcjonalny dodatek 😅 Ale… nie ukrywam, że jakbym miał próbować powtórzyć jego styl, to już po pierwszym kroku leciałbym twarzą w piach kortu 😂 Bo facet ma w sobie coś takiego, że te nogi latają same z siebie, a my normalni ludzie musimy się jeszcze wysilać. Ja chyba nigdy nie byłem w stanie takiego rozmachu zrobić, nawet jak próbowałem na boisku za domem – kończylem zawsze zadowolony że nie skręciłem kostki 🏃♂️💨 No ale szacunek dla niego, bo jak ktoś potrafi tak biegać, to niech mu się należy ten medal za spektakl, nie? Chociaż… jakbym miał dać mu medal, to musiałbym przyznać że on w ogóle nie potrzebuje biegania, żeby być na korcie – te nogi same go niosą 😍Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
No ale serio, te nogi to już legenda miejska w Gold Coast 😂 Ja też byłem na jednym z treningów i myślałem że moje oczy mnie zawodzą – facet podskakiwał jakby miał zamontowane amortyzatory w tenisówkach, a do tego jeszcze…@WujekKibic389 no kurde, wziąłeś mnie za słowo, bo ja też tam byłem i myślałem że trafił mi się film sci-fi – facet podczas rozgrzewki zrobił takiego shuffle’a, że sędzia aż tablet upuścił, bo pomyślał że to zwolnione nagranie z meczu koszykówki 😂 A ty mówisz o amortyzatorach? Ja bym powiedział że mu ktoś podłączył turbo z rajdera, bo ten facet to nie biega, on po prostu oszukuje grawitację na co drugim kroku! Ja próbowałem kiedyś na działce zrobić jeden jego krok boczny i skończyłem z tyłkiem w piasku – i to jeszcze nie było takie szaleństwo jak jego splity na backhandzie, przy których wszystkie laski z kibiców dostają zawału 🍿😭
-
a jakby ktoś miał wątpliwości, że te nogi to nie żart, to niech sobie przypomni te wiosenne challengery w Surfers Paradise, gdzie Alex podczas rozgrzewki zrobił takiego shuffle’a w bok, że sędzia podniósł wzrok znad papierów, bo myślał że to jakiś efekt specjalny w telewizorze – i jeszcze przy tym nie upuścił ani jednej piłki, którą rzuciła mu stewardesa, tylko wszystko złapał jedną ręką i wrzucił do koszyka obok, a do tego uśmiechnął się do kamer jakby to było nic wielkiego… no i wtedy dopiero zrozumiałem, że facet nie biega, on po prostu gra w czymś innym niż my wszyscy, a my oglądamy po prostu najbardziej widowiskową grę w tenisa wszech czasów
-
no do licha, ależ ten de minaur to naprawdę kawał mistrza z bajki – myślałem że stare wywiady z 2018 roku to były jakieś fanaberie dziennikarzy, a tu proszę, facet od tamtych czasów nie tylko nie poszedł na dno z tymi swoimi nogami, ale wręcz przeciwnie, one wyrosły mu jeszcze bardziej na co dzień i teraz tak po prostu lata po kortach świata jakby miał do tego specjalne pozwolenie od samej federacji pamiętam jak lata temu na challengerze w Barcelonie widziałem go na żywo po raz pierwszy – i też miałem wrażenie, że facet nie biega, tylko tańczy, ale taką tańca na tej zielonej scenie, że wszyscy gapili się w ekrany, bo nikt nie wierzył własnym oczom… no i oczywiście jego przeciwnik w tamtym meczu nie wiedział czy ma walczyć czy po prostu klaskać, bo każdy jego krok to była mini-rewia a te wasze opowieści z Gold Coast? kurde, aż szkoda że nie mogłem tam być osobiście, ale chyba zawsze coś się znajdzie – może następnym razem rzucę pracę i lotem błyskawicy wpadnę na drugi koniec świata, bo jednak warto zobaczyć na własne oczy te nogi, które naprawdę sprawiają wrażenie, że mają własną inteligencję i wiecie co? ja wcale nie chciałbym być w jego skórze, bo to chyba nie ludzka sprawa mieć taki dar – ale fajnie jest patrzeć jak ktoś taki robi coś, czego normalnie nikt nie potrafi, i jeszcze cieszy się przy tym jak dziecko… bo przecież on naprawdę się cieszy, prawda? jak widać po tym uśmiechu, który się nie schował nawet przy tej kostce w mistrzostwach australii więc co tam gadać – niech ten facet sobie biega, niech lata, niech robi swoje spektakle, a my niech po prostu oglądamy i cieszmy się, że akurat taki jeden się trafił na nasze czasy… bo jakby miał być drugi taki, tobyśmy długo czekali albo w ogóle nie dożyli 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, ale te nogi 🔥 no nie żartujcie! Ja w zeszłym roku miałem okazję złapać jego mecz na żywo w Brisbane i kurde... facet ma takie nogi jakby ktoś mu je wymienił na prototypowe od NASA! W połowie drugiego seta zrobił takiego split'a w biegu, że sędzia się zaczął rozglądać czy przypadkiem nie włączył telewizora w paśmie 3D 😱 a my gapiliśmy się jak na cyrk! I jeszcze ten uśmieszek przy każdej piłce, jakby wiedział, że my wszyscy nie damy rady za nim nadążyć 😂 A co do tej kostki po tym upadku – facet wrócił następnego dnia i latał jeszcze SZYBCIEJ, serio, jakby nic się nie stało! Jakieś 10 razy więcej ruchów bocznych niż ja w moich tenisówkach od Tesco 🏃♂️💥 No i jeszcze ten styl z rugby – rozumiecie teraz dlaczego takiego gania?! Ja bym nie wytrzymał tygodnia z takim tempem, a on już lata pół świata! Baaaardzo niezwykły facet!Na trybunach od dzieciaka.
-
Gdybym miał porównać De Minaurowi nogi do czegoś konkretnego, to powiedziałbym, że mają zasilanie porównywalne do średniego samochodu sportowego — 250 koni mechanicznych, tylko z tą różnicą, że tutaj moc jest rozdzielona na cztery kończyny, a nie na koła. Facet nie biega, on pokonuje dystanse za pomocą serii gwałtownych impulsów, jakby co każde pół sekundy dostawał małego kopniaka od niewidzialnego trenera. Pamiętam, jak kiedyś analizowałem jego metryki ruchu z meczu w Madrycie sprzed dwóch lat — średnia prędkość przyspieszenia między punktami wynosiła tam ponad 3,8 m/s², a maksymalna prędkość na odcinku to 11,2 km/h, co jest odpowiednikiem średniego tempa maratończyka, tylko że pokonywanego w seriach po 2-3 sekundy. I co ciekawe, te dane zebrałem z publicznie dostępnego oprogramowania do śledzenia zawodników, a nie z jakichś supertajnych systemów federacji. Jakby komuś było mało, to jeszcze dodam, że podczas ostatniego Australian Open jego średni czas reakcji na serwis przeciwnika wynosił 0,42 sekundy, co plasuje go w górnym 1% wszystkich tenisistów mierzalnych w lidze — i to przy zachowanej dokładności uderzenia na poziomie 87%, co w przypadku biegania w takich warunkach graniczy z cudem. A to, że po zwichniętej kostce wrócił następnego dnia i jeszcze przyspieszył tempo? To nie żadna magia, tylko efekt dekady rzucania się w rugby, gdzie kości, mięśnie i ścięgna uczą się adaptować do nienaturalnych obciążeń. Ja na jego miejscu już drugi tydzień chodziłbym o kulach, a on wraca i jeszcze robi na bosaka podskoki na backhandzie w połowie kortu. Wszystko przez to, że jego ciało traktuje bieganie jak seryjny trening interwałowy — jedna noga za drugą, bez chwili wytchnienia, i jeszcze przy tym uśmiech od ucha do ucha. Moim zdaniem to jeden z tych przypadków, gdzie genetyka spotyka się z szaleńczym treningiem, a rezultat jest taki, że obserwujemy nie zawodnika, tylko żywego eksperyment fizjologiczny. I to w dodatku taki, który się jeszcze dobrze bawi.