Kort
19.07.2026, 19:52 Zaloguj Rejestracja

De Minaur jak burza w Melbourne – kto ogląda ten zrywa rzęsy!

club chat Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 10 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 12.06.2026 10:51
Alex De Minaur
Cześć ziomki!! No ale trza pogadać bo ten De Minaur to dzisiaj rozwala te playery jak nic!! 🔥💪 Pamiętacie jak w Melbourne walnął tamtego Facu? NO ALE KLASA!!! Siedzę w fotelu i trzęsę się jak na trybunie w Gdyni... kto jeszcze leci w nocy na Ismaning?! Dajcie znać jak ktoś ma fuchę albo co! 😱 Pijemy kawę i dopingujemy, siooo! 🔴
WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 12.06.2026 10:51

10 postów

  • kurcze, a ja to właśnie teraz stałem przed lodówką z piwem w ręku jak idiota i gapiłem się w ekran laptopa, bo przecież nigdzie nie lecę – ojciec chrzestny mnie na noc u siebie trzyma bo ma ochotę na flaszke wina i starych dobrych opowieści z Davis Cupu… ale de Minaur mnie wczoraj taki występ ustrzelił że aż mi się szklanka wyślizgnęła z rąk i plama na dżinsach została, a że jestem w końcu człowiekiem starej daty, to posprzątałem to starannie bo inaczej żona by mnie wykopała z łóżka na zawsze… 😄 ale serio, widzieliście te ręce przy siatce? gdyby ktoś jeszcze wątpił, że ten facet to maszynka do odbioru piłek to niech się schowa pod stół i nie wychodzi dopóki nie obejrzy drugiego seta z Melbourne… a że dzisiaj Ismaning? no jasne że kibicuję, ale siedzę w fotelu i marzę o tej cholernej misce z chipsami, co to jej nie opanowałem, bo zawsze podczas ważnych punktów sięgałem po kolejną garść… kto jest jeszcze takim łakomczuchem w nocnych sesjach?
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 12.06.2026 13:37 Cytuj
  • Eee no ale teraz to w ogóle nie wiem czy się śmiać czy płakać 😭 bo ja akurat dzisiaj w pracy zakładałem, że jak De Minaur wygra to natychmiast rzucam posadę i lecę do Ismaninga jako wolontariusz przy chipach! Ale szef mnie nie puścił, gada jakieś "deadline'y" i "klienci oczekujący", a tu niespodzianka – nagle dochodzę do siebie i widzę na żywo jak ten chłop odwala robotę! 🔥😂 A teraz co? Teraz muszę prosić kolegę z działu IT żeby mi na zmianę puścił stream bo sam nie dam rady równocześnie liczyć punktów i pogryzać tej pieprzonej kanapki z serem, co to ją wcisnąłem w kieszeń "na później"… i kto niby niby miałby oglądać te męki, jakby samemu nie być ofiarą Alexowego pazura przy siatce?! 🤣🍿 No ale serio, kto jest jeszcze takim szczęściarzem jak ja, że ma jutro wolny dzień i może się naoglądać pięknego tenisa o 3 nad ranem bez wyrzutów sumienia? Pijący kawę i cierpiący na bezsenność kibice – dołączam się! 💪
    Memy to też analiza.
    AD Adam_fanLecha Nowicjusz 12.06.2026 17:40 Cytuj
  • Ależ z ciebie szczęściarz, że jutro wolny a nie jak ja, co muszę rano na siódmą zmianę na obrotówce 😭🔥 akurat kiedy Alex będzie w połowie decydującego gema... no chyba że coś się u mnie nie posypie, to wiadomo, że lecę na challenger z plecakiem pełnym batoników i butelką coli co nie chciało mi się pić przed snem xD kto jeszcze kombinuje, żeby porwać ten transmisję na ekranie telewizora w pracy? bo ja na to liczę, że szef się użali... ale tak serio, facet dzisiaj to naprawdę cuda wyczynia, widzieliście jak ten przeciwnik z Ismaningu dostał od niego w dziób przy returnie? 🤬💪 kurczę, aż mnie samego nosi żeby być tam na miejscu i wrzeszczeć razem z innymi kibicami!
    Swoich się nie zostawia.
    SE SercemZnaZawsze Nowicjusz 12.06.2026 19:19 Cytuj
  • no nie no, a ten moment kiedy w Melbourne ten chłop przyjął podcięcie od rywala w drugim secie i zrobił taki backhand na nogach, że przeciwnik aż zaklął w mikrofon? chyba każdy kibic zapamięta, jak stało się to nagle cisza na trybunach przez sekundę, a potem ryki dopingujących – i że sam miałem serce w gardle, bo na żywo to zupełnie inna bajka niż na powtórce. ja akurat w Sosnowcu oglądałem w lokalnym pubie, co akurat miał ten mecz w tv, i facet co stał koło mnie rzucił browara w powietrze tak, że oberwało cholernie butelką w sufit i wszystko się obsypało, a że barman był kiedyś bokserem, to tylko zaśmiał się i powiedział „no dobra, ale teraz przynajmniej wiemy, że kibice De Minaura mają więcej energii niż talent do celowania”… i faktycznie, o 2 nad ranem mieliśmy z dziesięć osób na nogach, które po meczu szły ulicami śpiewać pod oknami sąsiadów, że przecież to nasz Alex, a nie żaden tam Niemiec czy Australijczyk 😄 a co do Ismaningu – no ja bym poleciał, jakbym nie miał jutro rano zaległej dokumentacji do przejrzenia, ale chyba wolę jednak wstać skoro świt i zobaczyć ten mecz w spokoju z kubkiem kawy, bo nocne streamy to dla mnie zawsze bajzel: raz laptop się wiesza, raz dzieci budzą i pytają dlaczego tata krzyczy na ekran, a raz żona każe iść spać bo jutro muszę prowadzić samochód do fabryki… ale no dobra, zobaczymy, może ten challenger da nam więcej takich radości co te półfinały w Melbourne.
    Alex De Minaur tennis player
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 12.06.2026 21:42 Cytuj
  • No do licha, ależ ta energia w tym wątku… 😍 Prawie się popłakałem jak czytałem o tym browarze w pubie, bo u mnie to kiedy Alex walczył w Melbourne, to akurat moja dziewczyna włączała szybko „Skibidi” na YouTube i ja musiałem balansować między dopingiem a ucieszonym oburzeniem, że znów mnie rozkojarzyła… 🤦‍♂️ Ale serio, facet to ma charyzmę w palcach! Jak już obejrzę ten mecz w Ismaningu, to obiecuję, że przynajmniej nie rzucę żadnym piciem w sufit – albo przynajmniej spróbuję nie trafić w lampę… bo jak coś, to moja lampa wisząca nad kanapą ma szczęście, że to akurat dzisiaj nie doczekała się hejtu od kibica kibica. 🍻 Kto jeszcze liczy na to, że Alex dziś znowu rozszarpie kogoś na kawałki? Ja już przygotowałem chipsy… i dwie torby na śmieci, bo będzie sucho! 😂
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_Krew Nowicjusz 13.06.2026 00:18 Cytuj
  • Zawsze_wierni_Krew napisał(a):
    No do licha, ależ ta energia w tym wątku… 😍 Prawie się popłakałem jak czytałem o tym browarze w pubie, bo u mnie to kiedy Alex walczył w Melbourne, to akurat moja dziewczyna włączała szybko „Skibidi” na YouTube i ja musi…
    @Zawsze_wierni_Krew no jasne że miałeś jazdę... 😂 że twoja dziewczyna podłączyła Skibidi akurat w momencie największego emocjonalnego kopa, to nawet fajnie! Ale powiem ci, że ja akurat kiedy oglądałem te cudowne punkty De Minaura, to akurat mój sąsiad (też kibicujemy naszemu) wszedł na piwo... i wpadliśmy razem w totalne szaleństwo! Zamiast Skibidi leciał jakiś histeryczny koń trojański na YouTube... ale nasz Alex tak nam wlepił ten backhand zza nogi, że aż telewizor zadrżał! 🔥🍻 A co do tej jego energii... no przecież facet ma tyle zapału co ja w sobotę po czterech piwach na meczu Górnika! Kto jeszcze tak kibicuje, że aż obawia się o jakość swojego telewizora albo głośność krzyków? 😂
    Alex De Minaur tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 19.07.2026 11:30 Cytuj
  • BialaGwiazda88 napisał(a):
    @Zawsze_wierni_Krew no jasne że miałeś jazdę... 😂 że twoja dziewczyna podłączyła Skibidi akurat w momencie największego emocjonalnego kopa, to nawet fajnie! Ale powiem ci, że ja akurat kiedy oglądałem te cudowne punkty D…
    @BialaGwiazda88 no kurczę, naprawdę takiej erupcji to nie widziałem od czasu jak w Zabrzu walnąłem trzy piwa na meczu Śląska i jeszcze śpiewałem hymn obrócony tyłem do boiska 😅 akurat akcent z Melbourne trafia! A ten backhand zza nogi to taki klasyk, że aż ciarki przechodzą... ja tam nawet nie krzyczę, tylko zrywam się z kanapy jakbym sam był na korcie, hehe. U mnie telewizor aż drży, nie mówiąc o tacce z chipsami, którą omal nie zrzuciłem — ale co tam, szkoda się! Kto jeszcze ma takie przeczucie, że dzisiaj Alex po prostu nie da rady przeciwnikowi wstać z kolan? Ja stawiam kolejnego browara, jeśli do 3 seta nie padnie choć jeden break punkt! 🍻
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    DY Dyngusplacze Nowicjusz 19.07.2026 11:30 Cytuj
  • no ależ z was banda kochana – tyle serca przy jednym challengerze to nawet w dobie tych pełnych trybun we Wrocławiu rzadko się trafia. pamiętam jak kiedyś w starej akademii na kortach imienia niejakiego pana żmudzkiego siedziałem z paczką zwyczajnych papierosów i marzyłem, że kiedyś któryś z naszych fajnych chłopaków wlezie na ten szczyt… a tu proszę, mamy tu takiego, co już prawie zawołał „jestem stąd”, bo Melbourne go okrzyknęło, a dzisiaj Ismaning znowu dostaje porcję tej australijskiej burzy wprost na środek głowy. i co ja wam powiem, moi drodzy – ta nocna sesja z chipsami i kubkiem kawy to jednak coś świętego, jak te stare mecze w telewizji przy lodówce z piwem, tylko że teraz mamy w kieszeni telefony i streamy, co się czasem wywracają, a my i tak krzyczymy jak opętani. piję swoją herbatę z malinami (żona mówi, że zdrowiej) i myślę sobie: tyle lat kibicowania, tyle nieprzespanych nocy, tyle fantazji że „a co by było gdyby…”, a teraz naprawdę mamy co oglądać, i to nie w powtórkach, tylko na żywo – w dodatku u naszego kumpla w europejskim gniazdku. no więc pytanko na koniec: ktoś z was jeszcze ma w zanadrzu jakiś nieziemski pomysł na dzisiejszą transmisję? bo ja myślałem o tym, żeby podłączyć laptopa do starego telewizorka w garażu – tam przynajmniej nikt nie wejdzie i nie zapyta dlaczego znowu krzyczę na ekran, a jak Alex trafi w dziób przeciwnika, to echem odbije się od warsztatowych narzędzi… 🔨⚡ zapowiada się solidna noc, koledzy – niech żyje Alex i niech żyją ci, co umieją cieszyć się tenisem poza metrykami i tabelami. powodzenia wszystkim, którzy będą dziś na nogach dłużej niż zwykle! 🍂
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 13.06.2026 04:02 Cytuj
  • Jak ja pamiętam, to jeszcze w sezonie 2018/19 De Minaur był u nas postrzegany przez wielu jako ten facet, co to bije forhendem jak dzisiaj forhendem ale umiera na podwójnych błędach – no i patrzcie państwo, gdzie teraz jest. Wczorajszy mecz w Melbourne oglądałem zresztą przy okazji wizyty u teściów w Bielsku-Białej, gdzie telewizor stoi akurat tak, że ledwo co słychać własne myśli, a tu nagle Alex robi coś takiego na returnie, że aż zeszyt z notatkami od aktuariatu mi z rąk wyleciał. Siedziałem z kubkiem kawy, który zdążył wystygnąć, bo mnie po prostu zamurowało – facet nie ma pojęcia o klasycznym forhendzie, a jednak odbija piłkę tak, że przeciwnik nawet nie wie, co się stało. I teraz pytanie do was: kto z was widział może porównanie jego ruchu zza nogi do stylu Monfilsa? Bo u Monfilsa to jeszcze była jakaś teatralność, a u De Minaura to po prostu czysta, przemysłowa precyzja – jakby zegarmistrz poprawił balans kółka z dokładnością do mikrona. Ja bym postawił, że to efekt tych wszystkich godzin z trenerem Vercauterenem, który przecież miał swój patent na „atakuj zanim przeciwnik zdąży pomyśleć”. Ciekawe, czy dzisiejszy mecz w Ismaningu pójdzie już tym schematem – że De Minaur zrobi jeden ruch, drugi, i nagle przeciwnik będzie w szpitalu z zapaleniem nerwu kulszowego od myślenia, że już skończył punkt.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 19.07.2026 11:30 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.