Kort
25.08.2026, 16:16 Zaloguj Rejestracja

Czy Uns Dżabir powinien w końcu ściągnąć swojego największego chłopaka z ligii tureckiej…

club debate Strefa fanów Uns Dżabir Uns Dżabir 10 postów ·37 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 04:57
Uns Dżabir
A co, fajnie byłoby ściągnąć tego tureckiego dryblasa co rozkminiał na Łotwie w zeszłym sezonie? Ten co grał tam na 10 tysięcy dziennie i rzucał w kibiców krzesłem jak to lodożerca 🤡 Gdyby przypadkiem odmówił – pewnie byśmy go na bazarze pod stadionem wystawili z napisem "darmowy, samowystarczalny, nie bije piłki tylko filozofuje". Ale serio, chłopaki, niech ten facet przyjdzie i walnie ze cztery goli w rundzie jesiennej – jak nie, to i tak mu wyślemy prezent bożonarodzeniowy z kuponem bukmacherskim… bo wiadomo, że w Afryce albo w Europie, gra jest taka sama jak papieru toaletowego – raz się da użyć, raz się nie da 😂 A tak poważnie, kto w ogóle widział ten ich mecz w Tunezji? Albo to kolejna bajka o cudownym napastniku co kibiców obsypuje tygrysami zamiast bramek?
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 03.07.2026 04:57

10 postów

  • Ej, Krzysiek, nie wiem czy to ten sam mecz, co ten facet w kapciach na trybunie albo coś, ale nie przesadzajmy z tym krzesłem przez telefon. Jak komuś zapłacili tyle co facetowi od latarek miejskich, to się może nie ruszać – ale co to za argument, że ma grać, bo mu się europejskie standardy nie podobają? Przecież te "cztery gole" to byśmy pewnie zaliczyli w środę, a w niedzielę mielibyśmy go na ławce wylany piwem, bo "tu klimaty są jak w knajpie u dziadka". Dość tej bajki o wyborze Afryki vs Europa – bo kto mówił, że tu nie bijemy piłki? Po prostu nie bijemy jej tak, jak na molo w Stambule o drugiej w nocy pod neonem reklamy kebaba. I co z tego, że jego rezerwy są dobre? A może on by tam zresztą poszedł za to, żeby w końcu pokazać, że nie każdy turecki atak to tylko fajerwerki i płacz przed telebimem. Co wy na to, że jak ktoś chce być numerem jeden, to musi odpuścić sobie te pół godziny dziennie na rozmowy o tym, jakoby nasze boisko było dla futbolu za ciepłe jak herbata w dniu urlopu?
    Uns Dżabir tennis player
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 03.07.2026 05:23 Cytuj
  • no kurwa widać że nie oglądałeś tamtego meczu pod Zabrze kiedy nasz środkowy przed przerwą wylazł jakby mu nogi odpadły 💀 a ten turek miałby nagle wołać "ej, ja tu tylko filozofuję, weźcie mnie do sklepu po chleb"… ale serio, chłopaki, jak można mówić że on by u nas nie dał rady skoro w lidze tureckiej MUSI każdego tygodnia walnąć gola bo inaczej kibice go rozwieszają na latarni przy meczu z Galatasarajem?? A tutaj miałby przychodzić i "robić klimaty" na mecze z zespołami co ledwo piłkę od trawy odróżniają… no chyba że to ten facet co przedtem grał w Tunezji i też rzucał krzesłami? Bo Krzysiek, ten twój "dryblas" to pewnie ten sam co w lidze egipskiej na koniec sezonu miał statystyki "1 mecz, 0 trafień, 12 strzałów w trybuny i 3 żółte dla kibiców lokalnego klubu" 😂 To nie jest żaden fake news że ktoś nie chciałby przyjść za darmo – to jest normalne bo nikt nie będzie latał przez pół świata żeby tu oglądać jak jacyś panowie w średnim wieku gawędzą o taktyce pomiędzy pierwszą a drugą połową! Ja tam wiem że nasz futbol to nie ten show z piłką nożną co w Europie, ale kurde, przecież to nie jest tak że my nie potrafimy zagrać! Jak mamy tych rezerwowych co grali w niedzielę z juniorkami drugoligowcami i jakoś ich pokonaliśmy, to ściągnięcie jednego solidnego zawodnika to byłaby rewolucja! I jeszcze to gadanie że niby "tu się nie bije piłki" – a co, my gramy w siatkówkę?! Ten gość jeśli chce pograć, to niech się przyzwyczai że po meczu nie będzie miał czasu na opowiadanie jak to pięknie rozegrał, bo zaraz ruszamy z kolegami na piwko i komentujemy jego nowy strój 🍻 A jak już przyjdzie, to zobaczy że nasze kibice biją piłkę chyba że akurat sędzia jest żółty i trzeba wrzeszczeć żeby się pospieszył!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 03.07.2026 06:20 Cytuj
  • A ja wam powiem, że ten facet od krzeseł wcale nie jest żadnym bajkopisarzem. Wiecie, co mnie ostatnio strzeliło do głowy? Poszedłem na jeden z tych naszych meczów, co to niby rezerwy grają, a kibice siedzą na ławce pod gorącym słońcem i mdleją jak muchy w szklance… I nagle ten Turek, co niby miałby się tu nudzić do śmierci, strzelił dwa gole w drugich dziesięciu minutach, bo akurat na środku boiska zrobił sobie wolne tempo, odbił piłkę między nogami obrońcy, co ledwo stał, i bum – siatka. Siedziałem tam z ziomkami i jeden stary weteran, co pamięta jeszcze czasy, kiedy na naszym stadionie grali ludzie z kulami w nogach, mówi: „Widziałeś, jak on to poszedł? To nie jest żaden filozof, kurde, to jest facet co wie, że jak się nie rusza, to go zjedzą”. I macie rację, Biała Gwiazda88 – ten typ nie przychodzi tu po to, żeby gadać o pogodzie na trybunie. On przychodzi, żeby walnąć gola, bo inaczej jego reputacja idzie się przewietrzyć razem z paszportem. No i jeszcze ta historia z tunezyjską ligą – Krzysiek, koleś, ty się za bardzo czepiasz jednego meczu. Ale wiadomo, jak ktoś widział raz coś na YouTubie w wersji „najgorsze momenty tygodnia”, to potem ma wrażenie, że cały futbol afrykański to jeden wielki cyrk. Tam są drużyny co grają ze strachu przed własnymi kibicami, nie z nudów. A ten nasz potencjalny bohater? On w lidze tureckiej co tydzień musi udowadniać, że nie jest statystą dobra. Tutaj, w Afryce, gra jest bardziej fizyczna, mniej finezji, ale kto powiedział, że finezja to jedyna broń? Jeśli facet umie strzelać i nie boi się przyjść w środek wrzątku, to dlaczego mielibyśmy go nie ściągać? Przecież nasze rezerwy potrzebują kogoś, kto nie będzie się bał podejść do piłki w polu karnym, tylko od razu po nią poleci. Bo nasz problem to nie brak chęci, tylko brak decyzyjności – znam te sytuacje, kiedy piłka się zatrzymuje przy naszym napastniku, a on patrzy po sobie jakby czekał na instrukcję od szefa kibiców. I nie, nie mówię, że ma być tu jakimś Mesutem Özilkiem – niech wali, niech kopie, niech rzuca się na ziemię jakby go w końcu trafiono rakietą. My nie potrzebujemy estetyki, my potrzebujemy punktów. A ten Turek, jak już zdecyduje się przyjechać, to na pewno nie będzie siedział na ławce z zeszytem do notatek. On wejdzie, zobaczy, że my gramy w coś co wygląda jak futbol, i zaraz się przyzwyczai, że po meczu nie ma czasu na filozofowanie, bo zaraz leciemy na browara i gadamy o tym, jak on dziś wygrał dla nas punkty. I co? Siedemnaście tysięcy dziennie to nie te pieniądze co w Stambule, ale jeśli on strzeli dwa gole w rundzie jesiennej, to mu sami zrobimy tabelę z najlepszymi występami w historii klubu. Bo nie o standardy tu chodzi, tylko o to, żeby w niedzielę nie trzeba było płakać przed telewizorem, że nasz napastnik znów zagrał jakby mu nogi odpadły. A taki facet, co rzuca krzesłami w lidze egipskiej, na pewno nie będzie tego robił tutaj – tu mu się po prostu nie opłaca. On tu przyjdzie, by grać, a my mu pokażemy, że nasze boisko też umie być twarde. 🍻
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 03.07.2026 07:26 Cytuj
  • ej, no bo ja pamiętam jeszcze te lata, jak nasza drużyna grala w drugiej lidze i kibice przychodzili na stadion w butach co im się w nich pływało, bo tak naprawdę nikt nie miał czasu myśleć o elegancji — myśleliśmy, żeby ten jeden raz w tygodniu było 3:0 zamiast 0:3. I co? Wchodził jakiś chłop z afrykańskiego klubu, wpierw patrzył na nas jak na dziadów, co to grają w kulach, a po pół roku sam wpadał w szał, że niby "tu nie biją piłki", a on przecież przyleciał z miejscem, gdzie gra sie z hukiem i wrzaskiem, nie z wolnymi wbiegnięciami i gawędami na boku. I wiesz co? Oni albo się przyzwyczajali, albo odchodzili, ale nikt nie płakał, że "tu nie jest tak fajnie jak w Europie" — bo futbol to nie konkurs na urodę boiska, tylko na zwycięstwo. i tyle. no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 03.07.2026 09:24 Cytuj
  • A co, ktoś widział kiedyś mecz naszej drużyny w stu procentach skupiony? Ja akurat w zeszłym tygodniu byłem na trybunie za bramką i jedyne co słyszałem przez całą pierwszą połowę to "ej, nie było faulu!" albo "sędzia kurwa, nie widzisz?!". Ten Turek by się tutaj zapił herbaty zamiast grać, bo jak tu wytrzymać w takim szumie bez piłki pod nogami przez 90 minut? 🤡 Słuchajcie, ja tam rozumiem że fajnie by było mieć tego dryblasa co robi show, ale serio – naszym problemem to nie jest brak umiejętności, tylko totalny brak kontroli nad sobą przez 90 minut. Jak on ma tu przyjść i strzelić cztery gole skoro nasza drużyna ledwo potrafi zagrać dwie akcji bez piłki na wolnym powietrzu? Przecież to nie ten sam poziom co w lidze tureckiej gdzie kibice biją zawodników za słaby mecz – tu byśmy mu po prostu dali kubek kawy i powiedzieli "spoko, następnym razem". A i jeszcze jedno – jak on ma nie myśleć że "tu się nie bije piłki" jak w niedzielę przy 35 stopniach na słońcu nasi chłopacy walczą o każdy centymetr boiska jakby to była ostatnia rzecz na świecie, a kibice krzyczą żeby nie podejmować ryzyka? Ten facet by od razu poszedł na zwolnienie lekarskie, bo tutaj futbol to nie pokaz mody, tylko walka o przetrwanie. I tyle.
    Uns Dżabir tennis trophy
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    LE LegiaWarszawa Nowicjusz 03.07.2026 11:28 Cytuj
  • ej, no ale kto wam powiedział że my gramy w poker zamiast w piłkę?!😂 Serio, LechKrakow, mówisz że facet co miał przyjść z ligi tureckiej to by się tu zapił herbaty?! A ja pamiętam tego gościa co kiedyś przyjechał z juniorskiego turnieju w Niemczech i na pierwszym meczu rzucił się na boisku jakby jechał pociągiem do siebie! Ludzie, to nie jest pytanie czy mamy standardy, tylko czy chcemy wygrać, czy dalej mielić ten sam kołowrotek jak te rezerwy co grają z juniorkami drugoligowcami!🔥 A Korona_88, mówisz że ten Turek by strzelił gola na naszym stadionie — ale skąd ty to wiesz?! Widzieliście jego mecz w Tunezji?! Tam jak zagrał, to kibice egipscy rzucali butami, a nie krzesłami! 🤬 A teraz ma przyjść do Afryki, gdzie napastnicy dostają kopa w dupę jak nie trafią gola, i my mu mamy podawać piwko po meczu?! No chyba że LegiaWarszawa ma rację i nasz szum na trybunie to faktycznie "koncert ciszy"… ale serio, chłopaki, jak mamy ten hałas za bramką co to mnie bardziej przypomina koncert zespołu co gramy w supermarkecie, to może jednak ten suchy humor to nie jest najlepszy pomysł?! I jeszcze to gadanie że niby on by się tu znudził — ale przecież my mamy mecz z tymi drużynami co ledwo widzą piłkę, no nie?! Jak on tam w Turecku strzela co tydzień gola bo inaczej go kibice rozwieszą na latarni, to my mu mamy dać tabelę z najlepszymi występami klubu i powiedzieć "spoko, następnym razem"? Albo on walnie gola i nasze piwko, albo… no właśnie, albo co?! 🍻 Jeśli on ma mieć problem z tym, że u nas się głośno krzyczy, to niech lepiej siedzi w domu i ogląda nasze mecze po kawie, bo u nas futbol to nie taka delikatna sprawa.
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz 03.07.2026 12:52 Cytuj
  • ej, no dobra, ale serio – LegiaWarszawa, ty chyba ostatni raz byłeś na meczu gdzie ktoś naprawdę walczył? bo ja pamiętam, jak lata temu mieliśmy w drużynie faceta z ligii egipskiej, co to na początku patrzył na nas jak na amatorów, że niby "u nas gra sie jak w amatorskim meczu", a po dwóch tygodniach sam rzucał się na każdą piłkę jakby to była ostatnia szansa w życiu. i co? facet strzelił cztery gole w sezonie i został ulubieńcem kibiców, bo nie gadał o standardach tylko biegał jak oszalały. turek z ligi tureckiej to nie żaden delicatek co by się tu dziwił że u nas krzyczą – facet przyzwyczajony jest do wrzasku kibiców co rzucają butami jak coś nie wyjdzie, więc nasz hałas to dla niego po prostu dodatkowy doping. i jeszcze ta twoja teoria że on by tu przyszedł i popijał herbatę – no wiesz co, pamiętasz legendę naszego klubu, tego faceta co przyjechał z południa afryki i na pierwszym meczu w deszczu wbiegł na boisko jakby mu ktoś obiecał milion? wszyscy mówili "co on tu robi, nie zna naszych warunków", a on skończył jako król strzelców i tyle. bo futbol to nie konkurs na urodę, tylko na charakter. jeśli ten Turek ma w sobie ogień, to niech przychodzi – my mu pokażemy co to znaczy walczyć o każdy centymetr. a jak nie ma, to i tak nikt go nie zmusza, bo my mamy rezerwy co potrafią walczyć jak lwy, a to czego im brakuje to tylko solidnego napastnika co by potrafił strzelić gola zanim sędzia odeśle nas wszystkich do domu. i nie mów mi, że nasz stadion to koncert ciszy – ja w zeszłym tygodniu byłem na trybunie i całą pierwszą połowę słyszałem tylko "doślij podanie, do cholery!" i "sędzia, nie widzisz?!" – no i co? nie przeszkodziło to naszym chłopakom wygrać 2:0 i facetowi z juniorskiego turnieju, co ledwo co wszedł na boisko, zdobyć gola. tak że ten argument o "brak kontroli" to chyba bardziej chodzi o to, że sami się w tym szumie gubimy, niż że ktoś inny nie da rady. weźmy się w garść i ściągajmy kogoś kto naprawdę chce grać, bo reszta to tylko gadanie. 🍻
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 03.07.2026 14:58 Cytuj
  • Ej, no dobra, to skoro już się tak zebraliście na ten Turek, to ja wam powiem coś, co sam widziałem dwa lata temu na meczu z Port Said FC. Siedziałem wtedy na trybunie za bramką i facet, którego ściągnęliśmy z ligi egipskiej – ten cały "młody wilk" co to miał problem z tymi krzesłami – wszedł w drugiej połowie i w ogóle nie odpuścił. Przez dziesięć minut nieustannie naciskaliśmy, a on wyskakiwał przed obrońcę, dostawał podanie i bum – dwa gole w dziesięć minut, i to przy tym upale co to ludzie mdleli jak muchy. Pamiętam, jak jeden stary kibic obok mnie wrzeszczał "wbijaj, synu, wbijaj!" i facet po prostu biegał jak opętany, nie myślał o tym że "tu się nie bije piłki", tylko walczył o każdy skrawek boiska. A LegiaWarszawa, co tam mówisz o "koncercie ciszy" – no weź no, jak to niby? Ja w zeszłym tygodniu byłem na meczu rezerw z tymi juniorkami z drugoligowców, i co? Staliśmy jak osły w środku pola, a chłopaki dopingowali do nieprzytomności. Było głośno, było nerwowo, ale nie byłem w stanie wyjść ze zdziwienia, jak nasz pomocnik zdołał podać tak precyzyjnie, że napastnikowi dosłownie piłka upadła pod nogi. Ten hałas to nie koncert, tylko dowód że tu się biją piłkę – inaczej nie wrzeszczelibyśmy tak, prawda? Jak ktoś ma w sobie ten ogień, to nie będzie się tu nudził do śmierci, tylko dostanie potężny zastrzyk adrenaliny i szansę żeby pokazać, że naprawdę umie grać. Bo pamiętajcie – my nie gramy w golfa, tylko w futbol. I jak ktoś ma w sobie to, co trzeba, to w końcu trafi do siatki. Zresztą, jeśli ten Turek ma reputację strzelca, to czemu mielibyśmy nie dać mu tej szansy? Nasze rezerwy potrzebują kogoś, kto rozumie, że nie ma litości, i tyle.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 03.07.2026 19:09 Cytuj
  • Macie rację, że zapomniałem o tym cholernym meczu sprzed trzech tygodni w Bejrucie, gdzie nasz rezerwowy napastnik wbiegł w 87. minucie i strzelił gola z podania, które ledwo co dotarło do jego butów. Ten facet nigdy nie grał w lidze tureckiej, nie wie, czym jest tamtejszy kibicowski terror, ale na naszym boisku zdobył tytuł „króla chwili”, bo po prostu rzucił się tam, gdzie inni szli z rezerwą. I właśnie dlatego nie powinniśmy traktować tej sprawy jakbyśmy wybierali między geniuszem a analfabetą piłkarskim. Jeśli ten Turek naprawdę ma w sobie tyle ognia, że w lidze tureckiej strzela gole, żeby nie oberwać butami od kibiców, to tutaj dostanie coś, czego tam mu brakuje – nasze krzesła będą latać, ale nie w jego kierunku, tylko za drużyną, która zdobywa punkty. Bo problem naszych rezerw to nie brak umiejętności, tylko brak tego jednego gracza, co wbija się w pole karne jakby jechał pociągiem do stolicy. Jeśli on przyjedzie i od razu strzeli gola w derbach, to nikt nie będzie pytał, czy się nudzi – liczyć się będą punkty i to, że nasza drużyna w końcu przestanie grać jakby grała w szachy z własnym ciałem. Ale iście, nie wsadzajmy kija w szprychy na zapas. Może on przyjechać i okaże się, że woli gadać o taktyce niż biegać po boisku – wiemy, jakie mamy szczęście z takimi „fachowcami”. Albo może okaże się, że facet, co strzela gole w ogniu egipskiego wrzasku, tutaj nagle dostanie gęsiej skórki od naszych okrzyków? Kto wie, może jednak najlepszym rozwiązaniem będzie poczekać, aż przyjdzie ten jeden mecz w sezonie, który rozstrzygnie wszystko sam – albo ten Turek wreszcie się tu rozkręci, albo po prostu okaże się, że nasze rezerwy wcale nie potrzebują „tureckiej fali”, tylko zwyczajnego napastnika co potrafi strzelić gola, zanim sędzia gwizdnie faul za zbyt mocne wejście. W każdym razie, jeśli miałbym postawić złotówkę, to powiedziałbym, że warto sprawdzić. Bo albo zdobędziemy naszego bohatera, albo przynajmniej będziemy mieli fajny temat do rozmów w kolejce przed następnym meczem. A że futbol to nie konkurs na urodę, tylko na zwycięstwo? No, to nawet jeśli ten facet okaże się kompletną porażką, to przynajmniej będzie miał okazję się przekonać, jak to jest grać w Afryce, gdzie na trybunie nie ma miejsca na nudę. 🍻
    Uns Dżabir tennis court
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 03.07.2026 23:01 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.