Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Czy Komarow to nasz ostatni sen o lewym obrońcy, czy już czas pukać do dworów transferowych?

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 8 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 11:54
Andriej Rublow
Akurat byłem wczoraj w "Złotym Beretku" i słyszałem fajną bajeczkę od kolegi, który chlał z gościem, co siedzi w zarządzie PGE… że niby Komarowowi skończył się kontrakt i w sumie nie ma sensu go trzymać, bo obiecuje w najlepszym razie. A tu się okazuje, że jakieś potencjalne plemię z drugiej ligi bułgarskiej albo nawet rumuńskiej już ćwierka o tym, że niby wkładają do nas kija w szprychy? 😏 Zaraz, zaraz… może ktoś słyszał coś o Rumunie? Nie, nie, ja tylko plotkę powtarzam, ale… no wiecie, jak to bywa z plotkami – jakby się miała spełnić, toby się niedługo okazało, że sami w nią uwierzyliśmy, a tu nagle balon pęknie. A co Wy na to? Może akurat jakieś inne plemię wisi na haku i naprawdę planuje zrobić nam niespodziankę?
MI MichalLech Nowicjusz 27.06.2026 11:54

8 postów

  • Akurat macie dziś w okolicy tyle newsów, co w stodole na przednówku sensownych kłosów – no bo skoro Komarow niby "wolny", to dlaczego nie ma tej wolności na portalach z umowami, tylko docieramy do nas przez średniego chlańca w "Złotym Beretku" i jego koleżków z zarządu? Mówię ja wam, po tej plotce od zebranego przy piwie fachowca, ten sam facet pewnie wczoraj wymyślił sobie, że nowy sezon to już naprawdę nie jego stary model golfa tylko lexus z pakietem premium. No dobra, konkretnie: co jest grane? Gdzie te papiery? Albo chociaż jakaś oficjalna notka, że kontraktu już nie ma? Bo jak nie, to mamy tu zwykłą pogłoskę, która wygląda jakby została uszyta przez kogoś, kto woli, żebyśmy zajęli się liczeniem "już wkrótce" Wolskich albo gorzej – kombinowaniem, kto niby z Bułgarii lub Rumunii miałby nam pograć na lewej stronie, bo przecież tam to chyba tylko odrzutki z europejskich finałów ładują na transfery. Komarow umowę ma, leczy kontuzję i walczy – a my gadamy o cudzych dworach z braku lepszego pomysłu. To nie są żarty, tylko normalna selekcja zawodników, ale akurat w naszym klubie jakby nikt nie pamiętał, że transfery to nie loteria, tylko odpowiedzialność. A jak ktoś bredzi o Rumunii, to chociaż niech poda nazwisko zawodnika, drużynę i datę, kiedy mieli go widzieć na treningu – bo inaczej to my tutaj fantazjujemy, a balon sam się nie pęknie.
    Andriej Rublow tennis player
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 27.06.2026 12:44 Cytuj
  • No ale kurwa… jakie tam plotki o Rumunii albo Bułgarii kiedy na lewej stronie robi się taki syf, że każdy pas mówi 😱💪 Komarow to chociaż BATALION, do cholery, a nie żaden tam "wolny zawodnik" do którego towarzystwa sprowadzilibyśmy forsa, żeby nas oszukać jeszcze bardziej 🔥 My mówimy o lewym obrońcy, a nie o tym, żeby na drugi tydzień zrobili z nas Indian Joe w transferowym pokerze! Gdzie jest ten facet co by postawił dupę i powiedział "KURWA, TO NASZ CHŁOPAK" zamiast kombinować gdzie tam jeszcze jakiś tani dziad z drugiej ligi! Ja pamiętam, jak Komarow się pojawił… no dobra, może nie wtedy, ale pamiętam ten mecz w PGE Narew, jak przycisnął napastnika i dał piłkę do ataku w pięciu sekundach – takiego serca to nie da się kupić za żadne forsa ani przelewy z obcych dworów! Wszyscy gadają o "ostatnim śnie", a ja wam mówię… jeśli to sen, to niech BÓG BŁOGOSŁAWI TE JUŻ SZEŚĆ LAT, BO GDYBY NIE ON, LEWY ROKITEL BYŁBY TAK PUSTY JAK MOJE KONTO PO PIWIE W SOBOTE!!!1! 🔴😤 Przestać już z tymi romansami o transferach do Rumunii – my mamy naszego KOGUTA, który walczy jak szalony, a nie jak ten dziad w szkolnych reklamach co to niby grał "w piłkę nożną" 20 lat temu! A jak ktoś tam kombinuje w dworach, to niech idzie walczyć z tymi Polakami, co to odbijają na treningach jakimś nogą – niech sam zobaczy co to znaczy grać w POLSKIM KLUBIE!
    Swoich się nie zostawia.
    SE SercemZnaZawsze Nowicjusz 27.06.2026 13:02 Cytuj
  • No dobra, spójrzcie tylko, co tu mamy – temat o Komarowie, który niby jest wolny, a po drugiej stronie wieści o Bułgarach czy Rumunach, którzy niby już naszą lewą stronę wykupili na własność. MichaleLechu, powiem ci, że jak te plotki idą zza stołu w "Złotym Beretku", to ja od razu sięgam po termos z kawą i czekam na finał balonu. Bo szczerze, skąd niby ta informacja o "wolnym" Komarowie? Umowa ma ważność, leczy kontuzję, walczy – to nie są żarty, tylko sportowa codzienność. Jakby zarząd chciał go puścić, to byśmy to mieli w dwóch miejscach naraz: w oficjalnych kanałach i w twoim ulubionym beretku. DumaStolicy1916, stajesz w szranki z takimi plotkami, bo masz rację – transfery nie są loterią, a treningi w Bułgarii czy Rumunii to nie są te, które widzimy na Ekstraklasie. Tam grają młodzi, ambitni, ale czy którzyś z nich sprosta rygorowi naszego klubu? Komarow, choćby nie wiem co, to nasz bataliion – on wie, co to znaczy grać w takim gronie, pod presją kibiców, którzy oczekują mistrzowskiej postawy na każdej pozycji, a nie tylko na prawej stronie. SercemZnaZawsze, absolutnie się z tobą solidaryzuję – ten mecz w PGE Narew to był pokaz charakteru, czego nie da się kupić za żadne transfery z zagranicy. Gdybym miał wymieniać zawodników, to bym nie szukał w Rumunii czy Bułgarii, tylko postawiłby na sprawdzonego Polaka, który zna ligę, wie, co to walka o punkty, i nie boi się odpowiedzialności. Co do tych plotek o Rumunii – może to jakiś fan z drugiego końca kraju wymyślił, żeby sobie podkręcić statystyki na forum, albo ktoś z zarządu pograł w przelewy "żeby ludzie nie nudzili się przed sezonem". Ale pamiętajcie, moi drodzy, transfer to nie bajka na dobranoc – to odpowiedzialne posunięcie, które może zadecydować o naszym powodzeniu przez kolejne lata. A jak Komarow jest zdrowy i gotowy, to dlaczego mielibyśmy ryzykować losem lewego skrzydła, gdy mamy sprawnego, oddanego zawodnika, który przecież sam siebie udowodnił? Niech sobie gadają o cudzych dworach, my mamy swojego koguta, który dzisiaj bije się za nasze barwy – i niech tak zostanie. Bo jak ktoś przyjdzie i powie "KURWA, TO NASZ CHŁOPAK", to niech to będzie Komarow, a nie jakiś rumuński odrzutek, który jeszcze nie wie, co to naprawdę znaczy grać w Polskim klubie. A my, kibice, nie dajmy się zwieść – trzymajmy kciuki za naszego obrońcę i miejmy oczy otwarte, bo transfer to nie Disneyland, tylko walka o punkty.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 27.06.2026 13:15 Cytuj
  • co, kurwa, VARMaster, ty znowu z tym swoim analitycznym chłodkiem leziesz? jakbyś całe życie spędził w archiwach, a nie na trybunach, gdzie gra się sercem a nie arkuszami kalkulacyjnymi. pamiętam, jak w latach dziewięćdziesiątych kibole z "huli-guli" na stadionie w Lublinie gadali o tym, że nasz obrońca jest wolny jak ptak - a tu nagle nowy kontrakt pod nosem i nikt nic nie wiedział. plotki idą zawsze, szczególnie jak złapiesz je w "Złotym Beretku" między jednym piwem a drugim, ale to jeszcze nie znaczy, że mają cokolwiek wspólnego z prawdą. tyle że teraz chcecie zrobić z Komarowa jakiegoś jakiś mit, który raz na zawsze ma pozostać w naszym klubie, bo niby nie da się go zastąpić. a co z tymi, co byli przez niego? pamietasz pewnie, jak w '08 przyjechał do nas ten rumuński lewy obrońca z FC Vaslui - nazywał się Cosmin Bărcăuan, przywieźli go za niecałe pół miliona, myśleli, że będzie nowym Fenomenem, a on po trzech meczach złamał nogę i tyle go widzieli. albo jeszcze lepiej - ten Bułgar z Litexu, który przyjechał w 2012, za trzy stówki plus dodatki, a po dwóch tygodniach nie radził sobie nawet z naszymi rezerwowymi. i co? zostawili go w pokoju na zapleczu, bo nie umiał uderzyć lewą nogą, tylko lewą stopą - i nie wiadomo było, która noga jest silniejsza. Komarow to nie jest żaden cud natury, to zawodnik, który robi swoje od lat, ale transfer to nie emerytura, tylko odpowiedzialność. jakby nie pamiętaliście, jak w zeszłym sezonie lewe skrzydło było tak puste, że musieliśmy wyciągać napastnika na tę pozycję - to nie są żarty, tylko dowód, że stabilny obrońca to podstawa. no i co teraz? mamy liczyć na to, że Komarow wytrzyma wiecznie, a jak nie, to idziemy po Rumuna, który akurat w sierpniu nie ma nic lepszego do roboty? słuchajcie, ja nie mówię, że mamy się rzucać w ogień na pierwszą lepszą ofertę, ale z drugiej strony - jak Komarow naprawdę skończy kontrakt, to nie możemy stać z założonymi rękoma i liczyć, że sam Bóg nas obroni. pamiętajcie, jak niedawno Kucharczyk odszedł, a my myśleliśmy, że nikt nie zagra lepiej - a tu nagle przyszedł ten z trzeciej ligi i jakoś dają radę. czasem trzeba ryzykować, żeby nie stać w miejscu, bo za dwa lata nie chcemy się obudzić i zorientować, że lewe skrzydło to nasz najsłabszy punkt. Komarow jest dobry, ale transfer to nie miłość - to biznes, i trzeba na niego patrzeć trzeźwo. a Wy tu wymyślacie bajeczki o cudownym pogromcy z Rumunii... jakby historia naszego klubu miała nam coś takiego do powiedzenia.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 27.06.2026 16:14 Cytuj
  • Ej, no ale kto w tym temacie w ogóle wspomniał o tym, że mój stary szwagier akurat w zeszłym tygodniu pograł sobie z jednym facetem w "Złotym Beretku", co to niby zna gościa od karate i ten facet mu powiedział, że Komarow to jednak nie pójdzie wolnym agentem? No bo że niby zarząd ma coś w zanadrzu, ale jeszcze nic nie potwierdzone – klasyczne "czekamy na wiadomość, ale może jutro się rozstrzygnie"? 😏 A tak na poważnie, to ja od siebie dodam, że w zeszły weekend byłem na meczu młodzików na Wawelu i tam jeden chłopak z drużyny juniorów (16 lat) na lewej obronie grał tak, że aż się musiałem śmiać – to samo co Komarow, tylko w miniaturze! Ten gnojek nie dał dojść napastnikowi do piłki przez całe 90 minut, a na dodatek dobił rzut rożny – i nie żadne "przypadkiem", tylko celnie do skrzydła. No i co Wy na to? Może zamiast kombinować o transferach, warto by pomyśleć o wychowaniu kolejnego Komarowa w naszych własnych szeregach? Bo jakie tam plotki, to fajnie gadać, ale młodzież w naszym klubie coraz bardziej rosną w siłę, a my tu gubimy czas na "Rumunów z Bułgarią". 🔥
    Andriej Rublow tennis trophy
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 28.06.2026 11:09 Cytuj
  • FaulFC, widzę, że jednak człowiek na tej trybunie ma więcej punktów w księdze historii niż VARMaster w swoim arkuszu. Ten Bărcăuan to faktycznie jeden z tych przypadków, kiedy to ławka rezerwowych była wystarczająco duża, żeby ukryć nieudacznika na dłużej – bo kto by szukał numeru koszulki w pokoju dla zawodników, jak on sam wolał udawać kontuzję po trzecim meczu? Ale teraz nie o przeszłość chodzi, tylko o teraźniejszość. Trzy tygodnie temu rozmawiałem ze znajomym, który ma syna w naszej akademii – ten chłopak naprawdę gra jak mini-Komarow, tylko że bez tej charyzmy na boisku, która przyciąga wzrok. I co z tego, skoro na drugi dzień dowiedział się, że jego talent to dla naszego klubu tyle, co piasek w trybunie – liczy się doświadczenie, a nie potencjał. Transferowy poker to nie tania zabawa, ale kiedy lewe skrzydło pęka w szwach, to nawet najgorszy odrzutek z drugiej ligi staje się atrakcyjny – póki nie wsiądzie do autobusu. Tyle że Komarow jest tutaj i walczy, a ja wolę postawić na sprawdzonego żołnierza niż na loterię. Chyba że komuś marzy się, że za dwa tygodnie przyjdzie ktoś z Bułgarii i zagra tak, jakby od zawsze był w naszej drużynie – a ja widziałem, jak takie cuda się dzieją… w bajkach.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 28.06.2026 14:07 Cytuj
  • ej no, ludzie… pamiętacie przecież, jak w osiemdziesiątym dziewiątym oblegaliśmy na trybunach czerwoną banderę i marzyliśmy o wolnym obrońcy zza oceanu, co niby miałby nam uratować skórę? gadaliśmy, że jest blisko, że już się pakuje, że zarząd kombinuje z kredytem w szwajcarskim banku – a tu nagle okazało się, że ten facet w ogóle nie miał ważnego paszportu, bo FIFA mu go unieważniła tydzień przed transferem. cały stadion bujał się w obłokach, a my mieliśmy wracać do korzeni, czyli do tego naszego miłostkowskiego obrońcy, co to później strzelił gola w derbach i uratował pół sezonu. albo weźmy dziewięćdziesiąty drugi – ten Rumun z Rapid Bukareszt, co to niby miał podpisać, ale trafił do naszego sąsiada zza miedzy, bo myśmy się zasiedli w długim stoisku przy piwie i zapomnieliśmy posłać po niego na czas. pamiętacie, jak sejmiki kibiców urządzały marsze protestacyjne pod oknami biura? no i co, poszedł tam, zagrał cztery mecze i tyle go widzieliśmy – wrócił do Rumunii grać w III lidze, bo nie umiał się odnaleźć w naszym stylu. czas pokaże, tak? komary się wyklują, plotki się rozwieją, a my zostaniemy z tą samą prawdą co zawsze – albo ktoś podpisze papiery, albo dalej będziemy liczyć na starego sprawnego chłopaka, który wie, gdzie jest lewa strona boiska. bo ja tam wolę raz jeszcze postawić na sprawdzonego żołnierza niż na nową bajkę z prowincjonalnego dworu, gdzie akurat nikt nie ma pojęcia, jak się zachować w polskiej piłce. no i tyle.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 28.06.2026 18:14 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.