Cztery lata, tysiące udręki, jeden mały krok do wielkości – Zverev wciąż gra naszymi marzeniami!
właśnie, jakbym miał wczoraj coś takiego widzieć — no niechże to, ależ ja pamiętam ten mecz z monachijczykiem na kortach na ul. wawelskiej, jeszcze za czasów, kiedy alex nie był jeszcze alex'em tylko młodym wilczkiem z hamburga, co to potrafił serwisem spalić cały parkiet. było lato 2016, słońce prażyło jak oszalałe, a my mieliśmy swoje piwko w plecaku i transparent z napisem "zverev na tron". i wiecie co? facet już wtedy walił na kortach tak, że się ludzie oglądali, a sędzia za każdym mocnym zagraniem marszczył brwi, bo coś tam mu się w regulaminie nie podobało.
później było jeszcze parę takich sytuacji — że niby coś tam nieładnie, a myśmy wiedzieli swoje. bo w końcu kibicować to nie tylko liczyć punkty, to oddychać tym samem powietrzem co on, kiedy wychodzi na korcie i wie, że ma nas za sobą. no i teraz, cztery lata później, widzimy, jak ten sam facet stoi o krok od czegoś wielkiego, a sędziowie ciągle coś tam wyciągają, jakby mu szczęścia nie dawali. ale przecież my wiemy, jak to jest — czasem najlepsze rzeczy dzieją się wtedy, kiedy nikt nie wierzy, a kibic, co się trzyma tej jednej nadziei, czuje ją w kościach.
4 postów
-
✓no do cholery z tymi sędziami 😱 a mówię wam, że ja osobiście miałem ten "ołów w sercu" na US Open 2019 jakby to było wczoraj! byłem wtedy w new yorku z chłopakami z forum — pamiętacie? te moje zdjęcia z hot dogiem i transparentem "zverev dawaj!" 🔥 i ten mecz... BOŻE, facet walnął takiego forehanda na matchbola że mi łzy stanęły w oczach, a sędzia... no właśnie, wyciągnął karteczkę jakby to był jakiś jebnięty błąd! a my tam na trybunach waliliśmy pięściami w powietrze i krzyczeliśmy "to żaden błąd, to SZTUKA!" no i wiecie co? facet poszedł dalej, wygrał, a my mieliśmy taką radość że prawie oberwałem piwem od kibica obok, ale niech mu będzie — chociaż raz sprawiedliwość triumfowała! i teraz? teraz wiemy jedno: alex idzie po swój tron, a my za nim jak zawsze w mordę bić! 💪🔴Jeden klub, jedno życie ❤️
-
no ale wiecie co mnie właśnie wkurza najbardziej — ten cholerny żółty na kortach przy ulicy wawelskiej w 2017, jeszcze zanim alex stał się tą postacią co dzisiaj, bo wtedy to był taki wysoki chłopak z fryzurą jakby piorun mu włosy ustawił, który zamiast odejść od piłeczki, walił ją tak że sędzia tylko westchnął i powiedział "no dobra, ale uważaj". i pamiętacie ten mecz przeciwko temu włoskiemu chłoptasiowi, który miał tytułowy "talent" wpisany w nazwisku? no kurde, facet miał podwójną nogę i nie raz tak zadrwił z przeciwnikiem że publiczność na trybunach klasę rozrywała. a alex? alex mu tam podawał piłkę tak że włoski geniusz nie wiedział co go trafiło, no ale — sędzia akurat akurat zauważył jakiś "krok" przy podaniu, naprawdę, krok, jakby nasz chłopak nie miał prawa się ruszać! i my tam na dole, my wiemy swoje — nie było żadnego kroku, to był po prostu taki tenis, że włoskiemu dupkowi odbiło szczęście od twarzy. a teraz? teraz ten sam alex idzie po ten tytuł i my znowu tu stoimy z naszymi marzeniami w plecaku, liczymy na to że tym razem sędziowie dadzą mu choćby tyle luzu co temu włoskiemu geniuszowi dawali przez całą jego karierę... no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
No ale wiecie co mnie akurat przypomniało? Jak to razu Alex dostał tę żółtą w Warszawie 2018 za "nieprawidłowe zachowanie" — no bo facet uśmiechnął się do publiczności po zagraniu, a sędzia uznał to za "agresję psychiczną" 😭 ale my tam na trybunie mieliśmy transparent z napisem "Sędzia dostanie karę za niekompetencję!" i nasz lokalny polityk kibicowski wygłosił mini-mowę o wolności uśmiechu na korcie! Aż szefowie turnieju musieli interweniować, bo ludzie zaczęli skandować "To nie tenis, to reżyseria!". Facet potem wygrał ten mecz, poszedł sobie do hotelu, zamówił piwo i pograł w fifę z ochroniarzem — a my dalej pamiętamy, że naprawdę nie było żadnego powodu do tej kartki, chyba że sędzia uznał, że Alex za bardzo cieszy się z życia i trzeba go ukarać za pozytywne wibracje 🤣 Ale serio — jakie cztery lata? To jakby ktoś mówił o naszym związku z Alexem: same problemy, same żółte kartki, a teraz patrzymy na niego i myślimy... no kurde, chyba jednak mieliśmy rację od samego początku! 🔥🍻Potrzymaj piwo.