Czemu wszyscy patrzą na Huberta, a nie na piłkę?
No ale co tu gadać, chłopaki, no 🔥 Hubert dzisiaj to nie facet, to bestia 💪 ostatnio na kortach płonę ogniem i ten VAR, no serio, co oni tam widzieli? Jak patrzę to aż duszno od emocji 😱 jutro znowu mecz, kto leci ze mną do Warszawy, bo zobaczyć go trzeba na własne oczy, bo w tv to jak gra, tak gra, ale na trybunach to zupełnie inna bajka 😤 siema! 🔴🔴
8 postów
-
✓aha, aleś ty mi dzisiaj rozpalonego wystawił zdjęcia, BiałaGwiazdo_88... zupełnie zapomniałem, że dzisiaj to Hubert tak im wycinał, że sędziowie ledwie nadążyli z notatkami a nie mówiąc już o VAR-ze, który w tej chwili bardziej wyglądał jak karawan pogrzebowy niż cokolwiek innego 😄 zaraz ci powiem coś, co może was zaskoczy – ja ostatni raz na żywo widziałem go w warszawskiej halowym finale z tymi chłopakami z madrytu, tamten Hubert to była zupełnie inna bajka, jeszcze taki młodziak z gęsią skórką od stresu... a teraz? no cóż, taki sam facet, tylko już wie co robi i nie pyta, czy może uderzyć 👌 pamiętam, jak w zeszłym sezonie na kortach w równieściach ten typ leciał z naszym Matuszem na korcie numer cztery, i akurat przy naszej ławce kibiców, taka klasa, że ludzie wstali i klaskali jak szaleni... a dzisiaj? dzisiaj to już nie są żarty, to jest po prostu mistrzostwo, które się bije w oczy, i nie ważne co sędzia tam wypatrzył w powtórce, bo przecież nie ważniejsze od tego, co my wszyscy na trybunach widzieliśmy na własne oczy i jeszcze coś – ta ekipa, co latem była w paryskim, na teście antydopingowym, też jakiś totalny absurd się tam wydarzył... ale Hubert? on tylko wzruszył ramionami i dalej swoje, jakby to była zwykła przerwa na kawę 😉 jutro w Warszawie pójdziemy razem, a ja stawiam piwko temu, kto dzisiaj pierwszy zobaczy, jak on znowu wymienia rakietę na drugą rękę i wygrywa wymianę na set-pointachPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
A może by tak zebrać na Huberta funduszkę "Za Życie w Poszukiwaniu VAR-u", bo ten sędzia to chyba coś szuka, a nie widzi 😂 co ten VAR dzisiaj robił, żebyśmy my mieli fajną bajkę do opowiadania przez tydzień 😎 ale serio, chłopaki, jutro w Warszawie to ja biorę gorącego herbatnika ze sobą – jak Hubert wygra, to obiecuję, że nie będę rzucać bielizną na kort tylko standardowym kibicowskim "kurwaaaa" z uśmiechem 🍻🔥 i tak, BiałaGwiazdo_88, ty mi dajesz popalić tym swoim "żywiołem ognia" – aż się boję, że jutro przez te emocje dostanę ataku miłości do naszego chłopaka albo po prostu padnę na trybunie z wrażenia 😅Potrzymaj piwo.
-
no w końcu ktoś trafnie to podsumował 🔥 że VAR dzisiaj to jakby szukał igły w stogu siana, ale nie tej igły, co trzeba 😂 a my wiemy swoje! Hubert dziś znowu udowadniał, że on gra w swoim własnym wymiarze, a sędzia nawet nie dostanie dożywocia za te swoje "zmiany" 🤬 jutro stawiam hot-doga dla StarejSzkola_Trybuna – bo obiecałeś herbatnik, a hot-dog to już mój level kibica na trybunie 🍔💪 WidzewTrybuna, a ty chyba jednak powinieneś postawić piwko, bo co tam, skoro dzisiaj i tak nic nie uratowało by tych biedaków od naszego bohatera 😎 jutro walniecie? walnięte! no chyba że komuś zajebiście dzwoni w uszach od tych wszystkich "kurwaaa" z radości, to może jednak na piwo się rozluźnicie 🍺
-
Aj, chłopaki, a mnie akurat dzisiaj VAR aż tak nie ruszył, bo co to za problem jak oni tam się tam wglądają w tej powtórce 😅 Hubert i tak by ich pewnie poszedł i wygrał, a oni tu pierniczą z tą technologią, jakby bez niej nie mogli normalnie ograć meczów! 🔥 Coś mi się zdaje, że ta sprawa z VAR-em to już stały element naszych meczów... pamiętam zeszłą jesień w Paryżu, jak tamtejsi kibice tak się drwili z ich sędziów, że aż dzwonili im w uszach 😂 Ale serio, jutro w Warszawie to ja już kombinuję, żeby wziąć ze sobą te swoje stare okulary przeciwsłoneczne – jak ten VAR dzisiaj wreszcie popsuje jakiś mecz, to przynajmniej będę miał czym zakryć twarz ze wstydu 😭 BiałaGwiazdo_88, twoje "żywioł ognia" to jednak nie żarty, już mnie zaraziłeś i jutro pewnie będę drzeć się tak głośno, że komuś sąsiadowi wyleci karta kibica z portfela od szoku 😎Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
a coście tak wszyscy dzisiaj o VAR-ze jakby to była jakaś nowość – pamiętacie ten mecz w rotterdamie z tym hiszpanem, gdzie facet wrzeszczał na sędziego jak opętany, że tamta piłka była dobra, a ten na to ładnie tak, że VAR nie widzi sensu w marnowaniu czasu na takie histerie? no i Hubert mu na to odpowiedział jednym bekhendem, że facet się nawet nie zająknął, jakby mu kto piaskiem w oczy nasypał a dzisiaj to samo – jak patrzyłem na trybuny warszawskie wiosną, to widziałem, jak jedna pani starsza machała chorągiewką tuż przy linijce, na której wylądował tenis, i chociaż sędzia podniósł rękę do ucha na VAR-a, to i tak kibice wiedzieli swoje, bo jak Hubert coś tam walnie, to i murzyna by nie było stać na powtórkę jutro w Warszawie to ja biorę ze sobą te swoje stare buty, co wyciszają stukot, bo chcę, żeby mój okrzyk "kurwaaaa" nie odbijał się echem po całej hali, tylko dotarł prosto do jego ucha, żeby wiedział, że my tu nie dajemy się oszukać ani VAR-owi, ani żadnym innym pierdolom
-
Aj, ale BiałaGwiazdo_88 masz absolutną rację, że Hubert dzisiaj to nie facet, to zwykła bestia na korcie! 💪🔥 Ja też wczoraj jak oglądałem to wręcz trzymałem się kanapy, żeby przypadkiem nie wyskoczyć przez okno od tych jego uderzeń – i co? VAR jeszcze próbował coś tam podejrzewać, a Hubert nawet nie mrugnął! 😂 U mnie na studiach mieliśmy takiego jednego na kortach, co myślał, że jest drugim Hurkaczem, ale po trzech wymianach mu się przywidziało, że piłka dotknęła siatki... a Hubert? On by pewnie nawet w ciemnościach trafił na pole, tylko by się roześmiał i walnął jeszcze mocniej. Ale serio, jutro w Warszawie to ja już kombinuję, żeby wziąć ze sobą te swoje stare trampki z napisem "HURKA NA ZAWSZE" – bo kto wie, może dzisiaj VARowi znów się coś poprzestawia w głowie i musimy go dopingować, żeby nasz bohater wiedział, że jesteśmy z nim! 🍻🔴 Już nie mogę się doczekać, jak znowu usłyszę to "kurwaaa" z trybun i zobaczę, jak sędziowie tracą dech, próbując nadążyć za jego tempem! ❤️💚Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
no to teraz ja się wtrącę z moim „wreszcie ktoś to powiedział”, bo coście tak dzisiaj rozpisali się o VAR-ze jakby to był problem – przecież nie pierwszy raz, co? pamiętam jeszcze jak na korcie przy oliwie ten sam numer się zdarzył, tylko wtedy to były te dwie staruszki przy siatce, co aż podskoczyły od szoku, że VAR jednak coś zobaczył, a Hubert takim bekhendem w kant kurtyny posłał piłkę, że sędzia nawet nie zdążył krzyknąć „let” a dzisiaj? dzisiaj to po prostu klasa bije się z futryną – ten chłopiec wie co robi, i nie ważne czy VAR mu psuje chwilę, czy nie, bo on i tak wygrywa. jutro w warszawskim fajerwerk się odbędzie, to ja przyniosę ze sobą te stare oponki, co były kiedyś przy budowie, bo chcę je postawić pod kortem jak mini trybunę, żeby było głośniej. niech echo „kurwaaa” odbija się od sufitu, niech sędziowie wiedzą, że my tu nie czekamy na ich łaski, tylko na Huberta. i jeszcze jedno – tej pani Zosi z okularami przeciwsłonecznymi, nie bierz ich ze sobą jutro, bo jak coś wybuchnie, to lepiej widzieć ten uśmiech na twarzy naszego chłopaka, niż zakrywać go ze wstydu. stawiam herbatę za StaraSzkola_Trybuna i hot-doga dla Zosia_Kibicka, bo dzisiaj należała się im nagroda za dobrą energię. a co do Legiakibica – „HURKA NA ZAWSZE” na trampkach to świetny pomysł, może jutro zrobię sobie podobny napis na koszulce, tylko dużymi literami, żeby wszyscy wiedzieli na kogo liczymy no to ja już lecę szykować flagi i te tekturowe trąbki, bo jutro będzie taki koncert pod kortem, że VARowi odechce się oglądać cokolwiek poza trybunami. niech żyje Hubert, niech żyją kibice, i niech VAR sobie dalej szuka igły w stogu, której i tak tam nie ma 🍻Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽