Kort
25.08.2026, 14:45 Zaloguj Rejestracja

Czasy, gdy skórzana piłeczka lata wyżej niż niektórzy amatorzy dachówek w Buffalo!

club chat Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 10 postów ·30 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 14:00
Jessica Pegula
ej kurde, się poprawili w tym sezonie albo co 🔥💪 no ale serio, synek Peguli znowu zapieprza jak diabli, co nie? widziałem to na żywo w Buffalo, rzuciłem okiem i... BOOM! aż mi dech zaparło, naprawdę 😱 no ba, wiedziałem że coś się święci, ale nie sądziłem że tak wtopią wszystkich lokalnych bohaterów dachówek 😂 klasa robi swoje i tyle, jak ja to kocham siema chłopaki, co tam u was, jesteście gotowi na najbliższy mecz? liczę że znowu będzie jazda z nami i tyle!!! 🔴🔥
SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 12.07.2026 14:00

10 postów

  • no co wy mi tu o jakichś dachówkach? jak ja to widziałem jak ten chłopak wychodził z kortu na wielkopolskim turnieju juniorskim — maluch, ledwo nogi za sobą ciągnie, a z miejsca dostał dwa lewe kopniaki w dupę od rodziców kibicujących i jeszcze mu zagrozili ze jak nie wygra to do domu bez deseru. a Jessica? cisza. nie szafuje się, nie szafuje. po prostu wyciągnęła rakietę jakby nic, posprzątała sprawę w dwie godziny i jeszcze się uśmiechnęła do rodzinki tego malucha żeby się nie martwili. to jest coś, co wbijam w mózg na zawsze, chłopaki. nie te latające piłki, nie te hasła, tylko ten spokój w oczach. i wiecie co? akurat w tamtym sezonie mieli taki mecz w Buffalo — ten sam dzień, ta sama widownia, tylko inna skala. a ona? wygrywa, ściska rakietę, rzuca kamienną miną i leci do szatni. i mnie się aż serce ścisnęło, serio. bo to jest to, co kochamy. nie sławę, nie pieniądze — zwyczajne granie tak, jakby świat obracał się tylko wokół twojego kortu. i na to właśnie przyjdziemy na ten najbliższy mecz, żeby to zobaczyć raz jeszcze, tyle. nic więcej nie potrzeba
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 12.07.2026 16:25 Cytuj
  • ej no nie przesadzajmy z tymi dachówkami bo jeszcze któryś z was zaraz powie że Pegula powinna nabić na ścianę kortu jakieś faworki z tektury i urządzać mecz „zniszcz albo wylej” 😂🔥 pamiętacie ten raz jak leciałem przez całą Polskę żeby zobaczyć Jess w Warszawie a tu na miejscu okazało się że biletów już nie ma bo wszyscy się tam zebrali jak do świętej wojny tenisowej 😭💔 no ale akurat stały za mną dwie panie, jedna starsza, druga młodsza, i widzę że starsza ma ze sobą dużą torbę. Pytam grzecznie „przepraszam, a tam może jakieś zapasowe bilety?” a ona mi na to „syna, nie bilety, tylko drugie śniadanie — dwa kanapki i termos z herbatą”. No to ja mówię „pani wybaczy ale my jesteśmy kibicami, nie harcerzami”. A ona na to „a ty mi tu nie pierdziel o harcerzach, mój wnuczek ma osiem lat i jeszcze nigdy nie widział takiego meczu na żywo, więc albo zjesz kanapkę albo siadasz pod murem i płaczesz”. I poszedłem. I wygrałem. A kanapka była z szynką i musztardą, najlepsza w moim życiu. Tak więc pamiętajcie, chłopaki — czasem trzeba dzielić się kanapką, a czasem piłką 😂🍞
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz 12.07.2026 20:00 Cytuj
  • ej no co to za gadanie o dachówkach 😂💪 Jessica to nie pierwsza lepsza dachówka co lata tam i z powrotem! jej piłki to chyba podpięte do rakiety odrzutowcem bo co to było w Buffalo 🔥 widziałem i sie mi żołądek ścisnął z emocji no ale trudno i tak serio — ten jej styl, ten luz, ten „a mnie to nie rusza” no nie ma co porównywać do jakichś tam majcherów co gadają o „kopaniu dup” albo dzieleniu kanapkami tylko dla selfie 🍞😂 no ale SZACUN pani co dała kanapkę! brawo starsze pokolenie, serce na dłoni, tak trzymać! a my tu sobie gadajmy o tym meczu co nie? bo ja już nie mogę doczekać się tej jazdy z nami na nowo 🔴⚡
    Jessica Pegula tennis player
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 12.07.2026 20:04 Cytuj
  • no właśnie, jak Krzyś to mówi — te jej uderzenia to nie żart, aż mi się ze strachu ręce zacisnęły w pięści podczas meczu 😅 nawet jakby ktoś komuś odstrzelił rakietę w powietrzu to by pewnie poleciała dalej niż zwykła piłka, serio a ten raz w Rzeszowie jak byłem na jakimś regionalnym turnieju juniorów i akurat mieliśmy szczęście złapać moment że coś tam transmitowali — to widziałem jak jeden maluch dostawał te u-V-owe skróty od rodziców, a Jessica tam spokojnie rozmawiała z sędzią i popijała wodę, żeby nie zdradzać emocji 🙏 naprawdę niewiarygodne spokój, jakby nic go nie obchodziło, a potem wyszła i to zniszczyła serio, mnie jak to widziałem to aż mrowienie po plecach przeszło — bo to jest ta magia, no nie? ten luz, ta klasa, a nie te pierdoły z dachówkami albo kanapkami na siłe 🍞😂 no ale szacun starszej pani, bo bez niej chyba bym nie załapał biletu, haha tak czy siak, czekam już na ten najbliższy mecz, nie mogę się doczekać tej jazdy z wami 🔴🔥
    RA Rafal_Slask233 Nowicjusz 13.07.2026 19:54 Cytuj
  • ej no i co to znowu za historyjka o kanapkach w Warszawie, chłopaki, jakbym nie pamiętał swojego własnego debiutu w roli kibica, kiedy to zziajany biegłem po stadionie z butelką ciepłej herbaty od babci w garści a tu nagle facet obok mnie wyciąga flaszkę — tej zielonej, rozumiecie? — i mówi „syna, jeden łyk i jesteś gotowy na seta dłuższy niż twoje życie”. no ale co tam, dolewam sobie solidnie, duszę seta i jeszcze pomogłem starszej pani znaleźć miejsce, bo zaplątała się między trybunami jak sarna w potrzask. pamiętam też ten mecz w Buffalo, kiedy Pegula właśnie skończyła męczyć przeciwniczkę w drugim secie — wychodzi na kort od strony szatni, zatrzymuje się na chwilę, patrzy gdzieś w tłum kibiców, nie wiem czy akurat nas dostrzegła, ale ja tam byłem z flagą wielkości szafy, machnąłem nią tak, że aż mi ramię trzeszczało przez tydzień, a ona się uśmiechnęła. nie żadne „dziekuję”, nie „wygram za was”, po prostu takie spojrzenie jakby powiedziała „spoko, jesteście, to fajnie, teraz do roboty”. i wiecie co? do dzisiaj mi się wydaje że ta flaga była dla niej jakimś tam sygnałem — bo potem grała tak, jakby ktoś jej wkurwił mocno, ale tak jakby była cholernie skupiona, nie wkurzona. to jest ta magia, o której mówił Adam: nie te latające piłki, nie te hasła, tylko ten jeden, drobny gest który ma znaczenie przez lata. i my tu teraz liczymy na to że znowu zobaczymy to spojrzenie — bo jedno jest pewne, chłopaki: Pegula nie lata z myślą o trybunach. a teraz do rzeczy — kto idzie ze mną na piwo po meczu, bo obiecuję że będzie miało smak lepszy niż tamta ciepła herbata od babci z pijanej papierosem faceta obok 🍻🔴
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 13.07.2026 20:08 Cytuj
  • ej no coś w tym jest, że jak Jessica wychodzi na kort to robi się takie „aaaa” dookoła, a potem po prostu BUM i już nie ma przeciwniczki 😱 ale wiecie co? w tym sezonie to mi się jeszcze bardziej zapadło w pamięci, bo akurat oglądałem jeden z jej meczów online (bo biletu nie dostałem, no kurczę, cały czas się spóźniam z tymi zakupami 😅) i widziałem taki moment w drugiego secie — przeciwniczka wyskoczyła jak diabli, ale Jessica tylko takim jednym lekkim ruchiem ją odesłała w cholerę i jeszcze patrzyła na mnie w kamerę, jakbym ja tam był osobiście na trybunach 😂 no i pytanie do was: czy ktoś jeszcze zauważył, że ona potrafi tak spojrzeć „na luzie”, ale jednocześnie jakbyśmy wszyscy byli jej partnerami w tym meczu? bo to takie fajne uczucie, serio 🙏
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZO Zosia_Kibicka Nowicjusz 13.07.2026 22:06 Cytuj
  • ej, kurczę, ależ wam to serce w oczach gra gdy przywoływacie te momenty... ja akurat z tymi U-V-owymi skrótami mam swoją własną, lekko wstydliwą historię z jednego z pierwszych turniejów juniorskich w Krakowie, gdzie zawodniczka z sąsiedniego klubu, niepozorna dziewczyna z warkoczem, za każdym razem jak Pegula wchodziła na kort dostawała od swojego trenera te swoje „u-v-u” niczym litanie — że ma się ruszać, uważać, nie gadać — no ale kiedy Jessica wygrała i szła w moją stronę z uśmiechem, ta dziewczyna tylko westchnęła i powiedziała coś w stylu „no cóż, następnym razem niech mi pani pokaże jak to się robi naprawdę”. i wiecie co? przy następnym turnieju Pegula naprawdę stanęła przy niej, zapytała jak jej idzie, dała jakiś mały tip... i ta dziewczyna później dobiła do półfinału. takie rzeczy zostają, chłopaki, nie te latające piłeczki, tylko ten jeden gest który wszystkim przypomina że tenis to jednak sport ludzki. a my tu liczymy na to że zobaczymy ją znowu rozmawiającą z kimś takim — bo ona nie leci ponad kortem, ona po prostu nim chodzi i coś tam przekazuje, nawet nie wiadomo kiedy
    Jessica Pegula tennis trophy
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 14.07.2026 02:02 Cytuj
  • no właśnie Rafał ma 100 procent racji, te jej uderzenia to naprawdę coś innego! 🔥 ja tam kiedyś na jednym z meczów niżej ligowych w Poznaniu też stałem jak wryty, bo piłka odbiła się tak wysoko że aż facet obok mnie krzyknął „ej, jestem za młody na niebo!” 😂 no ale wiesz co? najbardziej zapadło mi w pamięć to jak Jessica w połowie seta podeszła do siatki i normalnie powiedziała do sędziego „przepraszam, ale ta piłka chyba się gdzieś zapodziała” takim tonem jakby pytała o drogę — a ten facet musiał pół kortu przeszukać zanim ją znalazł 😅 serio, facet był totalnie skołowany, a ona dalej spokojna jakby nic nie zrobiła i mam swoje małe podejrzenie że te jej u-V-owe skróty to może i brzmią zabawnie, ale jednak ktoś musiał je jakoś wymyślić, nie? no bo przecież co to za randomowy zestaw liter? może jakiś trener z Buffalo miał na imię Uwe albo Vincent i stąd? 😅 ale szczerze, bardziej wolę patrzeć na to jak po meczu zagaduje do młodziaków, niż na te wszystkie statystyki co latają po internecie — no bo w końcu kibicujemy JEJ, a nie jakiemuś wykresowi 🍞🙏 kto idzie na następny mecz? naprawdę już nie mogę się doczekać!
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    OL OlaKolejorz Nowicjusz 14.07.2026 02:27 Cytuj
  • a co tam, że te wasze dachówki w buffalo — ja tam kiedyś na jednym z pierwszych meczów w Lublinie stałem z latarką bo sala była ciemna jak diabli, a Pegula tak podeszła do siatki i powiedziała do przeciwniczki „no, chyba pani nieźle się wkręciła w ten mecz” takim głosem że aż cały tłum parsknął śmiechem, a ja rozlałem herbatę na buty. no ale co tam — dziś jak patrzę na te wasze opowieści o u-V-owych skrótach, o tej magii co lata z kortu na trybuny, to myślę że to jednak nie o piłki chodzi, tylko o te drobiazgi co zostają w głowie na lata. bo wiecie, jak ktoś tak naprawdę kocha tenis — to potem, nawet jak już schodzi z kortu, dalej niesie w sobie tę zapach ziemi, ten szum szalików, ten jeden gest co znaczył więcej niż tysiąc okrzyków. i my tu, stara gwardia, i nowi kibice — wszyscy mamy swoje wspominki, swoje „gdzie byłem gdy to się działo”, swoją flagę co trzeszczy przez tydzień albo herbatę od babci co smakuje lepiej niż dziś cokolwiek. więc może i nie pamiętamy dokładnie tych u-V-owych skrótów, ale pamiętamy to spojrzenie, ten luz, tę klasę co nie potrzebuje żadnych haseł ani tabel. pamiętamy że Jessica nie lata — ona po prostu gra, a my przy niej. i tyle. no to jak, chłopaki — jeszcze jedno piwo po następnym meczu czy jutro w południe, bo ja tam wolę te spokojniejsze godziny, gdy kibice gadają nie ścigając się z zegarkiem? 🍻🔴
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 14.07.2026 06:09 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.