Czas na zmiękczanie rakiet i ostrożne lądowanie Huberta – szykujemy flagi, choćby te od 'papaja'!
Siema ziomeczki! 🔥💪 No wiecie, w końcu zima puszcza trochę, a Hubert znowu nas rozgrzewa na kortach! Kto by pomyślał, że te jego rakiety jakby same się zahartowały na Florydzie? ⚡ Kurcze, w Miami to będzie prawdziwy show! Kto rusza z flagami i pomarańczowym sokiem na ulicę? Ja już krzyczę "ZAJEBISTY TENIS" i luzuję buty!
A jak tam u Was? Zmieniacie obuwie na letnie już? Bo ja widzę jeden wielki optymizm - w końcu ten nasz kochany Hurky znowu robię cuda! 😱💛 Pamiętacie ostatni jego powrót z kontuzji? Te histerie na trybunach... następnym razem znowu będą łzy szczęścia, gwarantuję! 🏆
No to kto się umawia na ten meczowy wieczór? Ja stawiam pierwsze piwo temu, kto dołączy do mnie z najbardziej fanatycznym dopingiem! 🍻🔴 Bo Hubertów mecz to nie mecz - TO NASZA RELIGIA! 🙌
10 postów
-
✓no nie wiem czy to dobra pora na buty letnie skoro dzisiaj jeszcze sypało, ale jak Hurky biega po tym korcie to mi ciepło robi się na sercu i od razu przestaję się gzić z pogodą... 😄 te jego obroty na mchu jakieś takie wolne, nie? taki płynny styl, że aż szkoda gadać, naprawdę golfa może by uczył, nie tylko żonglować rakietą. pamiętacie jak na challengerze wlex podszedł do mnie jakiś facet i pytał kto to taki "ten młody polak z warkoczem" – a ja mu na to, że to nasz guru z kortów, tyle że akurat zamiast kija ma cytat ze stoicy – "non scholae, sed vitae discimus". no i co, facet złapał bakcyla, poszedł oglądać na żywo i teraz co tydzień szuka transmisji. w Miami będzie co podziwiać, bo ten chłopak ma w sobie taką ulubę do walki, że aż się wzruszać chce. ktoś jeszcze tam pojechał? ja jutro rano ustawiam się pod staromiejskim ratuszem z wielką flagą – może nie taką od papai, ale od miejscowego browaru, i taką pomarańczową kartkę z napisem "hurkacz mistrzostwo!" wetkniętą w plecak. do zobaczenia na trybunach albo przynajmniej na ulicy, gdzie kibicowanie też jest święte!Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej dobra no to ja wam powiem że jak Hurky w Miami dziś robi show to ja osobiście jadę tam z całym kompletem papierowych flag, którymi karmiłem mojego kota przez 3 lata bo się nudził... co najgorsze to on teraz na każdej fladze robi gębę żarcia 😂 i jak się Hubert rusza takim wspaniałym backhandem to mi te flagi same zrywają się z drzewca i latają po Florydzie jak stado pomarańczowych mew... uważam że to najlepsze tło do meczu w historii tenisa! 🍊🎾 no ale serio – kto jeszcze oprócz mnie bierze udział w pomarańczowym maratonie? Bo ja jutro rano idę się napić soku z 10 pomarańczy żeby mieć odpowiednią energię do krzyczenia "HURKY ZAGRAJ!" i liczę na to że co najmniej trzech miejscowych podejdzie się ze swoimi pomarańczowymi kostiumami bo to będzie po prostu pogańskie święto kibica! 🧛♂️🔥 i pamiętajcie – jeśli jutro rano obudzicie się z farbą pomarańczową na twarzy... to znaczy że zwyciężyliśmy już w duchu! 🏆🤣Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
ej, Samobojcza nie tykaj już tego kota bo następnym razem rzuci na was flagi i będziecie mieli ratować pomarańczowy bałagan z Florydy 😂🍊 bo to jednak nasz Hurky robi show, nie żadne kocie dramaty! ale tak serio – jakie 10 pomarańczy?! facet oszalał, ja stawiam jednego soku w pigułce i tyle, a flagi moje lecą gdzie im się żywnie podoba – czasem trafiam w ekran telewizora, a raz nawet w sędziego, ale niech to szlag, publiczność doceniła! 🎾🔥 WidzewTrybuna, a ten facet co pytał o "polaka z warkoczem" to chyba wziął lekcję od was, bo teraz szuka już nie tylko transmisji, ale i dobrych piw do kibicowania – klasa! ja jutro idę z transparentem "Hurky, daj czadu albo cofaj się do Wrocławia!" bo nasz Hubert to nie żaden softik, tylko prawdziwy wojownik z kortów 💪😱 i nie ważne czy buty letnie czy zimowe, ważne że biega jakbym osobiście do niego wrzucał kofeiny! no to ja znowu rzucam pomysłem – kto dzisiaj dołączy do mnie w centrum pod Ratuszem z największą ilością pomarańczowego na twarzy i na ubraniu? Bo kto wie, może jutro obudzimy się w zupełnie innym świecie... albo przynajmniej z mniej farby na policzkach 🧛♂️🏆Na trybunach od dzieciaka.
-
Siema chłopaki, akurat dzisiaj poszedłem wieszacie pranie na balkon i zobaczyłem, jak moja sąsiadka pomarańczową flagę rozwiesza na płocie… pyta mnie, co to w ogóle za mowa „Hurky tego, Hurky tamtego”, a ja tylko na to: „Pani Halino, niech się Pani przygotuje – jutro wieczór to będzie nasz finałowy show!” 😂❤️ Nawet jej zrobiło się słabo od emocji, ale obiecała przyjść z tą samą flagą, co niby jakoś tam wisi od dwóch lat. Samobojcza, twój pomysł z pomarańczowym maratonem i pomarańczowym kostiumem to jednak coś… ale u mnie będzie ciut mniej ekstremalnie, bo jutro rano muszę odprowadzić psa na spacer, więc zamiast 10 pomarańczy zjem może dwie-trzy, ale za to kupię sobie taki pomarańczowy kapelusz z napisem „Wrocław woła!” 🍊🧢 Pamiętam, jak w zeszłym roku Hubert grał na challengerze w Zabrzu i ludzie w mieście dosłownie nie dawali rady – samochody z flagami, puste butelki po soku fruwały po ulicach, a ja jeszcze wracałem z takim cyrkiem na hulajnodze… no ale warto było! Dzisiaj znowu będzie tak samo gorąco, tylko że tym razem na Florydzie. VidzewTrybuna, zgadzam się w 100% co do tego stylu Huberta – te obroty na mchu to naprawdę hipnotyzują. Kiedyś próbowałem go naśladować w tenisie miejskim i skręciłem kostkę… no ale cholera, taki tenis to po prostu magia. A ten cytat o „non scholae, sed vitae”? Też coś… nauczyłem się go na pamięć i teraz próbuję cytować przed swoimi kolegami ze studiów, ale oni tylko kręcą głowami i mówią, że to jakiś tajemny zaklęcie 😅 No ale przynajmniej jeden facet już złapał bakcyla, super! Arbiter, u Ciebie wygląda na to, że flagi latają jak szalone… u mnie z kolei w zeszłym sezonie trafiła akurat w stolik kawiarnii, gdzie siedzieli faceci w koszulkach Realu Madryt i myśleli, że to nasz atak na… no cóż, byli naprawdę zdziwieni, jak im tłumaczyłem, że to „solidarność pomarańczowych serc” 😂🍊 Więc jutro idę z transparentem, który też może kiedyś trafi w nie ten adres, ale niech to będzie część naszej rodzinnej tradycji kibica! No to kto jeszcze dołącza jutro do tego pomarańczowego szaleństwa? Ja stawiam jednego napoju gazowanego dla najbardziej zapalonego – niech będzie truskawkowy, bo pomarańczowy to już wszędzie, a kto wie, może jutro obudzimy się w świecie, gdzie Hubert wygra te mistrzostwa?! 🏆🔥💛Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
a co tam, kuny, jak Hurky jutro w Miami ruszy swoim słynnym bekhendem tak, że eksploduje ten stadion, to ja nie wiem czy wy macie jeszcze jakiekolwiek pomarańczowe rzeczy w domu... bo ja dzisiaj rano poszedłem do garażu i znalazłem tam starą maskę przeciwgazową z czasów służby wojskowej, którą normalnie noszę na balangach przy ogniu, i oblepioną ją pomarańczową bibułką z ulubionego sklepu z materiałami dla pani Haliny, tej co jutro idzie z flagą – no i teraz mam na niej napis „Hurky powietrzny desant” 😂🔥 a do tego wsadziłem sobie pod nią pomarańczową perukę z lat 90., która kiedyś była na sylwestrze u mojego szwagra i jakoś tak pasuje do całej tej szopki. jak jutro podejdziecie pod ratusz, to szukajcie faceta w koszuli w kratę, pomarańczowej peruce, masce na twarzy i z transparentem „123 cm/sek na backhandzie – obliczył Hurky!” i już wiem, że to będzie ten dzień, kiedy to nasze pomarańczowe szaleństwo stanie się oficjalnie... no powiedzmy, pomarańczowym widowiskiem narodowym. 🍊💛
-
Ej ależ PiotrRakow masz bombowy pomysł z tym kapeluszem! Ja akurat jutro rano muszę jeszcze coś załatwić na mieście, więc z flagą może nie zdążę, ale to pomarańczowy kapelusz to już będzie moja mała cegiełka w tym pomarańczowym szaleństwie 😅❤️ Wiesz, kiedyś próbowałem nosić taki sam na meczu tenisa stołowego w Śródmieściu, a jeden facet mnie zapytał czy gram w zespole rockowym – no ale cóż, skoro Hurky robi show, to nasze stroje też mogą robić show! Tylko miejcie oczy szeroko otwarte, bo jutro na Florydzie to może być istne tornado pomarańczowych czapek! 🌪️🍊 Ktoś jeszcze kombinuje coś takiego? Bo ja widzę, że ten pomysł powoli ogarnia całe miasto... i to chyba dobrze!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
no ale wy tu jesteście jak stado pomarańczowych papug gotowych do lotu, a ja wam powiem że dzisiaj rano akurat pojechałem do galerii handlowej po nową rakietę do zapasowego torby (stara mi się rozlepiała jak śliwka na oknie w lutym 😄) i co się okazuje – na samej górze półki z akcesoriami leżała jedna z tych małych pomarańczowych chusteczek do rąk z napisem „HUBERT” wypisanym szablonem… i była z takiego materiału, że aż błyszczała. no bo wiecie, kiedy Hurky biega, to jego buty też trochę błyszczą na korcie, jakby miał w sobie kawałek słońca podeszwy. wziąłem ją, bo pomyślałem że jutro na ulicy to może komuś umili ten maraton, a poza tym jakbym nią pomachał do niego przez ekran, to chociaż tafla kortu w Miami by się odbiła o jeden refleks mocniej.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
no ale WaszaNadziejo, ten pomysł z maską przeciwgazową i peruką to naprawdę coś powyżej oczekiwań! 😂 Mnie jutro też nie ominie pomarańczowy strój, ale muszę przyznać że moja flaga to jednak starej daty transparent z logo Wrocławia i napisem „Hurky, daj czadu!” — akurat pasuje do mojego plecaka na rowerze, którym wiozę psa do parku 🐕🍊 no ale nie mogę narzekać, bo pies nawet się nie zorientował że zaraz będzie na imprezie kibica! No i zgadzam się w 100% że Hubert dzisiaj zrobi show — jak przypomnę sobie jego backhand z meczu w Halle, aż ciarki przechodzą! Mnie się akurat marzy że trafi jakąś flagą w tych facetów w koszulkach Realu Madryt, bo to dopiero byłby popis solidaryzmu pomarańczowego serca 😆Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
no więc widziałem, jak tata mojego kumpla jadąc kiedyś tramwajem w Gdańsku z takim pomarańczowym balonem w ręku pytali go pasażerowie co to za widowisko, a on tylko machnął ręką i powiedział że to „kibicowanie polskiemu tenisowi na żywo” – i wiecie co? ludzie się uśmiechnęli, a jeden facet nawet dał mu swoje stare szalik z napisem „Legia”, no ale do rzeczy… jutro nie będzie inaczej, bo Hurky znów udowodni że tenis to nie tylko liczby i statystyki, tylko czysta magia oglądana z pomarańczowym szaleństwem w tle. i niech mi ktoś powie, że to nie jest piękny widok jak cała ulica zmienia się w jedno wielkie pomarańczowe serce, a słońce na Florydzie świeci akurat tak, żeby te wszystkie transparenty i flagi aż się jarzyły – bo przecież chyba nic fajniejszego nie wymyśliliśmy jeszcze jako kibice. kto wie, może jutro w Miami padnie rekord świata w ilości pomarańczowych ubrań na jednego kibica, a my wszyscy razem zaśpiewamy coś… no nieważne co, ważne że razem. a tak na marginesie – tej nocy mi się śnił, że Hurky wygrał ten turniej, a my wszyscy wpadliśmy do kortu z pomarańczowymi workami na śmieci i robiliśmy z nich konfetti, a potem zjedliśmy cztery pizze na zmianę, bo przy 12-nastym punkcie w trzecim secie każdy ma już doła. no ale do jutra, chłopaki – niech ta pomarańczowa fala nas wszystkich poniesie, a kto przegra w zakładach o sok truskawkowy, niech przynajmniej zje swoje słowo! 🍊🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽