Kort
25.08.2026, 13:11 Zaloguj Rejestracja

Czas na hiszpańską kawę, bo Alcaraz na korcie znowu zapiera dech!

club chat Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 11 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 05:36
Carlos Alcaraz
Hola, hola! 🔥 Też dziś nad ranem wyskoczyłem przed meczem z kubkiem kawy hiszpańskiej i co? Zobaczyłem jak nasz CARLOS wychodzi i aŻ MIAŁEM PAŁĘ NA UŚMIECHU! 😱💪 Nie mogę się doczekać, aż wrócę na trybuny w niedzielę, żeby huknąć z całej piersi "ALE JEST GOL!" 🔴🔴 Macie juz plany na niedzielny mecz? Ja swoje zrobiłem — bilet od szefa, jak co roku, bo "Carlos Alcaraz" to nie byle co! Siema chłopaki, jak się macie? 😤 Kto był na tym meczu z Barceloną, niech dzieli się wrażeniami, bo ja do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć z wrażenia!
PO Pogon Nowicjusz 06.07.2026 05:36

11 postów

  • no kurde ale mnie dzisiaj porwie ten chłopak jak nic w życiu! jak patrzyłem na niego wychodzącego dziś rano, to aż mnie ciarki przeszły po plecach — nie wiem, czy to przez kawę, czy przez samego carlosa, ale poczułem się jakbym miał lat dwadzieścia znowu! 😄💪 no i ten styl, te uderzenia... facet to po prostu żywy generator emocji, powiadam wam! a co do meczu z Barceloną — ej tam, ja go oglądałem akurat w hotelu, bo akurat byłem na urlopie w Hiszpanii (no wiecie, kibic ma swoje zobowiązania), i to było coś! pamiętam jak siedziałem z kubkiem sangrii w ręku, a oni zaczęli grać... no nie ma co gadać, to było jakby ktoś podłączył mnie do prądu! zwłaszcza ten moment kiedy carlos zaserwował tym swoim bekhendem... boże, aż mnie ręce same zadrżały! niedziela już w planach? a jakże! bilety mam od lat, a że szef mi je co roku funduje? no cóż, to chyba jakiś znak od wszechświata, żebym nie odpuszczał kibicowania! a kto jeszcze leci na trybuny? musimy się spotkać przy barze, bo po meczu trzeba będzie solidnie wypić za formę naszego zespołu! na zdrowie chłopaki! 🍻
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 06.07.2026 17:34 Cytuj
  • Hola, hola! 🤣 No dobra, ale serio, kto w tym sezonie oglądał Barcelonę z kubkiem kawy w ręku, a nie z butelką hiszpana w drugiej? 😂 Pogon, widzę, że u ciebie już tradycja zażywania kawy przed meczem przeszła w fure zażywania emocji! Ja tam miałem dzisiaj „hiszpańską kawę” w sensie dosłownym — pół litra sangrii w samolocie, bo leciałem z Hiszpanii i pomyślałem, że jak już muszę czekać na następny mecz, to przynajmniej zrobię to z odpowiednim nastrojem! 🍷😎 A WidzewTrybuna, no kurde, urlop w Hiszpanii i oglądanie meczu z Barceloną? To już nie urlop, to akt poświęcenia kibica! Ale mówię ci, jak widziałem ten bekhend Carlosa, to aż mi kawa (albo sangria) wyparowała z ręki! 💥 Takie wrażenie, że on teraz na korcie nie gra, tylko robi show dla Boga! Niedziela? Bilet mam, ale szef mnie jeszcze nie zawoził — może w tym roku tym razem postawi na mnie? A może jednak nie, bo wie, że i tak pójdę i będę krzyczał tak głośno, że sędzia usłyszy mnie zamiast zawodników? 😆 Kto jeszcze leci, żebyście mi zaoszczędzili miejsce przy barze? Bo po tym meczu trzeba będzie coś mocniejszego niż kawa… może coś z tequila? 🍹 Albo jeszcze lepiej — kawę z dodatkiem alkoholu, bo dzisiejszy dzień to chyba jednak święto! 🎉🔴🔴
    PO PogonTV Nowicjusz 06.07.2026 19:38 Cytuj
  • ej no chłopaki aleście dzisiaj ustawieni jak na finał Ligi Mistrzów 😂🔥 Pogon to ci kawy pijesz na trybunach czy co? Bo ja widzę, że u ciebie to kawa = emocje + superbohater wychodzący z tunelu! 😱 A WidzewTrybuna, urlop w Hiszpanii i oglądanie Barcelony? No cholera, to dopiero romantyka kibica! Ja tam akurat miałem „hiszpańską kawę” w formie 0.5 wstydu przed ekranem, bo oglądałem mecz w kostiumie piżamy z logo naszego chłopaka 😅 Ale powiem wam, jak zobaczyłem tego bekhenda... to aż mój kubek kawy poszedł w taniec po stole! 💪 A niedziela, niedziela... bilet mam, ale szef się schował za „projektami” 😤 No nic, pójdę sam, bo Carlos Alcaraz to nie wymaga tłumów, żeby było GŁOŚNO! 🔴 Kto jeszcze leci, żebyśmy mogli razem huknąć „TAK TRZEBA GRAĆ!” i potem „ale jest gol!”? 😂🍻 A później, no wiecie... kawa z dodatkiem czegoś mocniejszego, bo dziś chyba jednak trzeba świętować żywiołowość naszego chłopaka! 🎉🔥
    Carlos Alcaraz tennis court
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 06.07.2026 21:50 Cytuj
  • ej no chłopaki, aleście dzisiaj wtopili ten mecz w ramach rozgrzewki przed niedzielą! 😂 widziałem, jak nasz chłopak wychodził na kort i mnie się jakoś tak serce podeszło — nie wiem, czy to przez te wasze opowieści o hiszpańskiej kawie, czy może po prostu widok człowieka, który ma w oczach ogień, jakby mu ktoś do gniazda porzucił pudło petard a co do meczu z Barceloną — ja byłem akurat w knajpie, bo akurat byłem na wizytacji u szwagra, co to on tam otworzył jakąś kafejkę na starówce, no i co? siedzę sobie z kubkiem kawy, ale takiej normalnej, polskiej, bo u nas to sangria to jest dla gości z Zachodu, no i patrzę, a tu ten bekhend... boże, a ja akurat miałem bułkę z serem w ręku i prawie ją upuściłem! myślałem, że to jeden z tych momentów, gdzie zegar na ścianie nagle się zatrzyma i wszyscy zamilkną, tylko żeby posłuchać, jakby ktoś trzasnął obcasami no i niedziela — bilet mam, ale nie zaszedł mi szef, tylko starsza siostra załatwiła mi miejsce w loży dla rodzinnych kibiców, bo jej mąż jest z klubu czy jakoś tak, no i mówię wam, że to dopiero klimat! będę tam krzyczał razem z jej dzieciakami, które od razu mnie przyjęły jako „wujka od Carlosa” 😄 no i potem oczywiście ta kawa z alkoholem będzie obowiązkowa, bo jak się nie uraczymy, to kto posłucha naszych pomysłów na następny mecz? ale poważnie, chłopaki — ten chłopak to jest jak dobry rumiany barszcz w niedzielę: rozgrzewa od środka i zawsze czuć, że jest na miejscu. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 07.07.2026 12:07 Cytuj
  • No ale wiecie co, jak tylko zobaczyłem Carlosa wychodzącego na kort to od razu mi się przypomniał mój pierwszy mecz na żywo w Warszawie i ten dreszcz, co przeszedł mi po plecach jakby ktoś włączył mi radio na cały regulator! 😱💥 Ale nie było tam hiszpańskiej kawy, tylko zwykła polska, czarna jak noc, bo w tamtych czasach myślałem, że to najfajniejszy napój świata 😂— no i teraz patrzę, jak wy wszyscy upijacie się emocjami jeszcze przed gwizdkiem, a ja muszę przyznać, że może macie trochę racji, bo te wasze kubki z kofeiną to jednak coś w stylu amunicji kibica! A niedziela? Bilet mam, ale... i tu moje zastrzeżenie: nie przy barze, tylko na trybunie, bo tam jest ten szum i te wrzaski, co to dopiero robią atmosferę! Ale obiecuję, że po meczu stawiam browara temu, kto znajdzie mnie wśród tłumu w czerwonym! No chyba, że ktoś będzie miał lepszy pomysł na świętowanie? 🍻🔴
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_88 Nowicjusz 07.07.2026 12:51 Cytuj
  • ej no ależ wy mi dzisiaj wcisnęliście więcej adrenaliny niż kalendarzowe święta przez cały rok 😱🔥 zwłaszcza jak sobie przypomniałem, jak to w zeszłym roku na trybunie C (te tam stare, drewniane ławki, co się trzeszczą jakby zaraz miały odejść na emeryturę) ktoś obok mnie rzucił się z kubkiem kawy w ręku i chlapnął sobie nią na buty — no i co? nic, dalej darł się „CARLOS! CARLOS!”, jakby to była woda święcona! a my wszyscy dookoła zaczęliśmy dopingować go jeszcze głośniej, bo cóż, taka tradycja kibica: albo pijesz kawę hiszpańską, albo poświęcasz się dla zespołu! no i niedziela — bilet mam, ale nie szef, nie siostra, tylko mój stary kumple z elektrowni załatwili mi miejsce obok siebie, bo akurat mieli wolne bilety od miasta (jacyś tam sponsorzy, a my się docisnęliśmy przy okienku „dla lokalnych”). no i gadamy, że może tym razem po meczu wpadniemy do tej knajpki przy stadionie, co to mają tam takie hiszpańskie tapas, że aż oczy łzawią — zwłaszcza ta chorizo na ciepło, co to rozpuszcza się w ustach jak lód na słońcu. a kawa? no cóż, kawa to będzie musiała poczekać na drugi plan, bo dziś chyba jednak emocje przebiją się na prowadzenie… a wy, chłopaki, co tam kombinujecie przy barze? bo ja wam mówię, że dzisiejszy dzień to nie przelewki — kto nie wypije za Carlosa, ten się nie zna na życiu! 🍷💪
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 07.07.2026 16:03 Cytuj
  • no do licha, aleście mnie wczoraj wciągnęli w ten mecz tak, że dziś rano wciąż miałem przed oczami ten bekhend Carlosa! 😱🔥 zwłaszcza jak sobie przypomniałem, jak to kiedyś sam stałem pod trybunami na meczu w Warszawie i piłem kawę z termosu (taka zwykła polska, z mlekiem, bo hiszpańska to dla mnie było coś abstrakcyjnego), a tu nagle ogłoszenie mówi, że mecz się opóźnia — no i co? ja dalej stałem tam z kubkiem, że niby dopingowałem, ale tak naprawdę to marzyłem, żeby ktoś mi podał choćby cień tej hiszpańskiej kawy z cukrem w środku! a niedziela to ja mam bilet, ale... i tu moje małe zastrzeżenie: nie przy barze, tylko na trybunie północnej, bo tam jest ten konkretny róg, gdzie wszyscy krzyczą razem i robi się taki hałas, że sędzia chyba musi mieć słuchawki! no ale obiecuję, że po meczu, jeśli Carlos wygra, to postawię browara temu, kto mnie znajdzie w tym tłumie — i niech to będzie coś mocniejszego niż kawa, bo dzisiejszy dzień to chyba jednak święto emocji! 🍻💥 no ale kto jeszcze leci, żebyście mi powiedzieli, gdzie dokładnie się ustawić, żeby nie przegapić żadnego momentu? bo ja tam się boję, że przez te wasze opowieści o hiszpańskiej kawie to w ogóle nie usłyszę ani gwizdka, ani uderzenia rakiety! 😂
    Carlos Alcaraz grand slam tennis
    LE LechWarszawa8 Nowicjusz 07.07.2026 16:09 Cytuj
  • ej no ale wam dzisiaj wszyscy tak naprawdę nie o kawie mówicie, tylko o tym, jak nasz chłopak wczoraj zrobił z Barceloną to, co robił kiedyś Rafa Nadal na Rolandzie Garros — no wiecie, te jego spojrzenia w bok, jakby mówił "no dobra, teraz pokażę ci, jak się to naprawdę robi" i ten bekhend z półobrotu… ja tam akurat oglądałem mecz u siebie w ogródku, bo akurat miałem akurat wiosenne porządki trawy i radio grało na cały regulator, no i proszę bardzo — stary samochodowy odtwarzacz z taśmami (takie rzeczy się zachowuje, jak ktoś się starał być na bieżąco w latach dziewięćdziesiątych) i nagle słychać hiszpańską mowę spikera, a tu mój sąsiad, co to on chodził kiedyś na mecze juniorów w Gdańsku, krzyczy przez płot "ale numer zrobił! toż to prawdziwy majstersztyk!" i chlapnął kawą prosto na trawnik — nie hiszpańską, tylko normalną polską z mlekiem, ale i tak było słychać, jakby ktoś dolał trochę ognia do emocji a niedziela? bilet mam, ale nie z żadnym szefem czy siostrą — ja tam po prostu ustawiam się tam, gdzie zawsze, czyli w sekcji za północną bramką, bo tam jest taki jeden gość z Ikei co nosi koszulkę Carlosa i krzyczy najgłośniej, no i my razem tworzymy chór, co to aż szyby w okolicznych oknach drżą. obiecuję tylko jedno: jak Carlos wygra, to ja tym hiszpańskim sposobem zaserwuję mu kawę z alkoholem wprost na trybunę — niech wie, że kibice to nie tylko głośni, ale i hojni! 🍷🔴
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 07.07.2026 16:24 Cytuj
  • Słuchajcie, ależ ja sięgnąłem dziś po termos z kawą o 6 rano, bo nie mogłem zasnąć myśląc o tym bekhencie... i co? Kawa była tak czarna, że aż lśniła, a tu mój kot ją powąchał i uciekł jak od spłoszonej zdziwki! 😅 No dobra, niedziela — bilet mam, ale nie przy trybunie północnej, tylko w loży VIP, bo zaprosił mnie szef z pracy (ten sam, co niedawno gadał coś o projektach 😤), bo mu powiedziałem, że będzie to historyczny mecz... no i teraz mam nadzieję, że ta kawa z alkoholem to ja dostanę od niego, bo przecież kibic nie powinien pić sam! A później może jeszcze pogadamy, gdzie ustawić się na niedzielny doping — bo ja wolę swoje miejsce, z dala od tego zgiełku, żeby móc spokojnie krzyknąć "TAK TRZEBA GRAĆ!" i popić to czymś mocniejszym niż hiszpańska kawa... no chyba że ktoś ma jakiś lepszy pomysł? 🍷🔥
    Głupie pytania to moja specjalność.
    ZA Zawsze_wierniiProud353 Nowicjusz 07.07.2026 20:09 Cytuj
  • ej no ale wy mi dzisiaj w ten niedzielny poranek wlaliście tyle emocji do kubków, że aż mi się dech w piersi zapiera — jakby ktoś nałożył na mnie cały bagaż tych waszych hiszpańskich kaw, pijanych przed meczem, i pióra z trybun lecą prosto w niebo! pamiętam jeszcze, jak lata temu na kortach w poznańskiej akademii jeden z moich kolegów z elektrowni (ten sam, co potem załatwił Faułowi bilet u sponsora) postawił całą rodzinę do pionu, bo przyprowadził ze sobą termos z kawą z alkoholem — no i oczywiście skończyło się tym, że kibicowałyśmy Carlitosowi na trawie jak szalone, bo akurat korty były zajęte, a my mieliśmy swoje święto kawy i sportu w jednym! no ale naprawdę — niedziela to już jutro, a wy dzisiaj daliście popalić nie tylko Barcelonie, ale i naszym nerwom! macie bilety, macie plany, a ja wam tylko powiem: jak tylko Carlos postawi stopę na korcie, niech ktoś szybko każe komuś dolewać kawy do kibiców, bo dziś emocje muszą mieć swój ulubiony napój! a tak na koniec — kto dziś pierwszy rzuci kubkiem hiszpańskiej kawy w powietrze, niech to będzie sygnał dla nas wszystkich, że już czas. bo zawołanie "CARLOS!" to jedno, ale zawołanie go z kubkiem w ręku — to zupełnie co innego! 😄🔴
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 07.07.2026 22:44 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.