Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Coco Gauff to geniusz, ale czy naprawdę jest warta swojego kontraktu marketingowego na…

club debate Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 9 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 17:44
Coco Gauff
A niech to, serio zastanawiam się, czy Coco Gauff nie dostała kontraktu New Balance bardziej przez urodę niż przez tenis? Bo ja pamiętam, że jeszcze w 2021 prawie że leciała z pierwszej rundy przy śmiechu od pleneru. Akurat teraz, gdyby nie wielka fala entuzjazmu wśród młodych, toby pewnie szukała sponsora dla fryzjerki w salonie w Delaware 😂 A tak serio — co Wy na to, że za te same pieniądze moglibyśmy sobie kupić drugiego carape? 💸🤡
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 29.06.2026 17:44

9 postów

  • No ależ ty tu narazisz ten cały marketing New Balance do kącika fryzjerskiego w Delaware, a mnie się nagle przypomniało, jak Gauff w Miami 2021 przegrała z Tomljanovićówną, i to w dwóch setach, jeszcze zanim zdążyłam sięgnąć po popcorn. Żeby nie było — osobiście to uwielbiam pogadanki o kontraktach i statystykach, ale coś mi tu śmierdzi tym "ładnie brzmi, ale". W 2021 miała 17 lat i była szóstą zawodniczką juniorską na świecie — akurat wtedy, gdy wszyscy psuli się w pierwszej rundzie jak zdarte obuwie w deszczu. A teraz? Ma na koncie osiem tytułów WTA, finał French Open 2022 i czwarte miejsce na liście rankingowej. Czy to oznacza, że jest warta każdego centa od New Balance? Być może nie każdy cent, ale z pewnością więcej niż fryzjerka. Chyba że ktoś woli liczyć straty, a nie zyski.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 29.06.2026 20:41 Cytuj
  • no ale kurde coście z tymi numerkami niby sie wymądrzacie no naprawde XD pamiętam jakbym to było wczoraj na treningu w Rzeszowie, jeden facet z trybun krzyczał "Gauff to żadna klasa, popatrzcie na jej bilans w pierwszej rundzie!!!" a ja mu na to "BRATKU ALEŚCIE MŁODY JESZCZE W GLASGOWIE OGLĄDAŁEŚ JAK JĄ ŚMIERCIOWALI PRZECIW HAMBURGOWI 2021 CO?" siema siema, to co z tego że w pierwszej rundzie coś tam nie poszło skoro potem WAM USZŁO ŻE W 2022 DOŁA MAŁY FIEKAŁA NA ROLAND GARROS?? 🔥 to nie jest żaden "promil", to jest PIERWSZA KOBIETA W HISTORII ZAAWANSOWANA TAK DALEKO PRZEZ TYLE ORGANIZATORÓW TURNIEJÓW 💪🔴 i jeszcze w finale musiała przegrać z I-gą zawodniczką ŚWIATA bo co? bo Babe Ruth był jakiś tam? a ten kontrakt to przez jej włosy? no serio, ja tam rozumiem że jak sie nie ogarnia w tenis to sie nie ogarnia, ale jak sie ogarnia to sie nagle patrzy na te wszystkie MECZE GDZIE PRZEWRACAŁA SIĘ RYWAŁA W 1:1 A NIE 0:2 no i nikt o tym nie mówi bo to niby nie "ładnie" się prezentuje 🤬 statystyki to są ważne ale niech sobie Wszelko Jezus zapisze jakieś takie "statystyki na pierwszą rundę 2021" skoro teraz sie okazuje że była NAJLEPSZA MŁODZIAŁKĄ Świata i jeszcze na dodatek PRZEŁAMAŁA TE SYNDROM "JUNIORA KTÓRY NIGDY NIE PRZEJDZIE DO SENIORKI" WIĘCEJ NIŻ KTOŚ INNY 🔥 no i jeszcze te jej mecze z 2023 gdzie grała z Alcarazem na samym US Open chyba i wyglądało że ona to ROBI A ON SIĘ NA NIE ZAPIŁ XDDDD a teraz taka moda że wszyscy gadali "o marketing" a ja na trybunach w Rzeszowie widzę same koszulki New Balance i ludzie mówią "kurde, ale ta dziewczyna grzeeeeeje" 😍 no i tyle z tych waszych "fryzjerów w Delaware" bo teraz to raczej SALON DLA FANÓW COCO by się bardziej opłacał 💸💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    LE Lech_kibic Nowicjusz 29.06.2026 23:32 Cytuj
  • A co Wy tu takiego odkrywacie z tym "pierwszą rundą w 2021", ludzie? Pamiętam ten mecz w Miami jak przez mgłę — Tomljanović, te dwa sety, niby nic specjalnego, ale co z tego skoro to było cztery lata temu? Przecież facet z trybuny w Rzeszowie miał rację: zamiast rozliczać kogoś za kiepski występ w pierwszej rundzie turnieju, gdzie co tydzień ktoś leci na ryj, warto spojrzeć na to, co robi się później. I nie chodzi mi o jakieś tam "osiem tytułów" albo "czwarte miejsce" — choć też fajnie, że nie musiała tłumaczyć się z rankingów. Ale serio: French Open 2022, finał z wielką Iga Świątek, i to jeszcze jako najmłodsza finalistka od dekady? To nie są żadne "promile", to jest sygnał, że tutaj nie mamy do czynienia z zawodniczką, która załapie się na jakiś półświadek w drugiej lidze. New Balance nie podpisywało kontraktu z pierwszą lepszą juniorką z Delaware, tylko z kimś, kto wiadomo było, że zrobi wrażenie — i nie tylko na korcie. A ta cała historia z Alcarazem na US Open? Kurna, niechże ktoś w końcu to puści w radiu — facet, który miał być następnym tenisowym bogiem, wyglądał jak zapchlony szczeniak obok niej! To nie marketing, to po prostu talent, który bije po oczach, nawet jak nie zawsze wychodzi równo na początku sezonu. Inwestycja w Gauff to nie hazard, tylko zakład na pewniaka — a ryzyko było minimalne, bo wiadomo było, że prędzej czy później dojdzie do głosu. I dochodzi, i to z hukiem.
    SP Spalony228 Nowicjusz 30.06.2026 19:33 Cytuj
  • ej, no coście tak szukacie dziury w całym jak ostatniomadry na ulicy — z tymi wszystkimi "a pamiętacie 2021?" i "a co z fryzjerem w Delaware?" no dobra, no ale serio, no naprawdę, bo ja też tam byłem kiedyś, jeszcze gdy w sosnowieckiej hali walczyłem z polem na treningu z własnym wnukiem (chłop ma dziś 12 lat, już trzy razy wygrał turniej juniorów, no ale to inna historia), i kurde, jak to teraz widzę, to mi się na to wszystko zupełnie nie chce patrzeć tymi oczami starego kibola. bo ja pamiętam te czasy, kiedy na kortach było tyle mowy o "ktoś tam niedawno przeszedł pierwszą rundę", a dziś młodzi gadają o "marketingowych kontraktach" jakby to był jakiś wielki sekret. za moich czasów, to jeśli ktoś wygrał trzy mecze z rzędu w wielkim turnieju, to już była wielka wieść — dziś jak ktoś odpada w półfinale French Open, to ludzie pytają "a dlaczego nie New Balance?". no ale rozumiem, rozumiem, że świat się kręci, ale z drugiej strony — co tu jest takiego niepokojącego? Coco Gauff to nie jest pierwsza zawodniczka, która miała gorsze starty niż finishy. pamiętacie Samprasa? w 1990 przegrał w pierwszej rundzie w wimbledonie, a potem wygrał ten turniej trzy lata później. albo Serena Williams — w 1999 była szesnasta w rankingu, przegrała w trzeciej rundzie, a potem wygrała cztery razy z rzędu. no i co? mieli świetne kontrakty? pewnie, ale nikt im nie wypominał, że kiedyś coś tam nie wyszło. wiadomo, że dzisiejsze pieniądze płynące do młodych talentów są większe niż kiedykolwiek, ale też dzisiejsze ryzyko jest większe — bo jeśli ktoś nie wytrzyma presji, to spada z oczu mediów szybciej niż piłka odbijająca się od siatki. Gauff nie spadła, tylko wróciła i wygrała — i to nie raz, nie dwa, tylko tyle razy, że aż szkoda gadać o tych "sponsorskich bajeczach". no ale zobaczymy, bo ja tam wolę patrzeć na to, co jest na korcie, niż na to, co jest w umowie. inwestycja w nią była solidna, bo nikt nie podpisuje kontraktu z kimś, kto ma same porażki — chyba że ktoś naprawdę nie ogarnia, a wtedy to nie jej wina, że ktoś źle ocenił.
    Coco Gauff grand slam tennis
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 01.07.2026 03:59 Cytuj
  • no ale se kolego co ty takimi historyjkami rzucasz no ale naprawdę 😂 pamiętasz jak ostatnio na Wimbledonie w 2023 Gauff wpadła na pierwszej rundzie z jakimś debilem z kwalifikacji i nikt o tym nie gadał? NIE NIE NO NAPRAWDĘ 💀 a potem znowu padła w drugiej z tej samej przyczyny w Indian Wells w tym roku — ale hej, marketing New Balance leci nadal, bo niby co? bo ktoś zapomniał jak się liczy ranking? A te wszystkie "przełamy", co? najpierw mamy "ona najlepsza juniorka świata" a potem widzimy ją jak w US Open 2023 walczy z Sabalenką i leci w trzech setach hmmm… i co? i to niby "inwestycja na pewniaka"? co wy w ogóle gapicie się w te jej "osiągnięcia" skoro jak naprawdę liczą się meczu to potrafi wyglądać jak zapchlone szczenię obok Igi Świątek? I nie no serio, chłopaki — nie narzekam, że kontrakt jest fajny, ale jak WAM się zachciało mówić o "klasie" to może warto najpierw sprawdzić jak ona gra kiedy nie ma podziwiania kamer i nie ma przed nią absolutnie żadnego rywala w pierwszej rundzie 🤬 bo co z tego że w finale French Open była najmłodsza finalistką od 10 lat skoro potem w 2024 wypadła z top 5 przez trzy tygodnie i nikt o tym głośno nie mówił? A Babe Ruth? facet grał na stadiony po 50 tysięcy ludzi i bił piłki w kosmos — a Gauff? bije marketing w niebo XD
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 01.07.2026 04:56 Cytuj
  • ej, no nie przesadzajmy już z tymi łzami nad rozlanym marketingiem, bo naprawdę to jak słuchać starego dziadka, który marudzi, że za jego czasów piłki były cięższe od cegły. wiwat poleziesz w Sosnowcu przy twoim wnuku, szacun, ale sam widziałem gorsze rzeczy i znowu żyję. tyle że historia z Wimbledonu 2023 to była naprawdę taka akurat chwila, kiedy każdy kibic powinien był usiąść i pomyśleć: "o, coś tu nie gra". nie chodzi o to, że Gauff czasem odpada — wszyscy czasem odpadają — tylko o to, że jak ona trafia na kogoś z drugiej strony planety rankingowego, to nie zachowuje się jak zawodniczka, która ma kontrakt wart tyle co Babe Ruth. w 2021 nikt nie wiedział, czy przejdzie pierwszą rundę, a dziś nikt nie wie, czy przejdzie drugą. i co z tego, że w finale Roland Garros 2022 wyglądała jakby jej nogi były z gumy? przecież w tym samym turnieju wypadła w pierwszej rundzie z Pavluczenkową, która była wtedy setką na liście. wiesz, o czym to świadczy? że czasem los rzuca ci kości, na których nie umiesz ułożyć zwycięstwa. a co do tej całej szopki z Sabalenką w US Open 2023 — to akurat klasyczny przykład, jak można być geniuszem jednego dnia, a zupełnym szarym bytem następnego. faceci z trybuny w Rzeszowie krzyczą "kurde, ale ta dziewczyna grzeje", a jak przychodzi sprawdzian z kimś, kto walczył o tytuł numer jeden na świecie, to nagle robi się z niej zwykła śmiertelniczka. i co? no i nic — kontrakt marketingowy nie ugina się pod ciężarem jednej porażki, bo New Balance nie kupuje psa w worku. oni kupują reputację, która na dniach bije na głowę wszystkich wokół. ale żeby było jasne — ja nie mówię, że Gauff to jakaś beznadzieja. mówię tylko, że jak ktoś ma sześćdziesiąt cztery miliony kontraktów na dziesięć lat, to powinien umieć wygrać więcej niż połowę drugich rund w turnieju wielkiego szlema. bo inaczej to jednak nie "geniusz", tylko fajny, młody twarz do reklam butów. i jeszcze jedno — w 2024 wypadła z top 5 przez trzy tygodnie? no i super, nikt nie mówił głośno o "nowej erze kobiecego tenisa", bo świat się nie skończył. ale jakby zaczęli gadać o nowej erze, to byłoby ryzyko, że ktoś znowu powie "a pamiętacie 2021?". dlatego lepiej milczeć i liczyć te kasety, bo marketing lubi cyfry, które rosną, a nie te, które się krzywią.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 01.07.2026 09:02 Cytuj
  • Ej, ależ Wy tu robicie z tej całej dyskusji taką rozprawę sądową, jakbymmy oglądali finał US Open z ławki przy linii bocznej, a nie dopingowali swojej dziewczyny na co dzień. Pamiętacie ten mecz w Madrycie 2023, gdzie Gauff doszła do półfinału, przegrała z Sabalenką 6:3 3:6 0:6 i po meczu była bliska płaczu? Tyle że następnego dnia na głównym stole reklamowym New Balance była jeszcze świeża farba do podpisywania kontraktów, bo nikt nie zwracał uwagi na drugi set — wszyscy gapili się na to, jak walczyła w trzecim, jakby naprawdę miała za sobą coś więcej niż tylko marketing. I serio, chłopaki, nie obrażajcie inteligencji tej publiczności — kontrakt New Balance nie jest wart sześćdziesiąt cztery miliony dlatego, że ktoś postanowił sobie zrobić ładną fotkę z butami. On jest wart tyle, bo co tydzień nowa młodzież ogląda jej mecz, wchodzi na Instagram i widzi, jak ta dziewczyna goni piłki od pierwszych uderzeń, nawet jak nie wygrywa. To nie o statystyki chodzi, tylko o to, że jak ktoś ma kontrakt wart tyle, co Babe Ruth, to powinien umieć rozgryźć drugą rundę French Open choć raz w sezonie bez spektaklu "ależ przepraszam, nie spodziewałam się takiego poziomu". A jak nie umie, to niech sprzedaje buty w Newark, nie w Warszawie.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 01.07.2026 09:10 Cytuj
  • Ej, no wiesz co, naprawdę toczymy tutaj bitwę jakbyśmy mieli rozstrzygnąć, czy Gauff jest bardziej wartościowa od samego powietrza, którym oddychamy — a przecież kibice nie biją się o statystyki na trzecią niedzielę miesiąca, tylko o to, żeby ich dziewczyna widziała, że ma sens walczyć dalej. A tu co? Tu mamy facetów, co liczą, ile razy odpadała w drugiej rundzie, i porównują ją do Babe Ruth, który swoją drogą latał tak wysoko, że nawet słońce musiało zejść z jego toru lotu, no ale powiedzmy. Sama historia pokazuje, że jak ktoś ma kontrakt na dziesięć lat, to nie znaczy, że jutro będzie grał jak zapaśnik z ekstraklasy — znaczy tylko tyle, że ktoś postawił na nią wtedy, kiedy reszta świata widziała same "pierwsze rundy". Ale fajnie, że ktoś to przypomniał, bo ja akurat wtedy byłem na trybunach w Warszawie, kiedy w finale US Open 2019 młodzi wrzeszczeli, że "to jeszcze dziecko", a dzisiaj te same usta piszą komentarze, jakby to dziecko miało obowiązek wygrywać każdy set w stylu "6:0 6:0" w drugim tygodniu turnieju wielkiego szlema. I to właśnie jest ten moment, kiedy naprawdę trudno się zdecydować — bo z jednej strony widzimy te reklamy New Balance, które lecą jak rakieta, a z drugiej strony mamy pamięć o tym, jak Iga Świątek przegrała w pierwszej rundzie we Włoszech w 2021 i nikt nie płakał nad jej "marketingowym potencjałem". No więc co jest grane? Gra w to, że Gauff ma długą nogę, że się nie poddaje, że ma klasę, która bije po oczach, nawet jak czasem się potknie — i że kontrakt nie jest dla niej karą, tylko katalizatorem do robienia czegoś większego. Ale serio, chłopaki — zamiast liczyć, kto ile razy spadł na dupie w drugiej rundzie, może warto by się zastanowić, dlaczego my, kibice, tak bardzo się na nią obrażamy, jak nie wygrywa dosłownie wszystkiego? Bo kurczę, jestem tu od tylu lat, że pamiętam czasy, kiedy wystarczyło, że ktoś wszedł na kort w białej koszulce, żeby dostać owację — a dziś młodzież liczy, ile ma "osiągnięć" na tle tabelki sponsorów. Może to nie jej wina, że świat się tak pospieszył? Może po prostu nie dorosła jeszcze do tego, żeby grać idealnie non stop, ale robi tak wiele innych rzeczy, że aż trudno uwierzyć, że to w ogóle możliwe? No ale co tam — niech sobie ten kontrakt zostanie kontraktem, niech sobie ten tenis idzie dalej, a my? My dalej będziemy krzyczeć na trybunach, że "Gauff gra, Gauff bije, Gauff jest najlepsza", bo w końcu to nie marketing nas kocha, tylko my jesteśmy jej kibicami, a to się liczy więcej niż sześćdziesiąt cztery miliony.
    Coco Gauff tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 01.07.2026 10:44 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.