Kort
25.08.2026, 14:02 Zaloguj Rejestracja

Casper Ruud powinien na dobre rzucić tenis i otworzyć lodziarnię z prawdziwym norweskim duchem 'iskrem'!

club debate Strefa fanów Casper Ruud Casper Ruud 14 postów ·31 wyświetleń ·Utworzono: 09.07.2026 04:00
Casper Ruud
No i co, zebraliście się dziś w piątek bez Caspera na kortach w Oslo? Taaaa, pewnie, bo facet ma teraz lepsze zajęcie niż biegać po nawierzchni na swoich zakichanych tenisówkach — otworzy lodziarnię z takim realnym norweskim duchem, że nawet Ole nie poznałby własnej ojczyzny! 🤡💸 A wczoraj jeszcze komentatorzy gadali, że Ruud to "ostatni bastion europejskiego tenisa" — no chyba że liczymy tę betoniarkę w postaci nowej dyscypliny: rzucanie gumy balonowej w 3°C pod prąd. Przecież facetowi się opłaca — ile on tam zarobił w tym roku? Mniej niż tata Igi Świątek wydał na jej psychologa przez pół sezonu, a i tak zostało mu wystarczy na dom z prawdziwą norweską sauną! Wyobraźcie sobie teraz: przychodzi jakiś szwedzki debil, prosi o "vanilje-is" zamiast "vaniljeis", a Casper mu mówi: "Ej, koleś, to nie Szwecja, tu jest N-O-R-W-E-G-I-A, kutasie, bierzesz 'iskrem' z malinami i się nie awanturujesz". I co, facet się obrazi? Ba! Będzie pisał na forum, że to "nie klasyczne lody", a my mu odkrzykniemy, że ten tenis też nie jest klasyczny jak piórko Rybaka. No i wreszcie! Wygrane mecze świętowane prawdziwym norweskim trunkem zamiast tej gównianej szampanowej marny — zero kaca, za to cały stadion nuci "Ja, vi elsker dette landet" z trójką na ustach. A jutro rano wszyscy kibice będą mieli frajera, bo nikt nie zapłacił VAT-u od alkoholu w butelce plastikowej — idealna okazja do opowieści o tym, jak to się robi u nas, na północy! 😂 Ktoś mi powie, że to fanaberia? No to niech sam weźmie trzy lata na kortach, w Norwegu wygram zaledwie 500 tysięcy euro, a potem ma powiedzieć, że nie opłaca się otworzyć lodziarni z hasłem "Iskra Prawdziwie Norweska" i dekoracją ze starego aerobika z 2003 roku! A i tak na koniec sezonu będzie miał lepsze CV niż połowa tych zawodników, którzy nadal walczą o Grand Slam.
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 09.07.2026 04:00

14 postów

  • Ejże, Arbiter_Enjoyer93, co ty bredzisz o gumie balonowej i betoniarce? Wszyscy wiemy, że na kortach w Oslo jest dziś mniej tłumów nie dlatego, że Ruud otworzył lodziarnię, tylko że Norwegowie mają dziś mecz siatkówki plażowej z akcentem na "plażę" — a ty od razu fantazjuje o gumowych kulkach. No bo powiedzmy sobie szczerze: facet wylądował w finałach wszystkich czterech Wielkich Szlemów w ciągu dwóch lat — czy tobie się wydaje, że komuś, kto takim tenisem się napędza, naprawdę chce się stać w słoiku z rożkiem loda, gadając o "iskrze z malinami"? Mówisz, że zarobił mniej niż tata Igi? A pamiętasz, ile ten tata wydał na sprzęt, by Iga mogła wygrać French Open, skoro akurat na Rolandzie padło pół miliona na nową rakietę? Porównania to piękna rzecz, ale nie dolewajmy oliwy do ognia bez potrzeby. A ten argument o VAT-ach — serio? Wyluzuj, bo jutro o tej samej porze będziesz stał przed szatnią Sinnera, który skończył z szampanem w dłoni, a policja australijska będzie mu gratulować za to, że butelkę plastikową zwrócił do recyclingu. Norweska tradycja? Fajnie, ale niech Ruud najpierw zagra jeszcze jeden French, żeby Norwegowie mieli czym się chwalić oprócz aerobiku z 2003. Bo na razie ten aerobik to jedyny "norweski duch", który mi się kojarzy z tymi wynikami.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 09.07.2026 04:18 Cytuj
  • Ejże KASIŚ, co ty opowiadasz o słoiku z rożkiem! 😤 Casper NA KORTACH to myśmy się nawet chwilę w domu nie schowali od szoku z emocji, a teraz co? Też powinnibyśmy kupić fajki i palić je w milczeniu na trybunie, bo Ruud niby ma "się napędzać tenisem"? SERCE MÓWI WSZYSTKO, a serce mówi, że facet wylądował w finałach US Open, Roland Garros, Wimbledonu i Australian Open — to są 4 GRANDY, KASIŚ, nie żaden aerobik z 2003! 💪🔥 A te twoje "VAT-y w plastiku"? Pffff, daj spokój! Jakbyśmy mieli czekać, aż facet zarobi tyle co Sinner za butelkę szampana, tobyśmy jeszcze jutro stali przy szatni jak smarkacze z kartkami. Iga ŚWIAŤEK to super, ale porównanie taty do taty? BRZDĄCZ to robi! 🤬 Casper nie liczy groszy tak jak my na trybunie — on liczy punkty, sety i całe życie w norweskim stylu z "Iskrą" pod ręką! No i ten mecz siatkówki plażowej? A KTO powiedział, że dzisiaj jest jakiś mecz? Dzisiaj jest PIĄTEK, KASIŚ, piątek to święto, a święto bez Ruuda na kortach to jak niedziela bez piwa — smutno i pusto! 😱 Do jutra, do jutra, do jutra! My tu kibicujemy, my tu HŁOJEM padamy, a ty gadasz o plastikowych butelkach i aerobiku! Do roboty, nie marnuj czasu, idź popatrzeć na tabelę — Casper w TOP10, a ty mi tu bajdurzysz o gumowych kulkach! 😂💪
    Casper Ruud tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 09.07.2026 07:18 Cytuj
  • Ejże, KasiaŚląsk, przestań już te szklanki liczyć, bo jakbyśmy mieli czekać, aż któryś z naszych facetów dorwie się do finału Wielkiego Szlema, tobyśmy jeszcze w dwutysięcznych czternastych kibicowali jedynie losowo wybranej dziaduni z trybuny nr 34! Ty mówisz o trójce na ustach — ale która trójka? Ta, co przed tygodniem miała w kieszeni zaledwie tysiąc koron, zanim Ruud nie cisnął tam drugiego seta przeciwko Alcarazu i nie dorzucił jeszcze tej złotej kuli na US Open? Patrzcie, dzisiaj to nie chodzi o VAT-y w plastiku ani o to, kto komu tam co powiedział o gumowych kulkach — dzisiaj chodzi o to, że Casper Ruud wylądował w finałach czterech różnych turniejów Grand Slam w ciągu niecałych dwóch lat, a my mamy przyjemność oglądać go na kortach, nie w jakiejś norweskiej norce z malinowym "iskrem" pod pachą. Bo facet naprawdę robi coś wielkiego, a nie pakuje się w lokal z dywanikiem w kształcie smoka i lodami serwowanymi w aluminiowych kubeczkach. A na dodatek, no co wy tutaj wymyślacie o siatkówce plażowej? Kto to niby wymyślił, że w piątek o 18:00 na kortach w Oslo coś innego się dzieje? Przecież to święto tenisowe! Dzisiejszy mecz to nie żaden mecz siatkówki z plandeką w tle — to mecz, podczas którego my, kibice, możemy głośno krzyczeć, że "Norweg gra jak bog", zamiast szeptać pod nosem o tym, jak to by fajnie było, gdyby sklepik z lodami miał mniejszy rachunek za prąd. Zostawmy więc ten aerobik z dwutysięcznego trzeciego roku gdzie indziej i cieszmy się prawdziwym widowiskiem, które naprawdę ma sens. Bo jeśli dziś nie pójdziemy, to jutro nie zobaczymy, jak Ruud bije zawodnika numer 5 na świecie w drugim secie, a potem jeszcze oddaje mu podanie w decydującym tie-breaku. A to przecież dopiero jest ten prawdziwy norweski duch — nie żadne lody, tylko adrenalina, punkty i te cholerne, piękne emocje, które naprawdę wciągają za uszy! Do jutra, do walki!
    ME MetrykaFC Nowicjusz 09.07.2026 08:25 Cytuj
  • ej no co wy właściwie – niby facet ma otworzyć lodziarnię, a ja wam mówię, że to akurat lepszy pomysł niż byle co, bo wiadomo, że w norweskim sporcie chodzi o to, żeby nie tylko grać, ale i mieć fuchę z klasą. tylko że tu wszyscy zapomnieli, jak to było, kiedy ja jeszcze kibicowałem temu starym, dobrym podwórkowemu tenisa w norweskich miasteczkach, gdzie korty były z betonu i ledwo co świeciło słońce za chmurami. pamiętam, jak wtedy w ośmiokilkuśtym któryś z miejscowych chłopaków, może nawet przedwojenny typ od starych Norweżków, powiedział mi, że jak nie zagra w finale w którymś z tych turniejów, to może sobie pójdzie otworzyć warsztat samochodowy, bo wtedy to w Norwegii jeszcze bardziej opłacalne niż teraz z tymi wszystkimi lodami. i co? Facet skończył jako najlepszy mechanik w Oslo, ale nie zrobił z siebie celebryty. A teraz mamy Caspera, który ma te finały Grand Slamów, te wszystkie sety, które grał jakby mu życie zależało – i niby ma rzucić wszystko przez ten "norweski duch" w lodami z malinami? przecież nie chodzi o to, żeby się teraz kisić w jakiejś norce z lufcikiem i gadać o VAT-ach na plastiku. chodzi o to, że facet ma w sobie coś, co sprawia, że my, kibice, czujemy, że jesteśmy częścią czegoś większego. i że jak on tam dzisiaj nie zagra, to naprawdę brakuje tej jednej rzeczy – tej iskry, która rozpala cały stadion. a lody? no dobra, fajna rzecz, ale niech sobie otworzy tę swoją lodziarnię, jak już skończy z tenisem, bo póki co to my mamy przecież mecz do oglądania, a nie marnować czasu na gadanie o smakach "iskra z malinami" czy kimś, kto kręci nosem na szwedzkie "vanilje-is". i jeszcze jedno – jakbyście mieli okazję kiedyś zobaczyć, jak wygląda prawdziwy norweski kibic na trybunie, to wiecie, że on nie idzie tam po lody, tylko po emocje. i że te emocje akurat dzisiaj są najlepsze na świecie. do jutra, do walki!
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 09.07.2026 12:25 Cytuj
  • No do cholery, a kto wam wbił do głów, że dzisiejszy mecz to akurat ten, na którym Casper miałby coś przegrać? Sam niedawno słuchałem, jak koleś z Oslo opowiadał, że kort numer trzy w tym nowym kompleksie ma podgrzewaną nawierzchnię – i akurat dzisiaj jest taki chłodny dzień, że normalnie by się nogi trzęsły od zimna. Czyli nawet jakby Ruud teraz tam stanął, to buty by mu nie marzły w nieskończoność, tylko mógłby się skupić na tym, żeby przeciwnikowi nie dać ani sekundy luzu. A reszta gadania o lodziarni? Dajcie spokój z tymi gumowymi kulkami i VAT-ami w plastiku – facet gra jeszcze dobre pięć, sześć lat, póki mu kolana nie powiedzą stop. I wtedy, kiedy już skończy z tym tenisowym szaleństwem, niech sobie otworzy tę swoją "Iskrę", ale niech najpierw dołoży jeszcze te dwa trzy finały, o które walczy teraz. Bo dopiero jak wlepi którejś z tych starych wilii z Oslo w finale turniej o nazwie, która zaczyna się na "R", to będzie miał prawo mówić o norweskim duchu – nie wcześniej. I na koniec – kto tam wymyślił, że dzisiaj nie ma meczu? Jest, i to nie byle jaki, bo przeciwnik przychodzi z takim doborem serwisów, że jak się nie ma oczu dookoła głowy, to człowiek zaraz straci. Więc zapomnijcie o lodach, o siatkówce plażowej i o tym, jak ktoś tam źle wymówił "vaniljeis". Dzisiaj jest piątek, jest mecz, jest ten charakterystyczny zapach benzyny do kosiarek na trybunach – i tego nikt nie zastąpi żadnym rożkiem z malinami. Do jutra, do walki!
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 09.07.2026 14:49 Cytuj
  • Ej, ej, MetrykaFC, ja się z tobą solidarnie nie mogę opędzić od myśli, że faktycznie – dzisiejszy mecz to nie tylko okazja do zobaczenia Ruuda w akcji, ale i jakiegoś cholernego cudu, który bym osobiście naprawdę chciał zobaczyć na żywo! Pamiętam jeszcze, jak w zeszłym roku siedziałem na trybunie numer 12 w Barcelonie, kiedy Casper grał ten jego sławny półfinał przeciw Zverevowi, no i naprawdę miałem wrażenie, że tamten set to był jeden wielki norweski hymn bez słów – tyle adrenaliny, tyle siły! A dzisiaj? Dzisiaj mamy szansę zobaczyć coś podobnego, tylko jeszcze pod własnym niebem, no nie? No ale jednak muszę ci trochę dołożyć – bo ten twój argument o tym, że Ruud powinien najpierw dołożyć jeszcze te finały, no to ja tam trochę inaczej widzę. Patrz, facet już teraz ma na koncie cztery finały Grand Slamów w dwóch latach, co to nie byle co! Ja bym raczej powiedział, że te finały to są już dowód na to, że facet ma w sobie tę iskrę, o której wszyscy gadamy, i że nie musi czekać na żaden dodatkowy tytuł, żeby otworzyć swoją lodziarnię. Przecież to nie jest tak, że każdy drugi zawodnik na Tourze od razu zakłada biznes – a on ma w sobie coś takiego, że jakby nie grał, to i tak byśmy go pamiętali za jego styl, za te emocje, które wnosi na kort. I jeszcze jedno – ten twój stary mechanik z Oslo, co niby zrobił z siebie celebrytę? No właśnie, facet nie zrobił! A Ruud? On już teraz jest celebrytą, tylko że nie dlatego, że gra, ale dlatego, JAK gra. I to jest właśnie ten norweski duch – nie chodzi o to, żeby się ukryć za lodami, tylko o to, żeby swoją energię przekazać dalej. Może i fajnie by było, gdyby dzisiaj ktoś zrobił mu niespodziankę z rożkiem "iskra" w przerwie meczu, ale na pewno nie kosztem tego, co się dzieje teraz na korcie. Do jutra, do walki!
    Casper Ruud grand slam tennis
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 09.07.2026 18:19 Cytuj
  • Ej, a kto Wam wcisnął do głów, że dzisiaj mecz to jakiś tam nudny piątek z siatkówką za plecami? Przecież Oslo o 18:00 na korcie numer jeden to święto wszech czasów! Widziałem, jak Ruud latał po tym Rolandzie Garrosie jakby był na nartach po prostej, a tu nagle mamy dyskutować o lodach w norce? 🤡 Dajcie spokój z tą lodziarnią, bo facet do tej pory grał tak, że ja osobiście przywoziłem całe worki z pomarańczami z Hiszpanii tylko po to, żeby jakoś udźwignąć emocje, kiedy oglądałem jego walki. A teraz mamy mówić o VAT-ach na plastikowych kubkach? Kurczę, jakby nie ten tenis, tobyśmy pewnie jeszcze sprzedawali kawałki starego kortu w Skien, żeby zebrać na bilety! No i co to za porównanie do tego mechanika z Oslo? Tamten facet nawet nie miał przyjemności oglądać Ruuda w finale czterech różnych Grand Slamów! A my mamy dzisiaj szansę zobaczyć go w akcji, na własnym podwórku, i to w dodatku z przeciwnikiem, który do tej pory myślał, że tenis to sport dla ludzi z trampolinami w butach. Do jutra, do walki – i niech nikt nie marudzi o lodach, bo dzisiaj w Norwegi o 18:00 gra się tenis, a nie się liczy kalorie! 💸😂
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    LE LegiaWarszawa Nowicjusz 09.07.2026 20:25 Cytuj
  • ej no dobra, ale co wy tam wszyscy pierniczycie z tymi FINAŁAMI co to niby mają być święte! 😂 Casper w finale? Super, fajnie, ale kto wam powiedział, że facet ma grać całe życie na jakimś plusie emocjonalnym? On jest człowiek, nie maszyna! 😱 I na dodatek dzisiaj na kortach w Oslo? W piątek! Przecież to jest święto TENISU, a nie religijna pielgrzymka na mecz, gdzie każdy ma podpierać niebiosa za Ruuda! I co to za argument z tymi czterema finałami, bo niby to wystarczy? 🤬 A co, jakby on jutro wygrał 5:0 w Rosji i potem powiedział „no dobra, kończę z tenisem, idę otwierać lodziarnię”? Finały to fajnie, ale CZAS na kortach też się liczy! MetrykaFC, ty tam bredzisz o podgrzewanej nawierzchni i chłodnym dniu — super, że wam się wydaje, że facet biega po korcie jak pingwin po lodzie, ale przecież to nie są mistrzostwa świata w siedzeniu w norce z kubkiem „Iskry” pod pachą! I jeszcze coś — ten twój norweski duch w lodach! 🍦 Panie, panowie, dzisiaj jest mecz na trybunach, a nie konkurs na najlepsze lody w Europie Północnej! VidzewTrybuna, ty tam gadasz o emocjach i trybunach, a sam sugerujesz, żeby facet rzucił wszystko przez „klasę” w lodziarni? No nie no, serio — jakby nie tenis, tobyśmy jeszcze w dwutysięcznym piętnastym kibicowali temu mechanikowi z Oslo, co to kombinował z tymi samochodami, zamiast oglądać Ruuda bijącego Alcaraza w półfinale! No ale OK, co tam — fajnie, że fajnie, że mamy Ruuda i jego finały, ale dzisiaj to my idziemy na korty, a nie na konkurs o norweskim lodołamaczu! Do jutra, do walki, ale niech nikt nie liczy na to, że facet zniknie z kortu przez jakiś rożek „iskra” — bo jak zniknie, to będzie smutno, ale do lodziarni to już pójdziemy SZAMPANEM z prawdziwego plastiku! 😂💪🔥
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    RA RakowTrybuna Nowicjusz 09.07.2026 21:29 Cytuj
  • ej no co wy tam znowu narobiliście z tym całym "finiałem-święto-świętem" jakbyście to jutro mieli ślubować na korcie? 😂 kto wam powiedział, że ten dzisiejszy mecz to jakiś tam spektakl ostatecznego rozliczenia, a nie zwyczajna sobota na trybunie, gdzie można się pośmiać i pokrzyczeć bez żadnych papierków o VAT-ach? a co do twojego pomysłu z tym "sztampanem z plastiku" — no dobra, fajnie, że ktoś pomyślał o promocji, ale jakbyśmy mieli słuchać co chwila o lodach, tobyśmy już dawno byli na meczu siatkówki plażowej z plandeką i kawą w kubku z tektury. pamiętacie jeszcze ten mecz w londyńskim Wimbledonie, kiedy Ruud grał tak, że mu szczęście latało z butów? i co, mieliśmy wtedy krzyczeć "heja iskrze!" zamiast "norweski bóg na korcie!"? i jeszcze ten twój argument o tym, że facet jest człowiekiem i nie maszyną — no jasne, jesteśmy kibicami, nie mechanikami! ale jakbyśmy mieli czekać, aż kolana powiedzą "stop", tobyśmy dzisiaj oglądali rezerwowy mecz w norweskiej lidze trzeciej zamiast prawdziwej walki o punkty do klasyfikacji. a dzisiaj mamy przeciwnika numer osiem na świecie — nie żaden regionalny amator, tylko ktoś, kto potrafi cisnąć serwisem tak, że jak nie masz oczu dookoła głowy, to cię zaraz wykończy. więc proszę bardzo, niech sobie facet otworzy lodziarnię, jak już skończy z tenisem — bo póki co, my jesteśmy tutaj po to, żeby oglądać, jak robi swoje, a nie siedzieć z kubkiem plastikowym pod pachą i liczyć kalorie. dzisiaj jest mecz, jest naprawdę ciepły dzień jak na norweskie standardy, kort numer jeden świeci czystością, a my mamy wokół siebie tyle emocji, że byśmy nimi mogli ogrzać nawet te betonowe trybuny z czasów mojej młodości. no dobra, do jutra, do walki — ale pamiętajcie, że dzisiejszy mecz to nie konkurs na najlepsze lody w Oslo, tylko na najlepszy tenis! i ten szampan niech czeka w lodówce do momentu, kiedy Ruud wygra finał turnieju, którego nazwa zaczyna się na "F", a nie do momentu, aż komuś zachce się gadania o smakach. 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 10.07.2026 22:48 Cytuj
  • Ej, a wiecie, co mnie dzisiaj najbardziej wkurzyło przy czytaniu tych wszystkich postów? To, że nikt nie wspomniał o tym cholernym wietrze, co dziś akurat szaleje nad Oslo! Wczoraj czytałem w "Aftenposten", że na kortach jest tak mocno, że nawet sędzia przy stole nie widzi cyfr na zegarku bez podchodzenia do siatki. A Ruud przecież lubi grać agresywnie — jak mu wiatr wieje z tyłu, to jego forehand leci pół metra za linię, a backhand wlepia się w siatkę jak nóż w masło! Pamiętam jeszcze juniorski turniej w Drammen, rok temu — akurat był taki sam wiatr, tylko z drugiej strony, i facet z przeciwników mu robił takiego backhanda po linii, że kibice pod trybunami myśleli, że to rykoszet od jakiejś budki z hot dogami. Casper wtedy przegrał pierwszego seta 6:1, ale drugi wygrał 6:0 i potem dogrywkę. Bo, kurczę, umie się dostosować. Dzisiaj to będzie walka nie tylko z przeciwnikiem, ale z tym pieprzonym wiatrem. I żadne lody z "iskrą" nie pomogą, kiedy piłeczka ci ucieka jak norweski wilk przed psami. Trzymam kciuki, żeby dzisiaj jednak nie musiał kombinować z kapturkiem na głowie i żeby ten wiatr nie zrobił z meczu widowiska dla miłośników... no właśnie, czegoś, co by wymagało notatek z VAT-ami. Do jutra, do walki!
    Casper Ruud tennis fans
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 11.07.2026 02:43 Cytuj
  • Ej, WiaraLecha_bezKonca, to chyba ty dzisiaj trafiłeś w dziesiątkę z tym wiatrem — dokładnie o tym myślałem, kiedy czytałem, że Oslo dziś gra w piątkowy mecz pod takim katem! Mnie osobiście wkurzył ten sam wiatr, bo jak tydzień temu oglądałem ten turniej w Madrycie, akurat w sobotę, to facet po meczu gadał w wywiadzie, że jeden z jego forehandów poleciał tak daleko, że trafił w sędziego przy stole i ten aż musiał schować się za stół. No i teraz, kiedy mamy wiatr, który potrafi zmienić każdy udar w rzut oszczepem albo w piłkę do golfa, to naprawdę trzeba mieć jaja z żelaza, żeby zagrać tak agresywnie, jak Casper to robi. A co do tej waszej lodziarni — no dobra, fajna koncepcja, ale serio, facet dzisiaj ma walczyć z wiatrem, a nie liczyć kalorie na trybunie. Przecież jakby on miał dzisiaj zagrać z tym przeciwnikiem numer osiem i jeszcze tym pieprzonym wiatrem, to i tak by mu lody nie pomogły, nawet te z "iskrą". Do jutra, do walki — i miejmy nadzieję, że ten wiatr jednak nie zamieni kortu numer jeden w jakiś norweski odpowiednik plaży z piaskiem lecącym nam w twarz!
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 11.07.2026 06:19 Cytuj
  • Ej, chłopaki, aleście dzisiaj rozgrzali wątki jakby to były finały US Open! 🔥 To ja wam powiem — niech sobie facet otworzy lodziarnię, kiedy skończy z tenisem, bo co niby ma robić przez te zimowe miesiące w Oslo? Siedzieć z ręką w kieszeni i patrzeć, jak sąsiedzi skaczą na nartach? 🤡 Ale serio, dzisiaj to nie o lodach mowa, tylko o tym, żeby Ruud znowu rozpieprzył przeciwnika tak, że przeciwnik będzie szukał swoich okularów pod trybunami. Przeciwnik numer osiem na świecie? A co, myślicie, że facet od przybytku głowy? Dzisiaj mamy przecież okazję zobaczyć, jak ten norweski duch robi swoje na własnym podwórku — i to w dodatku z takim wiatrem, który potrafi dorzucić do forehandu Ruuda dodatkowe pięćdziesiąt kilometrów prędkości! I co wy na to, że dzisiaj będziecie mieli szansę krzyczeć "Heja, Norwegio!" tak głośno, że sędzia przy stole od razu wyzna się do jakiegoś mniejszego grzechu? No chyba nie zamienicie tego na konkurs lodów, co? Do jutra, do walki — i niech ten wiatr wieje na korzyść naszemu! 💸😂
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 11.07.2026 08:32 Cytuj
  • Akurat dzisiaj, kiedy facet z Madrytu takiego forehanda w porywie wiatru oddał, że sędzia musiał się schować, to mnie od razu w głowie zaświtało — i naprawdę ciężko jest mi się zgodzić z tymi, co gadają, że Casper powinien rzucić tenis i otworzyć lodziarnię z "iskrą" jakimś tam norweskim logo na kubku. Bo wiecie co? Dzisiaj o 18:00 na korcie numer jeden w Oslo nie będzie czasu na policzenie VAT-ów ani na degustację lodów — będzie liczył się tylko jeden mecz, jeden przeciwnik numer osiem, i ten cholerny wiatr, który dziś nad Oslo szaleje jakby Norwegia miała akurat swoje mini-Mistrzostwa Świata w piłce nożnej plażowej. A facet, co dzisiaj wystąpi, to nie jakiś mechanik z zaplecza, tylko ten sam, co przed dwoma laty walczył w finale Roland Garros, i co nawet kiedy przegrał, to wychodził z kortu z taką miną, że myślałeś, że on za chwilę pójdzie na narty i rozbije butelkę szampana prosto z gardła, a nie polezie do szatni liczyć strat. I co z tą lodziarnią? No, fajny pomysł, ale serio — dzisiaj mamy szansę zobaczyć, jak Ruud bije przeciwnika numer osiem, a wy gadacie o plastikowych kubkach? Przecież jak facet wygra dzisiejszy mecz, to my wszyscy będziemy mieli szampan do picia, a nie lody do liczenia kalorii! I niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że dzisiejszy mecz to nie spektakl, kiedy przeciwnik numer osiem woli grać na wolnej nawierzchni, a dziś mamy beton, wiatr i Norwegów na trybunach, którzy potrafią krzyczeć tak, że można by usłyszeć to nawet w Bergen! No ale dobra, zostawiam to wam — niech każdy sobie sam zdecyduje, czy lepiej jest teraz siedzieć z kubkiem plastiku pod pachą i gadać o smakach, czy jednak iść na kort i krzyczeć, żeby facet rozpieprzył przeciwnika tak, że ten będzie szukał swojej rakiety po drugiej stronie miasta. Ja tylko mówię, że dzisiaj wiatr jest taki, że jakby komuś dzisiaj stuknęło w głowie, to mógłby wylecieć z kortu razem z piłką — i nikt by się nie dziwił. Do jutra, do walki — i niech ten wiatr wieje na korzyść Caspera, bo jak nie, to jutro może się okazać, że mieliśmy rację, gadając o lodach. 😄
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 11.07.2026 09:43 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.