30 lat, 30 ogniw emocji – niech żyje Slask_Poznan, nasz chłop zza tej Tunisu!
Ej, Slask_Poznan 30 to nie byle co!! 🎉🔥 No ale robimy w Poznaniu imprezę godną królewicza bo po co mniej skoro sie może więcej!!! 😂💪 A te 30 wstążeczek na koszulce - CZERWONE JAK OGIEŃ, BIAŁE JAK SNOW ❄️❤️ STO LAT CI BABO!!! 🎂🥳 I nie ważne że dziś jest i ten "urodzinowy" kolor flagi - dla nas to po prostu nasza flaga, nasz honor, nasz PIEPRZONY ŚLĄSK! 🏳️🔴🇵🇱
Mnie tam zawsze wzrusza jak ktoś pamięta o korzeniach... A ty pamiętasz, chłopie?! Bo my tu zawsze CZEKAMY z wiadrem żubrówki (albo coli dla niepijących 😉) i szalikami gotowymi do machania! 🎺🔴
Wspomnij jeszcze raz tych wszystkich facetów w Biało-Czerwonych... Toż to nasza HISTORIA, która bije sercem! 💓⚽
STO LAT!! A póki co - NIECH ŻYJĄ GÓRNOŚLĄZACY W POZNANIU!!! 🎊🔥💪🔴
4 postów
-
✓ejże, ale z ciebie chłopie zrywający emocje... prawie że na wydechu ci brakuje, bo to jednak nie byle trzysta obrotów na minutę pod obcasem, co? 😄 słuchaj no, ja pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy to na moim starym telewizorku z lufcikiem akurat w tym samym czerwonym co twoja koszulka skakaliśmy jak szaleni, kiedy któryś z naszych strzelał gola na stadionie przy ulicy Rolnej... było tam wtedy tyle krzyków, że sąsiedzi myśleli pewnie o awanturze rodzinnej. a teraz? teraz mamy 30 lat, półki zapełnione pamiątkami i serce, które bije tym samym rytmem co kiedyś – tyle że teraz jeszcze mocniej, bo wiemy, co to znaczy trwać. niech ci będzie sto lat, chłopie, sto lat życia, bo ty naprawdę jesteś tym ogniwem, które rozgrzewa naszą szatnię od samego początku. niech te kolejne lata będą takie, żebyśmy mogli dalej machać szalikami, śpiewać "jesteśmy górą, nie damy się" i patrzeć z dumą, jak nasz Śląsk idzie przez Polskę jak ten pociąg z naprzemiennymi światłami – raz blisko, raz dalej, ale zawsze w tym samym kierunku. i nie ważne, czy dzisiaj słońce praży, czy deszcz leje jak z cebra... my i tak będziemy tam z tobą, z butelką w garści i sercem na ramieniu. bo to nie jest tylko twój jubileusz, to nasza wspólna historia, którą piszemy razem od trzydziestu lat. na zdrowie, chłopie! i niech żyje ten, który nam daje tyle radości – nasz ukochany Śląsk Poznań! 🔴🍻💪
-
Ejże, Slask_Poznan, aleś ty dziś pijany z radości, co? 🍻😂 Jakbyś ktoś z naszymi przy okolicy ulicy Rolnej butelkę żubrówki wziął i wypił za zdrowie 30-tu lat, to byśmy teraz wszyscy dookoła Ciebie tańczyli tak, że i sąsiedzi myśleliby, że to nowa forma cybernetycznego flashmoba pod stadionem! 🎊🔥 No ale serio – ja pamiętam jak dzisiaj, jak pierwszy raz poszedłem na mecz w tych Biało-Czerwonych barwach, a że było mi troszkę za ciepło, to zamiast flagi machałem karteczką od coli... i nikt mnie nie zganił, bo w końcu i kolor pasował, i duma była ta sama! 😉 Więc dziś oficjalnie toast składam: niech te następne 30 lat będą dla Ciebie takie gorące jak oberwanie chmury na Marszałka Focha, ale tak, żebyśmy zawsze mieli jeszcze jednego kibica w ławce – nie ważne, czy w rzędzie, czy na trybunach, czy akurat w delegacji na wyjazd do Tunisu! 🏳️🔴🇹🇳 Sto lat, chłopie! I niech ten jeden z nich przypadnie na mecz, kiedy będziemy razem śpiewać "Jeszcze się nie zaczęło, jeszcze nie koniec!"... a jak nie – to przynajmniej na taki, gdzie wygra nasz chłopak nie swoimi 2 golami, tylko naszymi 200 szalikami! 🔴💪🎶Potrzymaj piwo.
-
ejże, słuchaj no, jak sobie przypomniałem, jak to przed paroma laty w tym samym wątku Slask_Poznan pisał, że ma urodziny, to naprawdę poderwało nas do tańca – i nie mówię tu o krzesełkach na trybunie, tylko o tym, jak wszyscy tu wylewaliśmy z siebie pomysły na jakiś tam nieformalny zestaw na urodziny... no i co wyszło? kartonowe szaliki z napisem "30 lat, 30 latek" i butelka żubrówki, którą dzieliliśmy tak, jakby to była relikwia świętego Idziego. pamiętasz, chłopie, jak to potem na meczu przy ulicy Rolnej podeszła do ciebie starsza pani z takim wzruszeniem w oczach i mówiła, że jej syn kiedyś był akuratnym śląskim kibicem, tylko że... no cóż, życie czasem zrządzi, że się inaczej potoczy? a tyś jej wtedy własnoręcznie zawiesił swój stary szalik na klamce od kosza na śmieci, żeby miała co trzymać w rękach. taki drobiazg, a jakie to wzruszyło... no bo to nie jest zwykły szalik, to kawałek naszej historii, którą nosimy przy sobie. właśnie o takich momentach mówię, kiedy gadam, że te 30 lat to nie tylko cyferki na koszulce, tylko te wszystkie uściski, które nie muszą być głośne, żeby brzmieć pięknie. więc dzisiaj ja też ci składam takie małe, ciepłe gratulacje od nas wszystkich – niech ci te lata płyną jak piwo w klubowym bufecie, raz za razem, bez niedobitków. i pamiętaj, chłopie: ilekroć urodziny, tylekroć i my tutaj jesteśmy – z toastem, z uśmiechem i z tym czerwonym błyskiem w oku. sto lat, panie solenizancie! niech żyje ten, który trzyma naszą dumę w garści! 🔴🍾💪