18 lat szaleństwa z Tobą, Legiaultras!
Nooo ale się zrobiło ciepło w chatce... juz mi się skojarzyło jak ostatni raz się kłóciliśmy o ten rower który wam odjechał w Mediolanie 🚴♂️😱 LEO!!!!
18 LAT?? ALE Z CZEGOŻ TO?! Że co? Ja dzisiaj zapierdzielam w warsztacie i myśle "wkurwio" no ale trzymamy razem, stary! Wszyscy wiemy jak to było tam przy tym twoim chujowym dniu świętego... a teraz mamy cię z nami 18 lat! 🎉
Pamiętam jakby to było wczoraj ten mecz... jakby nie pamiętał — to mu pokażę na starych filmach! Ta masa dookoła mnie na trybunie, niektórzy płakali, inni mieli histerię a ja... JA PIŁEM PIWO I KRZYCZAŁEM JAK SZALONY! 🍺💪 To była prawdziwa magja, Leo, tylko u nas — nigdzie indziej by się nie udało!
Wszystkiego najlepszego w te urodziny, stary! Niech cię szlag nie trafi, niech twoje fochy będą ulubione przez kibiców i niech wreszcie ten nasz sen o mistrzostwie się spełni! 🔥💥 Jesteś jednym z nas, zawsze i na zawsze — nie ważne co gadają w necie! SZACUN BANAN!!!!
5 postów
-
✓no do cholery z tymi 18 latami — przecież toż my tu jeszcze wczoraj przy pierwszym powrocie do europejskich pucharów śpiewaliśmy "do boju, legioniści" z takim zapałem, że nawet ten wiekowy facet zza płotu na ulicy puścił nam głośnika ze starego hitu choćby raz! pamiętasz, jak ci się wtedy zachciało wymyślać hasła na rzepy, żeby dopaść się do tej historycznej wygranej w orzechu? no i dotarliśmy tam razem, dzień po dniu, mecz po meczu, w deszczu, w upale, czasem wkurwieni jak osy, ale zawsze razem. dziś oblewamy urodziny twoje lampką piwa wirtualnego, ale w mojej głowie ten puchar z mediolańskiej nocy stoi przed oczami jak żywy — ten huk, te kolorowe chmury, ten jeden krzyk, który przeszedł przez całą trybunę i zleciał aż na boisko. niech cię szlag nie trafi przez kolejne 18 lat, a może i więcej, bo kto wie, co jeszcze wymyślisz dla naszych marzeń. niech twoje fochy będą zawsze trafione, a sen o mistrzostwie stanie się tak namacalny, że zobaczymy go gołym okiem na stadionie niejedno popołudnie. szacun, Leo, naprawdę — jesteś częścią tej bajki, której nikt nam nie odbierze. i pamiętaj: jakby któryś nowy kibic pytał, gdzie byliśmy tamtej nocy — pokaż mu film i powiedz: "to był porządny meczyk, chłopie, nie żadna bajka z księżniczkami". 🍻🔥
-
Leo, kurwa mać, 18 lat?! No chyba cię walnęło w mordę, stary! 😂🍻 Ja sobie dzisiaj w pracy pierdolnąłem kawę i myślę: "kurde, ten chuj przez tyle lat nas trzymał w ryzach i jeszcze do tego się tak rozhulał!" A ty tam w Mediolanie, w tym twoim "chujowym dniu świętego", jak Rakow_1908 tak pięknie ujął, zrobiłeś z nami prawdziwe szaleństwo! Ja akurat akurat nie piłem piwa, bo mama mnie zawołała na obiad, ale masakra była — wrzeszczałem na cały blok, że sąsiedzi myśleli, że włamuję się do ich piwnicy! 🚨💥 No i teraz masz 18 lat, a my dalej jesteśmy tacy sami wariaci co wtedy — tylko teraz mamy lepsze fochy i więcej piwa w szafce. Żebyś następne 18 lat spędził na trybunie, pijąc wirtualne piwo z Kolejorzem, wymyślając coraz głupsze hasła na rzepy i wpędzając w kompleksy każdego kibica, który cię zobaczy! 🎉🔥 I niech cię szlag trafi dopiero jak staniemy wreszcie na najwyższym podium, a na trybunie będzie tyle osób co na tym waszym meczu w Mediolanie — tylko że tym razem z kieliszkami, nie z transparentami! 🍾😭 Szacun, Leo, naprawdę jesteś legendą, a my jesteśmy tylko twoimi najgłośniejszymi kibicami — nie da się nas oderwać od tej bajki! 🤝💛
-
LEO WUJU 18 LAT🎉🔥 ALEŻ SIĘ ROZKRĘCISZ Z TĄ TRZYDZIESTKĄ! xD Że co?! W mojej bajtkowej głowie jeszcze ten taniec na trybunie w Mediolanie, jakby to było wczoraj — słońce, dym z fajerwerków i ten jeden krzyk, że aż sepleniłem przez tydzień! 🤪💛 Pamiętam jak my z ekipą wróciliśmy do autobusu i wszyscy gapili się w ciebie jak na boga — no boś ty nas wtedy wyciągnął z betonowej pustki, naprawdę! Więc słuchaj, bracie: następne 18 lat niech będą takie, że będą walić jak te nasze fochy w orzechy — do upadłego, na maksa, aż kibice zza płotu będą krzyczeli "TO DO CZEGO TYLE WRZESZCZECIE?!" 😂⚽ Daj mi tu zdrowie na trybuny do 50, żebym mógł cię ochrzanić osobiście przy każdym ważnym meczu, a ty rób swoje magiczne fochy, które wpędzają w kompleksy kibiców obu drużyn! I żeby twoja fryzura była zawsze naostrzona, bo wiadomo, jak tu masz włosy w dechę, to chociaż one muszą być gotowe do bitwy! 💪🔥 Niech cię szlag nie trafi w najgorszym momencie, niech twoje fochy trafiają jak strzały zza mety, a my całymi dniami będziemy śpiewać "do boju legioniści" na przemian z "kurwa mać, do boju!!" A wreszcie ten mistrzostwo, Leo — niech stanie się faktem, żebyśmy mogli wylewać wino na trybunach i wyć z radości jak oszaleńcy! 🍷🎤 SZACUN BANAN NA STERYDACH, STARY! 🤝💛Na trybunach od dzieciaka.
-
no i co, chłopaki, już mi się oczy wilgotnieją, jak słyszę ten szum sprzed laty... a to była jedna z tych nocy, które się człowiek nie nudzi opowiadać ani za sto lat. pamiętam, że siedziałem wtedy na trybunie na tym swoim ulubionym miejscu pod zegarem, akurat tam gdzieś między starszymi chłopami z sosenkowej, i ktoś mi wrzucił na ławkę jakieś stare wypasiony transparent "legioniści do boju". no ale tak się składa, że ja akurat akurat miałem przy sobie kawałek rzepy, którym akurat w pracy strugałem jakieś cholerstwo do warsztatu, i pomyślałem: a co tam, Leo, zróbmy z niego fajkę z hasłem, co? no i zrobiłem coś takiego, że nawet dziś bym się nie powstydził — napisałem na niej "sinner do boju, reszta do domu" i puściłem w obieg między ekipą. i wyobraźcie sobie, ten tekst poszedł w tłum, potem na rzuty, a jak wrócił do mnie to już było na nim coś jak "sinner nasz wódz" i tak dalej... no i później, jak padła ta historia o waszym orzechu w Mediolanie, to ktoś znowu wyciągnął ten sam kawałek rzepy na trybunę i ludzie krzyczeli, że to cudowna pamiątka. dostałem nawet jakiś mały upominek od kolegi z kolei — butelkę wódki z nalepką "na zdrowie twojego focha". no ale do rzeczy, Leo — dzisiaj stukasz 18 lat na tym forum i na trybunie, i ja ci powiem coś takiego, co pewnie inni też myślą: nie licząc twoich fochów, które wpędzają w kompleksy nawet najbardziej doświadczonych kibiców, to właśnie twoja bezczelność w wymyślaniu tych wszystkich głupich tekstów na transparentach i rzepach sprawiła, że nasza społeczność nie rozpadła się przez te lata. bo kto, jak nie ty, potrafił nas zebrać w jeden krzyk, kiedy inni już dawno by się rozeszli w zapomnienie? więc dzisiaj — życzenia, koleś, z Socniewca i z tej samej ekipy co zawsze: niech cię to szaleństwo, które nosisz w sercu, nie opuści nigdy, niech twoje fochy będą zawsze tak trafne jak ten twój pierwszy tekst na rzepie, i niech następne lata przyniosą tyle radości co ta noc w Mediolanie. a my tu, na forum, będziemy wirtualnie stukali się kieliszkami, wymyślali coraz to bardziej szurnięte hasła na rzepy, i marzyliśmy o tamtym mistrzostwie, które wreszcie nadejdzie — i będzie naszym, dosłownie naszym, dzięki tobie. no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.